Dodaj do ulubionych

Prawo Murphego...

23.04.04, 11:17
1 Jezeli tylko cos moze sie popsuc, to na pewno sie popsuje.
2. Jezeli cos moze sie popsuc w wielu miejscach, to pierwsze uszkodzenie
wystapi tam, gdzie wyrzadzi najwiecej szkod.
3. Jezeli przewidziales cztery mozliwe awarie i zabezpieczyles sie przed
nimi, to natychmiast wydarzy sie piata, na ktora nie byles przygotowany.
4. Jezeli wydaje sie ze wszystko dziala dobrze, to z pewnoscia cos
przeoczyles.


Tak właśnie dziś mam... Ogarnął mnie bezgraniczny smutek... bo własnie
odwaliłam kawał porządnej nikomu niepotrzebnej roboty...

Obserwuj wątek
    • tsun_am Re: Prawo Murphego... 23.04.04, 11:19
      pireneje napisała:

      > 1 Jezeli tylko cos moze sie popsuc, to na pewno sie popsuje.
      > 2. Jezeli cos moze sie popsuc w wielu miejscach, to pierwsze uszkodzenie
      > wystapi tam, gdzie wyrzadzi najwiecej szkod.
      > 3. Jezeli przewidziales cztery mozliwe awarie i zabezpieczyles sie przed
      > nimi, to natychmiast wydarzy sie piata, na ktora nie byles przygotowany.
      > 4. Jezeli wydaje sie ze wszystko dziala dobrze, to z pewnoscia cos
      > przeoczyles.
      > znamy, znamy... niestety działają:)
      >
      > Tak właśnie dziś mam... Ogarnął mnie bezgraniczny smutek... bo własnie
      > odwaliłam kawał porządnej nikomu niepotrzebnej roboty...
      >
      Dlaczego niepotrzebnej?
    • chiara76 Re: Prawo Murphego... 23.04.04, 11:27
      o rety są takie dni, więc posyłam ciepłe pozdrowienia...trzym się:)
      • aariel Re: Prawo Murphego... 23.04.04, 11:30
        Ja tez tak miewam. Nie denerwuj sie, tylko zrob cos przyjemnego, np zrob sobie
        10 min relaks z pyszna kawa :)
      • pireneje Re: Prawo Murphego... 23.04.04, 11:32
        Dostałam b. pilne zlecenie. Siedziałam wczoraj do późna, bo stan dokumentu był
        do kitu, więc odczytywałam to niemalże przez lupę... a dzisiaj się okazało,
        że ... ech... szkoda gadać.
      • pireneje Re: Prawo Murphego... 23.04.04, 11:40
        Dzięki Chiara... przecież nie muszę zawsze być twardzielem, prawda?
    • kurczak1976 Re: Prawo Murphego... 23.04.04, 11:32
      Wyobraz sobie Pirenejko, ze ja nie mam kilku takich dni - moje cale zycie tak
      wyglada:o) Ale juz sie przyzwyczailam.

      Np.: ostatnio wybralam sie do banku. Odwiedzam ta instytucje moze raz na 5 lat
      i co?! Oczywiscie nie dzialal system i nie bylam w stanie nic zalatwic...

      Jeszcze gorzej ma moj tata. Prawie nigdy nie jezdzi tramwajem a jesli juz mu
      sie przytrafi trawaj zawsze musi sie zapalic!!! Ostatnio stwierdzil ze juz
      nigdy do tramwaju nie wsiadzie bo nie bedzie narazal biednych pasazerow:o))
      • pireneje Re: Prawo Murphego... 23.04.04, 11:44
        Kurczaczku, świadomość tego że inni mają tak samo albo gorzej (nieee, no z tym
        tramwajem to pobiłaś wszystkich, jaką linią jeżdzi Twój Tata? Wiesz, mnie na
        codzień nie brakuje wrażeń... hehehe) jakoś specjalnie mnie nie pociesza...
    • k.mmilka Re: Prawo Murphego... 23.04.04, 11:48
      5. Jeżeli zrobisz porządki na biurku, na drugi dzień okaże się, że na gwałt
      potrzebujesz połowy papierów, które wywaliłeś podczas tych porządków. Notatki,
      które zostawiłeś "na wszelki wypadek", nie przydadzą się do niczego już nigdy.

      6. Jeżeli czekasz pół godziny na autobus, zacznij iść w kierunku następnego
      przystanku. Autobus przyjedzie w momencie, w którym będziesz już zbyt daleko,
      by go dogonić.
      • pireneje Re: Prawo Murphego... 23.04.04, 11:56
        właśnie...

        K.milka litości...
      • aariel Re: Prawo Murphego... 23.04.04, 11:59
        k.mmilka napisała:

        > 6. Jeżeli czekasz pół godziny na autobus, zacznij iść w kierunku następnego
        > przystanku. Autobus przyjedzie w momencie, w którym będziesz już zbyt daleko,
        > by go dogonić.

        Albo pomyslsobie, ze zdazysz zapalic papierosa. I jak tylko go zapalisz,
        autobus przyjedzie.


        7. Jak chcesz zeby spadl deszcz to umyj samochod albo idz do fryzjera i zrob
        sobie ladna fryzure.
    • malen_a Re: Prawo Murphego... 23.04.04, 12:07
      moge tylko poglaskac Cie po glowie
      :)
      pomysl, ze jutro wolne!!
      • kasienka80 deprecha 23.04.04, 12:10
        a ja tez siedze przed kompem i placze, bo okazalo sie, ze moje izolowanie
        membrany zle poszlo i nic nie ma :-(((
        poza tym promotorzy chca mi dac za trudny temat, i jeszcze nie moge znalezc
        pracy i jest zimno, i do domu daleko i wogole jest zle...

        W watku do kurczaka pisalam ze deprecha sie zaczyna...no to juz sie zaczelo na
        dobre.
        Mam wszystkiego dosc !!! Juz nie wiem czego chce: czy do domu, czy do sebka.
        Nigdzie nie chce, jest mi zle!
        • pireneje Re: deprecha 23.04.04, 12:16
          Kasieńko, no widzisz, czasem musi być trochę gorzej, żeby potem było lepiej...
          Może zrób sobie dzisaij Dzień Dziecka, to na pewno poprawi Ci humor :-)
          Albo zadzwoń do domu?
          No ale już tak nie płacz, bo okropnie smutno się robi...
        • malen_a Re: deprecha 23.04.04, 12:25
          Kasia, nie placz
          jezeli chodzi o prace to moze powiedz promotorom, ze nie czujesz sie na silach,
          albo niech chociaz dranie bardziej Ci pomagaja....

          a o ktorej Sebek wraca do domu? On by Cie umial pocieszyc najlepiej...
          • kasienka80 Re: deprecha 23.04.04, 13:31
            Wlasnie podczas obiadu zdecydowalam, ze musze pojsc do nich i im powiedziec, ze
            chca dac za trudny temat, odbiegajacy zupelnie od kierrunku moich
            studiow.Musze teraz poczekac az oni wroca z obiadu i trzymajcie kciuki, zebym
            byla na tyle silna i zdecydowana, zeby im powiedziec i postawic na swoim.

            Sebus juz dzwonil, bo jak dostal moj rozpaczliwy mail to sie zmartwil...a ja to
            umiem rozpaczliwe rzeczy pisac, oj umiem.
            Ale naprawde tak sie czulam...

            Dobrze, ze kolezanki mnie sila wyciagnely na obiad, bo inaczej bym zostala
            przed tym komputerem i dalej plakala :-((
            • malen_a Re: deprecha 23.04.04, 13:35
              trzymam kciuki i daj znac jak sie rozmowa udala :)
              • aariel Re: deprecha 23.04.04, 14:54
                Oj Kasienka, mam nadzieje, ze juz CI lepiej.
                Co do pisania pracy: ja tez nie raz plakalam z bezsilnosci, ze czegos nie
                znalazlam, alebo powinnam byla jeszcze do paru ksiazek zajrzec itd.. takze to
                jest chyba normalne.
                A co do tesknoty to rozumiem Cie, ale tak jak napiala Malena, pewnie bedzie
                lepiej jak sie Sebek pojawi na horyzoncie :)
                • kurczak1976 magisterka+lzy=normalka:o) 23.04.04, 15:06
                  Ja tez beczalam z bezsilnosci przy magisterce:o) Ale nie ma sie co stresowac
                  boo jakos pojdzie.
                  A przy sprawozdaniu z granta (cos jak magisterka tylko jak sie zle napisze
                  trzeba oddac jakies 20 000 PLN) to juz nie byl placz ale skowyt i rzucanie
                  segregatorami tak ze sie nie przejmuj:o)) Nie ty jedna taka bidna:o)))
                  • kasienka80 jak mi poszlo 24.04.04, 09:48
                    No to sie postawilam !!
                    Naoszukiwalam troche, ze mialam kontakt mailowy z moim prpmotorem polskim i ze
                    on nie chce, zebym miala tak rozszerzony temat, bo moja specjalizacja to
                    mleko :-))
                    Takze bede pisac prace taka jak chce "mniej interesujaca, ale trudno"- to
                    slowa prof.francuskiego :-))
                    Sebek jak przeczytal maila to od razu dzwonil :-)) a wogole to bardzo mi pomogl
                    obiad z kolezankami a potem silownia!!
                    • chiara76 super Kasieńko:) 24.04.04, 09:55
                      kasienka80 napisała:

                      > No to sie postawilam !!
                      > Naoszukiwalam troche, ze mialam kontakt mailowy z moim prpmotorem polskim i
                      ze
                      > on nie chce, zebym miala tak rozszerzony temat, bo moja specjalizacja to
                      > mleko :-))
                      > Takze bede pisac prace taka jak chce "mniej interesujaca, ale trudno"- to
                      > slowa prof.francuskiego :-))
                      > Sebek jak przeczytal maila to od razu dzwonil :-)) a wogole to bardzo mi
                      pomogl
                      >
                      > obiad z kolezankami a potem silownia!!

                      Brawo, że się postawiłaś i że wywalczyłąś to, co chciałaś.
                      Dziś ja wieczorkiem proszę o kciuki, bo ta nasza rodzinna imprezka, już się
                      boję, jak to wypadnie:)
                      • malen_a Re: super Kasieńko:) 24.04.04, 15:01
                        Chiara - trzymam kciuki :)

                        Kasienka - brawo za postawienie sie !!!! :)
      • pireneje Re: Prawo Murphego... 23.04.04, 12:12
        Malenko, to prawda, w weekend zobaczę się z Egonem i już będzie dobrze :-)

        P.S. Pirenejki lubią być głaskane po głowie miaaaaauuuu :-)
        • malen_a Re: Prawo Murphego... 23.04.04, 12:24
          ha widziesz, od razu slonce zaswiecilo :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka