Kim tak naprawdę jest facet, który dostarcza prezenty pod choinkę? Chociaż przez wielu nazywany jest św. Mikołajem, to przecież nawet pobieżna analiza wyglądu (otyły, przerośnięty krasnal) wskazuje, że od biskupa z Mirry dzieli go wiele.
Wg Holendrów św. Mikołaj mieszka przez cały rok w Hiszpanii, razem z gromadą czarnoskórych, młodych chłopców, którzy w swoich kolorowych strojach eksponują dobrze umięśnione łydki. Dla wygody biskupa wszyscy noszą jedno imię : Piotruś. Biskup corocznie przybywa statkiem, razem ze swoim białym koniem Amerigo i prezentami wręczanymi 5 grudnia przy pomocy Piotrusiów. Można powiedzieć, że jest to dość prawdopodobny i spójny wizerunek.
Gdzie natomiast mieszka krasnal podszywający się pod Mikołaja (dla wygody nazwijmy go Gwiazdorem)? Gdzieś na biegunie (kto normalny mieszka przez cały rok na biegunie?), porusza się drogą powietrzną, mowę ludzką ma opanowaną w stopniu ograniczonym (ho ho ho, no chyba że się jąka i chce powiedzieć: cholera jak zimno), strój ekscentryczny, świadczący o znikomej znajomości mody i zwyczajów.
Stawiam śmiałą tezę – Gwiazdor to Alien, obcy, poruszający się przy pomocy NOL (niezidentyfikowany obiekt latający). Przypuszczalnie pozwolono mu zostać na Ziemi w zamian za przehandlowaną licencję do wyrobu płynu do odrdzewiania, sprzedawanego u nas pod nazwą Coca Cola…