dupekzoledny 02.06.05, 07:53 niby powiastka kryminalna,ale jakie opisy stolicy początku lat 50. po raza pierwszy czytałem ok.62 roku. była to wtedy warszawa prwie współczesna. dziś jest nawspnialsza kronika czasów które nie wrócą. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tom_aszek Re: leopold tyrmand-zły 02.06.05, 11:02 dupekzoledny napisał: > dziś jest nawspnialsza kronika czasów które nie wrócą. Zapomniałeś dodać: Oby nie wróciły! :) Odpowiedz Link Zgłoś
dupekzoledny Re: leopold tyrmand-zły 02.06.05, 15:03 dlaczego"oby nie wróciły"????? Odpowiedz Link Zgłoś
tom_aszek Re: leopold tyrmand-zły 03.06.05, 09:04 Dlatego, że to czasy stalinowskie! Ale przecież Tyrmand tak znakomicie "przefiltrował" rzeczywistość tamtych czasów, że czytając ją zapominamy właściwie kiedy to się dzieje i co naprawdę działo się w Warszawie i w całym kraju. Proponuję dla kontrastu sięgnąć do jego "Dziennika", którego pisanie zarzucił właśnie na rzecz pracy nad "Złym". W kwestii obyczajowej jest on nieco "podkoloryzowany", (np. panienka, z którą się spotykał, nie miała 17 lat tylko więcej), natomiast kiedy się czyta opisy realiów polityczno-społecznych oraz np. komunikacyjnych, i porównuje się z opisami w "Złym", można doznać lekkiego wstrząsu. Oczywiście tylko wtedy, gdy się nic nie wie o okresie stalinowskim, ale bywalców tego forum o to nie podejrzewam :) Jednocześnie - obyśmy mieli jak najwięcej takich kierowców MZA jak pan Śmigło, i takich cukierników jak pan Kompot, i takich sprzedawców,jak bohaterski pan Kwiatek-Kalodont... :)) Odpowiedz Link Zgłoś
roody102 Re: leopold tyrmand-zły 03.06.05, 18:39 A ja jeszcze dodam książeczkę "Zły Tyrmand" (autora nie pamiętam a nie jestem w domu), gdzie bohaterowie "Dziennika" się odszczekują. Też ciekawe jako obrazek obyczajowości warszawki tamtych czasów - czasy podłe, ale jakaż to była warszawka! A "Zły" to klasyk. Trzeba znać. Odpowiedz Link Zgłoś
dupekzoledny Re: leopold tyrmand-zły 03.06.05, 20:49 zacząłem temacik nie o wujku soso, nie ub, a o zwykłej warszawie tamtych czasów. trochę pamiętam tę warszawę, winogrona na tramwajach/mimo że w środku było luzno/,opis bazaru. nie pamiętam czy w onych czasach ciuchy były na lubelskiej, bo w opisie tyrmanda jest bazar różyckiego opisany jako ciuchy. a czy ktoś z was grał w GAZDĘ.ja grałem. genialna zabawa. Odpowiedz Link Zgłoś
dupekzoledny Re: leopold tyrmand-zły 05.06.05, 11:04 opisana w nie pamiętam którym momencie,chyba jak szaja zbiera ferajnę przed meczem. rysuje się linię ,przed nią mały prostokącik.i to jest gazda,rzuca sie monetami jak najbliżej linii. ale cel;em jest ten prostokącik.rzucone p[ieniążki kasuje ten który trafił w gazdę. a ile emocji!!!! z gier z onych czasów podobno wraca zośka. a TO TEŻ ZABYTKI WARSZAWY. Odpowiedz Link Zgłoś
tom_aszek Re: leopold tyrmand-zły 06.06.05, 08:49 dupekzoledny napisał: > opis bazaru. nie pamiętam czy w onych czasach ciuchy były na lubelskiej, > bo w opisie tyrmanda jest bazar różyckiego opisany jako ciuchy. A nie w Rembertowie??? Odpowiedz Link Zgłoś
dupekzoledny Re: leopold tyrmand-zły 06.06.05, 20:36 ciuchy do rembertowa zstały przenioesione w latach 70. coś koło 73-74, przedtem były na tyłach dworca wschodniego lubelska- skaryszewska. Odpowiedz Link Zgłoś
jota.40 Re: leopold tyrmand-zły 09.06.05, 23:03 No, ale jednak Tyrmand i np. Żeromska w swoich wspomnieniach piszą o Różycu... Rembertów - to rzeczywiście duużo późniejsze czasy! I ja bardzo lubię "Złego" - zresztą - cóż to za wspaniałe czytadło! Ile tam smaków warszawskich, apostrof do zniszczonego miasta, żalu, tęsknoty, charakternych typów!! Dla mnie - Biblia Warszawy lat 50-tych, skądinąd majstersztyk, bo ani razu nie wspomina się o Stalinie, a komuna występuje dosyć przaśnie w osobie sympatycznego milicjanta ;) - a przecież wiemy dobrze, co się czai za tą fasadą... Skąd ta rozpasana chuliganeria... I ci pozytywni bohaterowie - tacy przedwojenni!! A te smaczki z Dzikiego Zachodu? A opisy okolic Chmielnej?... Cymes! Odpowiedz Link Zgłoś
dupekzoledny Re: leopold tyrmand-zły 10.06.05, 11:04 por.dziarski raczej nie wystepuje jako komuna.jest normalnym policjantem, mimo że nazwywa sie milicjant. biega o to że nazwe ciuchy,jak pamiętam z lat 60 miało targowisko na tyłach dw.wschodniego/też poruszanego w książce/a nie bazar różyckiego. trochę sięgam pamięcią do lat 50, i warszawę pamiętam właśnie taką jaką opisał tyrmand. a cholera, może odwrotnie, może mitologizuję powieść do swoich strzępów pamięci. Odpowiedz Link Zgłoś
dupekzoledny Re: leopold tyrmand-zły 10.06.05, 11:07 a łobuzeria w tamtych casach w warszawie była rzeczywiście -wzorcowa. widzę chaberka vel ob.kudłaty i przpominam sobie słynnego w połowie lat 50 paramonowa. na koszykowej nagle ktoś wrzasnął to paramonow młotkiem go trzsnął. tu leży ręka tam leży głowa to jest robota paramonowa. Odpowiedz Link Zgłoś
jota.40 Re: leopold tyrmand-zły 09.07.05, 23:05 O, wielkie dzięki za tego Paramonowa, znasz jeszcze coś? Jako miłośniczka Grzesiuka etc. zbieram takie smaczki. Proszę o jeszcze!! Autorką "Złego Tyrmanda" jest J. Siedlecka, do której nie mam specjalnego zaufania, jakoże plotkarska mocno... (To do Rudego) A w zośkę się gra, a jakże... Bardzo modna teraz. Ja w gazdę nie grałam (zresztą, to taka gra bardziej dla chłopaków ;))...), ale na przykład w gumę i w ciupy... Ostatnio próbowałam i ani trochę nie byłam w stanie - jak ja to kiedyś robiłam?? I to na każdej przerwie! Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
abulafia Re: leopold tyrmand-zły 10.07.05, 10:27 > Autorką "Złego Tyrmanda" jest J. Siedlecka Otóż nie, "Złego Tyrmanda" napisał Mariusz Urbanek (choć książka także plotkarska). Odpowiedz Link Zgłoś
dupekzoledny Re: leopold tyrmand-zły 12.07.05, 04:53 bandyta paramonow był postacią autentyczną. wywowdził się chyba gdzieś z marymontu.nawet mamy straszyły dzieci paramonowem. było to chyba ok połowy lat 50.miał na koncie kilka zabójstw, i faktycznie przy użyciu młotka.został zatrzymany przez ogrgana gdzieś w okolicy al.st.zjd,gdzie ukrywał się w kopach siana. rtamta zośka to to jednak zupełnie inna gra niż ta dzisiejsza.najwążniejszą sprawą było to że tamtą trzeba było osobiście zrobić z ołowianej plomby,i włóczki.grało się na narysowanych boiskach na punkty. Odpowiedz Link Zgłoś
jota.40 Re: leopold tyrmand-zły 12.07.05, 18:34 Rzeczywiście, Urbanek! Ale wydaje mi się, że była też taka książka Siedleckiej o Tyrmandzie?... Pocieszam się, że duch ten sam. Ja w każdym razie zdecydowanie wolę czytać samego Tyrmanda - też plotkuje, ale jak on to robi!!... Co do zośki - to oczywiście - współczesna, postmodernistyczna zośka nijak się ma zapewne do tamtej. Reguły inne, a i wygląd bardziej snobistyczny ;). Czy znacie - poza Grzesiukiem i Tyrmandem - jeszcze jakieś książki na temat dawnej, knajackiej Warszawy? Trochę jest u Wiernickiego, we wspomnieniach o knajpach, ale może coś jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś
dupekzoledny Re: leopold tyrmand-zły 12.07.05, 19:02 w latach 70 weszła mi w rękę książka"anioły warszawy".za cholere nie pamiętam kto to popełnił. było o cinciarzach/kiedys nawet rozmawiałem z jednym z opisanych/,i półświatku.książka była takim trochę dokumentem. a swoją drogą szkoda że nie ma więcej opisów autentycznych takich jak grzesiuka który w tym zył w tym się wychowywał.gwara warszawska ginie. inne ludowe "foklory"są nawet hołubione-jakieś muzea itp, a stara warszawa ,ta z ciemnej strony zycia zginie,i nawet opis po niej nie zostanie. Odpowiedz Link Zgłoś
jota.40 Re: leopold tyrmand-zły 13.07.05, 11:53 Przypominają mi się też jakieś reportaże Kąkolewskiego w tej kwestii. Ale te stare, znaim mu się pomieszało w głowie... U Głowackiego też trochę tego, tyle, że to wszystko raczej lata 60-te, 70-te... A ja bym chciała poczytać o międzywojennych i tych tuż powojennych. Rzeczywiście, bardzo to ulotne sprawy. Aż wstyd przyznać, ale ile czasu zajęło mi kiedyś ustalenie, gdzie mianowicie była ulica Gnojna i knajpa u Joska! Odpowiedz Link Zgłoś
roody102 Re: leopold tyrmand-zły 14.07.05, 23:47 Ha, a słyszałeś najnowszą wersję tej piosenki - w wykonaniu Vavamuffin? Warszawskie reggae super radosnego sortu - polecam z całą mocą, także ze względu na warszawskie smaczki. Odpowiedz Link Zgłoś
jota.40 Re: leopold tyrmand-zły 15.07.05, 00:43 Nie słyszałam, oj, nie... Reggae i Gnojna, świat się wali... Niechby to Grzesiuk usłyszał albo Hłasko... Ciekawie pomyśleć, czy by lubili. Odpowiedz Link Zgłoś
masstah Re: leopold tyrmand-zły 15.07.05, 00:43 Song jest coverowany nie po raz pierwszy, pare lat temu był w obowiązkowym zestawie koncertowym sławetnej i nieodżałowanej grochowskiej Transmisji (też reggae) Odpowiedz Link Zgłoś
dupekzoledny Re: leopold tyrmand-zły 15.07.05, 08:59 nie słyszałem-ale raczej nie jestem przekopnany. nie wyobrażam sobie jak można w takich wykonaniach pokazać cwaniacko-warszawski zaśpiew. jakis faci spiewał niedawno kawałki grzesiuka/kilka lat temu/ ale brzmiało to bardzo nieprzekonywująco.podobnie jak taki stasio wielanek-niby warszawskie-ale czysta cepelia. Odpowiedz Link Zgłoś
roody102 Re: leopold tyrmand-zły 15.07.05, 09:50 Klimat jest inny zupełnie, ale coś warsiafskiego jest w tej płycie. Choć reggae - nie mówię, że się przekonasz, ale jak nie spróbujesz, to się nie dowiesz :) Odpowiedz Link Zgłoś
roody102 Re: leopold tyrmand-zły 15.07.05, 09:51 Bo też jednym z filarów Vavamuffin jest lider Transmisji. Odpowiedz Link Zgłoś