Dodaj do ulubionych

Ospa wietrzna...

14.10.09, 23:45
...przechodziły juz lipcowe maluchy?
Obserwuj wątek
    • aurinko Re: Ospa wietrzna... 14.10.09, 23:53
      Moja nie, ale pewnie niedługo złapie :-/
    • beetaa Re: Ospa wietrzna... 15.10.09, 08:20
      balismy sie, ze zarazi sie od mojej mamy,ktora miala polpasca,ale minelo juz 1,5
      miesiaca i nic, byl szczepiony.
      • olus-ia80 Re: Ospa wietrzna... 15.10.09, 08:24
        Mój miał w marcu ,łącznie trwało to koło 5 dni
        • leluchow1 Re: Ospa wietrzna... 15.10.09, 08:27
          Nie, ale moje dzieci są szczepione.
          • asiak_83 Re: Ospa wietrzna... 15.10.09, 08:47
            Nie, ale szczepiona była.
    • iwo-ry Re: Ospa wietrzna... 15.10.09, 10:12
      Nie, ale była szczepiona. Jakoś chyba w maju miała kontakt z chorą
      na ospę i sie nie zaraziła
      • uczula Re: Ospa wietrzna... 15.10.09, 10:42
        nie, nie bylismy szczepieni, ale nie mamy tez kontaktu z grupa
        rowiesnicza (czyli przedszkole..)
    • paris4 Re: Ospa wietrzna... 15.10.09, 10:35
      Przechodziła... w wyniku powikłań dwa tygodnie spędziłyśmy w
      szpitalu zakaźnym. Przyjęli ją w stanie ciężkim z pojerzeniem sepsy.
      Dostawała dożylnie 2 antybiotyki. Miała ropnie w policzku, które
      były nacinane kilkakrotnie. Bardzo polecam szczepionkę na ospę
    • agasar79 Re: Ospa wietrzna... 15.10.09, 11:18
      Natalia nie miała mimo bardzo bliskiego kontaktu z osobami chorymi,
      ze swoim małym sąsiadem dzień przed wysypką nawet się całowała, po
      jego wysypce też się razem bawili myśląc że i tak jest już zarażona.
      A tu zupełnie nic, a szczepiona nie była. Pewnie kiedyś i tak ją
      ospa nie ominie.
    • klaudia020707 Re: Ospa wietrzna... 15.10.09, 11:27
      Chodzi o te szczepionki obowiązkowe w 12 i 13 mies. życia?
      Jeśli tak to Klaudia też była szczepiona. Ostatnio miała kontakt z
      większą grupą dzieci wraz z córką koleżanki (19mies. ) no i jej mała
      właśnie ma ospę. Oglądałam mała ale nic nie widać, temp. też nie ma
      i wszystko ok.
      Czy jeśli jest szczepiona to sie nie zarazi? Mnie się wydawało że
      szczepiona więc kontakt z wirusem już był czyli przechodzi się ten
      wirus łagodniej a nie ze wcale, poprawcie mnie jesli się myle.
      Czy warto "wystawic" dziecko na kontakt z wirusem jak najwczesniej
      czy unikac jak najdłużej??
      • aurinko Re: Ospa wietrzna... 15.10.09, 11:36
        klaudia020707 napisała:

        > Chodzi o te szczepionki obowiązkowe w 12 i 13 mies. życia?

        To ta szczepionka jest obowiązkowa? Myślałam, że tylko "zalecana" a nie
        "obowiązkowa".
        • gosia_4 Re: Ospa wietrzna... 15.10.09, 11:54
          Masz rację, nie jest obowiązkowa.
      • lee_a Re: Ospa wietrzna... 15.10.09, 12:00
        > Chodzi o te szczepionki obowiązkowe w 12 i 13 mies. życia?

        te szczepionki są na odrę, świnkę i różyczkę. Szczepionka na ospę jest zalecana
        i płatna.

        Ja się zaszczepię, bo jeszcze nie miałam...
        • klaudia020707 Re: Ospa wietrzna... 15.10.09, 12:18
          dzięki lee_a włąśnie o to mi chodziło, bo cos mi się pomieszało:)
          W takim razie moja mała nie była szczepiona.
          Powiedzcie mi jeszcze czy powinnam ją "wystawić" na zarażenie sie
          ospą teraz czy nie ma po co sie spieszyc?
          • paris4 Re: Ospa wietrzna... 15.10.09, 12:38
            no coś Ty nie wystawiaj. Nie ma się jeszcze co śpieszyć. Jeszcze
            zdąży to przechorować. A takie maluchy mogą sobie bardzo nie
            poradzić z wirusem co na przykładzie mojej Hani aż za bardzo
            odczułam:( Do tej pory żałuję, że jej nie zaszczepiłam i nie
            uchroniłam przed tym koszmarem
          • lee_a Re: Ospa wietrzna... 15.10.09, 12:59
            ja też bym nie wystawiała, jeżeli ma być chora to chyba lepiej jak będzie
            starsza - przynajmniej zrozumie, jak powiesz, że ma postarać się nie drapać. A z
            drugiej strony - mój brat miał ospę, siostra miała a ja nie. A w jednym pokoju
            spaliśmy wszyscy.
            • patrice7 Re: Ospa wietrzna... 15.10.09, 19:29
              Nie miala ,nie szczepilam.
    • kamsi Re: Ospa wietrzna... 15.10.09, 21:13
      Kostek był szczepiony na ospę - strasznie się tym cieszę,
      zaszczepiłam go, jak tylko mogłam, w przerwie między innymi
      obowiązkowymi szczepionkami, bo bałam się powikłań, gdyby zachorował
      kiedyś.
      Czytałam kiedyś o takich powikłąniach, o jakich pisze Paris, tylko
      tamte skończyły się śmiercią malucha. Wtedy postanowiłam go
      zaszczepić.
      • zabka11 Re: To bardzo smutna historia.... 15.10.09, 21:39
        Tak ja też czytałam o tym powikłaniu;/
        Chłopczyk nazywał sie Jaś Olczak,

        www.jasolczak.pl/strona.php?str=historia_jasia
        do dzisiaj zapalam mu światełka i myśle sobie, co za parszywy los;/
        I tez mi po głowie wciąz chodzi ta szczepionka. Gosia chorowałą w
        luym, Janek się nie zaraził...tym razem. Ale w końcu złapie, niby
        nic...tylko te owikłania właśnie. Ale co tak naprawdę gwarantuje ta
        szczepionka?
        muszę poczytać
        • paris4 Re: To bardzo smutna historia.... 15.10.09, 21:51
          przeczytałam i się poryczałam:( dokładnie to samo było u nas:( tylko
          Hania z tego wyszła dzięki przytomnej reakcji najpierw naszego
          lekarza rodzinnego a potem pediatrów na oddziale zakaźnym
          Hankę przyjęto z wynikiem crp 243 i natychmiast podano dwa
          antybiotyki, cały czas była monitorowana. Lekarze i pielęgniarki
          wchodzili do nas w maskach. Nie wiem jakim cudem nie oszalałam.
          A zaczęło się niewinnie. Najpierw dwa dni zwykłej ospy potem 40st
          gorączki nie do zbicia, i puchnąca twarz.
          Też winne było zakażenia tkanek miękkich paciorkowcem. Ropnie
          tworzyły się w policzkach. Były tez powikłania neurlogiczne - które
          też ustąpiły. Miałyśmy dużo szczęścia. Synek przeszedł ospę
          normalnie. Hanki mało przez tą zwykłą chorobę wieku dziecięcego nie
          straciłam. Miała wtedy 1,5 roku
          • zabka11 Re: To bardzo smutna historia.... 16.10.09, 22:01
            Paris ...miałyście ogromne szczęście trafić na kompetentnych
            lekarzy, Jaś nie miał tyle szczęścia....
            Pewnie wywołałam trochę wspomnień tym linkiem do histori Jasia, nie
            chciałam nikogo urazić, choć i tak nie sądzę byś mogła kiedykolwiek
            zapomnieć co przeszłyście. Dobrze, że u Was skończyło się
            szczęśliwie.
            Pozdrawiam serdecznie:)
            • paris4 Re: To bardzo smutna historia.... 17.10.09, 10:26
              Nie spoko. Tym linkiem absolutnie mnie nie uraziłaś. I tak nigdy
              nie zapomnę tego co sie stało ani tego co mogło się stać.
        • kamsi Zabka11 16.10.09, 21:13
          Wklejam, co daje ta szczepionka:
          Szczepienie przeciwko ospie wietrznej można wykonać od 9. miesiąca
          życia. Jeśli szczepionka zostanie podana dzieciom do 12. roku życia,
          wystarczy jedna dawka. Od 13 roku życia podaje się dwie dawki
          szczepionki w odstępie 6 tygodni. Szczepienie wykonuje się
          podskórnie. Można je wykonać razem ze szczepieniem przeciwko śwince,
          odrze i różyczce. Jeśli doszło do kontaktu osoby nie zaszczepionej z
          osobą chorą na ospę wietrzną, szczepienie ochroni przed chorobą lub
          złagodzi jej przebieg, jeśli zostanie wykonane w ciągu 72 godzin po
          kontakcie.

          Czyli, jak wszystkie szczepionki, uodparnia na chorobę zazwyczaj
          całkowicie, a co najmniej bardzo złagodzi jej przebieg, jeśli się ją
          poda niedługo po zetknięciu się dziecka z osobą chorą.
          • zabka11 Re: Zabka11 16.10.09, 21:58
            Dzięki:)
            Ja wczoraj też siadłam i poczytałam, już wiem co nieco. Musze
            jeszcze fora poprzeglądać i chyba zaszczepię. Bo "łazi" to za mną i
            łazi, nie wiem czemu, już od ponad pół oku. Jak Gosia w lutym
            chorowała, to miałam nadzieję, że Janek też podłapie, i z głowy. Ale
            nie....zresztą nic dziwnego, moja Gosia łapała co sezon w
            przedszkolu i dopiero na 4ty sezon się załapała:)
            Pozdrawiam
    • babajagaa Re: Ospa wietrzna... 15.10.09, 21:56
      Olaf juz przechodzil ospe,nie mial zadnych powiklan,choroba trwala okolo 10 dni
      • asuzi Re: Ospa wietrzna... 16.10.09, 08:22
        Zuzia miała rok jak przechodziła ospę a 2 miesiące później i
        różyczkę, wiec z głowy, zaleta że mieszkamy ze szwagierką któa ma
        chłopca w weiku szkolnym, przynoci i zakażne, oprócz przezębień wrrr
        Przechodziął łatwo, na buzi miałą tylko 3 krosteczki, został ślad na
        nosku :(, ale ciało to całe zwłaszcza tu gdzie pampers, bo ciepło
        podobno.
        • ankas4 Re: Ospa wietrzna... 17.10.09, 04:37
          Na niedziele umowilismy sie ze znajomymi,ktorzy maja dwojke dzieci: 4 letnią
          córkę Gabi i 1 rocznego syna Tomo, okazalo sie, ze Gabi coreczka ma wlasnie ospę
          i ta kolezanka zaproponowala, ze moze mąz jej zostanie z Gabi w domu, a ona z
          synkiem ,ktory nie jest chory przyjdize do nas, poprosiłam ją jednak abysmy
          przelozyly cale spotkanie, boje sie ze Tymek moze podłapac od Tomo, i wlasnie
          tez sie tutaj zastanawialam czy nie przesadzam skoro Tymek byl szczepiony...
          Tutaj mowia, ze jak dziecko szczepione to nie zachoruje, ale w Polsce pediatra
          mowila, ze wcale nie ma 100 % pewnosci, ale rowniez radzila szczepienie ze
          wzgledu na to, ze szczepionka bardzo lagodzi objawy jesli juz dziecko zachoruje.

          Pozdrawiam
    • lucy_cu Re: Ospa wietrzna... 17.10.09, 09:05
      Lipcówka nie, miały parę lat temu hurtowo moje starsze dzieci,
      zaraziły się wtedy "po sąsiedzku".
      Przeszły bardzo lekko, nawet nie byłam z nimi u lekarza.
      Szczepienie według mnie jest niepotrzebne. Z każdej choroby, nawet
      banalnej, może się "wykluć" coś poważnego- ot, zwykły pech. Ja
      zawsze zakładam, że małe jest prawdopodobieństwo powikłania takiej
      choćby ospy, za to szczepienie jak najbardziej jest ingerencją w
      równowagę organizmu i może solidnie "namieszać". Bardziej się boję
      powikłań poszczepiennych niż powikłań pochorobowych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka