Dodaj do ulubionych

praca w Kanadzie dla dentysty

IP: *.nat.tvk.wroc.pl 07.09.06, 22:04
Bardzo chciałabym wyjechac do Kanady ,do pracy w swoim zawodzie.Co powinnam
zrobić i gdzie mam szukac pomocy,aby móc wyjechać?Najlepiej w okolicach
Toronto. Czy tez powinnam zdać egzaminy,tak jak w przypadku lekarzy
medycyny.Mam kilka lat praktyki.I chciałabym coś zacząć działać w tym
kierunku.Proszę o informacje.
Obserwuj wątek
    • sylwek07 Re: praca w Kanadzie dla dentysty 07.09.06, 23:11
      zobacz na tej stronie:

      www.cic.gc.ca/english/index.html
      oraz na tym Forum:

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23005
      • Gość: breakdens Re: praca w Kanadzie dla dentysty IP: *.nat.tvk.wroc.pl 08.09.06, 10:48
        dzieki sylwek07
        widzę ,że czuwasz.Dzięki za info.
        Może napisze się też jakiś dentysta,który wyjachał i będzię mógł chociaż trochę
        mną pokierować.Wszelkie informacje mile widzine.
    • ratpole Re: praca w Kanadzie dla dentysty 10.09.06, 06:50
      Gość portalu: breakdens napisał(a):

      > Bardzo chciałabym wyjechac do Kanady ,do pracy w swoim zawodzie.Co powinnam
      > zrobić i gdzie mam szukac pomocy,aby móc wyjechać?Najlepiej w okolicach
      > Toronto. Czy tez powinnam zdać egzaminy,tak jak w przypadku lekarzy
      > medycyny.Mam kilka lat praktyki.I chciałabym coś zacząć działać w tym
      > kierunku.Proszę o informacje.

      Od kilku lat nie uznaje sie dyplomu uzyskanego w kraju innym niz Kanada. W tej
      chwili musialabys konczyc (ponowic) studia w Kanadzie. Rzecz niezwykle
      kosztowna, ale bez kanadyjskiego dyplomu nikt cie nie zatrudni.

      • logar Re: praca w Kanadzie dla dentysty 10.09.06, 07:55
        ratpole napisał:

        > Od kilku lat nie uznaje sie dyplomu uzyskanego w kraju innym niz Kanada.

        Amerykanski jest uznawany , kto ma dyplom z innego kraju musi skonczyc w
        Kanadzie dwuletnia szkole , zdac egzamin , otrzymac prowincyjny certyfikat i
        moze szukac pacjentow .
        • Gość: Doctor Re: praca w Kanadzie dla dentysty IP: *.proxy.aol.com 10.09.06, 08:39
          > Amerykanski jest uznawany
          - Wtedy pracuje sie od razu w USA, po co wtedy Kanada? Chyba, ze lubi sie lasy.

          >kto ma dyplom z innego kraju musi skonczyc w Kanadzie dwuletnia szkole , zdac
          >egzamin , otrzymac prowincyjny certyfikat
          - A wiec podsumujmy: dwuletnie studia, egzamin, licencja w danej prowincji.

          >i moze szukac pacjentow.
          - Ciekawe, jak on tych pacjentow znajdzie? Musi byc gdzies zatrudniony, przez
          jakas klinike dentystyczna. Albo musi zalozyc wlasna klinike, wyposazyc ja,
          oplacic recepcjonistke, billera, technika, higienistke. To chyba nie sa detale?
          • witek_czertwertynski Re: praca w Kanadzie dla dentysty 10.09.06, 10:46
            Akurat w wypadku polskiego dentysty latwo znalezc pacjentow, wystarczy
            informowac,ze mowi sie biegle po polsku i zawsze sie jakas niedorajda nie
            dajaca sobie rady w angielskim znajdzie.
            Dentystow (w tym polskich) jest w Kanadzie zatrzesienie i pacjenci swobodnie
            moga sobie wybierac. Jest ich chyba za duzo, dlatego ogranicza sie mozliwosci
            uzyskania licencji.
            Za dawnych czasow robilo sie kurs 2 tygodniowy, jesli sie mialo kilka lat pracy
            a nastepnie jakas praktyke u dentysty i trzeba bylo zdac egzamin. Egzamin
            polegal na tym, ze przydzielano dentyscie co ma robic: a to wyleczyc grzybice
            zeba albo wyleczyc okreslony zab np.1. Trzeba bylo sobie znalezc pacjenta,
            ktory mial okreslone dolegliwosci z zebami.
            Oczywiscie nalezy sobie wynajac pomieszczenie i kupic sprzet dentystyczny. A to
            wydatki rzedu 40-50 tysCAD. Sadze jednak, ze w takim wypadku banki chetnie
            udzielaja pozyczek.
            • Gość: breakdens Re: praca w Kanadzie dla dentysty IP: *.nat.tvk.wroc.pl 10.09.06, 22:58

              witek_czertwertynski napisał:

              > Akurat w wypadku polskiego dentysty latwo znalezc pacjentow, wystarczy
              > informowac,ze mowi sie biegle po polsku i zawsze sie jakas niedorajda nie
              > dajaca sobie rady w angielskim znajdzie.
              > Dentystow (w tym polskich) jest w Kanadzie zatrzesienie i pacjenci swobodnie
              > moga sobie wybierac. Jest ich chyba za duzo, dlatego ogranicza sie mozliwosci
              > uzyskania licencji.
              > Za dawnych czasow robilo sie kurs 2 tygodniowy, jesli sie mialo kilka lat pracy
              >
              > a nastepnie jakas praktyke u dentysty i trzeba bylo zdac egzamin. Egzamin
              > polegal na tym, ze przydzielano dentyscie co ma robic: a to wyleczyc grzybice
              > zeba albo wyleczyc okreslony zab np.1. Trzeba bylo sobie znalezc pacjenta,
              > ktory mial okreslone dolegliwosci z zebami.
              > Oczywiscie nalezy sobie wynajac pomieszczenie i kupic sprzet dentystyczny. A to
              >
              > wydatki rzedu 40-50 tysCAD. Sadze jednak, ze w takim wypadku banki chetnie
              > udzielaja pozyczek.


              czy Ty Witku pracujesz jako stomatolog? Skąd masz te informacje? Czyli żaden z
              polskich stomatologów nie "porywa " się na pracę w Kanadzie w dzisiajszych
              czasach?Czyli mam się poddać?Poradź proszę
              • witek_czetwertynski Re: praca w Kanadzie dla dentysty 11.09.06, 02:56
                Coz ja Ci moge poradzic, kiedys kibicowalem znajomemu dentyscie w robieniu
                uprawnien do pracy, stad wiem. To bylo jednak 10 lat temu. Nie jestem dentysta,
                jestem inzynierem mechanikiem. Jak teraz wyglada sprawa z tym wszystkim
                szczerze Ci powiem, ze nie bardzo wiem.

                Pewnie furore w Kanadzie zrobilyby podobnie jak to sie stalo w Szwecji, polskie
                kliniki dentystyczne, gdzie za uslugi brano by duzo mniej (a i tak swoje byscie
                zarobili!)a jak wiadomo polscy dentysci nie sa zli. Do tego trzeba jednak calej
                sieci takich tanich klinik i nie wiadomo, czy dentysci miejscowi nie
                zaprotestowaliby przeciw czemus podobnemu.

                Nie ma co miec kompleksow, roznica miedzy dentysta polskim i kanadyjskim polega
                na tym, ze ten pierwszy jest mniej przyzwyczajony i obeznany z
                najnowoczesniejsza aparatura. A to przeciez jest zawsze do nadrobienia.
                Na Twoim miejscu przede wszystkim zebralbym troche pieniedzy i probowal skladac
                papiery do Kanady, najlepiej chyba do Alberty. Tam nie ma ludzi. Wiec
                potrzebuja kazdego, nie tylko wyksztalconych. Zawsze stamtad mozna sie
                wyprowadzic gdzie indziej.

                Poczytaj sobie uwaznie i pomysl, co mozesz zrobic:
                www.cic.gc.ca/english/index.html
                Zycze powodzenia i gratuluje odwagi.
                W.Cz
            • ratpole Re: praca w Kanadzie dla dentysty 11.09.06, 00:47
              witek_czertwertynski napisał:

              > Jest ich chyba za duzo, dlatego ogranicza sie mozliwosci uzyskania licencji.

              Zauwazylem, ze prawie na kazdej "plazie" jest dentysta, a nie na kazdej jest
              pizzeria :))
              Do tego sa jeszcze dentysci ulokowani w roznych "professional buildings".
              Wyglada mi na to, ze w Toronto jestes wiecej dentystow niz pizzerii.

            • Gość: Dosia Re: praca w Kanadzie dla dentysty IP: *.us.infonet.com 03.10.06, 21:42
              Z ciekawosci - co to jest grzybica zeba...???
        • Gość: breakdens Re: praca w Kanadzie dla dentysty IP: *.nat.tvk.wroc.pl 10.09.06, 22:52
          Do logar i Doctor
          Czy ta nauka trwa naprawdę 2 lata? To pewne? wielka szkoda, obcięliście mi
          skrzydła,sądziłam że może wystarczy rok.Czyli nie mam szans na to by tam zacząć
          pracować w zawodzie....może coś sie pozmieniało?
          • Gość: Doctor >może coś sie pozmieniało? - niestety... IP: *.proxy.aol.com 10.09.06, 23:17
            Nauka trwa MINIMUM 2 lata. Zawyczaj nauka trwa jednak 4 lata aby otrzymac tytul:
            Doctor of Dental Surgery (DDS)
            lub
            MD./M.Sc. - Oral and Maxillofacial Surgery.

            Dyplomy i doswiadczenie z PL niestety NIGDY I NIGDZIE w Kanadzie nie sa
            uznawane. Inna mozliwosc - zostan technikiem dentystycznym, ale na to tez
            potrzeba minimum 2 lat studiow. Bez miejscowego (lub z USA) wyksztalcenia i
            licencji potwierdzonej egzaminem (na dana prowincje) zadna firma
            ubezpieczeniowa nie bedzie respektowala twoich rachunkow za usluge. Poza tym
            nie bedziesz tez miala mozliwosci wykupic ubezpieczenia od malpractice - z tych
            samych powodow. Nie chce ci podcinac skrzydel, ale chyba lepiej pisac prawde...
            • Gość: breakdens Re: >może coś sie pozmieniało? - niestety... IP: *.nat.tvk.wroc.pl 10.09.06, 23:51
              Dziękuje Doktorze(Doctor-mogę chyba odmienić?? :))
              Czyli na czas trwania nauki musiałabym się utrzymać z oszczędzonych pięniędzy..?
              Chyba ,że miałabym szczęście i oczywiście czas,by załapać się do jakieś pracy,w
              międzyczasie?Np na opiekunkę do dzieci lub do sprzątania?
              nie wspomnę o wynajęciu czegos do mieszkania...wprawdzie mam tam rodzinę,ale nie
              wiem,jak przyjęliby tę wiadomość,że chcę tam pracować.
              • Gość: Doctor Wielu ludzi uczy sie i pracuje jednoczesnie IP: *.proxy.aol.com 11.09.06, 00:26
                Moze bedzie to tez w Twoim przypadku mozliwe, szczegolnie, ze juz jestes
                dentystka w PL. Studia powtarzane nie beda dla Ciebie taka straszna nauka...
                Nie przymierzaj sie jedynie do opieki nad dziecmi lub do sprzatania. Sa inne
                mozliwosci. Mozesz np. znalezc cos na swojej dentystycznej uczelni, a to
                pozniej przyda sie do CV. Czyszczenie/obsluga fachowego sprzetu (nie moze tego
                robic zwykla sprzataczka, bo zniszczy, pomyli roztwory, a poza tym nie ma na to
                przeszkolenia). Na pewno tez na kazdej uczelni sa badania naukowe. W tym
                przypadku chodzi o nowe metody leczenia, technik i lekow. W gre wchodza
                probowki, zwierzeta laboratoryjne - do tego nie potrzeba licencji ani
                ubezpiecznia, bo szalka Petriego ani szczur Cie nie pozwa do sadu o
                malpractice. Mozna tez pracowac w bibliotece uczelnianej, w administracji...
                Oczywiscie - sa to prace malo platne, ale sa. Poza uczelnia tez mozesz cos
                znalezc np. w klinice dentystycznej, jako osoba polecona z uczelni. Odwagi!!!
                • n.atalia Re: Wielu ludzi uczy sie i pracuje jednoczesnie 11.09.06, 01:06
                  Doktor, cos tam wiesz o tych badaniach naukowych, ale nie za duzo. Wlasciwie
                  wiesz niewiele. Berakdens wszystko w biologii, biotechnologii moze byc twoje.
                  Jestem w "twoich butach", tylko w US.
                  • Gość: Doctor Oto natalia - typowa polska chamka IP: *.proxy.aol.com 11.09.06, 01:17
                    Chamka z PL musiala zaistniec, bo inaczej watek bylby nieudany, wrecz niewazny!
                    Jak widzicie - dalem autorce watku sam wiele pomyslow, o ktorych NIKT nie
                    pisal, ale natalia musiala zrobic uwage, ze jestem glupkiem. No coz...
                    Jestem lekarzem specjalista, a nie dentysta. Przyznaje, ze niewiele wiem o
                    nauce i specjalizacji dentystow, ale to co wiem jest prawda: zadna z moich
                    wskazowek nie byla bledna. Od blisko 20 lat zyje na emigracji. Po rezydenturze
                    i specjalizacji pracuje w prywatnej praktyce. Mam za soba okres nauki w USA,
                    pracy w badaniach naukowych, praktyki medycznej. Ale wg natalii -
                    > Doktor, cos tam wiesz o tych badaniach naukowych, ale nie za duzo. Wlasciwie
                    > wiesz niewiele.
                    Najwiecej oczywiscie wie genialna natalia...
                    • witek_czetwertynski Re: Oto natalia - typowa polska chamka 11.09.06, 04:55
                      Doctor, masz powazny problem. Jestes zbyt znerwicowany i za bardzo pobudliwy.
                      Jest powod na brzydkie wymyslanie tej dziewczynie? Chyba raczej nie. Ty pisz
                      swoje, ona pisze swoje i juz. Ale zeby zaraz komus do oczu skakac? Zastanow sie
                      nad tym.
                      • Gość: Doctor Witusiu - na razie to ty wszedzie skakales IP: *.proxy.aol.com 11.09.06, 08:51
                        W kazdym watku pysio wydzierales na temat swojego genialnego uniwersytetu
                        MCGill i co to ty nie znaczysz i jak wiele zarabiasz. Zal bylo czytac... A
                        konkretow zawsze dawales malo. A ja rzeczywiscie mam OGROMNY problem, wrecz
                        jestem alergiczny na polskie chamstwo. Naprawde - odwyklem od niego zyjac juz
                        tyle lat w USA. Ale na forum GW - zawsze w jakims najbardziej nieoczekiwanym
                        momencie ktos uczynny chamstwo zaserwuje w pieknej postaci. Voila'!
                        • witek_czetwertynski Re: Witusiu - na razie to ty wszedzie skakales 12.09.06, 07:42
                          Wlasnie a propos chamstwa powinienies sie przeanalizowac...Dlugi pobyt nw USA
                          nic cie nie zmienil pod pewnym wzgledami....
                          Prawda jest, ze jestem absolwentem McGill i doskonale zarabiam i co z tego?
                          Mnie to nie przeszkadza tylko Tobie.
                          • Gość: Doctor Czym tu sie chwalisz? IP: *.proxy.aol.com 12.09.06, 09:41
                            > Prawda jest, ze jestem absolwentem McGill i doskonale zarabiam i co z tego?
                            - Oj, chyba to nieprawda. Kto doskonale zarabia, ten o tym nie pisze.
                  • Gość: breakdens Re: Wielu ludzi uczy sie i pracuje jednoczesnie IP: *.nat.tvk.wroc.pl 11.09.06, 08:10
                    n.atalia napisała:

                    > Doktor, cos tam wiesz o tych badaniach naukowych, ale nie za duzo. Wlasciwie
                    > wiesz niewiele. Berakdens wszystko w biologii, biotechnologii moze byc twoje.
                    > Jestem w "twoich butach", tylko w US.


                    może coś więcej napiszesz n.atalia.Jak długo jestes w US?,jesteś stomatologiem?
                    Jak długo pracowałaś w Polsce( bo nie wiem,czy nie jestem za stara na takie
                    zmiany;) ),studujesz i pracujesz?Co robisz dokładnie?Napisz proszę coś więcej
                • Gość: breakdens Re: Wielu ludzi uczy sie i pracuje jednoczesnie IP: *.nat.tvk.wroc.pl 11.09.06, 08:06
                  Panie Doktorze,bardzo dziękuję za to co Pan napisał i proszę się nie denerwoać:)
                  nie warto!Podrzucił mi Pan sporo propozycji i dodoał trochę nadziei,dziękuję.I
                  proszę o dalsze informacje
                  • Gość: Doctor Breakdens, to byly tylko zyciowe pomysly IP: *.proxy.aol.com 11.09.06, 09:08
                    Zawsze uwazam, ze lepiej pisac o konkretach, niz rozwijac nierealne marzenia,
                    ze wszystko przyjdzie bez wysilku. Nie denerwuje sie glupotami, ale na chamstwo
                    i prymityw mam rzeczywiscie alergie. Na szczescie cisnienie mi nie podskoczylo,
                    a jedynie zrobilem uwage co do geniuszu natalii. A powracajac do rzeczy: nie
                    licz na to, ze bedzie latwo, bo dentysta to b. dobry zawod w Kanadzie czy USA,
                    wiec i zdobyc ten zawod nie jest latwo. Latwo zostac sprzataczka i opiekunka do
                    dzieci, ale to nie dla Ciebie. Jestes dentystka z PL, zostaniesz tez w Kanadzie
                    dentystka. Przygotuj sie na kilka lat ciezkiej pracy, by zdobyc kanadyjska
                    licencje. Nie wyobrazam sobie, ze jestes JUZ NA TO ZA STARA...
                    • sylwek07 Re: Breakdens, to byly tylko zyciowe pomysly 11.09.06, 14:53
                      wiza studencka:

                      www.cic.gc.ca/english/study/index.html
                      www.dfait-maeci.gc.ca/canada-europa/poland/study/study_in_canada-pl.asp
                      musisz wykazac w Ambasadzie ze Cie stac na nauke i pobyt w Kanadzie.
                  • byt.2 Re: Wielu ludzi uczy sie i pracuje jednoczesnie 11.09.06, 18:08
                    Gość portalu: breakdens napisał(a):

                    > Panie Doktorze,bardzo dziękuję za to co Pan napisał i proszę się nie denerwoać

                    On ma tyle wspolnego z doktorem co zaba z rowerem .
    • ratpole Zapominamy o najwazniejszym 11.09.06, 00:31
      Gość portalu: breakdens napisał(a):

      > Bardzo chciałabym wyjechac do Kanady ,do pracy w swoim zawodzie.

      Chec to wiele, ale nie wszystko.
      Najpierw musisz uzyskac wize imigracyjna.
      Czy juz sie o nia starasz?
      • Gość: breakdens wiza imigracyjna IP: *.nat.tvk.wroc.pl 11.09.06, 08:04
        na razie próbuje dostać jakieś informacje z college'u w Ontario.Nie wiem,jaka
        powinna byc kolejność,czy powinnam najpierw udac się z wnioskiem do ambasady
        kanadyjskiej???

        • ratpole Re: wiza imigracyjna 12.09.06, 04:27
          Gość portalu: breakdens napisał(a):

          > na razie próbuje dostać jakieś informacje z college'u w Ontario.Nie wiem,jaka
          > powinna byc kolejność,czy powinnam najpierw udac się z wnioskiem do ambasady
          > kanadyjskiej???

          A jak uwazasz?
          Nawet gdybys nie musiala sie doksztalcac i zdawac egzaminu, to jak sobie to
          wyobrazalas?
          Dostajesz wize turystyczna na 3 miesiace, zostajesz na "czarno" i hop siup
          pracujesz w zawodzie?
          College bardzo chetnie cie przyjmie. College zyje z takich jak ty, ktorzy chca
          sie uczyc i za to placa. Czy juz cie stac na wykupienie studiow w Kanadzie?
          Jest takie powiedzenie, ze Pan Bog chetnie pomaga tym, ktorzy sobie sami
          pomagaja. Sprez sie troche, bo cie pomoc ominie :))
        • logar Re: wiza imigracyjna 12.09.06, 07:31
          Gość portalu: breakdens napisał(a):

          > na razie próbuje dostać jakieś informacje z college'u w Ontario.Nie wiem,jaka
          > powinna byc kolejność,czy powinnam najpierw udac się z wnioskiem do ambasady
          > kanadyjskiej???

          Najpierw musisz byc kanadyjskim obywatelem lub stalym mieszkancem bo tylko ci
          moga zlozyc aplikacje na dwuletni program kwalifikacyjny ktory musi ukonczyc
          kazdy dentysta z zagranicznym dyplomem chcacy uzyskac kanadyjska licencje i
          tutaj pracowac .
          P.S. W Ontario tylko dwie uczelnie moga prowadzic ten program i nie jest to
          bynajmniej college .

          • Gość: breakdens Re: wiza imigracyjna IP: *.nat.tvk.wroc.pl 12.09.06, 11:01
            > Najpierw musisz byc kanadyjskim obywatelem lub stalym mieszkancem bo tylko ci
            > moga zlozyc aplikacje na dwuletni program kwalifikacyjny ktory musi ukonczyc
            > kazdy dentysta z zagranicznym dyplomem chcacy uzyskac kanadyjska licencje i
            > tutaj pracowac .
            > P.S. W Ontario tylko dwie uczelnie moga prowadzic ten program i nie jest to
            > bynajmniej college .
            >

            dokładnie to napisałam do Royal College of Dental Surgeons of Ontariozupełnie na
            oślep),znalazłam na ich stronie jakiś adres i dalej mnie pokierowali(byli tak
            mili :)).Dostałam nawet adresy uniwersytetów w Ontario z którymi mogę się już
            osobiście kontaktować( i jest ich na liście więcej niż 2)Napisali mi również to
            co Ty,czyli o programie dwuletnim itp...
            Twoim zdaniem powinnam najpierw starać się w ambasadzie w Warszawie o wizę? A
            potem dopytac się reszty na uniwersytecie?
            • sylwek07 Re: wiza imigracyjna 12.09.06, 12:15
              tylko ze na wize emigracyjna bedziesz czekac z kolo 4 lat a wize studencka
              dostaniesz za 1 dzien (lub tez kilka).
              • Gość: breakdens Re: wiza imigracyjna IP: *.nat.tvk.wroc.pl 13.09.06, 09:44

                sylwek07 napisał:

                > tylko ze na wize emigracyjna bedziesz czekac z kolo 4 lat a wize studencka
                > dostaniesz za 1 dzien (lub tez kilka).


                czy naprawdę na wizę imigracyja trzeba czekac az tak długo???



                • sylwek07 Re: wiza imigracyjna 13.09.06, 15:26
                  jak aplikujesz przez Quebec to poczekasz z 18 miesiecy na wize imigracyjna.
                  tutaj masz pokazane ile sie czeka w poszczegolnej kategorii :

                  www.cic.gc.ca/english/department/times-int/menu-perm.html
                  i zapraszam tez na to Forum :

                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23005
                  mozesz tez zobaczyc i na tym Forum:
                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16726
                • witek_czetwertynski Re: wiza imigracyjna 13.09.06, 18:59
                  nie, przecietny okrs oczekiwania na wize emigracyjna wynosi 2 lata.
                  • Gość: vxr Re: wiza imigracyjna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 09:26
                    okres oczekiwania z wawy wynosi około 57 m-cy czyli ponad 4 lata i jeszcze moga
                    cie odrzucic wielu odrzucaja
                    • Gość: breakdens Re: IP: *.nat.tvk.wroc.pl 22.09.06, 21:39
                      słowem,marne szanse....:(
            • logar Re: wiza imigracyjna 12.09.06, 17:31
              Zaczynajac watek powinnas sie zalogowac wtedy mozna spokojnie dyskutowac
              uzywajac poczty , inaczej "znawcy" ciagle beda wtraca swoje trzy grosze .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka