exman Kochaj, jedz i módl się 03.10.10, 15:41 Film wagi lekkiej. Na pewno za miesiąc będzie jako dodatek do jakiejś feministycznej gazety. Pomysł niezły ale od początku chyba sama bohaterka grana przez Julkę R. nie bardzo wie o co jej chodzi... aktualny mąż Penelopy niejaki Javier też nie daje rady, bo i rola napisana do d.u.p.y. Fajna ścieżka muzyczna i kilka przepięknych zdjęć z Rzymu, z Bali i Indii. Gratis była puszka fanty i szampon przeciwłupieżowy do miejsc intymnych. Odpowiedz Link
exman Re: Kochaj, jedz i módl się 04.10.10, 10:16 Nie, to był planowany wypadek przy pracy Odpowiedz Link
beatrix13 Re: Kochaj, jedz i módl się 04.10.10, 18:59 Było zaznaczyć,że byłeś w kinie,a nie na filmie i nie przesadzaj z tym modleniem się. Odpowiedz Link
tikki Re: Kochaj, jedz i módl się 03.11.10, 20:20 Naprawde zirytowalam sie tym filmem - a scislej mowiac postacia glownej bohaterki. Jest to w zasadzie klon Carrie Bradshow - kobieta kierujaca sie impulsami, ktora brak zdecydowanej osobowosci pokrywa powierzchowna inteligencja i zartami. W koncu film staje sie karykatura, szczegolnie w momentach kiedy Wysoce Irytujacy Ryszard z Teksasu wystrzeliwuje z szybkoscia karabinu maszynowego porady dotyczace rozwoju duchowego ,ktorych sam nie umie zastosowac. Z tejk irytacji nawet ksiazke sobie kupilam, liczac ze moze tylko scenariusz mial mielizny, a ksiazka bedzie tradycyjnie lepsza od filmu... Odpowiedz Link
exman Social network 15.10.10, 21:53 Hmm, dawno nie widziałem czegoś takiego, ale dla użytkowników facebook'a to pozycja obowiązkowa. No i gra Justin Timbarlake. W mojej skali 7/10 czyli naprawdę nieźle. Odpowiedz Link
exman RED 24.10.10, 13:54 W sam raz na jesienną pogodę, spora porcja humoru, bez spinki na moralizatorstwo, a już miny jakie wali Malkovitch są z pewnością godne Oscara !!! Bruce tylko coś smutny troszkie. Odpowiedz Link
exman Re: RED 25.10.10, 07:06 Nie sądzę, oba filmy są bardzo podobne w klimacie, tyle że w RED to nie on miał być był number one więc se tyle nie pograł. Odpowiedz Link
tikki Re: RED 03.11.10, 20:23 Prawda, prawda, film swietny i obsmialam sie jak norka. Bruce mial byc romantycznie melancholijny, a wychodzila mu troche za czesto smutna mina numer cztery, ale i tak wszystko mi sie podobalo!. Jestem wciaz pod wrazeniem biustu Hellen Mirron, swoja droga... Odpowiedz Link
exman Jestem miłością 29.10.10, 07:18 Ja też ale tym razem chodzi o film. Piękny, włoski film. Polecam wszytskim , którzy pamiętają świetne włoskie kino z lat 60 i 70-tych. Film kompletny, powiedziałbym nawet - doskonały. W mojej skali 10/10. A co se będę żałował ! Odpowiedz Link
exman The Doors - untold story. 08.11.10, 07:24 Niestety, kiepski film, spodziewałem się historii Doors a dostałem jakiś mdły reprtaż o Morrisonie. Kilka zdjęć z z plenerów to za malo jak na ambicje opowiedzenia o czymś, co miało otwierać bramy poznania. Nawet narracja Deppa niewiele tu pomogłsa. Głowa kiwała misię. Odpowiedz Link
beatrix13 "Due date" 11.11.10, 16:48 przetłumaczono na "Zanim odejdą wody" z "Kacvegas" łącznikiem jest m.in. reżyser, aktor,ale jakoś tak mniej śmiesznie,jakby power scenarzystę opuścił najbardziej podobała mi się muza, no i Robert Downey Jr. Odpowiedz Link
exman Re: "Due date" 11.11.10, 22:16 poszlibyśmy razem i recenzja byłaby lepsza ... nie idę. THX. Odpowiedz Link
beatrix13 Re: "Due date" 12.11.10, 00:35 nie pij kawy z puszki, bo może w niej być czyjś stary to a propos filmu ale muza, muza przednia kiedy najarani jadą i leci "Hey You! Would You help me to carry the stone. Open your heart, I'm coming home..." Odpowiedz Link
exman Unstoppable - Niepowstrzymany 22.11.10, 09:18 Jeden z tych filmów, które świetnie się ogląda, trzyma w napięciu od początku do końca, świetna robota kamerzystów, momentami czujesz jakby lokomotywa przejeżdżała ci przez brzuch. Również jeden z tych filmów, które jak już się raz obejży, to drugi raz już niekoniecznie, bo wszystko już wiadomo. No, może paniom się podobać ten czy ów kolejarz, dlatego polecam szczególnie pracownikom PKP w mojej skali: 6/10. Odpowiedz Link
tikki Re: Unstoppable - Niepowstrzymany 20.12.10, 21:30 Widzialam wczoraj - dokladnie tak jak Exman opisal (a poniewaz ja jestem mniej wymagajaca to w mojej skali 8/10). Denzel niezawodny jak zawsze . Chociaz chwilami film troche zmienial sie w swoja karykature przez nagromadzenie wszelkich mozliwych niebezpieczenstw (oczywiscie nie wystarczy sam rozpedzony pociag, musza byc jeszcze dzieci, konie, itd.). Swoja droga, jak w takich filmach na poczatku pokazuja spaslego pracownika ktory cos je, to murowane ze za chwile spowoduje katastrofe (tak samo bylo w Parku Jurajskim np.). Glowny pozytywny bohater zawsze musi byc za to szczuply... dyskryminacja. Odpowiedz Link
exman Chloe 24.11.10, 12:34 Zmarnowany temat, już w połowie filmu można się domyślić co się dzieje, finał do bólu naiwny. Jedyne plusy to ... z tym ciężko będzie, nawet mój ulubiony Jedi, czyli Liam Neeson niewiele tu pomógł. Nie polecam, choć jak ktoś lubi lolitki to może się nie nudzić. Odpowiedz Link
alex-0_0 przy Tobie Ex mam kompleksy 24.11.10, 12:53 oglądasz to wszytko w takim tempie, że nie nadążam robić notatek (z czym warto się zapoznać) - a co dopiero oberzeć Odpowiedz Link
exman Re: przy Tobie Ex mam kompleksy 24.11.10, 21:59 Dla mnie zawsze - jesień i zima to pora kina (ale hasło wymyśliłem !!) Odpowiedz Link
exman Maczeta 27.11.10, 22:13 Nie mieści się w mojej skali, ale napisze wam jedno, przeczytałem i wysłuchałem kilku recenzji, żadna nie była prawdziwa. Ubawiłem się świetnie, podobnie jak większość widzów, którzy przyszli na tego reżysera i tego aktora, reszta to lody waniliowe. Viva la Machete !!! Odpowiedz Link
exman Re: Maczeta 28.11.10, 09:50 Nie, byłem na premierze Nie cierpię maratonów, nocy z czymś tam itepe. Odpowiedz Link
beatrix13 Re: Maczeta 28.11.10, 12:51 Oj, Exiu, a właśnie "Maczeta" premierowo było w Multi podczas Maratonu Rodrigueza 26.11 Odpowiedz Link
exman Re: Maczeta 28.11.10, 19:34 Bea, masz jakiś problem. Napisałem, że byłem na premierze, bo tak stało w rozpisce kina, mam w dupie to, że tych premier jest dwadzieścia siedem. Ale jak widzę są ludzie, dla których to jest powód żeby ugryźć w łydkę. Zaszczep się chociaż. Odpowiedz Link
metaxxa1 "Get low" ( "Aż po grób") 04.12.10, 22:48 Pozwolicie,że gościnnie tylko w tym wątku pozabieram czasem zdanie. Film ze świetnymi rolami Billa Murray'a i Roberta Duvala. O życiu, które jest za karę, o śmierci, która ma być rozliczeniem, o przebaczeniu samemu sobie nawet win niezawinionych,a obciążających sumienie. Reklamowany jako czarna komedia,ale nie wywoływał salw śmiechu, może kilka uśmiechów przez łzy. Polecam, póki jeszcze w Pionierze grają. Odpowiedz Link
exman Re: "Get low" ( "Aż po grób") 05.12.10, 09:50 Mnie też doszły słuchy że to niezgorszy kawałek kina. Jak się natknę - nie omieszkam Odpowiedz Link
tikki Roszpunka/Rapunzel 05.12.10, 20:37 Poszlam z dzieckiem mlodszym, spodziewajac sie ckliwo-banalnej bajki, na ktorej bede przysypiac, tymczasem... jak na standardy Disneyowskie to to jest gesty psychologiczny dramat godny Bergmana, kurcze. Historia o starzejacej sie kobiecie nie potrafiacej pogodzic sie z uplywem czasu i mlodej dziewczynie pragnacej sie wyzwolic spod toksycznego wplywu manipulujacej po mistrzowsku matki. Macochy znaczy. Film mial dla mnie jeszcze jeden smaczek - jak wszystkie filmy dla dzieci nakrecony jest w 3D, dzieki czemu kino dodatkowo zarabia na sprzedazy okularow po zlodziejskiej cenie. W czasie krotkiego przejscia od kasy do sali okulary trzymane przez corke w rece tajemniczo zniknely... Nie wiem czy ogladaliscie kiedys film 3D bez okularow? Jesli nie, to powiem Wam, ze wyglada tak samo, jak swiat widziany oczami okularnika bez okularow. Odpowiedz Link
andreas.007 Big Lebowski 06.12.10, 12:26 Stary film, widziałem go wczoraj w TV, ale leciał kolo drugiej w nocy... dlatego go pozwalam sobie Wam polecic. W sumie komedia, moze zwariowana, ale boki sie zrywa, a prezentuje takze pewna filozofie zycia... przede wszystkim folozofie zycia, tak z grubsza, to na luzie. Taki fajny dystansik... Odpowiedz Link
tikki the next Three Days 12.12.10, 21:00 www.youtube.com/watch?v=lti0vfCPZns Film z Russelem Crowe, ktorego kocham miloscia cicha, wierna i niewymagajaca , wiec jak latwo zgadnac film mi sie podobal. Russel gra przecietnego dosc faceta postawionego w sytuacji wymagajacej zachowania sie jak nie przymierzajac Angelina Jolie. Tym razem z przyjemnoscia oglada sie film, w ktorym glowny bohater niespodziewanie dostaje po ryju, jest naciagany na szmal przez wszystkich dookola, w kluczowych (nomen omen) momentach lamie pasowke itd. itp., a nie kladzie pokotem wszystkich agentow FBI przy pomocy jednego kopniaka... Poza tym jest to film bardzo ksztalcacy - w jaki sposob zrobic klucz pasujacy do kazdego zamka, jak wlamac sie do samochodu itd. W scenariuszu jest jednak pare skuch, ale nie bede Wam mowic jakich bo za duzo akcji zdradze... Odpowiedz Link
naliterem Re: Fajny film dzisiaj widziałem... 13.12.10, 14:31 To ja polecę, co prawda obejrzany z tydzień temu, ale jeszcze grają. W drodze do domu Naprawdę warto obejrzeć przed świętami, też po to żeby móc się wewnętrznie ochronić przed świąteczną polewą lukrową, sztampą i bez-myśleniem. Spłakałam się oczywiście, ale to naprawdę nie znaczy, że film ckliwo-łzawy, to ja bywam ckliwo-łzawa. Zresztą dużo starszy film tego reżysera - Historie kuchenne (też obejrzany w kinie), też polecam, bardzo, bardzo. Odpowiedz Link
tikki You Will Meet a Tall Dark Stranger 29.12.10, 22:37 www.youtube.com/watch?vLLbzJC_mp4 No cóż... Ja naprawdę lubię Woody Allena... I nie jestem zbyt wymagająca, samo pójście do kina sprawia mi przyjemność, nieważne jaki film... Ale spójrzmy prawdzie w oczy - jest to dobrze zagrana, z doborowymi aktorami (piękna Naomi Watts, rewelacyjna aktorka grająca matkę, zdziadziały Banderas, Anthony Hopkins myślący kiedy koniec filmu) - telenowela wenezuelska. Kilka historii typu plotki opowiadane u fryzjera, zebrane do kupy, bez wyrażnego zakończenia nawet, niedopracowany scenariusz... Być może Woody robi o jeden film rocznie za dużo? Odpowiedz Link
exman Re: You Will Meet a Tall Dark Stranger 30.12.10, 11:29 Jest niebezpieczeństwo, że się nie mylisz. Odpowiedz Link
metaxxa1 "Mr. Nobody" 01.01.11, 18:26 Fantastyczny pomysł na rozpoczęcie kinomańskiego roku. Jared Leto jako Nemo świetny, jednak aktorstwo równie dobrze mu idzie jak kariera muzyczna. Muza do tej pory brzmi mi w uszach. Tematyka z grubsza o wpływie naszych życiowych wyborów, o wariantowości życia, o istneiniu, nieistnieniu. Trochę ma z "Efektu motyla", trochę z "Benjamina Buttona",a mnie najbardziej kojarzy się z "Przypadkiem " Kieślowskiego. Polecam! Odpowiedz Link
andreas.007 Re: "Mr. Nobody" 02.01.11, 12:07 Tez zacząłem rok od tego filmu - polecam, choća pewne mielizny, to tez zrobił na mnie dobre wrażenie. Muzyka rzeczywiście powalajaca. Sama tematyka, jak juz wspomniales, film bardziej taki mniej fabularny, ale warty obejrzenia, trochę sam film sie gubi w tym wszystkim, tym całym zagmatwaniu i braku odpowiedzi. Jest wiele wątków, trochę taki zlepek rożnych sytuacji! Bez jakiejś jednorodnej linii myslowej, ale moze to i dobrze, bo ma sie wrażenie jakby sie widziało kilka filmów. Ta wstawka na ten przykład z tym zakładem fryzjerskim, dobra i anegdotyczna, ale tak jakby z innego filmu. Takich jest wiecej... W każdym razie polecam, a każdy sobie coś znajdzie, lecz nie jest to film fabularny, moze nie zadowolić... inny od tych do których je przyrownales... Odpowiedz Link
exman Re: "Mr. Nobody" 11.01.11, 12:47 No więc tak. Muzyka średnia. Nic mnie nie podkręciło <przepraszam> Film co rusz wpływa na mieliznę ale szczęsliwie schodzi z niej i żegluje dalej. No i wczoraj w szczecińskim radio ktoś zapodał, że to komedia science fiction ... taki mamy poziom dziennikarstwa w Ciecinie. Masz rację Andreas, to taki kotlet zmielony z kilku filmów (np. Mission Impossible, Blink, coś tam z Kieślowskiego, Me and You and everyone we know itd.) no i gdyby był o pół godziny krótszy to dostałby o jeden punkt więcej a tak, w mojej skali 7/10. Ulubiona scena: widok promu na Marsa .... Odpowiedz Link
metaxxa1 "Turysta" 15.01.11, 23:25 Wszystko w nim śliczne i główni aktorzy i Paryż i Wenecja i wnętrza, aż prześliczne wszystko Stylizowany nieco na pierwszych Bondów. W tle Katie Melua brzmi. Odpowiedz Link
exman Soul Kitchen 21.01.11, 21:04 Napiszę krótko, z kina wyszedłem z plakatem tego filmu. W mojej skali 9/10. Odpowiedz Link
exman Re: Soul Kitchen 22.01.11, 12:24 Zalety: 1.Aktor grający głównego bohatera spokojnie mógłby zagrać Jima Morrisona. 2.Świetne role drugoplanowe. Kapitalni aktorzy. 3.Muza. Czarna, z groove'm i duszą, bo jak soul to soul 4.Film wykorzystuje znane kalki (parę filmów tu i tam się przypomina) ale o dziwo, to nie razi, wręcz przeciwnie, stanowi zaletę, bo reżyser nie umoralnia nas na siłę. Film jest w sumie prosty i momentami banalny. 5.Pozytywny przekaz, dobra energia. 6.Hamburg podobny do Szczecina. Wady: 1.Brak barierki przed wejściem do lokalu. Odpowiedz Link
tikki Tamara i mężczyźni 24.01.11, 18:49 www.youtube.com/watch?v=lwHxdsO3o6Q&feature=fvw Swietny film, bardzo mi się podobał. Historia dziewczyny, która po niewątpliwie bardzo udanej operacji plastycznej wraca na sielską angielską prowincję, uwielbianą przez grono literatów -nieudaczników, i powoduje wstrząs u mężczyzn, kobiet i dorastających dzieci. Perfekcyjnie zagrany, finezyjne dialogi, angielski humor - naprawdę, Woody Allen mogłby za reżyserem skrypty (w zębach) nosić... Odpowiedz Link
exman Jak zostać królem / King's Speech, 29.01.11, 12:58 Ciekawy, ciepły, angolski, political correct, świetna robota scenografów !!! Ale Oscara dałbym Australijczykowi ! No i tyle. W mojej skali 7/10. Ulubiona scena: Helena B. Carter kocha się z kucykiem. Odpowiedz Link
metaxxa1 Re: Jak zostać królem / King's Speech, 29.01.11, 23:31 Jestem właśnie po wieczornym seansie. Piękna angielska wymowa, rewelacyjny Colin Firth,ale jeszcze lepszy Geoffrey Rush. Film jakiego dawno nie widziałam. W pełni zasłużył na najwyśze laury. Muzyka na +. Scena najlepsza, kiedy Bertie rzuca namiętnie mięsem w gabinecie cudotwórcy. Odpowiedz Link
swarozyc Fajny film widzialem.. 30.01.11, 16:09 20 lat temu.. momenty i muzyka.. tylko prawdziwy meloman, man i kinoman , jak exman potrafi to docenic.. www.youtube.com/watch?v=mBp2HxRQBb0 Odpowiedz Link
metaxxa1 Re: Fajny film widzialem.. 30.01.11, 19:51 miały tu być filmy kinowe,a nie przerywniki z youtube Odpowiedz Link
tikki Re: Jak zostać królem / King's Speech, 23.02.11, 21:06 Po takich recenzjach - przyznaje - nastawilam sie na Bog wie co, i wlasciwie troche rozczarowalam... Byc moze rowniez dlatego, ze film, zamiast jak nalezy ogladac w kinie, obejrzalam w tzw. zaciszu domowego ogniska, gdzie gwaltowny szczebiot dzieciarni + telefony troche rozkojarza . Jednym z mocnych punktow filmu jest pokazanie krola jako faceta, ktory musi chodzic do niezbyt lubianej roboty do ktorej za bardzo nie ma kwalifikacji, co jak sadze spotka sie z zywym zrozumieniem publicznosci. Odpowiedz Link
exman Skyline 07.02.11, 22:01 Darujcie sobie, poprzedni film tych gości był niezły ale ten ma tylko efekty specjalne. Zagadka, dlaczego nasi bracia z kosmosu nie atakują ludzi nad oceanem, nie została rozwiązana. Podobnie przepoczwarzenie Jarreda, daję szansę na sequel. A tego nie wytrzyma nawet sam Marek Sztark !!! W mojej ocenie 2/10. Odpowiedz Link
metaxxa1 "Burleska" 17.02.11, 22:17 kilka fajnych piosenek kobiet obdarzonych świetnymi głosami, a o fabule nie ma co się rozpisywać Odpowiedz Link
metaxxa1 "Ludzie Boga" 17.02.11, 22:22 to niezwykły film o mnichach żyjących gdzieś w górach Atlasu, w czasie kiedy władzę próbują przejąc fanatyczni bojówkarze zostają postawieni przed wyborem ucieczki, czyli przeżycia czy pozostaniem w miejscu, które przed wiekami ich poprzednicy wybrali,ale ten wybór niesie za sobą skazanie się na śmierć film emanuje ciszą, wiarą w człowieka, ideały, surowym klimatem Odpowiedz Link
exman Re: "Ludzie Boga" 18.02.11, 07:21 Szkoda, że nie znalazłem dla niego czasu, czytałem, że niezły. Odpowiedz Link
exman Swarowicz ... 18.02.11, 18:19 jak nie widziałeś, odrób lekcje ..warto www.youtube.com/watch?v=c-UxKjxw9yI&feature=related Odpowiedz Link
exman Czarny łabędź (the black swan) 19.02.11, 10:12 Przyznam szczerze, liczyłem na dużo więcej. Nie wiem za co te nominacje do Oskarów. Gdyby ten film zrobił Polański, pewnie byłby o niebo lepszy. Gdyby za Natalkę, te zawodowe partie tańczyła zawodowa ballerina, film byłby o niebo lepszy. Gdyby finał (teksty) napisał np. jakiś Rosjanin, film byłby o niebo lepszy. A tak wyszło takie cpś, co jest lepsze od badziewia ale zdecydowanie nie jest to grecka amfora. W mojej skali 6/10. Plusy za ujęcia (dźwięki !!!) technicznych szczegółów takich jak zakładanie puent, czy rozgrzewka. Ale warto, warto obejrzeć, choćby dla samej genialnej muzyki z tego baletu. Odpowiedz Link
piernicyna Re: Czarny łabędź (the black swan) 20.02.11, 00:05 Rzeczywiście warto obejrzeć, zgadzam się z Exmanem, chociaż przedrzeźnia moje wrony . Film zrobił na mnie niesamowite wrażenie. Odtwórczyni głównej roli - wyjątkowa a w partii czarnego łabędzia - jedyna. Zaraz po filmie pomyślałam, że muszę obejrzeć go jeszcze raz, bo nie udało mi się ogarnąć wszystkich szczegółów. Odpowiedz Link
exman Czarny czwartek 06.03.11, 12:23 Trudno oceniać. Historii się nie ocenia przecież. Cisza, jak zaległa po filmie na widowni jest tą oceną. Odpowiedz Link
piernicyna Re: Czarny czwartek 17.03.11, 15:12 Właśnie wyszedł przed chwilą - jeszcze jego papieros pokój dymem napełnia - jeszcze cienie od gestów - jeszcze ten dym nad świecą. Z głośnika płynie Bach. Chmurami pełnia. Teraz chodzę i chodzę, przypominam sobie jego słowa, i jak las podateński szumi w mej głowie ta rozmowa. Mówił o roli: że chciałby - powiada - widownię stroić, jak skrzypce się stroi (nasz narodowy instrument), że czasami śni mu się tak: Na scenie jest parę świec i więcej nic - lecz w blasku tych małych świec jakaś serdeczna sprawa, jakaś sztuka pt. np. "Warszawa" i słowa w sztuce poczynają biec jak chmury złote, które wiatr wiosenny goni - aż zachwycona widownia powstaje z miejsc, aż pochodniami są płomyczki świec I JEDNO JEST: AKTOR I ONI. - Czy napiszesz mi taką rolę? - Spróbuję. Odejdź z nadzieją. Sztuka jest wieczną wiosną. Sztuka jest ciepłym wiatrem, od którego śniegi topnieją. /Konstanty Ildefons Gałczyński - Rozmowa z aktorem/ Odpowiedz Link
metaxxa1 "Poznasz przystojnego bruneta" 20.03.11, 19:07 typowy dla mistrza Allena sarkazm, ale tematycznie zbyt blisko " Co nas kręci", mimo wielkich nazwisk to aktorzy mniej gwiazdorscy błyszczą (wyjątkowo blado wypadł Banderas, świetna była Gemma Jones grająca Helenę) Odpowiedz Link
exman Re: "Poznasz przystojnego bruneta" 21.03.11, 08:29 Jak to określił mój młody "dobra komedia dla inteligentnych" (chociaż nie wiem z jakiej okazji on się sam do nich zaliczył Polecam, dobra rzecz na splina, a to że zbudowana podobnie jak poprzedni film Woody'ego, to nie wada. Wyobraźcie sobie, co by było, gdyby Led Zeppelin nagle zagrali w stylu Pod Budą Ulubiony cytat: "...geny, geny ...". Ulubiona sceny: panie rozbierające się przy niezasłoniętych oknach ... W mojej skali: 8/10. Odpowiedz Link
metaxxa1 Re: "Poznasz przystojnego bruneta" 21.03.11, 21:40 a mnie brakuje w ostatnich filmach mistrza jego aktorstwa, co by kropkę nad i postawił Odpowiedz Link
exman Re: "Poznasz przystojnego bruneta" 21.03.11, 22:05 Woody już dawno zapomniał o kropce, skleroza i dymanie w klarnet go wykończyły Masz rację, zostały tylko romantyczne komedie dla inteligentnych... Odpowiedz Link
exman Sala samobójców 27.03.11, 20:02 Przede wszystkim zaskoczenie, że po 3 tygodniach od premiery, film leciał przy pełnej sali. Recenzje nie kłamały. Bardzo dobry film i powinien spokojnie kandydować do Oscara. Ma parę mankamentów ale w sumie jego zalety są ogromne. Mimo, że dziennie spędzam trochę czasu przed kompem i to że tu piszę pod nickiem to wszystko nie znaczy, że internet to lepsza rzeczywistość. W mojej skali 9/10. I to dla reżyserów/ra i scenarzysty. Brawo. Temat uniwersalny i chyba Japońce i Amerykanie plują sobie w brodę, że tego nie nakręcili. Brawo Polacy !!! Odpowiedz Link
metaxxa1 "Limitless" ("Jestem Bogiem") 02.04.11, 12:45 i znowu radosna twórczość polskich tłumaczy tytułów filmowych film niezły, szybka akcja, natomiast tematyka w moim mniemaniu gloryfikująca dopalacze przyszłości i przemycająca newageowe klimaty o kontroli własnego umysłu Właśnie odespałam maraton filmowy, gdzie ów film był jednym z 3 obok "Red" i "Meczety". "RED" ubawił mnie do łez,a John"Stary,ale jary" Malkovich genialny, Bruce Willis grał "Szklaną pułapką", Helen Mirren świetna jak zwykle. Na "Meczecie" cieszyłam się z faktu,że oglądałam z pustym żołądkiem, bo tryskające mózgi i wyciągane flaki ..... blee, aczkolwiek kilka tekstów wejdzie pewnie do kanonów kina, szczególnie wypowiedzianych przez braciszka -ojczulka np. "kościół zawsze wiedział co robić z dobrymi ludźmi". Odpowiedz Link
exman Re: "Limitless" ("Jestem Bogiem") 03.04.11, 16:15 Niezły film, w sam raz na sobotnie wczesne popołudnie. Dobra muzyka, niezłe kamerowanie, a jedna aktorka podobna momentami do jednej koleżanki ze Szczecina. W mojej skali 6/10. Cytat: "Planowałem odcisnąć swój ślad w historii świata a zanosi się na to, że odcisnę w chodniku." Odpowiedz Link
metaxxa1 Re: "Limitless" ("Jestem Bogiem") 03.04.11, 22:55 dobry, aczkolwiek dla mnie zbyt podobny do "The Social Network" chętnie porównam z książką "Dawka geniuszu", na podstawie której powstał, choć to podobno luźna adaptacja Odpowiedz Link
tikki Re: "Limitless" ("Jestem Bogiem") 14.04.11, 23:40 Mnie sie tam podobal bardzo bardzo. Szczegolnie zmiany koloru oczu glownego bohatera z lekko przydymionych na przenikliwie niebieskie robily na mnie duze wrazenie... www.youtube.com/watch?v=THE_hhk1Gzc A Wy majac w rece taka pigulke zdecydowalibyscie sie zstapic do Matrixa czy zylibyscie w cnocie i dobrych uczynkach?? Odpowiedz Link
metaxxa1 Re: "Limitless" ("Jestem Bogiem") 15.04.11, 23:45 a czemu stawiasz taki wybór? można i tak i tak, w końcu to limitless, czyli bez ograniczeń Odpowiedz Link
andreas.007 The Switch - Tak to sie teraz robi 02.04.11, 15:40 Jak dla mnie zajefajna komedyjka z wielkim przesłaniem... dobra gra, troche inny swiat, ale problemy te same. Odpowiedz Link
exman "Erratum" 08.04.11, 21:29 Gdyby nie jakiś debilny pomysł by oznajmić że film dzieje się w Szczecinie - byłoby 10/10. A tak tylko 9/10. Kot zagrał wyśmienicie a ostatnia scena odpukiwania przez drzwi - godna największych mistrzów !!! Muzyka niebezpiecznie podobna do tej z "Brokeback Mountain" ... ale to plus raczej Odpowiedz Link
tikki Re: "Erratum" 23.05.11, 10:09 Cholera, Exman, nie chcę Cię urazić, ale naprawdę - w mojej skali to to 10/10 na pewno nie było... Co gorsza, korzystając z krótkiej bytności w Szczecinie matkę nawet zdołałam wyciągnąć do kina - ostatni raz na "Lektorze" ze mną była, którą argument że nieznany jej Exman film chwalił przekonał do pójścia (widzisz jakie recencje Twoje mają wpływ na frekwencję w kinach?). Jednak rozczarowanie, chyba najbardziej w tym filmie brak muzyki, są dłużyzny, a za pomysł reżysera żeby akcję osadzić w "Szczecinie" powinno mu się za karę przez tydzień własny film ciurkiem oglądać... Odpowiedz Link
exman Somewhere 09.04.11, 17:49 Bardzo spokojny, stonowany film. Dłuuugie ujęcia pozwalające płynąć myślom i czasowi. Ładna koda, choć jak dla mnie za bardzo prosta. Licealna. Ale film spoko 8/10. Scena: bohater siedzi 40 min. (ale w filmie max. 2) z głową oblepioną gumową mazią i widać tylko przez dziurki od nosa, że coś się w nim zmienia. Ciekawe, wczoraj w Erratum i dzisiaj na Somewhere ten sam temat - rozliczenia z własnym życiem i to nie na łożu śmierci jeszcze. Czyżby Bóg dawał mi znak ? Odpowiedz Link
metaxxa1 Re: Somewhere 12.04.11, 23:14 a dla mnie 9 pkt na 10 za refleksyjność, grę, temat, muzę no i tę małą wielką gwiazdę Odpowiedz Link
exman Re: Somewhere 13.04.11, 21:48 Muza raczej do dupy poza początkowym tematem. No sorry, bejbi Odpowiedz Link