piernicyna
24.12.09, 09:30
Pan Jezus drży w kolebce wśród zimy
urodzony;
czuwa trwożnie nad dzieciątkiem tłum
aniołów schylony;
(...)
A z zewnątrz na mróz ku gwiazdom u góry
płynie ciepłych oddechów słup białopióry...
szepty litościwe, płacz urywany
i "lulajże, lulaj Jezuniu kochany.
/K.Iłłakowiczówna/