tadeusz_ski.51
26.02.11, 10:03
Komunistyczna Partia Chin liczy 72 mln członków!
Prawie dwie Polski! Ale w stosunku do ludności jest to zaledwie 5% Chińczyków!
Czyli 1 na 20-u należy do KPCh. Z tego co wiem, selekcja przy naborze nowych członków jest na tak ostra, że przyjmowani są ludzie wartościowi, można powiedzieć elita? Ludzie Wschodu, inna "filozofia życia". W przeciwieństwie do społeczeństw cywilizacji zachodniej, zaszczytem dla ogromnej większości Chińczyków jest przynależność do KPCh. Ktoś powie:
- a protesty na placu Thien An Men?
W skali Chin to margines, bardzo mały margines. Że to zostało mocno nagłośnione i rozdmuchane przez światowe media, to żaden dowód na siłę i znaczenie opozycji w Chinach. Trzeba wiedzieć jakie było tło i podłoże tych protestów i jak "mikroskopijna" w skali Chin była ilość protestujących. Przecież jasne jest, że w Chinach, jak w każdym innym kraju, czy nawet 100-tu osobowym plemieniu afrykańskim, znajdzie się ktoś, jakaś grupa niezadowolonych. Zawsze i wszędzie znajdą się tacy.
Rozpędzili to i dobrze! Gdyby tego nie zrobili, Chiny ogarnąłby chaos, zamęt i marazm podobny do tego, jaki mamy w Polsce. A tak Chiny sięgają po światowe przywództwo i zapewne w przedziale 10-ciu lat wyrugują USA z tej pozycji, przynajmniej w sferze gospodarczej.