kasienka80
25.03.04, 11:11
Ja musze sie wyzalic:
mialam zaczac staz w laboratorium, dzieki ktoremu napisze moja prace
magisterska, w tym tygodniu. Od poniedzialku jestem prawie codziennie w
szkole, zeby kogos zlapac, ktoregos z moich promotorow, ale ich wcielo !!
Przed chwila zlapalam jednego z nich w przelocie i dowiedzialam sie, ze on
moze mnie przyjac dopiero w poniedzialek po poludniu, bo wczesniej jest
ciagle zajety, a we wtorek i srode to tez go nie ma.
Jest mi zle. Nie dosc, ze zaczelam pisac prace magisterska i mnie to
przeraza, bo ja nienawidze pisac, to jeszcze nie moge zaczac badan troche
wczesniej. Ja sie tak denerwuje tym, bo przeciez kurcze to nie jest jakis tam
sobie staz dla przyjemnosci, tylko cos podsumowujacego moje 5 lat studiow !!
A oni sie zachowuja jakby tego nie wiedzieli!!
Na dodatek boje sie, ze skoro nie zaczne wczesniej to nie skoncze tydzien
wczesniej, zeby do domu pojechac.
Jeszcze jedno zmartwienie to praca wakacyjna. Cholera, zle studia skonczylam.
Powinnam studiowac ekonommie na SGHu tak jak tata radzil to bym lepiej
ladowala.
Jestem zdolowana dzisiaj, zla, smutna i co tylko chcecie.
jest mi zle, chce do mamy i taty !!!!