tropem_misia1
17.10.08, 21:09
na granicy rozsądku.
Nie znając faktów naginasz rzeczywistość do własnych przekonań i poglądów
wyrytych latami na tabula rasa.
Wyobraźnia skrupulatnie pisze scenariusz w głębokim przeświadczeniu,że jest to
niepodwarzalny dokument.
Obok siedzi intuicja,kłócąc się zawzięcie z rozsądkiem.
Zaraz aktorzy wejdą na scenę.
Zagrają życiowe role.