andziulindzia
07.10.07, 12:10
W ostatnim odcinku superniania pomagała parze homoseksualnych kobiet
mających problemy ze swoimi córeczkami. Pomijam kwestie problemów
wychowawczych, bo takie mogą mieć wszyscy rodzice na świecie bez
względu na płeć, pochodzenie czy orientacje seksualną.
Zainteresowała mnie dyskusja w studiu po programie. Nie łatwo jest
przygotować dzieci na ewentualne problemy/nieprzyjemności ze strony
otoczenia, gdy schemat rodziny zdecydowanie odbiega od normy - choć
słowo norma może nie jest tu najodpowiedniejsze - i nie tylko w
rodzinach, w których rodzice są homoseksualni, ale także takich w
których są np niepełnosprawni, w rodzinach niepełnych itp. Bohaterki
programu uznały, że nie muszą dziewczynek przygotowywać bo "jakoś to
będzie", a zaproszona do studia pani "pracuje nad wyrobieniem
pancerza ochronnego u swoich dzieci".
A jak wy uważacie, czy trzeba przygotowywać dzieci do ewentualnych
nieprzyjemnych uwag czy kłopotliwych pytań ze strony otoczenia?