Dodaj do ulubionych

A jednak stres :)!

04.05.10, 10:20
Miałam się nie denerwować a jednak "kulka w brzuchu" jest!Podobno rodzice przeżywają maturę bardziej niż sami delikwenci!!! Chodzę po domu i udaje że coś robie.Jejku żeby tak jej "siadły " tematy.A jutro jeszcze ta matma no melisę idę normalnie robić.Dobrze że Michał dopiero za 15 lat dostarczy takich emocji! Wesprzyjcie duchowo dziewczynki !
Obserwuj wątek
    • burdziaa Re: A jednak stres :)! 04.05.10, 10:40
      Wspieram i kciucze!
    • paris4 Re: A jednak stres :)! 04.05.10, 10:41
      Wspieram bo to na pewno duże przeżycie mieć maturzystę w domu.
      Będzie dobrze!!!!
      Ja sama wspominam jakiego stresa miałam przed własną maturą. No i
      nie ukrywajmy, że więcej szczęścia niż rozumu;) bo przygotowana
      byłam oględnie mówiąc dość średnio - przecież były wtedy ważniejsze
      sprawy na głowie:) a tematy i z polskiego i z historii podpasowały
      mi idealnie
      Szkołę egzaminacyjną to dopiero na studiach dostałam bo tam już mowy
      o szczęściu być nie mogło a formuła egzaminów czasem był gorsza niż
      matura
    • zabka11 Re: A jednak stres :)! 04.05.10, 11:00
      Pewno, że rodzice przeżywają...ja do dziś pamietam, jak po maturze
      mama mi powiedziała, że jak wyszłam pisać, to myślała, że z okna
      wyskoczy....tak sie denerwowała!!!Tym bardziej, że uczyc zaczęłam
      się na 3 dni przed...hihihi:)
      Zdałam, nawet dobrze...a to było naważniejsze. Twoja córcia też na
      100% zda, tego jej życzę i Tobie z całego serca:)

      Tyle, że dzisiejsze matury są bardziej rozwleczone w czasie, a co za
      tym idzie straaasznie długo czeka sie na wyniki, nie? kiedyś to było
      jakoś po tyg i juz człowiek wiedział, na czym stoi. Daj znać...co i
      jak:)
      Pozdrawiam
      • a090707 Re: A jednak stres :)! 04.05.10, 11:21
        No wlasnie, teraz to wszystko ciagnie sie tygodniami, a wyniki jakos pod koniec
        czerwca. Bedzie dobrze, Kasia sie spisze na medal :)
        • boazeria Re: A jednak stres :)! 04.05.10, 12:21
          ja pamietam nawet jak do sredniej szkoly poszlam z tata wyniki
          zobaczyc na tablicy czy sie dostalam - malo nie padl z wrazenia a ja
          nie spalam noc wczesniej....... :-)

          matura to samo- mimo ze bylam swietnie przygotowana i z polskiego
          napisalam w 2 godziny to polonistka moja podeszla i mowi "aniu ale
          ja mysle ze stac cie na wiecej- sadzilam ze napiszesz na 2gi temat"-
          i zaczelam od nowa....... na matmie najpierw kanapki zjadlam chyba
          od wszystkich naokolo...

          do dzis pamietam ta ulge jak wyszlam z ostatniego, ustnego egzaminu
          i jaka radocha w domu byla ze juz po nerwach

          wspolczuje i dzieciom i rodzicom bo stres przeogromny czy sie uczylo
          czy nie
          • alcea3 Re: A jednak stres :)! 04.05.10, 12:44
            Ja swoja maturę wspominam jako koszmar ;/
            Straszne nerwy.
            Za córcię trzymam kciuki
            • szaszanka21 Re: A jednak stres :)! 04.05.10, 13:06
              No wariactwo z tymi maturami bo od rana pisala podstawe a teraz od 14 będzie miała rozszerzenie i tak do czwartku.No chore to jakieś!A jeszcze mi napisała że z powodu jakiegoś "małego przeoczenia"sic! byłaby niedopisała 2 zadań.Ja osiwieje!!!!Nawet na łyk kawy nie chciała wpaść! Dobrze ze lece zaraz do roboty to się czymś zajme!
    • lucy_cu Re: A jednak stres :)! 04.05.10, 13:11
      Mam rewelacyjne wspomnienia z matury. :-)
      Polski napisałam na 6 i byłam zwolniona z ustnego.
      Z pisemnego i ustnego niemieckiego też byłam zwolniona jako laureatka olimpiady
      centralnej.
      Zdałam jeszcze tylko ustny angielski i było po maturze. :-)

      Więc moja rodzina tez nie miała powodów do stresów. W zasadzie jedyna nerwówka
      była związana z tym, że był to rok, kiedy w wielu szkołach (w tym w moim liceum)
      matury nie odbyły się w terminie z powodu strajku nauczycieli. Były przesunięte
      chyba o tydzień czy dwa.

      Szaszanko, trzymam kciuki za Twoją Córę- na pewno bedzie ok!!!!!
      • burdziaa Re: A jednak stres :)! 04.05.10, 16:14
        Daj znac jak poszło!
        Je tez mam piekne wspomnienia z matury,nie mogłam sie doczekac- ale
        ja 'kujon'byłam w glanach i punk rokowy :)))0
        • szaszanka21 Matura dzień I 04.05.10, 19:59
          Ale jestem "wypompowana"!!!!Jakbym sama dziś pisała!:D.Dziewczyny jaki to naprawde ogromny stres,mimo że absolutnie nic nie dałam poznać po sobie Kasi.Podstawa w porządku pisała o Molierze. Za to rozszerzenie makabra! Albo zestawienie Rej_Tokarczuk,albo Prus i Schulz na zasadzie porównania konwencji.Podobno po sali poszedl ogólny jęk.No nic zobaczymy.Jutro matma.To będzia jazda bez trzymanki bo ona humanistka z natury!!!!Trzymajcie dalej kciuki pliss!!!!
          • lucy_cu Re: Matura dzień I 04.05.10, 20:03
            O, to o Prusie i Schulzu bym mogła pisac choćby zaraz. :-)

            Trzymam kciuki za jutro bardzo bardzo mocno!!!!!!
    • burdziaa Re: A jednak stres :)! 04.05.10, 20:37
      Schulz-super,ale i Tokarczuk bym nie pogardziła :) trzymajcie sie
      dalej!
    • ridibunda Re: A jednak stres :)! 04.05.10, 21:16
      Trzymam kciuki, jutro cd, na pewno będzie ok:)
      Lucy, myśmy chyba maturę zdawały w jednym roku, ja też z rocznika strajkowego.
      Dzień przed maturą nie wiedzieliśmy jeszcze na 100%, czy piszemy jutro, czy nie:)
      • a.zaborowska1 Re: A jednak stres :)! 05.05.10, 09:10
        trzymamy kciuki, trzymamy :-)
    • a_beatle Re: A jednak stres :)! 05.05.10, 10:16
      Lucy, to wtedy już 6-ki były?;-)))
      U mnie też luz, z polskiego byłam zwolniona, historia - temat marzenie,
      niemieckiego się bałam, ale niepotrzebnie, jak się okazało:-)
      M. na maturach w komisji.... Straszne te matury teraz, kompletnie nie rozumiem,
      czemu piszą 2 razy? Tak jakby wersja rozszerzona nie mogła zawierać podstawowej.
      Pomijam już formę, ech...
      Szaszanko, też pewnie będę umierać ze stresu;-) Za córkę kciuki trzymam!
      Powodzenia!
      • f3f Re: A jednak stres :)! 05.05.10, 10:21
        To trzymam kciuki za matematykę :)
        A czy kasztany u Was kwitną? bo one mi sie az maturami kojarzą zawsze, ale u nas przez te chłody jeszcze nie zakwitły.
        • szaszanka21 Matura dzień II 05.05.10, 20:58
          Uff.Matematyka już za nami.Jak młoda stwierdziła nie było tak żle.Jednak dla mnie zrobienie w 3 godziny 34 zadań to nieosiągalny kosmos!!!;D Ja na maturze w liceum muzycznym miałam 5 w tym 3 do wyboru a i tak trzęsły mi się kolana.Dobrze że jeszcze tylko jutro angielski z rozszerzeniem i zaczne oodychać normalnie.A i tak dziś w robocie mnie zagadywali co taka jestem mizerna!! No mature kurcze zdaje!!!Kasztany kwitną tyle że w deszczu.Trzymajcie jeszcze troszkę paluchy dziewczynki :D!!!!
          • burdziaa Re: Matura dzień II 05.05.10, 22:02
            to dobre wiesci :) ja podobnie jak Ty-moze nawet gorzej bo
            matematyki na maturze nie musiałam zdawac,wogole to mialam bardzo
            mało godzin w liceum plastycznym
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka