aankaa 13.06.04, 21:10 do młodych ziemniaków z koperkiem pasowało zsiadłe mleko to było mleko !!! do krojenia nożem, o smaku mleka :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aankaa Zakopane, lata siedemdziesiąte, bar mleczny 15.06.04, 23:26 przy poczcie rano - kasza gryczana, jajko sadzone, zsiadłe mleko po całym dniu jeżdżenia - "restauracja" Kolorowa i bryzol z polędwicy ze smażonymi pieczarkami Odpowiedz Link Zgłoś
sorta Re: kulinarnie ... 28.06.04, 22:33 A robiło sie zsiadłe stojąc na duzej wiejskiej kuchni :))) Do tego :)....ziemniaki z parnika, takie co dla świń sie gotowało :)) Obsesyjnie je uwielbiałam, czekałam na to otwarcie kotła jak na zbawienie :)) Do tego czasami zamiast tego mleka - swieżo odwirowana smietanka i cebulka. O rany jak ja bym to chciała zjeść :))) Odpowiedz Link Zgłoś
marcin_95 Re: kulinarnie ... 02.08.04, 13:06 Bary mleczne, a w nich naleśniki z serem, i obowiązkowo stoliki pokryte ceratą, sztućce z takiego dziwnego stopu, co się łamał, talerze i kubki z grubego fajansu z niebieskim szlaczkiem, i tłuste baby, co opierdzielały klientów. Podrzędne knajpy - mordownie też miały swój klimat. Odpowiedz Link Zgłoś
luccio1 Re: kulinarnie ... 30.06.05, 21:30 Bar mleczny - jedyne miejsce, w które można zaprowadzić obcokrajowca pytającego o "ein typisch polnisches Lokal". Odpowiedz Link Zgłoś
romanska.3463 Re: kulinarnie ... 30.06.05, 22:00 syfony, takie, które chodziło się wymieniać Odpowiedz Link Zgłoś
luccio1 Kopalnia cukru 30.06.05, 22:28 Moje pytanie do Mamy, wynikające z tego, że widziałem w kuchni sól i cukier, jedno i drugie blisko siebie w dwóch różnych szklanych naczyniach - jedno i drugie kryształki. Mama oczywiście bardzo wcześnie wyjaśniła mi, że sól wydobywają pod ziemią górnicy, i że kopalnia jest bardzo blisko Krakowa: w Wieliczce. Naturalnym porządkiem rzeczy nastąpiło moje pytanie: Mamo, a gdzie jest kopalnia cukru? Odpowiedz Link Zgłoś
luccio1 Ser biały 14.07.05, 22:46 Ser biały własnej roboty. Litr mleka (2% tłuszczu) postawiony w kamiennym garnku "na kwaśne". Gdy mleko już się zsiadło, stawiało się garnek na małym gazie i dodatkowo na ochronnej płytce azbestowej[!] - i grzało, aż z mleka zsiadłego nie wytrącił się ser. Czasem zapominałem w porę zgasić gazu i zamiast sera otrzymywałem kazeinę. Raz aż spaliłem garnek. Taki ser jadło się rozrobiony ze śmietaną - albo i bez. Odpowiedz Link Zgłoś
magda673 szare kluski z kapustą kwaszoną okroszone wędzonką 18.05.06, 15:28 byłam okropnym niejadkiem ale gdy mama ugotowała szare kluski (tarte surowe ziemniaki, kładzine na wodę jak "lane") z kwaszona kapustą to wtedy mogłam jeść wydawało sie bezkońca - takie to dobre Odpowiedz Link Zgłoś