super_syrenka4
27.12.11, 18:56
Czesc! Mam 26 lat i jestem sama. Wiem, ze nie jedyna, ale jest mi z tym beznadziejnie. W ogole zaczynam chyba lapac jakiegos dolka:(( Rozstalam sie na dobre z facetem, ktory byl moim najlepszym przyjacielem, po tym jak kolezanka powiedziala mi, ze widziala go z inna. Wpadlam w szal, wiadomo, nie chcialam wyjasnien, a teraz mega mi go brakuje;((( On szukal kontaktu, mysle, ze chcial wyjasnic sprawe, bylam bezwzgledna na poczatku,ja odrazu zaczelam spotykam sie a innym chlopakiem, trwalo to 3 miesiace, ale niestety nic do niego nie czulam. Zakonczylam sprawe, gdyz on zaczal sie zakochiwac ;/ a ja nie. Wtedy zaczelam myslec troszke logiczniej (wiem, ze to zagmatwane, ale nie potrafilam sobie z ta sytuacja poradzic) i zaczelam lapac z bylym kontakt...on wyjechal na wakacje, pozniej ciagle cos stawalo na drodze, by sie spotkac, az w koncu wiem, ze ma teraz dziewczyne, ta z ktora szedl. Cierpie strasznie, ta sytuacja sni mi sie po nocach, sa dni, ze nie moge przestac myslec, nie mam sie komu wyzalic. Dodatkowo mieszkam z rodzicami- na szczescie mam pietro dla siebie, ale mam ich dosyc, potrzebuj zmiany, a czuje sie mega zagubiona...mysle o zmianie pracy (choc tu w PL mam bardzo dobra, nie narzekam na zarobki), mysle o wyjezdzie za granice, chyba, zeby wyjechac i zapomniec, sama nie wiem...czego tak naprawde chce. Nie moge sie niczym zajac, skoncentrowac, wariuje!! POMOZCIE kochani!