Dodaj do ulubionych

Jak się w tym wszytskim

12.04.10, 22:32
odnajdujecie ? Czy suma wszystkich ofiar tej katastrofy równia się liczbie
śmierci ? Dla jednych ci a dla drugich tamci będą ważniejsi ...a tak naprawdę
do każdy człowiek jak każde drzewo równo idzie pod piłę drwala.
Obserwuj wątek
    • tikki Re: Jak się w tym wszytskim 12.04.10, 23:07
      Czy suma wszystkich ofiar tej katastrofy równia się liczbie
      > śmierci ?

      Nie - przecież zostają jeszcze rodziny...

      Tak naprawdę taka katastrofa znaczy w jakiś sposób całe pokolenia. W
      Katyniu zginął mój dziadek, więc tym bardziej mnie ta katastrofa
      obeszła. Mogę tylko cieszyć się, że moja mama jest osobą nie lubiącą
      celebracji, obchodów rocznic i martyrologii, i nigdy nie
      uczestniczyła zbyt aktywnie w działalności Rodzin Katyńskich. Bo
      gdyby zachowywała się inaczej, to być może obok dziadka lezałaby tam
      teraz jeszcze i ona...

      Tak jak piszesz - na koniec wszyscy są równi, i wszystkich równo
      żal, i stewardessy Justyny, co lubiła skakać na spadochronie, i
      Prezydentowej...
    • alex-0_0 Re: Jak się w tym wszytskim 13.04.10, 07:46
      Dla jednych ci a dla drugich tamci będą ważniejsi ...

      Zapewne u rodzin i przyjaciół zmarłych, taka gradacja nastąpi ....
      • ziege77 Re: Jak się w tym wszytskim 13.04.10, 08:02
        na pewno zaś,wszyscy przejdą do historiisad
        • exman Re: Jak się w tym wszytskim 13.04.10, 08:30
          Dla mnie każda z tych ofiar ma jednkową wartośc żalu i bólu, jasne,
          że śmierć prezydenta ma większy "ciężar gatunkowy", nawet łzę
          uroniłem widząc kondukt na ulicach Warszawy, choć jak wiecie nie
          przepadałem za Kaczyńskim, to jednak na pewno nie życzyłem mu źle i
          zawsze czekałem na to, że pokaże w końcu bardziej ludzką twarz ... w
          końcu to był prezydent mojego kraju.
          No i szala znowu się przechyliła ... choć tak bardziej osobowo to
          żal mi Stasiaka.
          Szala się zrównoważyła.
          I tak można aż do 96 ...
          • ziege77 Re: Jak się w tym wszytskim 13.04.10, 09:01
            chyba nikt tak na prawde nie zyczył tym ludziom źle...
            nie których sie ceniło, lubiło zaś za nie którymi sie nie przepadało ...
            nie byłam zwolennikiem rzadów Prezydenta ale ceniłam za szczerość i ciepło jaki otoczała swego męza Pania Marie Kaczyńska
            żal poozstanie na długo po Płażyńskim, Szmajdzińskim,ostatnim prezydencie na uchodzstwie Kaczorwskim
            • ziege77 Re: Jak się w tym wszytskim 13.04.10, 09:02
              przepraszam Kaczorowskim
              ,,Muszę zmajstrować sobie uśmiech, uzbroić się weń, schronić się pod jego
              opieką, mieć czym odgrodzić się od świata, zamaskować swe rany, wreszcie
              wyćwiczyć się w noszeniu maski."
              Emil Cioran
              • beatrix13 Re: Jak się w tym wszytskim 13.04.10, 12:07
                najbardziej żal pani Maryli Kaczyńskiej, bo oddzielałam ją od
                prezydenta i jego formacji, zawsze uśmiechnięta,
                rodzinna,zainteresowana sprawami kobiet, szczególnie naraziła się
                Rydzykowi i jego moherom
                a jak to mnie w tym wszystkim, otóż miałam dziś świętować swoje
                urodziny,iśc na nową komedię Allena,ale jakoś nastrój komediowy mnie
                opuścił, poczuwałam,ze to nie chwila na to, bo teraz chwila na
                relfeksje o życiu, które czasem nagle zostaje przerwane
                • konspirant.0 Re: Jak się w tym wszytskim 13.04.10, 18:02
                  tak sobie myślę, że już NIC nie będzie takie same
                  • exman Re: Jak się w tym wszytskim 13.04.10, 21:15
                    Będzie, Ciemna Strona Księżyca.
                    • tikki Re: Jak się w tym wszytskim 14.04.10, 21:09
                      "Potem mgła robiła się jednak coraz gęstsza. Obsługa lotniska mogła
                      podjąć decyzję o jego zamknięciu i przymusowo skierować samolot na
                      zapasowe porty - na Białorusi w Mińsku czy Witebsku, ewentualnie w
                      Moskwie. Obawiano się jednak, że zostanie to odebrane jako afront
                      wobec prezydenta RP i że zaraz podniosą się w Polsce
                      głosy: "Rosjanie Tuska wpuścili, a Kaczyńskiego już nie". Dlatego
                      pracownicy Siewiernego tylko wielokrotnie rekomendowali pilotom Tu-
                      154, by odlecieli na lotnisko zapasowe. Ci niezmiennie odpowiadali,
                      że mają jeszcze sporo paliwa i że spróbują wylądować. A jeśli się
                      nie uda, polecą na lotnisko zapasowe.

                      Z najbliżej położonego Witebska kolumna prezydencka złożona z prawie
                      90 osób jechałaby jednak do Katynia co najmniej dwie godziny, i to
                      przy założeniu, że szybko udałoby się podstawić tam rządowe
                      samochody dla wszystkich pasażerów.

                      Dwa dni po katastrofie podszedł do mnie w Smoleńsku jeden z
                      pracowników tamtejszego lotniska odpowiadający za bezpieczeństwo i
                      stwierdził: - Wszyscy jesteśmy winni tej tragedii, nie można
                      obciążać tą tragedią tylko pilotów. Ze względu na pogodę trzeba było
                      w sobotę zamknąć lotnisko i kategorycznie zabronić lądowania,
                      przynajmniej do południa. Ale nie mogliśmy tego zrobić, bo
                      zostałoby to odczytane jako skandal dyplomatyczny wobec Polaków
                      ."

                      Tak sie zastanawiam - jak spojrzec na całe to nieszczeście , hm,
                      karmicznie, czy jak wolicie jako z punktu widzenia prawa przyczyny i
                      skutku. Gdyby nasz były Prezydent nie nabzdyczał się przy byle
                      okazji, to obsługa tego lotniska nie poczuwała się do zachowania aż
                      do przesady ostrożnego...

                      W psychologii przywoływany jest przypadek - no cóż - również
                      katastrofy lotniczej spowodowanej przez zbytnią autorytarność
                      kapitana. Podwładni tak się go bali, że nie poinformowali o jakiś
                      usterkach (nie pamiętam już jakich) - ze skutkiem śmiertelnym
                      niestety.

                      Ta katastrofa mogła być spowodowana nie tylko przez mgłę, być może
                      naciski na pilotów, ale również przez samo zachowanie Prezydenta
                      dużo wcześniej...
                      • exman Re: Jak się w tym wszytskim 14.04.10, 22:08
                        Tikki, o tym, że wpływ na decyzję pilota miał Kaczy, mówi się już od soboty ...
                        • tikki Re: Jak się w tym wszytskim 14.04.10, 22:27
                          Nie czytasz ze zrozumieniem. Nie mówię o naciskach, żeby wylądować.
                          • exman Re: Jak się w tym wszytskim 18.04.10, 10:07
                            Zaraz będzie po żałobie. Możemy się oddać naszym diabłom.
                            • konspirant.0 Re: Jak się w tym wszytskim 18.04.10, 15:50
                              dla wielu rodzin i przyjaciół żałoba się nie skończy dziś...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka