04.05.12, 12:45
Nosicie buty na obcasach?

Ja długo nie nosiłam. Głównie dlatego, że nie chciałam sobie dodawać centymetrów. Teraz kompleksy już mi raczej przeszły, ale pewnie nie do końca - nadal nie kupiłam i raczej nie kupię sobie butów z obcasem wyższym niż 8 cm. Znajomym (tym niezbyt bliskim) zdarza się co jakiś czas z nieukrywanym zdumieniem stwierdzić, że wysokie te obcasy mam i po co mi to, bo nie potrzebuję - trochę mi to o moich kompleksach przypomina.

Główny mój problem z obcasami jest taki, że niespecjalnie umiem w nich chodzić. Ponadto, trudno mi ocenić, czy but jest konstrukcyjnie słaby, czy to ja mam nadal braki w technice. Swego czasu szukałam na youtube filmików instruktażowych. Znalazłam nawet trochę informacji, ale po tym, jak trafiłam na filmiki dla fetyszystów, jakoś mi się odechciało dalszej nauki :) W sumie jestem trochę w martwym punkcie. Mam jedne buty, które mogę chyba uznać za stabilne i sensowne. Jak pogoda dopisuje, staram się w nich chodzić (że podobno praktyka czyni mistrza), ale co sezon mam ten sam poblem, że mi na początku totalnie nie idzie - aż się zastanawiam, czy w końcówce poprzedniego mi się tylko nie wydawało, że postępy były. Może powinnam innymi ćwiczeniami wzmocnić któreś konkretne mięśnie?

Jak jest u Was?

Obserwuj wątek
    • pierwszalitera Re: Obcasy 04.05.12, 18:23
      Wydaje mi się, że chodzenie na wysokich obcasach nigdy nie będzie tak proste jak chodzenie w płaskich butach. Zawsze ruszamy się (i obciążamy stopę) w sposób nieco nienaturalny i dobre buty poznajmy po tym, że stopa boli nas po kilku godzinach troszkę mniej niż po tych gorszych. ;-) Czasem czujemy to już przy przymiarce. Jeżeli but jest ładnie wyprofilowany, znaczy stopa dopasowuje się do buta na całej długości, a nie na przykład robi się nam dziura pod śródstopiem, to but ma szansę nie zrobić nam kuku i pozwolić na zgrabny chód. Oczywiście dobrze jest, jak mamy śródstopie dobrze wytrenowane. Do tego można chodzić częściej w domu na przedniej części stopy. Nie na samych palcach, ale właśnie tak, jakbyśmy pod piętą miały przyklejone jajko. ;-)
      • phial Re: Obcasy 07.05.12, 22:04
        pierwszalitera napisała:

        > Wydaje mi się, że chodzenie na wysokich obcasach nigdy nie będzie tak proste ja
        > k chodzenie w płaskich butach. Zawsze ruszamy się (i obciążamy stopę) w sposób
        > nieco nienaturalny i dobre buty poznajmy po tym, że stopa boli nas po kilku god
        > zinach troszkę mniej niż po tych gorszych. ;-)

        O, to mnie pocieszyłaś, czyli wszystko ze mną w porządku :)

        > Jeżeli but jest ładnie wyprofilowany, znaczy stopa dopasowuje się do but
        > a na całej długości, a nie na przykład robi się nam dziura pod śródstopiem, to
        > but ma szansę nie zrobić nam kuku i pozwolić na zgrabny chód.

        Muszę zwrócić na to uwagę, dzięki!

        > Oczywiście dobrze
        > jest, jak mamy śródstopie dobrze wytrenowane. Do tego można chodzić częściej
        > w domu na przedniej części stopy. Nie na samych palcach, ale właśnie tak, jakby
        > śmy pod piętą miały przyklejone jajko. ;-)

        I to jest chyba ta część, która mi sprawia najwięcej problemów. W płaskich butach chodzę zdecydowanie "od pięty". Stawianie stopy w opisany przez Ciebie sposób - no nie ogarniam, zwyczajnie nie ogarniam. Będę ćwiczyć.
    • helenka333 Re: Obcasy 04.05.12, 19:44
      O wątek dla mnie! Ja mam straszne kompleksy co do noszenia obcasów, tzn. marzę o noszeniu wysokich obcasów, ale jednocześnie wstydzę się bo bym miała w takich butach ponad 190 cm. Zawsze się 'napalę' na jakieś buty, czasem je kupię i potem leżą, bo założę je kilka razy i stwierdzam, że się na mnie dziwnie patrzą na ulicy a w tramwaju głową zahaczam o poręcze-muszę zrobić prawko ;) Najwyższe mam 7-8 cm, w nich się już czuję głupio a gdzie tu takie np. 10 cm albo więcej... Może pomożecie mi się przełamać ;> Ale z chodzeniem w obcasach nie mam problemu, jedynie, że stopa szybciej się męczy, bo nie przyzwyczajona.
      • der-rauber noo 06.05.12, 22:07
        no i to są fajne wymiary, do takich wzrostów nie trzeba się specjalnie schylać a do liliputów mniejszych niż 175cm już tak


        ja mam inne "szpilki", 12 szt na but (półautomatyczne raki alpinistyczne), w czymś takim to mam jakieś 206-208 cm, hmm jakoś nigdy nie czułem się z tym dziwnie, raczej normalnie bo mi schodzili z drogi :DD
      • phial Re: Obcasy 07.05.12, 22:09
        helenka333 napisała:

        > (...) stwierdzam, że się na mnie dziwnie patrzą na
        > ulicy a w tramwaju głową zahaczam o poręcze-muszę zrobić prawko ;)

        Samochód ma w tym kontekście plusy i minusy.

        Plusy:
        - nie zahacza się głową
        - nie ma kto się dziwnie przyglądać
        - w moim wypadku zakończyło to swego rodzaju grę w "czy jestem najwyższa w wagonie / autobusie". Rzadko teraz jeżdżę komunikacją zbiorową, a jeżeli już - to się nie rozglądam i nie porównuję.

        Minusy:
        - właściwie tylko jeden, ale istotny. Buty na obcasach są raczej odradzane jako obuwie do prowadzenia samochodu - nie są zbyt bezpieczne. Można wozić tenisówki na zmianę, ale nie każdy lubi zmieniać buty w samochodzie.
    • marciasek mentalnie nie mam z tym żadnych problemów 04.05.12, 19:58
      mam jednak problem fizjologiczny, polegający na budowie stopy, której nie jestem w stanie wygiąć tak, a by chodzić na obcasach wyższych niż 8-8,5 cm. Chodziłam na 12-centymetrowcach, ale one miały 4cm platformę, tak, że przewyższenia było "tylko" 8 cm. Dało się. Trochę deprymowali mnie ludzie gapiący się na ulicy (w tych butach miałam jakieś 194), ale wtedy byłam dużo młodsza, teraz już mi to w ogóle nie przeszkadza. Z drugiej strony teraz rzadko zakładam eleganckie buty bo... nie muszę, no to i na obcasach rzadko chodzę. Ale jak już chodzę, to na wygodnych, a dla mnie wygodne są do 8 cm. max.

      Osobom, które mówią że wysokie dziewczyny nie potrzebują wysokich obcasów cierpliwie tłumaczę, że obcasy nie są po to, aby wydawać się wyższa, tylko po to, aby noga ładnie wyglądała, aby uzupełnić elegancki strój i wreszcie po to, by mieć satysfakcje z tego, że chodzimy w tym, co nam się podoba. Zazwyczaj kończy to dyskusję.
      • ladybird_91 Offtop 05.05.12, 18:32
        Czy Twój problem z wygięciem stopy bardziej jest rzeczywiście związany z jej budową?
        Ja mam słabo rozciągnięte stopy i gdy przymierzam obcasy 12cm, czy nawet 15 to nie potrafię się w nich wyprostować i od razu mam problem ze skurczem łydek. Ale ćwiczę swoje stopy na jodze. Wcześniej nie mogłam usiąść na stopach, teraz już potrafię wytrzymać parę minut :)
      • phial Re: mentalnie nie mam z tym żadnych problemów 07.05.12, 22:28
        Z odpowiedzią na obcasowe zaczepki ;) kilka razy zdarzyło mi się stwierdzić, że noszę obcasy, żeby się nie wydało, że jestem niska. Albo że "bo tak". No, chyba że ktoś "zaczepia", żeby naprawdę usłyszeć odpowiedź, a nie tylko skomentować wysokośc obcasa.

        Gapiących się ludzi rzadko zauważam, ale mam blisko od prakingu do pracy itp. :) Czasem mnie to nie rusza, a czasem robi mi się nieco nieswojo. Poczekam, może to też przejdzie :)
    • yaga7 Re: Obcasy 04.05.12, 22:39
      Ja to się pewnie nie powinnam wypowiadać z moim raptem 172, ale jakoś tak się zawsze składało, że byłam prawie najwyższa w towarzystwie, więc z obcasami +8-10 patrzyłam się jeszcze bardziej z góry. Mnie osobiście wtedy przeszkadza to, że muszę się do ludzi trochę pochylać i wtedy się garbię, żeby być na ich poziomie ;)

      Obcasów typu 6-7 cm nie czuję w ogóle na nodze, 8 jest ok, 10 też mam. Mam też 12 z platformą, też są ok, aczkolwiek w takich wysokich to już łażę rzadko, nie mam gdzie :)

      Moim zdaniem żeby się nauczyć chodzić na obcasach, buty muszą być dobrze wyprofilowane i tyle. Ja w swoich mogę łazić, ale to nie znaczy, że każdy but z takim obcasem mi będzie pasować, bo jak będzie źle zrobiony, to nic z tego, nogi sobie połamię.

      Aha, nie potrafię chodzić na typowych wąskich szpilkach, bo na takich obcasach się chwieję, niezależnie od ich wysokości. No i takich obcasów nie lubię.

      Aha, ponoć wzmocnienie łydek dużo daje - tak nam instruktorka mówiła na fitnessie, ale nie wiem, czy dlatego, żeby nas zmotywować do ćwiczeń, czy faktycznie to coś daje.
      • helenka333 Re: Obcasy 05.05.12, 11:38
        Ehhh jakbym miała 172 cm to bym non stop w takich 12 cm biegała (o ile da się w tym biegać).
        • yaga7 Re: Obcasy 06.05.12, 16:17
          Gdyby mi było wygodnie, też bym biegała ;))
    • ladybird_91 Re: Obcasy 05.05.12, 18:25
      Ja nie noszę ze względu na bóle dolnych pleców i kolan. Najwyższe obcasy jakie mam to 7cm (ale w nich nie chodzę) i 6 cm - ostatnio się wybrałam w takich sandałkach i po 2 h chodzenia na zakupach (głupia ja :D) plecy bolały mnie wieczorem i następnego dnia, a ból kolan mi towarzyszy do dziś (to już jakieś 3 dni po).
      Z kompleksów na temat wysokiego wzrostu wyleczyłam się w liceum. Gdyby chodzenie na wysokich obcasach było wygodne to chętnie bym w nich chodziła :)
      A do tego mój TŻ nie chce bym była wyższa od niego, więc pozwala mi na max 7cm wysokości obcasów ;p
    • pinupgirl_dg Re: Obcasy 06.05.12, 20:00
      Nie wiem, jakie ćwiczenia pomagają w chodzeniu na obcasa, ale podobno chodzenie na obcasach wzmacnia mięśnie dna miednicy :).

      Ja nie chodzę na obcasach z kilku względów. Po pierwsze - trudno mi je dobrać, często wypadam z rozmiarówki. Po drugie - mam problemy z wrastaniem paznokci, moje buty nie mogą w ogóle dotykać palca, a w obcasach noga często mi zjeżdża do przodu, nawet, jak rozmiar jest teoretycznie ok. Te dwa punkty odpadają, gdy znajdę dobre buty, na razie mam tylko jedne takie. Po trzecie - bałam się o moje zdrowie, ale ostatnio lekarze nie potępiają już tak wysokich obcasów, noszonych z umiarem. Po piąte - zwykle dużo chodzę i chociaż potrafię chodzić w obcasach, to szybciej się męczę i mam w nich gorsze tempo. Po szóste - jest mi niewygodnie na dłuższą metę, unieruchomienie stopy w jednej pozycji jest dla mnie niekomfortowe.

      A teraz do sedna obcasy-wzrost. Mam 170 wzrostu (w porywach 173) i kiedyś miałam z tego powodu kompleks, teraz już nie i podobam się sobie na obcasach. Nawet mogłabym być wyższa, żeby mi trochę w nogi poszło, takie długie nogi na obcasach - bajka :). Ale mam gdzieś zakodowane, że nie powinnam być wyższa od faceta, na szczęście mój M. nie ma takich obiekcji i mi powoli przechodzi.
      • lazy_lou Re: Obcasy 07.05.12, 22:59
        kurcze, ja mam 183 i nigdy nie zaswitalo mi w glowie ze jestem za wysoka do noszenia obcasow :)

        na codzien ich nie nosze, bo jednak nie jest to najwygodniejsze obuwie na spacer czy do biegania po dziecko do przedszkola ale na imprezy/ wyjscia z Konkubentem (czyli wszedzie gdzie nie bede musiala spedzic 10godzin na nogac longiem) ale nie rozumiem (i naprawde nie chce nikogo obrazic- pytanie jest stricte poznawcze) co jest trudnego w chodzeniu na obcasach?

        oki- sa okazy ktore sie nie nadaja do niczego ale 90% jest oki- nawet tych tanich z deichmana.
        • pinupgirl_dg Re: Obcasy 07.05.12, 23:38
          > oki- sa okazy ktore sie nie nadaja do niczego ale 90% jest oki- nawet tych tani
          > ch z deichmana.

          Ja mam te jedne wygodne właśnie z Deichmanna, są to sandałki z wieloma paskami, jedyny minus - są ciut przyciasne w podbiciu (a mam raczej niskie), ale ich ogólna wąskość jest dla mnie plusem, buty siedzą stabilnie, są dobrze wyważone. Niestety, połowa butów z Deichmanna nie przeżyła u mnie miesiąca, w przypadku butów noszonych tylko na imprezy może być, ale na co dzień już raczej nie zaryzykuję.
        • helenka333 Re: Obcasy 07.05.12, 23:47
          lazy_lou napisała:

          > kurcze, ja mam 183 i nigdy nie zaswitalo mi w glowie ze jestem za wysoka do nos
          > zenia obcasow :)

          Fajnie masz, ja jak słyszę 'jeju jaka ty wielka jesteś w tych obcasach' to mi zwyczajnie głupio jest. To jest tak, że i tak jestem wysoka i się rzucam w oczy (albo mi się tak wydaję?), ale do tego wzrostu, który mam jestem już przyzwyczajona, a jak zakładam obcasy to wydaję mi się, że się wyróżniam jeszcze bardziej, i że się ludzie patrzą właśnie w stylu: 'jaka ona wielka'. Kompleksy...

          ale nie rozumiem (i naprawde nie chce nikogo obrazic- pytanie jest stricte poznaw
          > cze) co jest trudnego w chodzeniu na obcasach?

          Nie wiem, ale mam koleżankę, która jest jedyną znaną mi osoba, co jak zakłada obcasy to jej postura prezentuje się gorzej niż w płaskich butach, no chyba że się nie rusza...
          • lazy_lou Re: Obcasy 08.05.12, 00:23
            moze dlatego za ja (wybaczcie szczerosc) zazwyczaj mam w dupie co kto o mnie mysli ;)

            i cale zycie ubieralam sie tak ze jakos zawsze bylam ta ,co sie wyrozniala, (w liceum nosilam np kapelusze i plaszcze ojca w ktore sie zawijalam niemal bo koles ma 190cm i 120kg wagi.

            wiec teraz gdy ubieram sie mniej wiecej normalnie wyroznianie sie samym wzrostem to pikus ;)

            z reszta mam duzego chlopa i paru duzych znajomych (tych z ktorymi zazwyczaj imprezowalam) wiec bylam na ich tle "normalna" :)


            a co do butow z deicha- hmmm.. glupio sie przyznac ale kupuje je maniakalnie, wiecej niz jestem w stanie znosic wiec ich slaba jakos nie jest moim problemem ;)
            ale fakt- na codzienne latanie kupuje buty raczej w venezii czy aldo.
            glownie dlatego ze w deichu w 90% sa z ekoskory, ktorej nie lubie.

        • marciasek trudności w chodzeniu na obcasach 09.05.12, 10:14
          Po pierwsze, zachowanie równowagi. Osoby nienawykłe do łażenia na obcasach, zwłaszcza na szpilkach, maja z tym problem. A chwiejąca się stopa i wysiłek na twarzy uroku nie dodają.

          Po drugie sposób stawiania stopy. Osoba przyzwyczajona do chodzenia na płaskim stawia stopę od pięty i trudno jej się przestawić na krok właściwy dla butów na obcasach.

          Po trzecie - ból stóp i obcieranie. Stopy nieprzyzwyczajone do nienaturalnie wysokiej pozycji dają popalić zdrowo...

          Po czwarte, i to jest mój problem (choć w sumie to żaden problem, cecha raczej), nie każda stopa składa się do takiego stopnia, by móc stanąć na obcasie wyższym niż 8-9 cm Taka budowa.
          • lazy_lou Re: trudności w chodzeniu na obcasach 10.05.12, 12:30
            noo bol i obcieranie to jest niemal zawsze jak mamy nowe buty i nienawykle stopy :)

            ale jak but dopasowany to boli tylko przy pierwszym razie ;)

            reszty nie rozumim empirycznie mimo ze wychowalam sie "w martensach" i jestem perypatetyczka ;) <jakmysle/stresuje sie/mamproblem- to laze>
            • marciasek Re: trudności w chodzeniu na obcasach 15.05.12, 13:23
              E, nieee :) Wśród moich nastu par butów Ecco zdarzyły się tylko jedne, które mnie obtarły, i były to baleriny. Mięciutkie, wygodne, ale stopa (na szczęście tylko jedna) rzeczywiście nie była przyzwyczajona i zaprotestowała - obtarłam mały palec. Ale przyznać trzeba, że na to obtarcie zapracowałam solidnie łażąc w nowych butach boso cały dzień w upale 30 stopni.
    • an-olimatka Re: Obcasy 08.05.12, 12:53
      Hmm... Ja najwyższe tj. 8 cm. miałam raz - na studniówce ;) Normalnie raczej ograniczam się tak do 2-3 cm., czasem 5. Nawet chciałabym, bo to tak bardziej kobieco, ale po pierwsze trzeba się przyzwyczaić, po drugie od już kilku lat poruszam się pchając za sobą wózek dziecięcy z dość nisko położoną rączką ;), a po trzecie mój mąż jest prawie 10 cm ode mnie niższy, choć w naszym przypadku i tak ewentualny obcas wielkiej różnicy już nie robi ;)
    • helenka333 Re: Obcasy 15.05.12, 10:27
      Dzisiaj jak wysiadałam z tramwaju to wyrżnęłam o coś łbem, nawet nie wiem co to było. Miałam obcas jakieś 4-5 cm. Świadkiem tego, na szczęście, była tylko jedna osoba ;)
    • godiva1 Re: Obcasy 16.05.12, 18:22
      Ja chodze rzadko, ale nie ze wzgledu na wzrost (179) tylko dlatego, ze wole jak mi wygodnie. Ale mam kilka par i od wielkiego dzwonu zakladam i kit w ucho ze moj slubny jest wtedy nizszy.
      • marciasek Re: Obcasy 16.05.12, 19:52
        Ja ostatnio chodzę często właśnie dlatego, że jest mi wygodnie :) Ale to są 4,5 centymetrowe koturny, żaden wielki obcas. Jednak nawet taki obcasik + długaśna nogawka ładnie wysmuklają nogi.
        • ladybird_91 Re: Obcasy 17.05.12, 10:34
          Ja ostatnio chodzę w drewniakach 8cm, mają 2,5 cm platformę. Co z tego, że czuję się w nich atrakcyjna i mężczyźni się za mną oglądają... jak jest mi w nich niewygodnie. Nawet nie mam siły się cieszyć z mojego wyglądu.
          Buty zakładam tylko do osiedlowych sklepów, bo boję się, że umrę na dłuższym spacerze.
          A nuż kiedyś się przyzwyczaję...
          Następnym razem nie kupię klapek, co najwyżej sandałki.Bardziej się męczę w wysokich klapkach. Jednak chodzenie w butach na platformie z obcasem odczuwalnym 5 cm nie odpowiada chodzeniu na zwykłym obcasie 5cm. Wybaczcie mi moje być może zbyt oczywiste wnioski, ale dopiero teraz odkrywam uroki swojej kobiecości ;) Wcześniej nosiłam głównie adidasy oraz glany i męczyłam się, że nie mam butów do spódniczek i sukienek :(
          • marciasek Re: Obcasy 17.05.12, 10:54
            A, no bo widzisz, moje obcasy nie są z drewna, tyko z kauczuku (i to zdaje się naturalnego), a buty to nie klapkii, tylko botki i sandałki. Ecco i Rieker. Najwygodniejsze obcasy w mojej szafie.
            • ladybird_91 Re: Obcasy 17.05.12, 18:02
              Nie wątpię ;) Tylko ogólnie wzornictwo mi się tak średnio podoba... A w Ecco outlet widziałam takie ładne klasyczne czółenka w kolorze pudrowego różu. I wcale nie były takie wygodne jak te, które mierzyłam z obecnej kolekcji. Co prawda były deczko za małe, ale nie miały żadnych odjechanych wkładek ani kauczukowego obcasa. Więc z tą wygodą to chyba nie we wszystkich modelach.

              Zastanawiam się nad opcją zakupienia wkładek od Ecco. Jest sens? Ciekawe czy bardzo pomniejszają buty...
              • marciasek Re: Obcasy 17.05.12, 20:15
                No bo ja mam KOTURNY, a nie obcasy :) O, te. Do dżinsów wyglądaja świetnie - taki mam gust ;) I są przewygodne. A Riekery takie - też na koturnie, tez z jakiegoś amortyzującego tworzywa.

                Ponadto mnie się akurat wzornictwo Ecco bardzo podoba, no ale już jestem starszą panią ;)

                Nie wiem, czy same wkładki zmienią ci buty w wygodniczki, raczej wątpię. Zwłaszcza buty na obcasie chyba nie podlegają takim przeobrażeniom. Raczej żelowe wkładki pod śródstopie coś ci dadzą. Wygoda buta to przede wszystkim konstrukcja i amortyzacja. I o ile amortyzację można wkładką nieco poprawić, o tyle konstrukcji raczej nie. Miałam kiedyś buty na 8,5 cm obcasie w których mogłam chodzić cały dzień, były to botki. Zabudowane buty IMHO chyba ogólnie lepiej trzymają stopę i są wygodniejsze, w czółenkach stopa leci mi do przodu i miażdżę palce. Chyba, że to jest model mary jane, takie polecam :)
                • ladybird_91 Re: Obcasy 17.05.12, 21:46
                  > No bo ja mam KOTURNY, a nie obcasy :) O, te.

                  OK, ale sama przymierzałam obcasy z lini Sculptured i były przewygodne ;) No tylko mi się ten obcas nie podobał(linkowałam podobne wcześniej w moim wątku). W sumie szkoda, że ich nie kupiłam, były niemal idealne. Tyle, że taki wydatek na jedną parę butów to dla mnie zbyt dużo (muszę powoli uzupełniać swoją bazówkę ;). Mogłabym zakupić buty Ecco po cenie outletowej. Szkoda, że w Factory nic dla nie ma. Do Sosnowca mam trochę nie po drodze (niezmotoryzowana jestem).

                  > Ponadto mnie się akurat wzornictwo Ecco bardzo podoba, no ale już jestem starsz
                  > ą panią ;)
                  Oj jak przed chwilą przeglądałam stronę Ecco to większość sandałów mi się podoba :) Są po prostu nie przedobrzone, takie niemal klasyczne. A ja lubuję się też w klasyce ;) I te kozaki mi się nawet podobają: shopeu.ecco.com/pl/pl/ecco/sculptured_448953/569535?navId=170&page=2&size=41&price=11-1500 ten brzydki obcas jakoś ginie w tych butach, więc mogłabym je mieć ;D A wygoda przeogromna... A cena totalnie zaporowa :(
                  Łojeju! jeśli to te same kozaki co z tej aukcji: allegro.pl/okazja-wygodne-kozaki-ecco-sculptured-czarne-41-i2314188871.html to jednak je zepsuli tym obcasem. Powinny być czarne! Bu!
                  A te: allegro.pl/nowosc-modne-skorzane-polbuty-ecco-malmo-granat-41-i2346137710.html są wspaniałe. Piękne. Chcę je...

                  >w czółenkach stopa leci mi do przodu i miażdżę palce. Ch
                  > yba, że to jest model mary jane, takie polecam :)
                  Pasek przy kostce, przy śródstop chyba załatwia sprawę i stopa nie leci do przodu? Takie moje przypuszczenia, nigdy nie chodziłam w takich butach.
                  • marciasek Re: Obcasy 22.05.12, 10:28
                    Z outletami jest jak z ciucholandami: towar rotuje. Trzeba się dowiedzieć kiedy im przywożą towar, kiedy dzwonić - a potem dzwonić, pytać czy coś przyszło, ew. prosić o odłożenie. Jeździć na darmo nie ma sensu, ale też nie można powiedzieć, że w outlecie nic dla ciebie nie ma: nie było tego dnia, w którym tam byłaś ;)

                    > >w czółenkach stopa leci mi do przodu i miażdżę palce. Ch
                    > > yba, że to jest model mary jane, takie polecam :)
                    > Pasek przy kostce, przy śródstop chyba załatwia sprawę i stopa nie leci do przo
                    > du? Takie moje przypuszczenia, nigdy nie chodziłam w takich butach.
                    No tak, pasek przy śródstopiu to właśnie jest mary jane ;) Pasek przy kostce szczerze mówiąc uważam, że nie przytrzyma stopy w wystarczającym stopniu..
    • prostokvashino Re: Obcasy 17.05.12, 21:22
      W lepszym/zgrabniejszym chodzeniu na obcasach pomaga wzmocnienie śródstopia i łydek. Chyba najprościej na początek ćwiczyć chodzenie po domu i stanie na półpalcach, na początek gdy pięta jest oderwana tylko dosłownie 2-3 cm od podłogi, a z czasem podnosić piętę wyżej.
      trochę jak tu (tylko nie chodzi o to, aby stopy były aż tak wykręcone na zewnątrz jak za jej pierwszą próbą :) )
      www.youtube.com/watch?v=uDgrCqO5yAA&feature=related
    • ansil Re: Obcasy 19.05.12, 08:41
      to ja odwrotnie niz wiekszosc- cale zycie latam w obcasach.. nie jakis tam zabojczych- 8-10 cm.. Lubie, lepiej sie czuje w obcasach, ładniej ruszam.. No i nigdy nie wyszlabym z domu w kiecce i plaskich butach- wygladam wtedy jak kaczka..
      Jedyne, czego unikam to smigania w szpilach po bruku, kocich lbach, bo niszczy to obcasy. Jak wiem, ze bedzie sporo smigania po brukach to ide w spodniach..

      W Polsce do gigantow nie naleze- 176 cm wzrostu mam, w BE w miedzynarodowym towarzystwie, szczegolnie wsrod poludniowcow na 10-cm obcasach wystaje co najmniej o glowe z tlumu.. I w d** mam, ze np kolega z hiszpanii zapytal mnie raz "po co mi obcasy, przeciez i tak jestem wielka". Ja jestem wysoka, a nie wielka ;) A to, że on jest "mały"(choc ja bym powiedziala niski), to juz nie moj problem..
      • pinupgirl_dg Re: Obcasy 19.05.12, 13:17
        > I w d** mam, ze np kolega z hiszpanii zapytal mnie raz "po c
        > o mi obcasy, przeciez i tak jestem wielka". Ja jestem wysoka, a nie wielka ;) A
        > to, że on jest "mały"(choc ja bym powiedziala niski), to juz nie moj problem..

        No niestety, takie komentarze są częste. Moja mama ma 173-176, zależy od dnia, teraz chyba trochę się skurczyła, ale w swoim pokoleniu była bardzo wysoka, usłyszała już nawet, że po co jej obcasy, skoro jest taka "potężna". A pierwsze szpilki jej mama (moja babcia) zaniosła cichaczem do szewca, żeby skrócić obcas.
        • helenka333 Re: Obcasy 19.05.12, 19:25
          A pierwsze sz
          > pilki jej mama (moja babcia) zaniosła cichaczem do szewca, żeby skrócić obcas.
          >

          Aha... No ja też już pre razy słyszałam 'jezu jaka ty wielka jesteś' i to wcale nie od niskich osób tylko częściej przeciętnego wzrostu. Za to dwie niskie koleżanki (160 cm i 163 cm) mi zawsze mówiły, że mam nosić obcasy i podkreślać moje długie nogi i figurę.
          • marciasek Re: Obcasy 20.05.12, 00:57
            taki tekst źle świadczy o wygłaszającej go osobie, nie o naszym wzroście. Tak jak już pisałam gdzieś po sąsiedzku: z trudem, ale mieszczą mi się w głowie* krytyczne uwagi na temat tuszy, jednak uwagi na temat wzrostu, czy to niskiego, czy wysokiego przekraczają IMHO wszelkie granice. To - do jasnej cholery - nie jest cecha, na którą możemy mieć jakikolwiek wpływ! Czego oczekuje krytykująca osoba? Że sobie nogi utnę?? Moja rada: nie zadawajcie się z osobami, które wam mówią, że jesteście za wysokie. To nie wy jesteście za wysokie, tylko one nie sa dla Was odpowiednim towarzystwem. Nie dajcie się wpuścić w kompleksy. Nie warto.

            * mieszczą mi się o tyle, że potrafię sobie wyobrazić, co myśli wygłaszająca takie uwagi osoba (abstrahując od tego, czy to prawda i czy taka uwaga jest kulturalna): że jestem gruba, bo się zapuściłam, nie ruszam się i za dużo żrę.
            • ansil Re: Obcasy 21.05.12, 18:16
              zdecydowanie się z Tobą zgadzam.. to tak jakby niskiemu facetowi zaproponować obcasy ;)
              kazdy by sie oburzył..

              moje kolezanki slyszac ten komentarz umowily sie na nastepna kawe w tym samym gronie i wszytstkie przylazly w mega obcasach.. nawet te srednio wysokie byly sporo wyzsze od tego goscia.. juz wiecej nie komentowal...

              ---
              moja hedonistyczna dieta: montignacowo.blogspot.com/
            • pinupgirl_dg Re: Obcasy 21.05.12, 19:41
              > taki tekst źle świadczy o wygłaszającej go osobie, nie o naszym wzroście. Tak j
              > ak już pisałam gdzieś po sąsiedzku: z trudem, ale mieszczą mi się w głowie* kry
              > tyczne uwagi na temat tuszy, jednak uwagi na temat wzrostu, czy to niskiego, cz
              > y wysokiego przekraczają IMHO wszelkie granice. To - do jasnej cholery - nie je
              > st cecha, na którą możemy mieć jakikolwiek wpływ! Czego oczekuje krytykująca os
              > oba? Że sobie nogi utnę??
              >
              > (...)
              >
              > * mieszczą mi się o tyle, że potrafię sobie wyobrazić, co myśli wygłaszająca ta
              > kie uwagi osoba (abstrahując od tego, czy to prawda i czy taka uwaga jest kultu
              > ralna): że jestem gruba, bo się zapuściłam, nie ruszam się i za dużo żrę.

              Jak to, czego taka osoba oczekuje? Ja najbardziej możesz coś zrobić - przestać chodzić na obcasach. Ewentualnie jeszcze się zgarbić ;).
              Dla mnie takie uwagi dotyczące czy wzrostu, czy wagi, są kompletnie niezrozumiałe, zwykle służą tylko podreanimowaniu swojego poczucia wartości kosztem kogoś. Wyjątek, jaki mi przychodzi na myśl, to wtedy, gdy ktoś pytając "po co Ci obcasy" pyta w stylu "po co Ci gorset" - czytaj: masz taką talię/nogi, że nie potrzebujesz takich upiększaczy. Bardzo możliwe, że część pytających właśnie to ma na myśli, albo ja już nie wiem.
              • helenka333 Re: Obcasy 21.05.12, 19:57
                > Wyjątek, jaki mi przychodzi na myśl, to wtedy, gdy ktoś pytając "po co Ci obca
                > sy" pyta w stylu "po co Ci gorset" - czytaj: masz taką talię/nogi, że nie potrz
                > ebujesz takich upiększaczy. Bardzo możliwe, że część pytających właśnie to ma n
                > a myśli, albo ja już nie wiem.
                >
                >
                Jeżeli ktoś zapyta "po co ci obcasy, już masz długie nogi", to można to uznać za komplement, ale jeśli mówią "po co ci obcasy i tak jesteś wielka", no to sory... Zresztą nie ma co się rozwodzić nad pobudkami takich wypowiedzi, to co wyróżnia się na tle innych, a wzrost u kobiety ok 180 cm nie ma szans się nie wyróżniać, zawsze było i będzie komentowane.

    • ciastko_z_kota Re: Obcasy 13.06.12, 13:30
      Moje najwyższe buty mają 16 cm. Mają 6-centymetrową platformę :) Model to Jessica Simpson Danny. Nawet nie wyglądaja jakbym się urwała z bur.delu. ;)

      Mam w nich 190 cm. wzrostu i czuję się w nich świetnie :)
      Dodam, że mój mąż jest mojego wzrostu i nie nosi obcasów, żeby się ze mną zrównać ;)
    • ansil Re: Obcasy 14.09.12, 15:12
      z okazji bycia w PL zakupilam sobie buty na obcasie. Mam w nich rowniutko 190 cm i mysle, ze jak powiem, ze jestem w nich wyzsza niz 99% spoleczenstwa w tym kraju, to nie sklamie.
      Jestem w nich najwyzsza w pracy..

      sa boskie ;)
      • marciasek pokaż! 18.09.12, 16:37
        link do butów albo fotkę pls! :)
        • ansil Re: pokaż! 24.09.12, 13:10
          zrobie fotke w wolnej chwili- linki nie mam..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka