11.01.08, 00:36
My- Polacy, Wy- emigranci
anglia.interia.pl/wasze-artykuly/wasze-artykuly/artykul/my-polacy-wy-emigranci,5329
Szczegolnie polecam komentarze pod artykulem.
Niektore naprawde ciekawe
Obserwuj wątek
    • jphawajski Re: Hmmm :) 11.01.08, 04:45
      "Nie jestem naprawdę w stanie pojąć tego, czym kierują się ci
      wszyscy, którzy tak z pasją starają się zmieszać z błotem tych,
      którzy żyją na emigracji."

      a ja jestem wstanie zrozumiec. na tej samej zasadzie zazdrosci,
      zawisci, jak na tej wiosce o ktorej pisze, ze ktos ma lepiej.
      niewazne, ze ciezko na to pracuje, wazne ze ma lepiej. staje sie
      odrazu wrogiem nr1.
      patrotyzm? niema czegos takiego. sa przyzwyczajenia, kultura,
      obyczaje, jezyk, jedzenie. partiotyzm jest tam gdzie jest nasz dom,
      rodzina i gdzie jest nam lepiej.
      sa tez tacy jak japo ktorym przyswieca cel bardziej wzniosly. on
      chce zahamowac fale emigracji. wydaje mu sie, ze przez sianie
      nienawisci na forach zniecheci ludzi do wyjazdu. piszac duzo i
      czesto, ze tam jest beznadziejnie zniechceci moze tych
      niezdecydowanych badz tych bojazliwych i slabych. nie wie o tym, ze
      skutek jest odwrotny bo to wyzwala reakcje przesadnego wychwalania z
      drugiej strony.
      • mipik Re: Hmmm :) 11.01.08, 04:58
        jphawajski napisał:

        > "Nie jestem naprawdę w stanie pojąć tego, czym kierują się ci
        > wszyscy, którzy tak z pasją starają się zmieszać z błotem tych,
        > którzy żyją na emigracji."
        >
        > a ja jestem wstanie zrozumiec. na tej samej zasadzie zazdrosci,
        > zawisci, jak na tej wiosce o ktorej pisze, ze ktos ma lepiej.
        > niewazne, ze ciezko na to pracuje, wazne ze ma lepiej. staje sie
        > odrazu wrogiem nr1.

        Tu nie sposob sie nie zgodzic.

        A jak zrozumiec ta czesc piszacych tutaj, z pasja mieszajacych z
        blotem Polske i aktualna tam sytuacje?

        Dla mnie Polska to kraj jak wiele innych. Sa plusy, sa minusy ale
        jakos nic co by mozna wielka katastrofa okreslic.

        To, ze w moim przypadku zdecydowalem sie mieszkac gdzie indziej to
        moja decyzja (plusy/minusy moje) ale okazyjne pobyty w Polsce nie
        sa zstepowaniem po schodach do piekla a po prostu wizyta w milym
        miejscu.
        • ratpole Re: Hmmm :) 11.01.08, 05:56
          mipik napisał:

          > A jak zrozumiec ta czesc piszacych tutaj, z pasja mieszajacych z
          > blotem Polske i aktualna tam sytuacje?

          A bardzo prosto!
          Wojne polonijno-bulwiasta pierwsi wypowiedzieli Bulwiasci (z powodow z ktorymi
          sie zgadzasz), coz wiec dziwnego, ze rzucane w emigrantow kamienie wkrotce
          zaczely byc odrzucane? I tak juz zostanie po wsze czasy.
          Nikt z nas nie wyjezdzal z Bulwy ochoczo (czy to kiedys czy dzisiaj), kazdy mial
          swoj bagaz obaw i watpliwosci, podszyty calkiem normalna tesknota. Na poczatku
          kazdy z nas mial raczej uczucie sympatii do opuszczonej Ojczyzny. Potrzeba nam
          bylo zebrac pare niezasluzonych spluniec w twarz od kompletnie
          nieodwzajemniajacych naszej sympatii: rodziny, znajomych lub calkiem obcych
          ludzi by zapalac sluszna nienawiscia. Kto pluje pod wiatr ten zbiera deszcz hehe
          • star_watch Re: Hmmm :) 11.01.08, 06:34
            Ten arykul z linka jest bardzo slaby. A temat stary jak rzeka. Ta
            mala dziwi sie niepotrzebnie i nie ma zadnego doswiadczenia . Atu
            zawsze chodzi o to samo.

            Jakby tu dosunac tym na emigracji chociazby slownie, na wszelki
            wypadek gdyby zbyt dobrze sie czuli, mieli jaies osiagnie cia
            zyciowe na emigracji i dobrze funkcjonujaca cala rodzine.

            Popytajcie sie Czechow i Ukraincow, najblizszych sasiadow Polski czy
            lubia Polakow. Zobaczycie co wam powiedza o Polakach: to podly,
            sprzedajny, zlosliwy i zawistny narod, ktory sprzedlaby wlasna matke.
            Jak jeden sasiad nie lubi sasiedzkiego narodu i ma zla opinie to
            trudno ale jak dwoch ma te sama opinie, to trzeba sie zastanowic.

            Ja jestem na emigracji 22lata i ciesze sie z tego niezmiernie. W
            Polsce nigdy bym nie doszedl do tego do czego tutaj doszedlem.Nie
            mowie o wartosciach materialnych mojego zycia , chociaz to takze
            jest wazne ale przede wszystkim mentalnych.

            Unikalem Polakow wjak moglem i dobrze na tym wyszedlem. Lubie jednak
            od czasu do czasu popisac po polsku. Kieys ktos powiedzial, ze
            ojczyzna,to wylacznie jezyk. Jest jezyk jest ojczyzna,nie ma jezyka
            nie ma ojczyzny. Pozdrawiam tych, ktorzy tu przydryfowali.
          • jphawajski Re: Hmmm :) 11.01.08, 06:52
            zgadzam sie z ratem ale dodam do tego inna nutke.
            wydaje mi sie i chyba sie nie myle, ze wszystkim emigrantom zalezy
            na tym aby polska byla krajem cenionym w swiecie a polacy posiadali
            dobra opinie.
            jak to zrobic? wlasnie tepic polskie przywary. wytykac wady i
            osmieszac to co tu niektorzy nazywaja bulbonstwem.
            polacy gdziekolwiek mieszkaja maja do tego prawo.
            co nie oznacza, ze inne nacje nie maja wad ale co nas obchodza inne
            nacje?
            • maciekqbn Re: Hmmm :) 11.01.08, 07:16
              jphawajski napisał:

              > zgadzam sie z ratem ale dodam do tego inna nutke.
              > wydaje mi sie i chyba sie nie myle, ze wszystkim emigrantom zalezy
              > na tym aby polska byla krajem cenionym w swiecie a polacy
              posiadali
              > dobra opinie.
              > jak to zrobic? wlasnie tepic polskie przywary. wytykac wady i
              > osmieszac to co tu niektorzy nazywaja bulbonstwem.
              > polacy gdziekolwiek mieszkaja maja do tego prawo.
              > co nie oznacza, ze inne nacje nie maja wad ale co nas obchodza
              inne
              > nacje?

              Poniekąd masz rację. Ważna jest jednak forma owego wytykania oraz
              środowisko w jakim się to czyni. Wszystko OK, jeśli takie a nie inne
              opinie (mające wywołać określone skutki czy reakcje 'drugiej
              strony') rozpowszechnia się tylko wsród Polaków (obojętnie krajowych
              czy Polonii). Problem i szkoda dla Polski pojawia się, gdy te opinie
              są głoszone wśród obcokrajowców. A wiem, że w przypadku Polonii w
              USA takie negatywne działania zdarzają sie bardzo często. Na tyle
              często, że Amerykanie mieszkający w USA, którzy nie mają z Polską
              żadnych powiązań, po przyjeździe tutaj dziwią się, że w zasadzie to
              normalny europejski kraj - bo po tym co usłyszeli od jakiegos tam
              Polaka u siebie w pracy sądzili, że zobaczą tutaj coś w rodzaju
              Bangladeszu czy innego 3-go świata.
              • jphawajski Re: Hmmm :) 11.01.08, 09:09
                mieszkajac juz sporo lat w usa nie moge potwierdzic twoich
                spostrzezen. wydaje mi sie to nawet niemozliwe i nielogiczne aby
                polak zagranica mowil zle o polakach. to tak jakby strzelal sobie
                samobojczego gola. to tak jakby zle mowil o wlasnej zonie czy
                wlasnych dzieciach.
                niestety, zle mowia o polakach sami amerykanie i to jest prawda. oni
                to mowia z wlasnego doswiadczenia raczej, niz z plotek. ktos tam cos
                ukradl. gdzies sie za duzo pilo, byly awantury, itd. to dotyczy
                glownie wschodniego wybrzeza. mowia to jednak z troska, nie aby
                szydzic.
                polacy natomiast zwykle upieksza siebie i swoj kraj. rzadko kto
                powie, ze pochodzi z wiochy zabitej dechami tylko ze z warszawy smile

                zgadzam sie, ze to osmiesznie polakow nie powinno sie odbywac w
                srodowisku obcokrajowcow.
                marzy mi sie aby polacy nauczyli sie smiac z samych siebie. tak jak
                to robia inne narody. mysle, ze to charakteryzuje narody o wysokiej
                kulturze. z latwoscia polakom przychodzi smiac sie z kogos
                (prezydenta, premiera, nawet papierza) ale prawie nigdy z siebie.
                smiac sie, wyszydzac ale nie ublizac czy obrazac. problem w tym, ze
                polacy obrazaja sie zbyt latwo. wynika to niestety z kompleksow.
      • japo2 Hawajczyk 11.01.08, 14:22



        Ty albo jestes bardzo glupi, albo bardzo sprytny.. teraz to juz
        zaczynam miec watpliwosci. Taki Klaudiusz chyba jestes troche ?
        Mysle jednak ze prawda jest taka, ze cie tu nie doceniamy- nie
        jestes glupi tylko wezowato sprytny, zas glupka bardzo dobrze grasz
        i tbardzo przebiegle.
        Co z pewnym podziwem ci oddaje, to jestes swietnym manipulantem,
        kto wie czy nie najlepszym na tym forum? Bardzo zgrabnie
        poslugujesz sie lgarstwem, w tym jednym tylko poscie dwukrotnie
        zelgales poslugujac sie japonczykeim:

        Lgarstwo1:
        > sa tez tacy jak japo ktorym przyswieca cel bardziej wzniosly. on
        > chce zahamowac fale emigracji.
        Prawda: gdybym mial na to srodki, to bym kazdemu chetnemu
        zafundowal bile w jedna strone. jaki niby ja mialbym miec cel,
        zachecajac ludzi do pozostawiani w kraju?! W koncu ci co
        wyjezdzaja , wyjezdzaja w proporcjach 90% element, 10% ludzie
        kariery. Po cholere mi w PL zatrzymywac element ?

        Lgarswo 2:
        piszac duzo i
        > czesto, ze tam jest beznadziejnie

        Oczywiscie, gdy prosz e cie bys dokladnie wskazal, gdzie ja to
        powiedzialem lub napisalem- milczysz jak zaklety, bo oczywiscie nie
        mozesz tego zrobic. To przewaga natu nad rozmowa, mozna wsadzic leb
        w piasek i idawac ze sie pytania nie widzialo.
        No to po raz 1000000- pokaz mi przyklad, gdzie ja pisze ,ze "tam"
        jest beznadziejnie?


        Lgarstwo ogolne:

        > patrotyzm? niema czegos takiego. Dla ciebuie nie ma, bo tobie tak
        wygodniej. gdybys nie wyjechal, to byc ttrabil o patriotyzmie etc.
        bo ty hipokryta ia sprytny lisek jestes, don't worry.
        • jphawajski Re: Hawajczyk 11.01.08, 20:43
          juz ci kiedys pisalem. przeceniasz siebie.

          patriotyzm zostal wymyslony na uzytek wojny. w czasach kiedy placi
          sie zolnierzom za udzial w wojnie ten czynnik jest coraz mniej
          wykorzystywany. oczywiscie tam gdzie zmusza sie ludzi do wojska i
          kaze ryzykowac wlasnym zyciem za frajer, to slowo jest bardzo
          potrzebne. teraz to i turek moze bronic polski. czy to znaczy ze on
          bedzie polskim patrota?
          mozna jedynie mowic o solidarnosci etnicznej, ktorej nawiasem mowiac
          wsrod polakow niema. reszta to sentymenty.

          jak bys mial srodki to bys zafundowal kazdemu bilet powrotny? tylko
          ze juz tacy sie znalezli. jezdzili po londynie i namawiali do powrot
          za darmo. mimo, ze ci ludzie mieszkali pd mostem, nie chieli wracac.

          ps od prawdy japo nie uciekniesz. nawet goebbelsowskie praktyki ci
          nie pomoga smile
          • fan.club No popatrz pan! A ja zawsze myślałem, że... 11.01.08, 20:57
            "love or leave" to nic innego jak amerykański patriotyzm - taki sam
            jak flaga w ogródku lub stosowna parada w każdej mieścinie.
            • harlita Nie rozumiesz patriotyzmu amerykanskiego. 11.01.08, 21:07

              Wywieszanie amerykanskich flag to nie jest patriotyzm, tylko
              odganianie golebi zeby nie sraly na podworko.
              Pozdro.
              • pissofshit patriotyzm po polsku 12.01.08, 02:01
                oto-polska.blogspot.com/2007/02/jak-rozpozna-polaka-za-granic-czyli-czy.html
            • jphawajski Re: No popatrz pan! A ja zawsze myślałem, że... 11.01.08, 23:49
              jezeli uwazasz, ze milosc do miejsca w ktorym zyjesz i jest ci
              dobrze to partiotyzm to niech ci bedzie.
              osobiscie wierze w patriotyzm lokalny. kocham np. moje miasto
              urodzenia i mojej mlodosci (sopot) i kocham tez to miejsce obecne
              ktore daje mi szczescie (hawaii).

              te wszystkie parady i swieta panstwowe to niezla zabawa ktora lubia
              dzieci i dorosli. festyny, pikniki, party, dekoracje, przebrania,
              wystepy artystyczne, jedzenie i picie piwa na swierzym powietrzu,
              itd. kto tego nie lubi?
              kto w tym czasie mysli o kraju, panstwowosci, pamieci narodowej i
              podobnych bzdurach?

              polacy zdaja obecnie egzamin z europejskosci. czy beda patriotami
              europy? watpie.
              a flagi wieszaja tu hawajczycy, filipinczycy, oczywiscie swoje.
              obowiazkowo japonczycy. takie z nadrukiem ryb, kiedy dziecko ma
              urodziny. sa tez flagi amerykanskie, glownie na domach weteranow.
              flaga ta jest rowniez wytloczona na ich tablicach rejestracyjnych.
              znaczy tyle co znak inwalidy bo daje pewne przywileje.
              a poza tym amerykanska flaga jest tak ladna ze potrafi ozdobic kazdy
              dom. spotkalem je takze w polsce.
    • fan.club Naüjerdalacie się tak samo jak.. 11.01.08, 07:27
      bulbończycy, którzy pozostali w kraju. Jedyne, co was od nich różni
      to punkt siedzenia. Każdy pretekst jest do tego napjerdalnia dobry.
      Nikt mi kitu nie wcisnie, że stare polskie geny pozostawiliście w
      kraju a od wuja Sama dostaliście nowe, lepsze i po niższej cenie.
      Imigranci-imitanci...
      • jphawajski Re: Naüjerdalacie się tak samo jak.. 11.01.08, 09:13
        i tu sie mylisz. poczytaj kazda wypowiedz polaka ktory wyjechal do
        anglii. oni wszyscy pisza, ze sie zmienili, ze ich ten inny kraj
        zmienil. malo tego oni widza wiecej i glebiej jak to powiedzial
        obecny premier smile
        geny nie maja tu nic do tego. punkt widzenia zalezy od miejsca
        polozenia.
        • fan.club Moja wypowiedź nie dotyczy Anglii. 11.01.08, 12:31
          Jako bywalec tego forum nie powinieneś mieć trudności ze
          zrozumieniem mojej wypowiedzi. Oczywiście, że nie brakuje takich,
          którym na emigracji oczy się otworzyły. Tym niemniej internetowe
          fora istnieją głównie dzięki tym, którzy nie pozbyli się "narodowych
          genów". Napjerdalanie idzie z obu stron.
          • donk Tfoje wypowiedzi opowiedz ortalionowi. 11.01.08, 12:47
            My juz wiemy jak ty masz napierdoolone. heheheheheh
            • fan.club Co za "my"? To was jest dwóch? 11.01.08, 12:49
              Napewno jest was dwóch, bo pojedynczy człowiek nie może być aż tak
              pjerdlonięty.
              • donk Re: Co za "my"? To was jest dwóch? 11.01.08, 13:01
                Te Honeker, nie trzep tyle skorkom bo ci nalesniki z bustonosza spadnom na
                podlogem. heheheheheh
    • mrouzo Re: Hmmm :) 11.01.08, 09:40
      Idź już spać, Hawajczyk, bo głupoty zaczynasz wypisywać.

      Może napisz jeszcze, że budujących swoje dzielnice Meksykanów i Chińczyków też
      odmienił wuja Sam.
      • mipik Kompleksy ten tentegy... 11.01.08, 13:31
        czy tylko mnie sie wydaje, ze widac je z daleka?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka