Dodaj do ulubionych

prawo jazdy w NY

IP: *.dyn.optonline.net 08.10.07, 07:53
Slyszeliscie ze w stanie NY beda dawac prawa jazdy dla nielegalnych!!!
Super!!!
Jesli ktos wie cos wiecej niech pisze!
Pozdr
Obserwuj wątek
    • sylwek07 Re: prawo jazdy w NY 08.10.07, 08:37
      Gubernator stanu Nowy Jork Eliot Spitzer wprowadził przepis
      umożliwiający uzyskanie prawa jazdy imigrantom niemającym
      zalegalizowanego statusu. Według nowych zasad Wydział Komunikacji
      (DMV) przy wydawaniu praw jazdy nie będzie już wymagał
      przedstawienia numeru Social Security (przepis taki został ustalony
      w konsekwencji ataków 11 września przez poprzedniego gubernatora
      Nowego Jorku George'a Patakiego w 2002 roku). Przyjmowane będą inne
      dokumenty, jak paszport wydany przez kraj, z którego dana osoba
      pochodzi, wydane przez stan prawo jazdy, którego ważność już
      wygasła, lub inne dokumenty, które mogą w sposób wiarygodny
      potwierdzić tożsamość danej osoby.Dokumenty wciąż byłyby oceniane
      według obowiązującego obecnie systemu punktowego.

      Plan Spitzera, który nie wymaga aprobaty legislatury stanowej,
      wejdzie w życie w dwóch etapach, z których pierwszy ma obowiązywać
      już w grudniu br. DMV roześle najpierw listy informacyjne do ok. 152
      000 nowojorczyków, którzy kiedyś mieli prawa jazdy, ale obecnie nie
      są w stanie ich odnowić z powodu wprowadzonych przez Patakiego
      zmian. W liście znajdzie się informacja, że przepisy się zmieniły i
      teraz ludzie ci znów będą mogli ubiegać się o ten dokument, jeśli
      oczywiście zdołają udowodnić swoją tożsamość, datę urodzenia i
      zdolność do prowadzenia pojazdu. Faza druga rozpocznie się w
      kwietniu 2008 roku, kiedy nowojorczycy pragnący się ubiegać o prawo
      jazdy będą mogli składać wnioski o ich wydanie.

      Spitzer, zanim jeszcze został wybrany na stanowisko gubernatora,
      obiecywał, że umożliwi nielegalnym uzyskiwanie praw jazdy.
      Twierdził, że pozbawienie ich tej możliwości tworzy całą klasę ludzi
      żyjących w cieniu, którzy nie istnieją w żadnej bazie danych.

      "W naszym stanie żyje od 500 tysięcy do miliona nielegalnych. Wielu
      z nich było zmuszonych do prowadzenia samochodu, mimo że nie mieli
      praw jazdy ani ubezpieczenia - mówił na piątkowej konferencji
      prasowej Spitzer. - Musimy wreszcie przestać udawać, że ci ludzie
      nie istnieją. Tak długo jak długo ja będę gubernatorem, DMV nie
      będzie pełnić funkcji urzędu imigracyjnego".

      Gubernator podkreślał też, że dzięki temu, iż więcej osób będzie
      wykupywać ubezpieczenie, w przyszłości znacząco obliżą się stawki
      ubezpieczeniowe.

      Przedstawiciele grup proimigracyjnych, którzy od dawna zabiegali o
      wprowadzenie podobnego zapisu, przyjęli decyzję Spitzera z
      entuzjazmem i zorganizowali demonstrację poparcia przed biurem
      gubernatora. "To wielki krok w stronę publicznego bezpieczeństwa -
      stwierdziła dyrektor wykonawcza Nowojorskiej Koalicji Imigrantów
      (NYIC) Chung-Wha Hong. - Nowy zapis nie tylko umożliwi większej
      liczbie nowojorczyków uzyskanie praw jazdy i ubezpieczenia
      samochodowego, czyniąc nasze drogi bezpieczniejszymi, ale też
      sprawi, że system wydawania tych dokumentów nie będzie tak podatny
      na fałszerstwa".

      Nowe przepisy wymagać będą też przeszkolenia personelu DMV, w jaki
      sposób sprawdzać, czy zagraniczne dokumenty są autentyczne.
      Wprowadzone też zostaną odpowiednie zabezpieczenia, aby prawa jazdy
      były wydawane tylko imigrantom mieszkającym w Nowym Jorku.

      Chung-Wha Hong przypomniała też, że na skutek zaostrzenia przepisów
      dotyczących wydawania praw jazdy tysiące nielegalnych imigrantów nie
      tylko straciło możliwość wykonywania swojej pracy, ale też
      normalnego funkcjonowania, nie było bowiem w stanie pojechać po
      zakupy czy odwieźć dzieci do szkoły. Przedstawiciele NYIC mają też
      nadzieję, że inne stany pójdą w ślady Nowego Jorku.

      EWA KERN-JĘDRYCHOWSKA
    • sylwek07 czesc 2 08.10.07, 08:37
      Spitzer uspokaja: będziemy chronić nielegalnych
      W odpowiedzi na obawy wyrażane przez Polaków zwróciliśmy się do
      biura gubernatora z pytaniem, w jaki sposób dane nielegalnych będą
      chronione przez Wydział Motoryzacyjny - DMV. Rzeczniczka gubernatora
      Maritere Arce odpowiedziała, że administracja zamierza to robić w
      wieloraki sposób. Dokumenty, które imigranci dostarczą do DMV, będą
      poddane bardzo dokładnej weryfikacji. Proces ten może zająć nawet 4-
      6 tygodni. Wszelkie kopie tych dokumentów wykonane na potrzeby
      kontroli zostaną zniszczone zaraz po tym, jak tożsamość danej osoby
      zostanie potwierdzona.

      Biuro gubernatora zapewniło też, że DMV nie będzie ujawniać kopii
      dokumentów żadnym innym agencjom egzekwującym prawo, chyba że
      dostaną odpowiedni nakaz sądowy. Wniosek o przyznanie prawa jazdy
      nie będzie też zawierać pytania o status imigracyjny.

      Prawnik imigracyjny Jerzy Sokół twierdzi, że oznacza to "powrót do
      tego, co było", zanim gubernator George Pataki zarządził kontrolę
      numerów Social Security przy wydawaniu praw jazdy. "Wcześniej
      przecież dane ludzi wchodziły do stanowej bazy danych i nic się nie
      działo. Najważniejsze, żeby te dane nie były udostępniane innym
      agencjom, np. Homeland Security".

      Z sondy przeprowadzonej przez "Nowy Dziennik" wśród mieszkających w
      metropolii Polaków wynikało, że niektórzy z nich sceptycznie
      podchodzą do wprowadzonych przez Eliota Spitzera zmian w przepisach
      odnośnie wydawania praw jazdy nielegalnym. "Zastanawiam się, co
      będzie dalej. Teraz rządzi Spitzer, który popiera nielegalnych. A
      co, jak w przyszłości będzie inny gubernator, który będzie im
      przeciwny? I już będzie miał wszystkich tych ludzi w bazie danych?" -
      mówił jeden z naszych rozmówców.

      "Boję się, że pójdę do DMV na umówioną wizytę, a tam będzie na mnie
      czekać nie tylko urzędnik, ale też agent imigracyjny" - dzielił się
      obawami inny zapytany przez nas Polak.

      Tymczasem decyzja Spitzera wzbudza sprzeciw wśród nowojorskich
      republikanów. Niezadowolenie demonstrują zwłaszcza urzędnicy biur
      powiatowych z północnej części stanu Nowy Jork. Wielu z nich
      podkreśla, że nowe zasady sprawią, iż potencjalnie prawo jazdy może
      uzyskać każdy, nawet terroryści. Piątkowy "New York Times" sugeruje,
      że sprzeciw jest na tyle silny, iż sprawa może trafić do sądu.

      W mieście Nowy Jork, na Long Island i w powiecie Westchester biura
      Wydziału Motoryzacyjnego prowadzone są przez stan. Natomiast na
      północy stanu Nowy Jork (w 51 z 62 nowojorskich powiatów) zajmują
      się tym urzędnicy biur powiatowych, którzy występują jako
      reprezentanci stanu. "NY Times" cytuje jednego z nich, Franka Merolę
      z powiatu Rensselaer. Zapowiada on, że nie zamierza w ogóle
      rozpatrywać wniosków składanych przez osoby, które nie będą w stanie
      udowodnić legalnego statusu. Inni twierdzili, że sprawdzą, jak
      sytuacja przedstawia się od strony prawnej.

      Także Steve Levy, szef władz powiatu Suffolk na Long Island, znany
      ze swojej antyimigracyjnej postawy, powiedział, że wśród wyborców w
      jego okręgu szerzy się gwałtowny sprzeciw wobec decyzji gubernatora.

      Wątpliwości wyraził nawet burmistrz Bloomberg, który zastanawiał
      się, czy decyzja gubernatora jest zgodna z wymaganiami prawa
      federalnego. W odpowiedzi gubernator powiedział, że "burmistrz myli
      się w każdym calu - na poziomie faktów, prawa, moralności i etyki".

      Przedstawiciele administracji Spitzera stawiają sprawę jasno:
      urzędnicy powiatowi występują w charakterze reprezentantów komisarza
      DMV. "Oni muszą przyjąć przepisy DMV i niepodporządkowanie się im
      byłoby złamaniem prawa stanowego" - stwierdziła w rozmowie z "NYT"
      Christine Anderson z biura prasowego gubernatora. Dodała, że jeśli
      nie będą oni obsługiwać osób, które według nowych przepisów mogą
      ubiegać się o prawa jazdy, to mogą zostać pozwani do sądu przez stan
      i petentów.

      W ubiegłym tygodniu gubernator Nowego Jorku Eliot Spitzer
      poinformował, że numer Social Security nie będzie już potrzebny do
      wyrobienia prawa jazdy. Dokumentem, który imigranci będą mogli
      przedstawić w biurze DMV, będzie ich paszport, nawet jeśli wiza
      straciła już ważność.

      EWA KERN-JĘDRYCHOWSKA
    • sylwek07 czesc 3 08.10.07, 08:38
      Nowy Jork zaprasza po prawo jazdy
      Imigranci dostają już listy z Wydziału Motoryzacyjnego (DMV)
      informujące, że teraz będą mogli wyrabiać w Nowym Jorku prawa jazdy
      bez numeru Social Security. Jak powiedział "Nowemu Dziennikowi"
      rzecznik nowojorskiego DMV Ken Brown, urząd rozpoczął wprowadzanie w
      życie nowych regulacji dotyczących wydawania praw jazdy. "Już
      wysłaliśmy 152 000 listów do osób nieposiadających numeru Social
      Security, których prawa jazdy wygasły lub mają niedługo stracić
      ważność. Jest w nich napisane, że zmieniły się przepisy i niedługo
      osoby te będą mogły odnowić dokument po okazaniu paszportu.

      Informujemy też, że niedługo mogą spodziewać się następnego listu, w
      którym będzie podane, gdzie i kiedy mają przyjść w sprawie
      odnowienia prawa jazdy". Ken Brown zapewnia, że osoby te już w
      grudniu tego roku będą mogły zgłosić się po dokumenty.

      Marzena Pogorzelska, szefowa Polonia Driving School na Greenpoincie,
      potwierdza, że do jej szkoły zgłosiło się 4 Polaków, którzy takie
      listy otrzymali. Zdaniem Pogorzelskiej w przypadku osób, które w
      międzyczasie zmieniły miejsce zamieszkania, listy wrócą do DMV i
      takie osoby będą musiały same zgłosić się za jakiś czas do Wydziału
      Motoryzacyjnego.

      Tymczasem druga faza wprowadzania w życie nowych regulacji wciąż
      jest opracowywana. Polegać ma ona na stworzeniu procedur ubiegania
      się o prawo jazdy dla tych nielegalnych, którzy nigdy nie mieli tego
      dokumentu. "Oni będą mogli się o to ubiegać w kwietniu przyszłego
      roku, mamy więc jeszcze sporo czasu - mówi Ken Brown. - Nie wiemy
      jeszcze, jaką wartość punktową będą miały poszczególne dokumenty.
      Przewiduję, że będziemy to wiedzieć najwcześniej za kilka tygodni".

      Brown dodał, że we wszystkich biurach DMV zostanie umieszczony
      odpowiedni sprzęt do skanowania dokumentów. Ich kopie zostaną
      wysłane do specjalnego oddziału DMV, który będzie zatrudniał
      specjalistów wyszkolonych w odróżnianiu podrobionych dokumentów. Ich
      zadaniem będzie weryfikacja autentyczności dokumentów i
      potwierdzenie tożsamości danej osoby.

      Pogorzelska podkreśla jednak, że wielu Polaków, mimo zapewnień
      gubernatora Eliota Spitzera, wciąż obawia się, że nowe regulacje
      mogą okazać się zasadzką na nielegalnych. "Poza tym ludzie tu
      przyjeżdżali w różny sposób. Niektórzy na przykład przechodzili
      przez granicę. Nie każdy ma ważny paszport".

      Brown, podobnie jak wcześniej biuro gubernatora, po raz kolejny
      zapewnił "Nowy Dziennik", że nowe regulacje DMV nie mają nic
      wspólnego z urzędem imigracyjnym. "Dokumenty zostaną zeskanowane, a
      te, które nie mogą być zeskanowane, zostaną zatrzymane przez DMV. Po
      ich weryfikacji i potwierdzeniu tożsamości wszystkie dane będą
      usunięte z naszego systemu i nikt nigdy nie będzie już mógł do nich
      dotrzeć. A już pod żadnym pozorem nie będziemy ich udostępniać
      Departamentowi Bezpieczeństwa Krajowego (DHS). Ale oczywiście ludzie
      muszą nam w tym celu dostarczyć autentyczny paszport".

      Tymczasem decyzja gubernatora Spitzera, aby o prawa jazdy mogli się
      także ubiegać nielegalni nieposiadający numeru Social Security,
      wzbudza coraz większe protesty wśród urzędników powiatowych z
      północnej części stanu Nowy Jork. Ich stowarzyszenie potępiło w
      czwartek decyzję gubernatora, a kilkunastu z nich zapowiedziało, że
      nie zamierza w swoich urzędach wprowadzać regulacji w życie.

      W mieście Nowy Jork, na Long Island i w powiecie Westchester biura
      Wydziału Motoryzacyjnego prowadzone są przez stan. Natomiast na
      północy stanu Nowy Jork (w 51 z 62 nowojorskich powiatów) zajmują
      się tym właśnie urzędnicy biur powiatowych, który występują jako
      reprezentanci stanu.

      Ken Brown zapewnił naszą gazetę, że bez względu na ich sprzeciw plan
      będzie realizowany.

      EWA KERN-JĘDRYCHOWSKA
      ewa_kern@dziennik.com
    • fikofako Nowojorski plan Drive and Fly. 08.10.07, 11:41
      Do wydanego prawa jazdy nielegalnym po uprzednim gratisowym
      uaktualnienia zdjecia i pobrania odciskow palcow dodawany
      bedzie gratisowy bilet lotniczy w jedna strone do kraju
      pochodzenia wraz z sandwiczem (ham/cheese) i puszka Dr Pepper.
      Nowy Jork serdecznie zaprasza do korzystania z programu
      Drive and Fly. Z naciskiem na fly.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka