cs137
22.05.04, 20:03
Napisałaś, żeś żeglarka. Ja też kocham żagle, choć na morzu w życiu nie
byłem, tylko na śródlądziu czyli Mazurach.
W czasach, kiedy jeszcze nie było Cię na świecie, trzeba było posiadać tzw.
"Patent Sternika Jachtowego", ja go uzyskałem w 1973 roku. Przedtem pływałem
sporo nielegalnie, tzn. bez takowego patentu, w końcu czułem dyskomfort
psychiczny i wreszcie na ten egzamin poszedłem.
W 1998 roku wypozyczylem dużą łajbę na dwa tygodnie i popływałem z kolegami a
później rodzina po Mazurach. Okazało się, że żeglowania wcale nie zapomniałem.
Przyszedł mi do głowy szaleńczy pomysł, że może spotkanie OSDS-owskie urządzić
w formie pożeglowania po Zalewie Zegrzyńskim?
Serdeczności, Cees