tikki
15.12.12, 18:28
I jak tam? Zakładacie optymistycznie, że świat będzie istniał po 21 grudnia i przygotowujecie się już? Z odwiecznymi dylematami prezentowymi i rozwiązywaniem skomplikowanych operacji logistycznych, coby rytuału tradycji dopełnić?
Czy olewacie wszystko i gdzieś wyjeżdżacie?