Dodaj do ulubionych

Niezależność/zależność

25.06.07, 16:23
Niezależność to dobra rzecz. Powiedzmy relatywnie wysoki jej stopień. Bo
pełnej nikt nie ma. A zależność? Czy jest związek proporcjonalny jakiś między
stopniem naszej niezalezności a zależnością czegoś od nas? Raczej nie. To
chyba są inne osie. A czy oś niezalezności ma część ujemną?

-------------------------------------------------------
Każda akcja wywołuje co najmniej równy i skierowany przeciw niej krytycyzm
Obserwuj wątek
    • andreas.007 Re: Niezależność/zależność 25.06.07, 16:26
      im bardziej jestesmy niezalezni, tym bardziej inni sa od nas zalezni!
      To jest taka reguła!

      Powiedzmy, ze kierowcy beda mieli niezaleznosc wzgledem stylu jazdy,
      tym wieksza bedzie zaleznosc ludzi pieszych od kierowców... wink)
      • korfi Re: Niezależność/zależność 25.06.07, 16:29
        Nie, niekoniecznie. A jeżeli pieszy uniezależni sie od kierowców nie wychodząc
        na ulice?

        -------------------------------------------------------
        Każda akcja wywołuje co najmniej równy i skierowany przeciw niej krytycyzm
        • andreas.007 Re: Niezależność/zależność 25.06.07, 16:30
          jezeli pieszy sie UNIEZALEZNI, to własnie sie uzaleznił,
          bo nie wychodzi na ulice, a to jest zaleznosc jego niezaleznosci
          od niewychodzenia na ulice... to prosta zaleznosc!
          • korfi Re: Niezależność/zależność 25.06.07, 16:37
            Czyli każda niezależność jest zależnością? Czy suma zależności i nie- daje "0"?
            To by znaczyło, że trzeba znaleźć najlepszy dla siebie rozkład tj taki z
            maxymalną ilością niezależności pożądanych wywołujących zależności obojętne.

            -------------------------------------------------------
            Każda akcja wywołuje co najmniej równy i skierowany przeciw niej krytycyzm
            • 1.bazyl Re: Niezależność/zależność 25.06.07, 20:33
              Ale zaleznosc nie musi byc jakos nacechowana negatywnie... Przynajmniej w
              zwiazkach - mozna wyobrazic sobie idealne partnerstwo, gdzie zaleznosc bylaby
              funkcja przywiazania.

              Male dziecko jest zalezne od matki calkowicie, obdarzajac ja za to miloscia
              absolutna...

              Wynika z tego, ze stopien niezaleznosci odpowiada brakowi zwiazku
              emocjonalnego...

              Co jest wazniejsze - wolnosc czy zwiazek?
              Co tak naprawde oznacza wolnosc?
          • korfi Re: Niezależność/zależność 25.06.07, 16:37
            Czyli każda niezależność jest zależnością? Czy suma zależności i nie- daje "0"?
            To by znaczyło, że trzeba znaleźć najlepszy dla siebie rozkład tj taki z
            maxymalną ilością niezależności pożądanych wywołujących zależności obojętne.

            -------------------------------------------------------
            Każda akcja wywołuje co najmniej równy i skierowany przeciw niej krytycyzm
            • andreas.007 Re: Niezależność/zależność 25.06.07, 16:43
              tak dokładnie tak!
              Wczoraj była taka popularnopsychologiczna audycja - słucham co tyudzien,
              i tam pani Iwona tłumaczyła, gośc programu, ze jest pewna ciagłośc...
              to znaczy taka harmonia... no jak teraz jestes szczesliwy,
              to jest pewne ze bedziesz nieszczesliwy czy stan spokoju ogarnie Ciebie,
              a jak szczesliwy, to zapewne niedługo bedziesz nieszczesliwy... itd.

              Trzeba tylko odpowiednio nastawic swoja uważność
              na odbieranie tych stanów... tak samo z niezaleznoscią-zaleznoscia,
              zeby byc niezaleznym musisz cos uzaleznic,
              gdzies jesteś zalezny, a gdzie indziej niezalezny...

              jest taka koncepcja, ze energia jest niezniszczalna,
              pozostaje jej constans i sie bilansuje...
              stany ludzkie to sa po prostu odmienne stany swiadomosci,
              mozemy wiec po prostu sterowac stanem swiadomosci...
              • beatrix13 Re: Niezależność/zależność 25.06.07, 16:49
                kosztem alternatywnym niezależności jest inna zależność
                • andreas.007 Re: Niezależność/zależność 25.06.07, 20:14
                  mnie mozna tak rozumowac w sensie rozumienia kosztu...
                  to jest integralna część!

                  Była tu dyskusja, ze czasami cos jest w sensie ksiegowym kosztem,
                  ale tak de facto to nasz zysk....

                  Tak samo tu nie da sie oddzielic co jest zaleznoscia a co niezaleznoscia,
                  to jest harmonia, jedna energia, która ma swoje epicentrum,
                  ale ma tez oko cyklona i wreszcie the day after...
                  • beatrix13 Re: Niezależność/zależność 25.06.07, 20:55
                    zdecydowanie optuje za niezależnością,
                    zależność za drogo kosztuje
                    • andreas.007 Re: Niezależność/zależność 25.06.07, 21:21
                      najbardziej uzaleznieni sa Ci, którzy uwazaja, ze sa niezalezni...
                      tylko swiadomosc swojej zaleznosci daje szanse na niezaleznosc,
                      tylko zrozumienie tej zasady - przynosi sukces,
                      ale tak jak mowi pani Iwonka...
                      szczescie, nieszczescie, stan neutralny - sa naprzemienne
                      i tylko zrozumienie tego procesu, tej współzaleznosci daje szczescie!

                      człowiek nie jest niezalezny ani zalezny,
                      ale sa to stany współistniejace i tylko pełna uwazność,
                      swiadomośc i umiejetnośc odrózniania i obserwacji,
                      spowoduje ze bedziemy niezalezni i szczesliwi
                      i potrafimy to dostrzec... wink)
                      • 1.bazyl Re: Niezależność/zależność 26.06.07, 10:05
                        To co mowisz, potwierdza (czesciowo przynajmniej) tekst przeczytany ostatnio
                        przeze mnie na nowym pudelku od mojej ulubionej herbaty "Celestial Seasonings"
                        (tym razem biala z domieszka jablka i jasminu):"Happiness is the ability to
                        recognize it"...

                        W buddyzmie mowi sie, ze jedno jest tylko niezmienne - ze wszystko podlega
                        zmianie...

                        Z pania Iwonka nie zgodze sie tylko w jednym malym aspekcie - czasami pod
                        wplywem np. rozregulowania hormonow czy zaklocenia rownowagi chemicznej w
                        organizmie dochodzi do stanow przewleklej depresji, wtedy taki samonastawiajacy
                        sie mechanizm zapewniajacy utrzymanie wzgledej rownowagi psychicznej nie dziala.
                        • andreas.007 Re: Niezależność/zależność 26.06.07, 12:27
                          mecvhanizm działa - tylko szwankuje uważność!!!
                          Czyli napotykaja nas stany szczęscia, ale my tego nie zauwazamy,
                          bo jestesmy nastawieni na stany nieszczescia...

                          Stad uwaznosc, by potrafic odróznic, zauważyc i sie cieszyc ze szczęścia... wink)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka