Gość: harlista
IP: *.cable.mindspring.com
30.07.07, 00:29
Parafraza postu nijakiego japonczyka/szmaciasza/syfiasza.
Z nieciekawa przeszloscia i jeszcze mniej ciekawa przyszloscia.
Nikt sie juz nim nie interesuje, nikogo nie obchodzi, samotny i porzucony.
Tylko czasem, rzadko, jakis napity facio co nic nie wyrwal w barze przec cala
noc rzuci mu spojrzenie
ale przy blizszym kontakcie sobie nawet i on odpusci bo widzi ze jedyne co
staruch umie i chce to kasac i pluc nienawiscia naokolo