Dodaj do ulubionych

Far far away

26.05.08, 19:40
www.youtube.com/watch?v=A0NpJ7mcfPo
posłuchajcie tekstu, wbrew pozorom to nie płytkie bejbeajlowju...naszło mnie
bo planuję wakacje z synem, wiem że pojedziemy na pewno do Ojcowa, do jakiejś
rybackiej wioski nad Bałtyk...
tylu nas wyjeżdża Bóg jeden wie gdzie za granicę a nasza Polska piękna...
co nie oznacza że nigdy nie wyjadę z Polski, nie, nawet w tym roku szurn
gdzieś dalej smile
a jednak Slade mieli świętą rację...czyż nie ?
Obserwuj wątek
    • beatrix13 Re: Far far away 26.05.08, 21:41
      a co ty tu z takimi starociami wyjeżdżasz, hę?
      • andreas.007 Re: Far far away 26.05.08, 21:55
        no pisze, ze wyjezdża do Ojcowa!
    • beatrix13 Re: Far far away 26.05.08, 22:25
      dobrze,że nie do Dziadowa
      • exman Re: Far far away 26.05.08, 23:28
        Chuj wiecie !
        • andreas.007 Re: Far far away 26.05.08, 23:41
          Exman przy synu tez tak sie wyrazasz?

          Podobno ja strasznie przeklinam w mowie...
          zwracaja mi ciagle uwage, a Ty widze w pismie...
          • bella1 Re: Far far away 27.05.08, 07:44
            Exman...- wielkie dzieki za przypomnienie tej piosenki....Gdzies tam,w
            glowie,zawsze byla ....smile
            Slucham slow ,przypominam sobie swoje odczucia z przeszlosci- podczas sluchania
            tej samej piosenki - i widze,ze i slowa, powiazane z doswiadczeniem - sa
            'malpa'.....Jeszcze - uczepiona drzewa,ale juz zastanawiajaca sie - 'a wlasciwie
            -czy naprawde?'..."But the call of home is loud".....
            Byl...Wystarczajaco dlugo,zebym zadala sobie pytanie...."To czemu nie jestem
            tam".....,a zaraz za tym- przyszlo nastepne...'Dlaczego jednak tam chce byc?"....
            I uspokoilam sie....smile
            Moge sobie byc....."Far,far away....
            With my head up in the clouds.....
            .........
            With my feet down in the crowds"......
            Najmniej trace........wink - wedlug moich wyliczen....Opierajac sie tylko na
            swoich przemysleniach....
            /Ze szczegolnym naciskiem na te 'stopy'...i zeby domyslow nie bylo,chodzi o
            poczatek ,lub koniec NAS,w zaleznosci od sposobu podgladania...wink/
            Przyszlo mi na mysl,ze kiedys dolaczylam 'tresc',ktora oddaje ten caly moj wpis
            - w sposob bardziej ' strawialny.....wink
            Odszukam - dolacze.....
    • esmeralda_2 Re: Far far away 27.05.08, 07:35
      Stare dobre czasy, aktualne co nieco.
      • bella1 monolog ,ze swiatem w tle ;) 27.05.08, 08:00
        Majsakowski nauczyl mnie paru rzeczy...."Poeta mial na mysli" mnie "smile...I ja
        sobie tak probuje nawiazac kontakt...wink
        www.youtube.com/watch?v=Ek6-8QpvcVs
        • esmeralda_2 Re: monolog ,ze swiatem w tle ;) 27.05.08, 11:50
          ie.youtube.com/watch?v=3vh2mY4uAJo&feature=related
          Ten szczęsny czas w nas.
    • exman Re: Far far away 27.05.08, 13:06
      Z drugiej strony, mówimy: "wszędzie dobrze ale w domu najlepiej". No
      tak ale dom można mieć wszędzie przecież. Stereotyp mazowieckiej
      wierzby i leniwie płynącej strugi, i pastuszka z gąskami czas
      bezlitośnie chłoszcze. A może tak wyjechać i osiedlić się gdzieś far
      far away ?
      • andreas.007 Re: Far far away 27.05.08, 13:37
        miałem nie psuc Tobie watku i sie juz nie odzywac,
        bo zaraz sie zacznie...

        Ale to zdanie Exman, jakby wyrwane z moich mysli...
        żywcem wyrwane... wink)
        "A może tak wyjechać i osiedlić się gdzieś far far away ?"



        Mam taka mysl własnie wyjechac i mieszkac gdzie indziej -
        wybrac sobie, to moje miejsce!
        Nie wiem, gdzie pieknie, gdzie tanio, gdzie slonce czy gory...

        Znam takich ludzi, koleguje sie, ktorzy przyjechali do Szczecina
        z innych miast i tu prowadza interesy, a nawet z innych krajów!

        Zazdroszcze im tej decyzji, boje sie bo tu mam przyjaciół,
        tu mam swoje dziuple i miejsca... ale oni tez maja,
        tak wiec mógłbym i gdzies tam znalezc przyjaciól i swoje miejsce!
        Trzeba tylko miec odwage...
        • bella1 Re: Far far away 27.05.08, 14:33
          Exman - sprobuj.......Jakos lekko mi przyszlo to stwierdzenie ....TY sobie dasz
          rade...smile
          • exman Re: Far far away 27.05.08, 14:35
            A wiesz, że spróbuję ...
            • gosia.43 Re: Far far away 27.05.08, 17:01
              zadziwiające....ale własnie ja też ostatnio wciąż o tym myślę...serio
              gosia
              • andreas.007 Re: Far far away 27.05.08, 17:13
                Ja kiedys słyszałem, ze Cyganie tak sie wymieniaja...
                znaczy jeden pojedzie do jakiejs rodziny w Szczecinie,
                a do nich przyjedzie ktos z Kielc czy skądś...

                Moze my sie tak powinnismy pomieniać?

                A w ogole słyszałem rozmowe Cyganów takich starszych,
                widac jeden wrócil do Szczecina po latach,
                tak gadali i mowili, ze zycie nie moze byc tylko praca...

                Bardzo madrze gadali!
                • beatrix13 Re: Far far away 27.05.08, 20:27
                  ja bym chciała, ale siem bojem
                • bella1 Re: Far far away 27.05.08, 20:45
                  "Mieniam sie' od lat i jest dobrze...
                  A mowiac o takich skrajnosciach jak -'zycie tylko praca' - to zdecydowanie -z
                  wielu powodow - wolalabym taki przypadek,niz zycie bez pracy.....Wbrew temu,co
                  ludzie czesto powtarzaja - bardzo malo takich przypadkow,ze nadmiar pracy
                  wystepuje pod przymusem.A jak jest to 'wolna wola'..... - to o czym tu mowic wink
                  • andreas.007 Re: Far far away 27.05.08, 22:48
                    masz racje, gdy praca idzie w korelacji z zainteresowaniami.
                    Ja jestem przypadkiem człowieka takiego,
                    który albo robił to co lubił, albo nic nie robi...
                    i bardzo dobrze sie z tym czuje!
                    wink)
                    • bella1 Re: Far far away 28.05.08, 13:53
                      ....Nawet gdyby nie szlo w parze z zainteresowaniami - wolalabym prace....smile
                      • andreas.007 Re: Far far away 28.05.08, 14:09
                        Znaczy zgadzam sie z Toba, ze człowiek musi cos robic
                        albo dla pieniedzy, albo dla przyjemnosci!

                        Tak wiec dobrze, jak cos robi i ma z tego szmal i przyjemnosci,
                        a jak nie ma przyjemnosci, to i dobry tylko szmal,
                        a jak nie ma przyjemnosci i szmalu - to i tak musi cos robic,
                        dobre wiec, bo zabija sie nude....
                        POZYTYWNE MYŚLENIE!
                        • beatrix13 Re: Far far away 28.05.08, 17:30
                          nie przesadzajamy z tą gloryfikacją pracy, juz tacy jedni kiedyś
                          umieścili pewien napis na bramie obozowej "Arbeit macht frei"
                          ja na ten przykład pracuję,żeby żyć ,a nie żyję,żeby pracować
                          i jak wygrałabym gruby szmal w lotto to wolałabym zostać rentierką i
                          do końca życia oddać się przyjemnościom w postaci nauki i podróży
                          • bella1 Re: Far far away 28.05.08, 19:44
                            Tez tak myslalam,do czasu,kiedy wnikliwej analizie wink poddalam te dwie
                            mozliwosci.....Dla mnie - cztery miesiace wakacji - to max....Pozniej zaczynam
                            tesknic....Nie wspominajac,ze w czasie wakacji - 'pracuje' wiecej,niz w czasie
                            kiedy pracuje....Lubie to co robie - moze dlatego mam latwo.....smile
                            • exman Re: Far far away 28.05.08, 20:27
                              Jasne, że człowiek bez pracy durnieje.
                              • gosia.43 Re: Far far away 28.05.08, 22:07
                                No ba , praca podobno uszlachetnia nawet..
                                gosia
                                • exman Re: Far far away 28.05.08, 22:10
                                  Tak mnie w liceum uczyli...polaka na maturze napisałem pierwszy !
                                  • gosia.43 Re: Far far away 28.05.08, 22:20
                                    ..a zaliczyłeś ?
                                    smile
                                    gosia
                                    • exman Re: Far far away 28.05.08, 22:27
                                      a jak myślisz ? sad
                                      • gosia.43 Re: Far far away 28.05.08, 22:37
                                        myślę ,że poszło , nawet nieźle smile
                                        gosia

                                        powiem Ci natomiast ( ale nie mów nikomu ) , że ja z matmy pisałam
                                        ze ściąg i jakoś udało się...smile za to Kochanowskiego opisałam
                                        cudownie...smile
                                        to byli czasy...
                                        • beatrix13 Re: Far far away 28.05.08, 22:38
                                          i podobno kołacze daje
                                          • bella1 Re: Far far away 29.05.08, 07:06
                                            Daje 'kolacze',czyni wolnym,uszlachetnia,nadaje
                                            kierunek,zaspokaja,cieszy.....Praca.....
                                            Z "robota "jest inaczej........
                                            Jak w rosyjskim wierszu...- "od szostej do szostej i gwiz
                                            ....lokomotywy".....winkI nie ma to nic wspolnego z rodzajem wykonywanej pracy,czy
                                            zawodem / a za tym - placa za nia/,a raczej z podejsciem emocjonalnym do tejze....


                                            • exman Re: Far far away 29.05.08, 07:10
                                              Faktycznie, obserwując edukację swoich dzieci, tamte lekcje
                                              poslkiego zupełnie nie przypominają dzisiejszych, a już czytanie
                                              jakichś cholernych skrótów, opracowań itd. ... żenua. Ja maturę
                                              pisałem z tematu o kobietach w pozytywiźmie...temat mdły i cienki
                                              ale poszło .. skończyłem pierwszy !
                                              • bella1 Re: Far far away 29.05.08, 07:30
                                                Wybralam temat ' Ojczyzna jako wielki - zbiorowy -Obowiazek" - jako rozszerzenie
                                                mysli Norwida..../Na matmie sciagalam - a sa inne sposoby zdania matmy wink/....
                                                Opracowania do tej pory czytam...Takie hobby .....
                                                Rola kobiety w pozytywizmie mdla i cienka?...Ex.... - moze zadzialala
                                                podswiadomosc i dlatego skonczyles pierwszy...wink...
                                                • exman Re: Far far away 29.05.08, 08:28
                                                  Często dzialam podświadomie, nie da się ukryć smile
                                                  • gosia.43 Re: Far far away 29.05.08, 09:45
                                                    To mnie te ileś lat temu tak poszedł pisemny z polaka ,że z ustnego
                                                    ( dodatkowego ) zostałam zwolniona...Takie to były czasy.. No - ale
                                                    bajdurzyc to ja zawsze potrafiłam... smile
                                                    Z matmy - ufff - ledwie co , ale przeszło !
                                                    I to była cała wówczas matura...smile
                                                    gosia
                                                  • exman Re: Far far away 29.05.08, 11:01
                                                    Mnie na matmie, nawet nauczycielka matematyki zasłoniła przed
                                                    komisją cobym spokojnie mógł przepisać to i owo smile Matoł byłem to
                                                    fakt ale dzięki niej, nie znienawidziłem tego przedmiotu, ba uczyłem
                                                    się go dalej jeszcze przez dwa lata na studiach.
                                                  • gosia.43 Re: Far far away 29.05.08, 16:40
                                                    W porządku wobec tego miałeś nauczycielkę smile
                                                    U mnie na szczęście - wszystko co już później edukowałam nie miało
                                                    nic wspólnego z matematyką ; no może oprócz logiki , która miałam na
                                                    Uniwerku - ale to tylko namiastka tego przedmiotu i całkiem fajna w
                                                    sumie..
                                                    gosia
                                                  • oktomvre Re: Far far away 29.05.08, 17:04
                                                    matura, studia, no no... pozazdrościć ;P
                                                  • gosia.43 Re: Far far away 29.05.08, 17:53
                                                    Okto..no co Ty gadasz...ma podstawówce skończyłaś , czy jak ?...smile)))
                                                    gosia

                                                    a tak nas wzięło na szkolne ławki...smile
                                                  • beatrix13 Re: Far far away 29.05.08, 20:23
                                                    ja o poetach przeklętych popełniłam maturę i długo szło, tak circa
                                                    na 15 stron A4
                                                    w laniu wody zawsze dobra byłam
                                                    na szczęście zamaist znienawidzonej matmy ukochaną historię pisałam

                                                    PS. mój stosunek do matmy nie przełożył się na logikę na studiach
                                                  • bella1 Re: Far far away 29.05.08, 20:30
                                                    Okto ..... - rozbawilas mnie smile)))
                                                  • oktomvre Re: Far far away 29.05.08, 21:03
                                                    ... pozazdrościć pamięci! smile

                                                    Ja tam zakochana byłam i czego jak czego, ale ilości stron nie
                                                    pamiętam. Nosz.. sad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka