Dodaj do ulubionych

Muzyczna harmonia

18.06.11, 17:39
Wzorem Gosi, zadam pytania pod dyskusję...smile

Czy zgodność muzycznych gustów jest dla Was pewnym wyznacznikiem świadczącym o potencjalnym "braterstwie dusz", czy też nie ma to żadnego znaczenia?
Obserwuj wątek
    • andreas.007 Re: Muzyczna harmonia 18.06.11, 19:18
      Wydaje mi sie, ze aż zgodności to nie musi być,
      ale na pewno wskazana jest duża tolerancja i akceptacja gatunków i wykonawców.
      • metaxxa1 Re: Muzyczna harmonia 18.06.11, 21:07
        ma pierwszorzędne znaczenie, bo zaiste dziwny to widok jak dwoje ludzi w jednym pomieszczeniu słucha swoich kawałków przez słuchawki albo jedno nudzi się na koncercie towarzysząc drugiemu


        • exman Re: Muzyczna harmonia 18.06.11, 21:24
          Jest i nie bedem tego tu udowadniał.
    • alex-0_0 Re: Muzyczna harmonia 19.06.11, 19:02
      tikki napisała:


      >
      > Czy zgodność muzycznych gustów jest dla Was pewnym wyznacznikiem świadczącym o
      > potencjalnym "braterstwie dusz", czy też nie ma to żadnego znaczenia?

      Dla mnie nie ma.
      Wyjątek stanowi disco polo smile
    • 0kto Re: Muzyczna harmonia 19.06.11, 19:52
      Może być jednym z elementów, ale nie ma takiej konieczności. Chyba nawet ciekawiej jest jak ktoś, z kim mam dobre porozumienie pokaże mi coś nowego, czego nie znałam i skorzysta z tego, co do zaoferowania mam ja.
      A swoją drogą, mam w pracy koleżankę, z którą świetnie się dogaduję na wielu płaszczyznach, jednakże gusta muzyczne mamy diametralnie inne, właśnie jest to to, co nas różni najbardziej i żadna z tego powodu włosów z głowy nie rwie smile
    • gosia.43 Re: Muzyczna harmonia 19.06.11, 20:52
      tikki napisała:

      > Wzorem Gosi, zadam pytania pod dyskusję...smile
      >
      > Czy zgodność muzycznych gustów jest dla Was pewnym wyznacznikiem świadczącym o
      > potencjalnym "braterstwie dusz", czy też nie ma to żadnego znaczenia?

      Myślę sobie , ze zalezy to od układu "braterskich dusz" - bo to co napisała Okto - moge mieć kolezanki i przyjaciiół (bratnie duszki ) , z którymi niekoniecznie muzycznie musze sie zgadzać .
      Ale zupełnie nie wyobrazam sobie na przykład swoją drugą połówkę o zgoła odmiennych gustach - wszak to nie tylko o słuchanie idzie , ale i taniec na przykład a i inne rytmy w takt .......smile))))
      gosia
      • exman Re: Muzyczna harmonia 20.06.11, 07:00
        Otóż to, inną sprawą jest tolerancja dla gustów drugiej osoby a inną, odporność na disco polo we własnym domu.
        • alex-0_0 Re: Muzyczna harmonia 20.06.11, 10:25
          Moja druga połówka słucha zupełnie innej muzyki niż ja. Ale to nam nie przeszkadza. Będąc razem słuchamy tego co obojgu się podoba. Będąc solo, słuchamy tego co drażni partnera.
          • andreas.007 Re: Muzyczna harmonia 20.06.11, 13:23
            Dokładnie - tak, liczy sie akceptacja gustów partnera i otwartość poznawcza
            na to co partner może zaproponować, bo przecież nie mamy wątpliwości,
            ze nasz partner ma dobry gust także muzyczny... choć inny niż my.

            Poza tym raczej muzyka oddaje nasze charaktery i emocje...
            wątpię wiec by dobrali sie w pare osoby, które nie znoszą i nie akceptują
            choćby muzycznych gustów partnera... raczej taki związek nie ma długiej przyszlosci,
            bo przecież chwile wolne trzeba jakoś razem spędzać choćby słuchając muzyki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka