Zaufanie

21.11.08, 08:14
często podróżuje autobusami, pociągami
wówczas zza autobusowej szyby widzę świat, który miga mi przed oczami
od razu zapadam jakby w trans i tona myśli na mnie spływa

ostatnio myślałam o "zaufaniu"
czym ono właściwie jest?

myślę, że sporo ludzi mówi "ufam Ci" ponieważ chce zobowiązać osobę,
której rzekoma ufa do konkretnego postępowania zgodnego z ich
wyobrażeniem
mówiąc "ufam Ci" mówię tak naprawdę "nie rób tego bo mnie zranisz,
nie wolno Ci"

czym jest właściwie zaufanie?
dla mnie jest deklaracją życia w prawdzie
obdarzam Cię zaufaniem ponieważ jestem gotowy/a przyjąć cała prawdę
o Tobie choćby okropnie bolała

sama czasami nie wiem co zrobię jutro
jak mogłabym wymagać tego od innej osoby?...
    • oktomvre Re: Zaufanie 21.11.08, 08:52
      > myślę, że sporo ludzi mówi "ufam Ci" ponieważ chce zobowiązać
      osobę,
      > której rzekoma ufa do konkretnego postępowania zgodnego z ich
      > wyobrażeniem
      > mówiąc "ufam Ci" mówię tak naprawdę "nie rób tego bo mnie zranisz,
      > nie wolno Ci"
      ta definicja jesy bliższa prawdy, choć pozornie ociera się o
      szantaż smile


      > obdarzam Cię zaufaniem ponieważ jestem gotowy/a przyjąć cała
      prawdę
      > o Tobie choćby okropnie bolała
      to nie jest zaufanie, bo zaufanie jest wtórne, najpierw prawda, a na
      tej bazie budowanie emocji
      • iguana1978 Re: Zaufanie 21.11.08, 09:10
        oktomvre napisała:

        > > myślę, że sporo ludzi mówi "ufam Ci" ponieważ chce zobowiązać
        > osobę,
        > > której rzekoma ufa do konkretnego postępowania zgodnego z ich
        > > wyobrażeniem
        > > mówiąc "ufam Ci" mówię tak naprawdę "nie rób tego bo mnie
        zranisz,
        > > nie wolno Ci"

        """ta definicja jesy bliższa prawdy, choć pozornie ociera się o
        szantaż smile"""

        właśnie
        ale czyż nie tak postępuje większość z nas?
        kiedy o tym mówię do innych zupełnie nie rozumieją problemu
        nie chcę wymagać konkretnegio postępowania od danje osoby
        to tak jakbym jej odbierała wolną wolę
        chcę tylko żyć w prawdzie cokolwiek ona by nie oznaczała

        >
        > > obdarzam Cię zaufaniem ponieważ jestem gotowy/a przyjąć cała
        > prawdę
        > > o Tobie choćby okropnie bolała

        """to nie jest zaufanie, bo zaufanie jest wtórne, najpierw prawda, a
        na tej bazie budowanie emocji"""

        dokladnie do tego zmierzam
        ale czy jesteśmy gotowi na życie w prawdzie? Tyle iluzji dookoła...
        ciągle się zastanawiam czy to możliwe

        od dłuższego czasu wybieram tylko prawdę
        mówię i wyrażam prawdę o sobie na tyle na ile potrafię
        mocno dostałam w tyłek przez to
        mam wrażenie, że inni nie lubią prawdy słuchać


        • alex-0_0 Re: Zaufanie 21.11.08, 10:07
          iguana1978 napisała:

          > """ta definicja jesy bliższa prawdy, choć pozornie ociera się o
          > szantaż smile"""
          >
          > właśnie
          > ale czyż nie tak postępuje większość z nas?
          > kiedy o tym mówię do innych zupełnie nie rozumieją problemu
          > nie chcę wymagać konkretnegio postępowania od danje osoby
          > to tak jakbym jej odbierała wolną wolę
          > chcę tylko żyć w prawdzie cokolwiek ona by nie oznaczała


          Igusia. Określmy na początku kogo to zaufanie ma dotyczyć?
          czy każdej mijanej na ulicy osoby, znajomych, przyjaciół czy
          partnera?
          Bo moim zdaniem wobec tych wszystkich grup stosujesz inne
          kryteria "zaufania" a więc i inna będzie "prawda - cokolwiek by ona
          oznaczała", która może zaboleć.
          • iguana1978 Re: Zaufanie 21.11.08, 10:24
            mam na myśli najbliże nam osoby
            partnera w szczególności
            przyjaciół, rodzinę...
            smile

            teraz mi przyszło na myśl, że może zaufanie to jest pewna forma
            umowy wprawdzie nie spisana ale jedank umowa
            gorzej jak się tej umowy także nie zwerbalizuje a oczekuje
            konkretnych zachowań

            co do oczekiwań to zgodnie z tym co wcześniej pisałam nie mogę
            oczekiwać od kogoś konkretnego postępowania bo sama nie wiem co
            jutro zrobię...

            powiem szczerze, że się zamotałam w temacie tongue_out

            • oktomvre Re: Zaufanie 21.11.08, 10:40
              więc może lepiej postawić na wielokierunkową życzliwość, a zaufanie
              póki co odłożyć ad acta? wink
              • iguana1978 Re: Zaufanie 21.11.08, 10:46
                oktomvre napisała:

                > więc może lepiej postawić na wielokierunkową życzliwość, a
                zaufanie
                > póki co odłożyć ad acta? wink

                okey smile

                w sumie racja smile
      • abir1111 Re: Zaufanie 21.11.08, 15:29
        Dla mnie ważna jest deklaracja ,że mogę zaufać i konfrontacja jej z
        rzeczywistością.Każde klamstwo burzy zaufanie
      • beatrix13 Re: Zaufanie 22.11.08, 23:59
        ufam tylko sobie. koniec . kropka
        • alex-0_0 Re: Zaufanie 23.11.08, 19:03
          beatrix13 napisała:

          > ufam tylko sobie. koniec . kropka

          a ja nawet sobie nie ...
    • oktomvre Re: Zaufanie 21.11.08, 08:57
      > jak mogłabym wymagać tego od innej osoby?...

      zmusić kogoś, by nam ufał? absolutnie nie
      można swoimi reakcjami spowodować by ktoś zachowywał się zgodnie z
      naszym wyobrażeniem, jednocześnie nie poznając prawdy /ukrytej/, ale
      wtedy mówimy jedynie o pozorach
    • abir1111 Re: Zaufanie 21.11.08, 15:21
      zaufanie to chyba też poczucie ,że mnie nie skrzywdzisz,że znasz
      mnie i wiesz co sprawia mi przykrośc i tego unikasz... oczekiwanie
      że będziesz lojalny.Kiedy kogoś obdarzam zaufaniem nie oczekuję
      raniącej prawdy ale tego że nie dotknie mnie swoim zachowaniem.Że
      nie zrobi niczego co wzbudzałoby mój niepokój.To też ufnośc w
      autentyczność jego słów
      • andreas.007 Re: Zaufanie 22.11.08, 10:03
        Niegdys kolega przyszedł do mnie z propozycja interesu,
        ale w teczce miał umowe do podpisania...

        Powiedziałem mu, ze jezeli zawrzemy umowe w tej formie,
        to jezeli cos pominął lub nie dośc precyzyjnie sformułował,
        a mu wytknąłem konkretnie, to omine umowe...
        natomiast jak zrobimy biznes na zasadzie zaufania,
        to na pewno bedzie tak jak oczekujemy on i ja.

        Dla mnie słowo, a wiec zaufanie drozsze pieniadze...
    • mamoniowa303 Re: Zaufanie 23.11.08, 18:36
      jest jednym z tych wyzszych uczuc, odczuc w dzisiejszych
      wyrachowanych czasach. Nie kazdego na nie stac,ale tez i nie kazdy
      na nie zasluguje.Gdy juz pada owo " zaufaj mi", moze nie tyle
      powinna zawyc syrena alarmowa, ale to juz nutka niepewnosci.
      Niestety dzisiaj wiele miedzyludzkich relacji opiera sie na
      wyrachowaniu, zimnej kalkulacji, wygodzie,czy nawet zaklamaniu,
      coraz mniej miejsca na zaufanie.
      Czymze jest zaufanie w malzenstwie, gdy partnerzy przyprawiaja sobie
      rogi albo w rodzinie, gdy dziecko siega po niedozwolone uzywki, a
      ktores z rodzicow ukradkiem popada w nalog...?A co, gdy podzyrowales
      przyjacielowi pozyczke, ktorej rat on teraz nie splaca...? Takie tam
      przyklady.

      Komu ufam ? Oto jest pytanie !!!smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja