bubunia1
14.01.11, 18:55
dziewczyny, wczoraj rano byłam z Młodym na ostrym dyżurze bo kasłał krtaniowo /bez duszności/. Dostał nabulizatorem pulmo-cośtam;) a do domu Fenistil i Pulmeo.
Wczoraj było ok, w nocy też. Kasłał tylko po mleku jak się rozgrzał a tak to spał w zimnie i było ok. dzisiaj też w dzień spoko ale teraz od 18tej zaczął tak mocniej kasłać, tak na mokro, nie odrywa się i leciutko taki dźwięk krtaniowy sie pojawia. Dałam mu niedawno fenistil i posiedziałam na balkonie i widze, ze lepiej. Ale nie można przecież dawać często tego leku.
No i mam pytania: jak jest z tym kaszlem, czy taki to normalne i on musi po prostu przejść.
Nie wiem na co zwrócić uwagę by nie przerodziło się to w coś gorszego.
Osłuchany był wczoraj i ok. Wizyte umówiłam na środę. Czy iść z nim jutro jeszcze do lekarza czy po prostu leki muszą mieć szansę zadziałać?
Problem jeszcze w tym, ze generalnie ma katar i temp ok 37,5. Ta temp może być od zębów bo ząbkuje więc nakłada mu się sporo tego.
dzięki za rady ;)