xxp1
19.03.04, 14:26
Jak moze sie cos takiego przytrafic? Wychodze za maz i kocham narzeczonego,
nigdy go nie zostawie i nie zdradze. Strasznie jednak cierpie, bo zakochalam
sie w chlopaku z mojej pracy. Jest strasznie sympatyczny i mily dla mnie i
widze, ze mu sie podobam. Ledwo sie znamy, ale to jest jakas strzala amora.
Trafilo mnie i jego tez. Po prostu chyba czujemy ze mielibysmy wspolny jezyk
i prawie bez slow czujemy wszystko tak samo (klimaty w pracy, zachowania
innych), tak samo wszystko odbieramy i cos nas strasznie do siebie ciagnie.
serce wali mi jak mlot, gdy przychodzi do mojego pokoju i sie do mnie
usmiecha i na mnie patrzy. Zalamka, pomozcie, powiedzcie, ze to przejdzie i
ze to nie znaczy, ze nie kocham mojego narzeczonego. Ryczec mi sie chce. A on
nie wie, ze ja wychodze za maz.