15 rzeczy

18.01.09, 23:13
Robiłem porzadek i znalazłem takie cos...

15 rzeczy, które możesz robić w centrum handlowym, w czasie kiedy
twoja małżonka, narzeczona, partnerka, etc. oddaje się zakupom.

1. Weź 24 pudełka z prezerwatywami i wrzucaj po jednym do koszyków
innych ludzi.
2. W dziale elektronicznym ustaw budziki tak, by dzwoniły co pięć
minut.
3. Zrób smugę z soku pomidorowego prowadzącą do toalet.
4. Podejdź do jednego z pracowników i powiedz mu oficjalnym
tonem: "Kod 3 w dziale AGD". Zobacz jak zareaguje.
5. Podejdź do okienka ratalnego i poproś o raty na paczkę M&M-sów.
6. Przesuń znak "Uwaga. Mokra podłoga" na wykładzinę.
7. Rozbij namiot w dziale kempingowym i powiedz innym klientom, że
ich wpuścisz pod warunkiem, że przyniosą poduszki.
8. Kiedy ktoś z obsługi spyta cię, czy może ci jakoś pomóc,
załkaj "Czy nie możecie po prostu zostawić mnie w spokoju" i
rozpłacz się.
9. Spójrz prosto w kamerę ochrony i potraktuj ją jak lustro dłubiąc
sobie w nosie.
10. Oglądając broń w dziale myśliwskim, spytaj sprzedawcę czy wie,
gdzie możesz kupić leki antydepresyjne.
11. Biegaj po sklepie z dziwną miną, nucąc motyw z "Mission
Impossible".
12. W dziale samochodowym pozuj na Madonnę, używając lejków różnej
wielkości.
13. Ukryj się za wiszącymi ubraniami. Kiedy klienci będą je
przeglądać, wykrzykuj "WEŹ MNIE! WEŹ MNIE!".
14. Kiedy z głośników podawać będą jakiś komunikat, upadnij na
ziemię, przybierz pozycję embrionalną, chwyć się za głowę i
krzycz: "O nie, to znów te głosy!".
15. Wejdź do przymierzalni i krzyknij naprawdę głośno: "HEJ, papier
toaletowy się skończył!".
    • ginger43 Re: 15 rzeczy 18.01.09, 23:46
      Można się powygłupiać jak człowieka najdzie ochota. Kilka punktów
      nadaje się do realizacji. Punkt pierwszy nie wymaga robienia z
      siebie wariata,jedynie trochę zręczności, za to obserwacja min
      innych osób (np.jakiejś nobliwie wyglądającej babci) może być
      zabawne. Drugi też prosty i może być dość zabawnie. Przy czwartym
      sama bym się zaśmiała na amen, zanim bym coś z siebie wydusiła.
      Punkt 15 też może zrobić niezłe wrażenie na obsłudze, ale wymaga
      trochę więcej odwagi cywilnej smile))

      .................................................................
      Przyjaciel to ktoś, do kogo możesz zadzwonić o trzeciej w nocy i
      powiedzieć: "Jestem w więzieniu w Meksyku". A on odpowiada: "Nie
      przejmuj się. Zaraz tam będę"
      • andreas.007 Re: 15 rzeczy 18.01.09, 23:52
        nooo i ten 11 moze byc fajny...
        • andreas.007 Re: 15 rzeczy 18.01.09, 23:54
          a 8 powinien byc na samym koncu...
          • bella1 16... 19.01.09, 08:20
            Praktykowana przez NAS od poczatku istnienia pytan kasjerek o kod pocztowy....
            00 -950....
            Zdazylo sie,ze znalezlismy nic porozumienia z pania kasjerka...wink
            • alex-0_0 Re: 17... 19.01.09, 10:06
              ja - jak mam dosyć ....

              kupuję wodę w proszku




              wszystkie punkty biorę na tapetę smile

              najdalej za miesiąc zdam relację smile Słowo !
              • kwint.esencja Re: 17... 19.01.09, 12:02
                hehe będzie sansa,ze spotkją się wszyscy na Mącznejsmile))
                • alex-0_0 Re: 17... 19.01.09, 12:23
                  chyba nie Kwinto smile
                  społeczeństwo mamy nader tolerancyjne dla dziwaków ...


                  osobiście mam zaliczone kilka podobnego kalibru wybryków i zero
                  reakcji - poza uśmiechami współkupujących

                  generalnie mam takie odczucia, że jak się wygłupiasz to ludzie
                  zazdroszczą Tobie odwagi że to robisz i też by tak chcieli .....


                  pamiętam jak z kumpelami rozłożyłyśmy puzzle na podłodze i
                  zaczęłyśmy je układać (3D wieża Eiffla)
                  centralnie zajęłyśmy całe przejście
                  ochrona się uśmiechała do nas, dzieciaki pomagały a o facetach nie
                  wspomnę - istne szaleństwo - kolesie gremialnie dobierali nam
                  odpowiednie elemenciki, wskazywali gdzie jest źle .....
                  Happenig jak malowany smile

                  I tylko jedna żona czy inna "przypisana" opirmandoliła faceta żeby
                  się nie wygłupiał ........


                  Dlatego przetestuję te pomysły Andego - z pewnymi korektami (nie
                  będę wołać weź mnie - ale mogę np. przymierzać majtki )
                  • ginger43 Re: 17... 19.01.09, 13:31
                    Super! Wiesz co, idź z kimś, kto ukradkiem nakręci komórką jakąś
                    akcję - też chcemy to zobaczyć smile

                    .................................................................
                    Przyjaciel to ktoś, do kogo możesz zadzwonić o trzeciej w nocy i
                    powiedzieć: "Jestem w więzieniu w Meksyku". A on odpowiada: "Nie
                    przejmuj się. Zaraz tam będę"
                    • alex-0_0 Re: 17... 19.01.09, 13:41
                      smile Gin a jak chcesz to oglądać?
                      Youtube ...... ????


                      albo wiesz co...
                      przyjedź.... wymodzimy cos razem smile
                      • ginger43 Re: 17... 19.01.09, 14:31
                        Trzymam Cię za słowo Alex! Ale jak w końcu kiedyś przyjadę, to nie
                        będziesz miała wyjścia - mnie dwa razy nie trzeba powtarzać smile
                        Mam niejakie doświadczenie w robieniu różnych zwariowanych rzeczy
                        dla tzw. jaj.
                        Jak oglądać? Hmmm, jestem zielona jeśli chodzi o takie wynalazki,
                        ale czy nie można @ przesłać takiego pliku - chyba można?

                        .................................................................
                        Przyjaciel to ktoś, do kogo możesz zadzwonić o trzeciej w nocy i
                        powiedzieć: "Jestem w więzieniu w Meksyku". A on odpowiada: "Nie
                        przejmuj się. Zaraz tam będę"
                        • alex-0_0 Re: 17... 19.01.09, 14:55
                          ginger43 napisała:

                          > Trzymam Cię za słowo Alex! Ale jak w końcu kiedyś przyjadę, to nie
                          > będziesz miała wyjścia - mnie dwa razy nie trzeba powtarzać smile
                          > Mam niejakie doświadczenie w robieniu różnych zwariowanych rzeczy
                          > dla tzw. jaj.


                          Gin .... ze mną jak z dzieckiem
                          za rączkę i na happening smile a potem na wódkę wink

                          > Jak oglądać? Hmmm, jestem zielona jeśli chodzi o takie wynalazki,
                          > ale czy nie można @ przesłać takiego pliku - chyba można?
                          >
                          pewno można
                          Andreas pewno się orientuje w tej kwestii
                          • ginger43 Re: 17... 19.01.09, 15:19
                            A jakby były jakieś problemy z odwagą, można odwrócić kolejność
                            zdarzeń: najpierw pójdziemy na wódkę, później na happening smile
                            Aż się boję myśleć, bo u mnie z takiego niby nic gadania z reguły
                            coś realnego wychodzi tongue_out
                            .................................................................
                            Przyjaciel to ktoś, do kogo możesz zadzwonić o trzeciej w nocy i
                            powiedzieć: "Jestem w więzieniu w Meksyku". A on odpowiada: "Nie
                            przejmuj się. Zaraz tam będę"
                          • piernicyna Re: 17... 19.01.09, 15:40

                            alex-0_0 napisała:

                            >pewno można
                            >Andreas pewno się orientuje w tej kwestii

                            Alex, Ty też se uważaj. Zapewniam Cię, że Andreas się orientuje jeszcze w wielu
                            innych kwestiach.

                            • piernicyna Re: 17... 19.01.09, 15:47

                              smile Kurde skąd wiesz że mnie się nie udało przesłać smile
                            • alex-0_0 Re: 17... 19.01.09, 16:01
                              piernicyna napisała:

                              > Alex, Ty też se uważaj. Zapewniam Cię, że Andreas się orientuje
                              jeszcze w wielu
                              > innych kwestiach.
                              >



                              crycrycry no już się boję .... wink
    • alex-0_0 zadania są tendencyjne :) 19.01.09, 16:04
      andreas.007 napisał:

      > Robiłem porzadek i znalazłem takie cos...
      >
      > 15 rzeczy, które możesz robić w centrum handlowym, w czasie kiedy
      > twoja małżonka, narzeczona, partnerka, etc. oddaje się
      zakupom.




      a byłeś kiedyś na zakupach z facetem?
      wiesz ile czasu FACET potrafi spędzić w sklepie?
      • ginger43 Re: zadania są tendencyjne :) 19.01.09, 16:18
        Jak wysyłam swojego, to po 4 godzinach zastanawiam się czy "poszedł
        po zapałki" i już nigdy nie wróci tongue_out
        .................................................................
        Przyjaciel to ktoś, do kogo możesz zadzwonić o trzeciej w nocy i
        powiedzieć: "Jestem w więzieniu w Meksyku". A on odpowiada: "Nie
        przejmuj się. Zaraz tam będę"
        • kwint.esencja Re: zadania są tendencyjne :) 19.01.09, 16:30
          Otóz to!!!! Mój facet zanim nie obróci jednej rzeczy sto razy w ręku nie
          obejdzie całego slepu, to nie wyjdzie. Odnosi sie to zarówno do spożywczych jak
          i róznego rodzaju Castoram czy innych Lirojówsmile))
          Śmiem twierdzić,że to faceci są wyjatkowo upierdliwi na zakupach, bo o tym,ze to
          są plotkarze pierwej wody przeciez wiadomo!
          • alex-0_0 Re: zadania są tendencyjne :) 19.01.09, 16:38
            Kwinto smile w 100 % się podpisuję smile

            skąd to znam:
            a może ta śróbka bo ma coś tam więcej ....
            a może ta śróbka bo krzyżakowa ...
            a ten młotek to kiepskiej firmy ....
            a może zamiast smażonych śledzi w occie kupimy świeże ...

            a i tak wracamy po to co miał w ręku jako pierwsze - dyrdając przez
            cały sklep
            i do tego jeszcze słyszę: Mała szybciej bo .... (tu wpisz dowolnie:
            za 30 minut mecz, za 15 minut kończy się opłata postojowa, za 10
            minut jesteśmy umówieni z Grześkami itd) jakbym to ja kuźwa
            medytowała nad pieprzonymi śróbkami, katalogami, bluzami mundurowymi
            ( hmmmm.... no tu nie jestem bez winy wink ).....
            • alex-0_0 śróbki celowo przez ó 19.01.09, 16:39
              bo ich nie znoszę i muszę jakoś odreagować smile
              • kwint.esencja Re: śróbki celowo przez ó 19.01.09, 16:41
                Nie cierpie śróbek, wkrętów, kołków, paspierów ściernych, wierteł , śrubokrętów
                i setek innych rzeczy wyglądających tak samao a ponoc koniecznie niezbędnych i
                zaśługujących na większa uwagę niż jasmile))))))
            • kwint.esencja Re: zadania są tendencyjne :) 19.01.09, 16:40
              Mała szybciej bo .... (tu wpisz dowolnie:
              > za 30 minut mecz, za 15 minut kończy się opłata postojowa, za 10
              > minut jesteśmy umówieni z Grześkami itd) jakbym to ja kuźwa
              > medytowała nad pieprzonymi śróbkami, katalogami, bluzami mundurowymi
              > ( hmmmm.... no tu nie jestem bez winy wink ).....


              hmmmm czyzbys miały tego samego pana za męża-czy tez męska natura jest az tak
              pzrewrotna ,ze swoje przywary przypisuje kobietom-vide andreas??????
              • alex-0_0 Re: zadania są tendencyjne :) 19.01.09, 16:43
                kwint.esencja napisała:

                > Mała szybciej bo .... (tu wpisz dowolnie:
                > > za 30 minut mecz, za 15 minut kończy się opłata postojowa, za 10
                > > minut jesteśmy umówieni z Grześkami itd) jakbym to ja kuźwa
                > > medytowała nad pieprzonymi śróbkami, katalogami, bluzami
                mundurowymi
                > > ( hmmmm.... no tu nie jestem bez winy wink ).....
                >
                >
                > hmmmm czyzbys miały tego samego pana za męża-czy tez męska natura
                jest az tak
                > pzrewrotna ,ze swoje przywary przypisuje kobietom-vide
                andreas??????



                hmmmmmm ...... no ba! wink
                te typy tak mają wink

                i tutaj zacytuję swojego lubego (wprawdzie tekst dotyczy mnie ale
                wyjątkowo odstąpię go chłopakom):
                ale się przynajmniej z nimi nie nudzimy wink
                • kwint.esencja Re: zadania są tendencyjne :) 19.01.09, 16:45
                  a tak na nudę narzekac nie można...wyobrażasz sobie,ze mój mąż chciał zrobic
                  przemeblowanie, ale tak żeby niczego nie zmieniac????smile))) Boże...tak bym
                  chciała chociaz czasem sie ponudzicsmile))))
                  • alex-0_0 Re: zadania są tendencyjne :) 19.01.09, 16:48
                    kwint.esencja napisała:

                    > a tak na nudę narzekac nie można...wyobrażasz sobie,ze mój mąż
                    chciał zrobic
                    > przemeblowanie, ale tak żeby niczego nie zmieniac????smile))


                    big_grin czy to przypadkiem nie jest zodiakalna panna smile ?
                    ten Twój mąż?

                    na szczęście mam wypracowany patent na alergię mężowską wywołaną
                    remontem smile
        • alex-0_0 Re: zadania są tendencyjne :) 19.01.09, 16:33
          ha ha ha
          któregoś razu będąc na biwaku zebrałyśmy z kumpelą grzyby
          i stwiedziłyśmy że chce się nam zjeść ze śmietaną

          wysłałyśmy naszych Robinsonów do najbliższej wsi po śmietanę
          (tak coś 6 kilsów w jedną mańkę)
          i tłumaczymy jak chłop krowie na rowie - ma być do grzybów!!!

          wrócili po 6 godzinach.....
          ze śmietanką do kawy ......
          • kwint.esencja Re: zadania są tendencyjne :) 19.01.09, 16:42
            Taaa ale to kobiety sa roztrzepane....a tak swoja droga koledzy zapomnieli co
            kupić, bo pewnie plotkowalismile)))))
            • alex-0_0 Re: zadania są tendencyjne :) 19.01.09, 16:48
              nawet wiem o czym wink
          • ginger43 Re: zadania są tendencyjne :) 19.01.09, 17:29
            alex-0_0 napisała:
            > wrócili po 6 godzinach.....
            > ze śmietanką do kawy ......

            No teraz to się czepiasz! Śmietana, a śmietanka prawie nie ma
            różnicy tongue_out, poza tym może oni byli otwarci na eksperymenty
            kulinarne, a Wy macie skostniałe podejście do tematu grzybków ze
            śmietaną smile Może im mało było słodyczy naturalnej???

            .................................................................
            Przyjaciel to ktoś, do kogo możesz zadzwonić o trzeciej w nocy i
            powiedzieć: "Jestem w więzieniu w Meksyku". A on odpowiada: "Nie
            przejmuj się. Zaraz tam będę"
            • bella1 Re: zadania są tendencyjne :) 19.01.09, 18:49
              Juz nie moge sie doczekac relacji z reakcji.....smile))))
              Bardzo lubie takie zabawy...Dobrze mi to wychodzi - bo /wiem to od innych/
              -wygladam na taka,ktora nie ma poczucia humoru...wink.
              Ostatni 'wyglup" ...Drugi dzien pracy 'nowego".Pytam,czy juz zadeklarowal,ktory
              dzien wybral do pracy wolontaryjnej.Ten pyta o co chodzi.....Wiec tlumacze,ze
              kazdy pracownik - raz w tygodniu - pracuje za darmo....Firma jest
              elastyczna...Pracownik sam decyduje o wyborze dnia,a 'dzien' nalezy okreslic w
              ciagu pierwszego tygodnia od podjecia pracy w kadrach,lub bezposrednio szefowi....
              Facet zszokowany lekko - widac,ze nie 'po nosie jemu' - tym bardziej,ze ma druga
              prace....
              Po chwili - stwierdza dziarsko:
              "Musze sie naradzic z zona".....
              ......
              Ja bym dalej to kontynuowala,ale byla obawa,ze moze mi sie dostac od HR za
              wprowadzanie pracownika w blad....
              Wiec sie - cykor -wycofalam.
              • mazya Jesteś okrutna ;P n/t 19.01.09, 19:24
                • ginger43 A on jest Aniołem, że jej nie zamordował za to n/t 19.01.09, 19:37

                  • bella1 Re: A on jest Aniołem, że jej nie zamordował za t 19.01.09, 20:01
                    Marze o tym,zeby byc jeszcze bardziej okrutna.....wink
                    Taka sytuacja:
                    Duze,rozbawione towarzystwo....Prawie wcale alkoholu...Dyskusje z 'gornej polki"
                    znizaja sie.....Tematem - lacznikiem staje sie wizyta w pewnej czesci
                    miasta.Wedlug towarzystwa - nie mieszkaja tam ludzie - tylko malpy.Przekrzykuja
                    sie i zasmiewaja do lez przedstawiajac jakies sytuacje,ktore maja to
                    potwierdzic....Nawet juz 'teren' przeskakuja - robiac z tego 'stwierdzenie
                    ogolnoswiatowe'....
                    ....
                    Pal licho szablonik,ktory moge uzyc na wypadek takiej sytuacji i bede 'kryta"....
                    Mam zamiar nosic w kieszeni zdjecie ciemnoskorego dziecka / made in Photoshop /
                    i sie nim pochwalic na koniec dyskusji....
                    ........
                    Na razie zastosowalam taki numer w innym temacie...
                    Starsza pani - ze wspolczuciem - pytala,czemu wyladowalam wlasnie TUTAJ,w tej
                    mecce rozpusty / a byl to okres,kiedy w wiosce 'sie dzialo' ....Usmiechnelam sie
                    slodko i powiedzialam,ze wlasnie dlatego....
                    Ale to sie nie liczy - bo pani sie rozesmiala szczerze....
                    • gosia.43 Wracając do zakupów.....:) 19.01.09, 20:19
                      Chyba jestem nietypowa kobietą - zwyczajnie nie lubię robić zakupów
                      i zupełnie gubię sie w tych ogromnych "galeriach " i marketach...
                      gosia

                      czasami się tylko "wypuszczam " na ciuchy , buty - i zazwyczaj robię
                      to "masowo"....
                      smile
                      • ginger43 Re: Wracając do zakupów.....:) 19.01.09, 20:55
                        Wierz mi, jest więcej takich, dlatego nauczyłam robić zakupy męża tongue_out
                        też nie lubi, ale robi jak wiatr w lodówce zaczyna świstać tongue_out
                        Dzisiaj nie było chętnych, więc pies jest na kocim garnuszku i
                        bezczelnie upomina się o dokładkę, tak mu smakowało smile
                        .................................................................
                        "Nasze życie jest ekscytujące tylko dzięki możliwości spełnienia
                        marzeń" P.Coelho, Alchemik
                        • gosia.43 Re: Wracając do zakupów.....:) 19.01.09, 21:55

                          To dobrze , bom myslała żem sama w temacie....smile
                          No , u mnie też jest jakiś podział obowiazków... I zakupy - to
                          zupełnie nie moja bajka....
                          gosia

                          jak już muszę (!) , to przytulny , osiedlowy sklep - drożej , ale
                          tak jakoś raźniej....
                          smile
                          g
                          • beatrix13 Re: Wracając do zakupów.....:) 19.01.09, 22:50
                            zakupy to dla mnie kara i strata czasu jednocześnie i jeżeli juz
                            naprawdę muszę do jakiegoś hipermarketu to staram sie w ostatniej
                            godzinie jego otwarcia co by ludzki tłum obejść
                            • ziege77 Re: Wracając do zakupów.....:) 20.01.09, 07:30
                              nienawidze zakupów
                              te 15 złotych mysli przedstawionych przez Andreasa to zenada
                              sadani to smieszne ani zabawne w ogole jakies takie bez sensu !
                    • e-okto Re: A on jest Aniołem, że jej nie zamordował za t 20.01.09, 09:41
                      bella1 napisała:

                      > Marze o tym,zeby byc jeszcze bardziej okrutna.....wink
                      > Taka sytuacja:

                      Z czasów kiedy jeszcze mieszkałam z rodzicami.
                      Sobota. Odkurzam. Dzwonek do drzwi... Stoi tam taka sierota
                      domokrążąca, co próbuje coś sprzedać. Głupio mi było tak prosto w
                      twarz, żeby głowy nie zawracała, więc stwierdziłam, że właścicieli
                      nie ma a ja tu tylko sprzątam.

                      I jeszcze jedna rzecz: zazwyczaj dzwoniącym do mnie telemarketerom,
                      którzy pytają czy przy telefonie jestem ja, odpowiadam, że /ja/ w
                      tej chwili nie może rozmawiać, ale chętnie przekażę. Zazwyczaj
                      działa i drugi raz już nie podejmują próby kontaktu.

                      Zaś co do robienia sobie jaj z "czynika ludzkiego" bezpośrednio,
                      raczej nie moja bajka. Wiąże się to z szacunkiem dla wykonywanej
                      przez kogoś pracy, nawet jeśli jest to siedzenie na kasie w
                      markecie... a może zwłaszcza...
                      • e-okto Re: A on jest Aniołem, że jej nie zamordował za t 20.01.09, 09:42
                        * czynnika
              • alex-0_0 Re: zadania są tendencyjne :) 20.01.09, 07:32
                dobre smile

                to opowiem jeszcze jeden numer
                tym razem: Poznań "Praktiker"


                weszłyśmy we 3 do sklepu i jazda w półki
                znalazłyśmy 4 listewki i prosiłyśmy facetów żeby nam w tym dziurki
                wywiercili (dostępnym w sklepie sprzętem)
                i muszę przyznać że próbowali smile
                w końcu jeden z kolesi stwierdził że w listewce się nie da - trza
                gwoździki
                no to polazłyśmy w gwoździki - powtórka z akcji - Panowie wbijali
                gwoździki smile
                ochrona ani słowa, personel sklepu (męski) tylko się uśmiechał i
                pytał czy coś podać wink

                gdzieś w połowie zabawy przylazł koleś w gajerku z jakąś metką na
                szyi (patrzył, nic nie mówił i się szczerzył - o tak big_grin )


                wyszła nam piękna rameczka do robienia gobelinków smile

                i z tą rameczką polazłyśmy do kasy

                jasne jest że laska w kasie ni chu chu
                ceny ustalić nie mogła - owego arcydzieła rodem z lekcji ZPT

                po kilkunastu minutach czekania: za ile?

                powiedziałyśmy że rezygnujemy i jest nam przykro, że taki mają w
                sklepie bałagan
                bo nam na tej ramce nader bardzo zależy

                nio i poszłyśmy
                za kasą stał ten koleś w gajerku i po prostu wył ze smiechu

                hmmm...... no .... wymieniliśmy się numerami telefonów wink
    • superkornik1 jak kwiatki? 20.01.09, 09:44
      Alex jak kwiatki, które dostałaś w Kafe Jerzy?
      • bella1 Re: jak kwiatki? 21.01.09, 05:05
        A skad przytyk do nabijania sie z kasjerki?
        Przeciez to nie jej wymysl - pytanie o kody....Nie wiem,OKto,czy
        wiesz - ale ' zwierzanie sie' z danych osobowych przy robieniu
        zakupow - to akt dobrowolny klienta...wink
        Moje '00-950" - ma taki sam wymiar dla statystyki - jak '90210".
        wink
        • alex-0_0 Re: jak kwiatki? 21.01.09, 10:06
          bella1 napisała:

          > A skad przytyk do nabijania sie z kasjerki?
          > Przeciez to nie jej wymysl - pytanie o kody....Nie wiem,OKto,czy
          > wiesz - ale ' zwierzanie sie' z danych osobowych przy robieniu
          > zakupow - to akt dobrowolny klienta...wink
          > Moje '00-950" - ma taki sam wymiar dla statystyki - jak '90210".
          > wink




          Belcia
          to raczej do mnie
          za numer z ramką ....
          • e-okto Re: jak kwiatki? 21.01.09, 13:07
            Uderz w stół... big_grin

            Ogólnie napisałam, nie przytykam nic nikomu smile

            Byłam kiedyś świadkiem sytuacji, gdy dwóch kolesi w markecie płaciło
            workiem drobniaków, kasjerka się spociła, kolejkowiczom skoczyło
            ciśnienie. A tamci odeszli rechocząc... to pewnie też miał być
            dowcip.
            • alex-0_0 Re: jak kwiatki? 21.01.09, 13:16
              e-okto napisała:

              >
              > Byłam kiedyś świadkiem sytuacji, gdy dwóch kolesi w markecie
              płaciło
              > workiem drobniaków, kasjerka się spociła, kolejkowiczom skoczyło
              > ciśnienie. A tamci odeszli rechocząc... to pewnie też miał być
              > dowcip.



              hmmmm..... zgodnie z prawem
              mogli płacic worem drobnych ....


              pomijając powód płacenia worem drobnych ....
              • e-okto Re: jak kwiatki? 21.01.09, 13:29
                Wiem wiem.. 20 gr. to też pieniądz, dlatego nie zaistniały żadne
                przesłanki by odmówić przyjęcia takiej formy zapłaty. No ale...
                rozumiesz smile
Pełna wersja