13.01.10, 16:18
Miłosz oparzył sobie dzisiaj dłoń żelazkiem. Nie mogę do tej pory
dojść do siebie. Właśnie zasnął. I nie wiem czy trzeba do lekarza,
czy damy radę sami. Na dwóch palcach, opuszkach ma delikatne, małe
bąble, i zaczerwienioną skórę na tej poduszcena dłoni, pod kciukiem.
POsmarowałam mu bepantenem na oparzenia, i dałam przeciwbólowo
nurofen. Płakał tak,że go aż zatkało, a później to się cały
trząsł.Tą porzoną dłoń ma chłodną. Z lekarzem to u mnie teraz
kłopot.Mam nadzieję, że sami poradzimy. Jak myślicie, może być jakoś
gorzej?
Obserwuj wątek
    • szalona_wielorybica Re: Oparzenie 13.01.10, 16:34
      lekarz tu wiecej nic nie zrobi, mozesz Miloszkowi chlodne przedmioty do tej
      poparzonej raczki dawac, albo pobawic sie w misce z zimna woda, zeby ulzyc
      nieco, wiecej nie da sie zrobic.
      Do wesela sie zagoi ;)
      Ale teraz mozesz byc pewna, ze Twoj syn nie bedzie probowal bawi sie zelazkiem.
      • nika1201 Re: Oparzenie 13.01.10, 16:46
        Dzięki bardzo, potrzebowałam uspokojenia, tym bardziej,że mój mąż w
        pracy i sama się martwię. Dziękuję
    • klarysa007 Re: Oparzenie 13.01.10, 16:55
      Myślę, ze zabawa w misce z chłodną wodą to dobry pomysł. A skoro bąble są
      niewielkie to wszystko będzie w porządku.
    • uczula Re: Oparzenie 13.01.10, 17:43
      misiek wlozyl reke pod garnek, ktory dopieroco wylaczylam
      ;/
      no :)
      mysmy mieli taka opcje :
      naprzod pod kran z zimna woda, potem dmuchanie na paluszki ( na
      wszystkich 3 byly bable;/)
      a potem pantenol (taka pianka na oparzenia w sprayu z apteki)
      i obwinac pieluszka zeby nie ogladal i nie przypominal sobie ze to go
      boli jednak.

      teraz nie widac sladu. na szczescie :)
      zdrowka.
      to bardzo boli wiec jak sie obudzi to napewno znowu bedzie plakal ;(
      • alcea3 Re: Oparzenie 13.01.10, 19:41
        Moje dziecko zlapalo kiedys cala dłonia otwarta nagrzana prostownicę.
        na 4 palcach bąblem, a wlasnieszła spac a wymknęla sie dla zabawy do łazienki i
        złapała.
        Od tamtej pory jak widzi prostownicę omija łukiem i mówi bardzo gorące.
        Myslę,ze lekarz nic tutaj nie wymysli, smaruj tylko czyms na oparzenia.
        • nika1201 Re: Oparzenie 14.01.10, 15:58
          Dziękuję bardzo. Dzisiaj się okazało,że oprócz tych na paluszkach to
          jednak pośrodku dłoni spory pryszcz jest. Mam nadzieję,że się sam
          wchłonie.
    • zumali Re: Oparzenie 08.03.10, 15:46
      Nika powiedz jak tam lapka Milosza? Szybko zeszlo?

      Moja Mloda dzis miala taka sama przygode z zelazkiem :( a ja trzy
      kroki obok i nie zdazylam wrrrrrrrrrrrrrrrrr.
      Plakalam razem z nia - teraz padla.
      • ankas4 Re: Oparzenie 08.03.10, 15:54
        Wiesz co mysle, ze lekarz specjalnie nic nie poradzi, ale w aptece sprzedadzą Ci
        specjalna piankę na oparzenia i kompresy, podjedz do apteki to najlepsze co
        mozesz zrobic teraz.
        Pozdrawiam
        Ps. a jeszcze nota bene wypadków... moj kolega ,ktory jezdzi w karetce zawsze
        mowi,ze rodzice pierwsze co mowia lekarzowi jak przyjedzie do poparzonego
        dziecka;' nie wiem kiedy to sie stalo, to byl jeden moment' od kiedy mi to
        kolega powiedzial, a przeciez i tak to wiedzialam...mam w glowie to zdanie i
        normalnie mam właczoną czerwona lampke jak zaczynam prasowac albo cos robic
        niebezpiecznego dla dziecka, ogolnie mam zasade ,ze prasuje zawsze jak Tymon
        spi, polecam!
        • nika1201 Re: Oparzenie 08.03.10, 16:21
          Mimo,że miał porządne bąble z wodą to wszystko tak szybko się
          zagoiło, dosłownie w ciągu paru dni. Lekarka mówiła,że może trzeba
          będzie przebić te bąble bo nie zrobi się pod nimi skóra. Ale ja
          smarowałam bepantenem na oparzenia( sam chciał, bo mówił,że po tym
          nie boli) i zabandażowałam mu łapki, i jak się zapomniał to budując
          klocki samo mu pękło, zagoiło się naprawdę ekspresowo. Pozdrawiam
          Cię , trzymajcie się, na pewno będzie dobrze i to szybko. Życzę
          zdrówka
        • a.zaborowska1 Re: Oparzenie 08.03.10, 16:27
          Chrześnica mojego M wylała na siebie gorącą herbatę. Walczyła o
          życie. Martwica skórna na szczęście się cofnęła ale chyba jakieś
          blizny zostały. To wogóle bardzo bolące wydarzenie dla dziecka
          (człowieka) U mnie w domu wszystko jest na pierwszym piętrze ale
          Maciuś złapał pokrywkę na cmentarzu od palącego się znicza. Poparzył
          sobie dwa paluszki, polecam pantenol. Jak poszliśmy na groby na
          Wszystkich Świętych pokazywał wszystkim paluszki, że się poparzył.
    • takatoszymura Re: Oparzenie 08.03.10, 20:15
      Teraz przypada chyba najgorszy czas na nasze 2,5 latki- wszystkiego
      ciekawe. Julka 3 tygodnie temu też się oparzyła. Było tak:
      prasowałam, zadzwonił telefon, wyciągnęłam kabel z prądu, zaniosłam
      żelazko do kuchni, zgasiłam światło, zamknęłam drzwi, wróciłam do
      pokoju i gadam, wtenczas Julka poszła siusiu do łazienki i do głowy
      by mi nie przyszło, że zahaczy jeszcze o kuchnię, odsunie po ciemku
      krzesło i dotknie stojącego na stole żelazka. Bąble na wewnętrznej
      części dłoni i palcu- całe szczęście szybko znikły.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka