Dodaj do ulubionych

zapamiętałam...:-)

12.05.04, 06:20
Witajcie w środę:-) Dla mnie to na pewno będzie lepszy dzień, niż wczoraj,
chociażby dlatego, że nie jest wtorkiem, że już prawie jestem gotowa do
wyjścia. I jeszcze dlatego, że wreszcie udało mi się zapamiętac polecenie
drukowania spod linuksa:-) CZekam teraz na drukarkę, aż mi wydrukuje ćwiczonka
i idę do pracy na dwie godziny. A potem... potem to chyba umrę z radości, że
aż do czwartku rano nie muszę tam iść:-) Po wczorajszym nawet tak mała rzecz-
cieszy.

Miłej środy.Na razie.
Obserwuj wątek
    • kurczak1976 Re: zapamiętałam...:-) 12.05.04, 07:52
      TO milego dnia Mrouh. Jedyne co mnie zokuje w twoim poscie to godzina
      wyslania:¬o

      Ja nie wiem czy bylabym w stanie sie obudzic o tej porze nie mowiac zeby byc
      gotowa do wyjscia do pracy :o)
      • skay5 Re: zapamiętałam...:-) 12.05.04, 08:22
        kurczaku-lata praktyki...:)))) Ja ostatnio wstałam o 2:30 w nocy do pracy! i
        dałam radę
        • kurczak1976 Re: zapamiętałam...:-) 12.05.04, 08:25
          Jesoo Skay! Ale to bylo jednorazowe czy pracowalas w Ameryce a podajesz nasz
          czas ;o)))Jak dla mnie niemozliwe. A najlepsze jest to ze niektorzy klada sie
          dopiero spac o tej porze hihi!
          • skay5 Re: zapamiętałam...:-) 12.05.04, 08:27
            nie, pracuje w Polsce! tak jest to nieraz, ale codzinnie wstaje o 6 i chodze
            spać po 22. A taka pobudke mam tak z dwa razy w mieś!!!!!!!! A nie należę do
            skowronków-niestety to dorosłość...
            • kurczak1976 Re: zapamiętałam...:-) 12.05.04, 08:30
              Ja kiedys wstawalam regularnie 6:15. Ale mimo tego ze trwalo to prawie dwa lata
              wogole sie nie przyzwyczailam. Ja jestem jak taki kot ktory ani nie lubi pozno
              chodzic spac ani wczesnie wstawac. Takie to ze mnie dziwadlo!
              • mrouh Re: zapamiętałam...:-) 12.05.04, 10:40
                Trzy razy w tygodniu raczej nie mam wyjścia, muszę wstać tak wcześnie, znaczy o
                6:00. A jak sobie ubranie przygotuję wieczorem, to o 6:20 już jestem gotowa.
                Luby robi mi herbatkę (on to dopiero ma przechlapane, codziennie wstaje o
                5:30:-(), śniadania nie jem, nie maluję się wcale, kudełki jakoś zepnę albo
                przeczeszę (nie wyobrażam sobie żadnego modelowania, ani o tej ani o innej
                porze!), szybka toaleta, jakiś krem na paszczę i jestem gotowa:-)
    • beauty_baby Re: zapamiętałam...:-) 12.05.04, 11:12
      mrouh napisała:

      dlatego, że wreszcie udało mi się zapamiętac polecenie
      > drukowania spod linuksa:-)

      A ja mam czasem wrazenie, ze jestem komputerowym debilem:( Niby tak normalnie
      to nie mam problemow ale jak mi sie zdarzy cos nieprzewidzianego, z czym nie
      potrafie sbie poradzic to mam ochote wywalic kompa przez okno. Wtedy na pewno
      by mi ulzylo:))
      • mrouh Re: zapamiętałam...:-) 12.05.04, 11:27
        beauty_baby napisała:
        > A ja mam czasem wrazenie, ze jestem komputerowym debilem:(

        Beauty, ja też często się tak czuję:-) Chyba z pięć razy pytałam Lubego o to
        polecenie. Zrobił mi specjalny skrót, żebym mogła drukować za pomocą 2 klawiszy,
        ale system się zaktualizował i przestało działać. Musiałam sobie przypomnieć, bo
        wstyd mi było pytać po raz enty:-) Ja znam się tylko na tyle, na ile coś mi jest
        potrzebne, jak już trzeba pokombinować, czuję się matołkowato:-D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka