Dodaj do ulubionych

Musze sie wyzalic !!

25.03.04, 11:11
Ja musze sie wyzalic:
mialam zaczac staz w laboratorium, dzieki ktoremu napisze moja prace
magisterska, w tym tygodniu. Od poniedzialku jestem prawie codziennie w
szkole, zeby kogos zlapac, ktoregos z moich promotorow, ale ich wcielo !!

Przed chwila zlapalam jednego z nich w przelocie i dowiedzialam sie, ze on
moze mnie przyjac dopiero w poniedzialek po poludniu, bo wczesniej jest
ciagle zajety, a we wtorek i srode to tez go nie ma.

Jest mi zle. Nie dosc, ze zaczelam pisac prace magisterska i mnie to
przeraza, bo ja nienawidze pisac, to jeszcze nie moge zaczac badan troche
wczesniej. Ja sie tak denerwuje tym, bo przeciez kurcze to nie jest jakis tam
sobie staz dla przyjemnosci, tylko cos podsumowujacego moje 5 lat studiow !!
A oni sie zachowuja jakby tego nie wiedzieli!!

Na dodatek boje sie, ze skoro nie zaczne wczesniej to nie skoncze tydzien
wczesniej, zeby do domu pojechac.

Jeszcze jedno zmartwienie to praca wakacyjna. Cholera, zle studia skonczylam.
Powinnam studiowac ekonommie na SGHu tak jak tata radzil to bym lepiej
ladowala.

Jestem zdolowana dzisiaj, zla, smutna i co tylko chcecie.
jest mi zle, chce do mamy i taty !!!!
Obserwuj wątek
    • kurczak1976 Re: Musze sie wyzalic !! 25.03.04, 11:20
      Kasia nie przejmuj sie tak! Na studiach to norma, a przy magisterce szczegolnie
      wszyscy maja cie gdzies. Musisz sie z tym pogodzic ze od teraz walczysz sama.
      Tylko w wyjatkowych przypadkach trafia sie na super promotora.

      Ja pamietam jak nas w konia robil jeden profesor nawet z egzaminami. Odkladal,
      przekladal a jedynym argumentem bylo ze dzis jest zla aura albo golebie go
      wkurzyly za oknem albo musial przesunac egzaminy o miesiac bo on w maju nie
      pyta itp..

      W naszym instytucie norma bylo tez ze w godzinach przyjec studentow przez
      danego wykladowce nigdy go nie bylo albo jak byl to strasznie zajety i juz po
      otworzeniu drzwi zabralismy zbyt wiele czasu...
      Przykre to ale tak jest :o(
      • chiara76 Re: Musze sie wyzalic !! 25.03.04, 11:23
        Kurczak ma rację. Nie wiem, czemu, ale oni wszyscy tak to zlewają, a Ty tylko
        niepotrzebnie tracisz nerwy...nie powiem Ci nie przejmuj się, bo wiem, że
        trudno się nie przejmować czymś, na czym Ci zależy...ale może po prostu nie
        denerwuj się tym aż tak bardzo. Jak to mówią, nie ma sensu denerwować się
        czymś, na co nie mamy do końca wpływu...hehehe, mądra się odezwała <to taki
        komentarz do samej siebie, co innym daje rady a sama denerwuje się tyloma
        sprawami...>
        • kasienka80 Re: Musze sie wyzalic !! 25.03.04, 11:25
          No ja wiem, ze to sie wyklaruje, ale rozumiecie, ze to sa nerwy !!
          Mam ochote napic sie melisy na uspokojenie, ale nie mam :-((
          • chiara76 Re: Musze sie wyzalic !! 25.03.04, 11:26
            szkoda,że nie mogę Ci posłać , bo ostatnio nabyłam dwie butle, i chyba sobie
            chlapnę, bo dziś idziemy do moich ukochanych teściów:)
            • kasienka80 Re: Musze sie wyzalic !! 25.03.04, 11:28
              No a ja tu nawet nie wiem czy to istnieje !!
              Mam jakies proszki ziolowe na uspokojenie nabyte jeszcze w Polsce.

              Powodzenia Chiara u tesciow...olej zlosliwosci!!
        • kurczak1976 Jesli chodzi o nerwy 25.03.04, 11:27
          To powiedzcie jak to bylo w liceum, gdzie czlowiek sie niczym nie stresowal
          (przynajmniej w moim przypadku) Nawet grozba jedynki z historii czy matematyki
          nie wywierala na mnie wiekszgo wplywu. Wazniejsze byly sprawy jak golab ktory
          wpadl do Wisly albo czy pub bedzie otwarty przd poludniem albo czy matematyczka
          jest znowu w ciazy itp...

          Rzeczy typu szkola i oceny byly kompletnie nieistotne. Jak to sie stalo ze
          teraz sie tak wszystkim stresuje?!
          • kasienka80 Re: Jesli chodzi o nerwy 25.03.04, 11:30
            No wlasnie to pisalam mojej mamie: ja ktora nigdy sie nie stresowala, ktora
            zawsze bylam luzara, teraz od jakiegos czasu mam stres za stresem, jak sie
            skonczyl stres zwiazany z tamtym drugim Francuzem, to sie zaczelo to...dobrze,
            ze jakis czas odpoczynku jednak mialam :-)
            starzeje sie, albo sama sobie stres wynajduje, albo sytuacja napieta (daleko od
            domu, tesknota, powazne decyzje) mnie wykancza... juz sama nie wiem
    • tsun_am Re: Musze sie wyzalic !! 25.03.04, 11:33
      kasienka80 napisała:

      > Cholera, zle studia skonczylam.
      > Powinnam studiowac ekonommie na SGHu tak jak tata radzil to bym lepiej
      > ladowala.
      >
      >
      A co studujesz, jeżeli można zapytać?
      • kasienka80 Technologie zywnosci /nt 25.03.04, 11:35

        • tsun_am Re: Technologie zywnosci /nt 25.03.04, 11:45
          ja juz kiedys zaczęłąm wątek o tym czy jesteśmy zadowoleni ze swoich studiów i
          co ewentualnie innego byśmy chcieli studiować...Ale rozumiem że u Ciebie to
          przjściowy stres:)Jakoś to wszystko się zawsze układa - moja współlokatorka
          miała dziś rano poważny egzamin i od kilku dni wariowała - a dzis: 4 i pół i po
          krzyku, będziemy pić piwo:)Będziesz jeszcze miło wspominała takie przejścia!
    • beauty_baby Re: Musze sie wyżalic !! 25.03.04, 12:15
      Nie wiem co Ci Kasieńko powiedzieć, po prostuj staraj się podchodzic do tego
      spokojnie, ja broniłam się na ekonomii rok tem właśnie (6 marca) i do ostatnej
      chwli podchodzilam do tego na luzie, nerwy zaczęły mnie zżerać dopiero rano,
      tuż przed obroną:)
      Trzymam za Ciebie, na pewno wszystko sie dobrze ułoży:)
    • aariel Jak tam samopoczucie Kasienka? 26.03.04, 17:52
      Niestety wczoraj malo tu bylam i nie przeczytalam tego watku. Mam nadzieje, ze
      dzisja Ci lepiej....
      • kasienka80 Re: Jak tam samopoczucie Kasienka? 26.03.04, 20:48
        Lepiej, bo weekend juz jest, Sebek siedzi obok, ale od poniedzialku pewnie
        znowu bedzie gorzej !
        • aariel Re: Jak tam samopoczucie Kasienka? 26.03.04, 20:58
          kasienka80 napisała:

          > Lepiej, bo weekend juz jest, Sebek siedzi obok, ale od poniedzialku pewnie
          > znowu bedzie gorzej !

          Nie mysl o poniedzialku, bo wcale nie bedzie gorzej.
          A teraz rozkoszuj sie weekendem :)
          • m-gosia Re: Jak tam samopoczucie Kasienka? 26.03.04, 21:03
            aariel napisała:


            > Nie mysl o poniedzialku, bo wcale nie bedzie gorzej.
            > A teraz rozkoszuj sie weekendem :)

            Ariel, zrobmy coś aby pokochać poniedzialki..., pliiiz:))))
            • aariel Re: Jak tam samopoczucie Kasienka? 26.03.04, 21:15
              m-gosia napisała:

              > aariel napisała:
              >
              >
              > > Nie mysl o poniedzialku, bo wcale nie bedzie gorzej.
              > > A teraz rozkoszuj sie weekendem :)
              >
              > Ariel, zrobmy coś aby pokochać poniedzialki..., pliiiz:))))

              To jest wyzwanie!!!!!!!!! :)
              Pomysle, ale nie wiem czy wpadne na cos genialnego do poniedzialku :)))
              A moze Ty masz jakis pomysl?
              • malen_a Re: Jak tam samopoczucie Kasienka? 26.03.04, 22:43
                moze poniedzialek dniem bez diety?
                na sniadanie tab. czekolady ?:DDD
                • aariel Re: Jak tam samopoczucie Kasienka? 27.03.04, 10:37
                  malen_a napisała:

                  > moze poniedzialek dniem bez diety?
                  > na sniadanie tab. czekolady ?:DDD

                  Ja od razu pomyslalam o tarcie M-gosi, albo o tym ciescie biszkoptowym z
                  jabklami :)))
                  • kurczak1976 poniedzialek:o) 27.03.04, 11:15
                    A ja sie strasznie ciesze bo w poniedzialek bede w domku w Krakowie! Zobacze
                    moich bliskich i moje kochane kiciusie:o)

                    Pozdrowienia ~:>

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka