aariel
12.05.04, 15:14
Dlaczego ja sie zawsze tak o wszystko martwie? I wszystkim przejmuje?
Czy mozna sie nauczyc wiekszego dystansu do wszystkiego?
Ja strasznie przezywam problemy moich bliskich, ktore sa ICH problemami i oni
sami musza je rozwiazac... Aha, i zawsze bagatelizuje swoje problemy.
Mozna to zmienic?