Dodaj do ulubionych

125, 250, 500 a może 1000? (((:

02.10.10, 22:28
Hej Dziołchy i Chłopy! Nie pojawiałam się tu chyba rok, więc pewnie mało kto kojarzy moje perypetie związane ze zdawaniem prawka(: Mimo to witam Was serdecznie!
Chcę zapytać Was o zdanie. Kiedy robiłam prawko nie wyobrażałam sobie jazdy na innym motocyklu niż Gsx 600f, ale na początek i tak kupiłabym coś mniejszego. Koleżanka namawia mnie na hondę cbr 125. Super wygląda, ale ta pojemność.. Na kursie była 250ka i to było dla mnie niewystarczająco (niemniej jednak do przejścia). Generalnie szukam czegoś między 250 a 500, tani w utrzymaniu (dostępność części, spalanie), sportowy wygląd (to niby nie jest najważniejsze, ale qrcze chyba lepiej czułabym się na takim) i co najistotniejsze: mam całe 164cm wzrostu i nie chcę się z moim cackiem męczyć przy każdym zatrzymywaniu i parkowaniu.
No to moje Czarownice, co poradzicie biednemu Kurdupelkowi? ((:
Obserwuj wątek
    • yamasz Re: 125, 250, 500 a może 1000? (((: 03.10.10, 19:24
      Heloł,
      jeżeli lubisz mieć trochę więcej pod pupą to polecam Ci SV 650 - nie jest to torpeda, ale już można pojeździć.
      Ze swojej strony pozwolę sobie jeszcze na taka autoreklamę - mam do sprzedania cbr f3 97r. za 6000 zł, jakby kogoś interesowała - zarejestrowana i ubezpieczona w bardzo przyzwoitym stanie.
      Pozdrawiam serdecznie.
      Yamasz
      • grzywaczek88 Re: 125, 250, 500 a może 1000? (((: 03.10.10, 21:17
        Jakbyś nie mieszkał tak daleko, to może targowałabym się z Tobą i ubilibyśmy interes, no ale..((:
        co do SV - zastanawiałam się nad nim, ale nie mam możliwości, sprawdzenia czy mój wzrost nie jest tu przeszkodą? W danych technicznych jednośladów definitywnie powinien być podawany minimalny wzrost kierowcy((:
        • eve-500 Re: 125, 250, 500 a może 1000? (((: 04.10.10, 08:25
          Ja teraz się przesiadłam z Hondy CB 250 na Honde CB 500 i dosięgam nie całymi stopami,ale daję radę i też mam 164cm :)
          Kolega mnie namawiał na fazerkę,ale ja patrząc na tą jego fazerke gdzie on ma wzrostu 170 to tak dosięga w sam raz stopami do ziemi to sobie pomyślałam gdzie ja na taką kozicę!!
          Ale jak ją w sobotę dosiadłam to się mocno zdziwiłam !!! stopami dosięgałam do ziemi tak jak na mojej Cebulce kierownica bliżej i lżejszy ( no chyba że był pusty :) )
          Z mojej strony taka rada jeśli masz taką możliwość po dosiadaj kilka sprzętów i coś Ci na pewno spasuje!!!
          • arsinoe73 Re: 125, 250, 500 a może 1000? (((: 04.10.10, 08:57
            eve-500 napisała:

            > Ja teraz się przesiadłam z Hondy CB 250 na Honde CB 500 i dosięgam nie całymi s
            > topami,ale daję radę i też mam 164cm :)
            > Kolega mnie namawiał na fazerkę,ale ja patrząc na tą jego fazerke gdzie on ma w
            > zrostu 170 to tak dosięga w sam raz stopami do ziemi to sobie pomyślałam gdzie
            > ja na taką kozicę!!
            > Ale jak ją w sobotę dosiadłam to się mocno zdziwiłam !!! stopami dosięgałam do
            > ziemi tak jak na mojej Cebulce kierownica bliżej i lżejszy ( no chyba że był pu
            > sty :) )
            > Z mojej strony taka rada jeśli masz taką możliwość po dosiadaj kilka sprzętów i
            > coś Ci na pewno spasuje!!!


            Róznicę Ewo robi nie wysokość siodła ale jego szerokość. Cebule są naprawdę szerokie w siodle , stąd wrażenie , że długości nóg nam brakuję ( przerabiałam, bo jeździłam CB450 ). A co do wrażenia innej masy, to z kolei kwestia środka ciężkości.
            To tyle na razie :)
            • arsinoe73 Re: 125, 250, 500 a może 1000? (((: 04.10.10, 16:24
              I jeszcze jedna rzecz.
              164 cm wzrostu , to całkiem fajny kapitał. Bardziej chodzi o to , ile z tych centymetrów składa się na nogi a ile na resztę :). Też tyle mierzę, ale " zawieszona " jestem niewysoko , znam dziewczyny , które mają jeszcze krótsze nóżki, a znam też takie , co to prawie do nieba je mają - oczywiście mam na myśli te , co mają owe 164 cm. :)
              Z takim wzrostem można już w motocyklach przebierać. Różnych, naprawdę :)
              Problem leży gdzie indziej.
              Mianowicie : w głowie i w technice . Albo : w technice i w głowie. Jak kto woli.
              Jeśli ma się " objeżdżenie " - czyli doświadczenie w opanowaniu maszyny, co zdobywa się wyjeżdżeniem kilometrów w różnych warunkach, sytuacjach i terenach , wtedy wysokość motocykla jest naprawdę drugorzędna. Na poczatku bowiem " drogi motocyklowej " każdy sprzęt wydaje się wysoki, ciężki i trudny do opanowania, a po jakimś czasie i przejechanych kilometrach okazuje się, że nie taki diabeł straszny.... Że te wartosci/ wielkości się skurczyły :D. I to jest problem głowy.
              Każdy kolejny , przejechany kilometr daje nowe doświadczenia i umiejętności. Każdy przejechany kilometr pokazuje nowe możliwości . Ale PRZEJECHANY!!
              Technikę - czyli problem nr dwa - zdobywa się jeżdżeniem. I nie jeżdzęniem po autostradzie w ciepły , letni dzień , tylko w różnych , często skrajnych sytuacjach. Czyli w korkach, w deszczu, w górach , w nocy, w palącym słońcu ,w dużej grupie i po zapiaszczonej , rozwalonej wiejskiej drodze. W różnych warunkach i w różnych sytuacjach. Nie zdobędzie się doświadczenia, nie nauczy techniki wyjeżdżając raz w tygodniu z koleżanka na kawę na rynek w swoim rodzinnym mieście......
              Ja się chyba powtarzam, bo kiedyś już pisałam o tym, że kupując motocykl , powinno się kierować nie jego marką, wyglądem i ilością rozszalałych koni, ale osobistymi umiejętnościami . Jeśli ich jeszcze nie ma , to jaki ma sens kupowanie stukonnego sprzęta, którego się nie da opanować w sytuacji ekstremalnej jak np. nagłe hamowanie w środku wielkomiejskiego szaleństwa w godzinie szczytu?
              Wg mnie z jazdą na motocyklu jest jak z nauką czytania. Zaczyna się od elementarza, a nie od Trylogii. A do Trylogii dochodzi się przez parę lat...
              Ale róbta co chceta. Wszystkie przedstawione powyżej opinie są moje własne, nudne i zdroworozsądkowe. NIe musicie tego czytać :P

              A na koniec: mam 164 cm. Zaczynałam od CB450 (obniżone siodło ale i tak balecik ), potem przesiadłam się na NTV 650 ( waska w baku , zatem pełne stopy na ziemi ) , a teraz BMW F 650 - szerokie siodło,i mimo iż wybrane, balecik pełny. Ale Diabelskie Ścieżki na Transalpinie, szutry w drodze do Balan , piaski w lasach Jury były moje :D:D:D
              Po prostu na CeBe i NTV zdobyłam tyle potrzebnych umiejętności , że z Beemą mogę się wreszcie bawić i cieszyć każdym wyjazdem z garażu.
              Ale doskonale zdaję sobie sprawę z tego ,że jeszcze wiele nauki przede mną , że jeszcze niejednokrotnie będę klęła swój brak doświadczenia i że uczyć się będę do końca . Jakiegokolwiek, albo czyjegokolwiek :)
              Powodzenia zyczę i szerokości:)
              • grzywaczek88 Re: 125, 250, 500 a może 1000? (((: 04.10.10, 22:24
                Miałam pisać o tej nieszczęsnej długości nóg (a nie wzroście). Ostatecznie doszłam do wniosku, że lepiej się pośmiać z kurduplowatości niż kaczych nóżek((: - nie obrażając nikogo.
                Dzięki, bardzo pomogłyście/liscie mi w wyborze. Generalnie jestem baaardzo niezdecydowana, jak na kobietę przystało, ale teraz krąg się zawęził i już NIECO bardziej wiem czego chcę(:
                • grzywaczek88 Re: 125, 250, 500 a może 1000? (((: 12.10.10, 19:43
                  Z przykrością stwierdzam, że chwila prawdy nadeszła - na suzuki SV650 stoję na palcach, a podpórki na stopy wbijają mi się w łydki podczas postoju.. Kicha. Jakieś inne propozycje? (: co ja był dała za 5cm więcej...
                  • yacey Re: 125, 250, 500 a może 1000? (((: 12.10.10, 21:28
                    Arsi zawarla w swojej wypowiedzi sama prawde i tylko prawde :) Jej post powinien byc cytowany przy kolejnych pytaniach "o poczatek romansu z wlasnym motocyklem". Pisalas, ze na kursie 250 to bylo niewystarczajaco, jakos nie chce mi sie wierzyc, no chyba, ze jestes geniuszem, albo motocykl byl kompletnym wrakiem. Ja proponuje zeby ograniczyc apetyt i kupic jednak na poczatek jakas 250 :)
                    Pozdrawiam.
                    • yamasz A może to? 12.10.10, 21:49
                      Wysokość siodła w SV to 800 - 805mm,
                      w Ducati Monsterze 770mm.
                      Motocykle bardzo zbliżone konstrukcyjnie, więc jeżeli podoba Ci się SV to i Monster Ci się spodoba.
                      Ogólnie jeżeli chodzi o ceny części i awaryjność Monster wcale nie zwala z nóg.
                      • avocado67 Re: A może to? 13.10.10, 08:39
                        Ja się wypowiadać nie mogę, bo przy 171 cm wzrostu i wysokości siodła w virażce, a intruzie nie wspominając, i tak prawie szoruję kolanami po asfalcie ;D Próby namówienia mnie przez Roomyanka na offroadowe BMW, gdzie dotykałam do ziemi czubkami palców, skończyły się klapą, natomiast bardzo przyjemnie jechało mi się i na GS, i na Africe i na Trampku. Ale i tak najlepiej się czuję nisko nad ziemią ;D
                        • umek150 Re: A może to? 15.10.10, 17:07
                          Uważam, że pojemność 650 + wtryski to zdecydowanie jak na początek może okazać się za dużo. Na takim sprzęcie to na 2 można spokojnie bez męczenia silnika pojechać 60-70 km/h. Ale 500 + gaźnik + 2 cylindry daje możliwość, jak trzeba odkręcić manetkę ale nie będzie się tak straszliwie wyrywać, oczywiście wszystko zależy od stylu jazdy. Polecam np suzuki GS 500, w miarę wąska kanapa, w razie czego można obniżyć bez większego problemu. Ale nie ukrywam, że ja na początek zaczęłam od 150 bo mocniejszego sprzętu się po prostu bałam. I jeszcze jedno ja wolę tańszą maszynę, żeby nie mieć stracha co będzie jak zaliczę jakąś glebę. Poszukaj jakiegoś komisu, w którym będziesz mogła się po przymierzać do różnych maszyn

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka