Dodaj do ulubionych

zdradzić, czy nie

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.04, 01:18
jestem kilka 5 lat po ślubie. mój mąż wyjechał w sprawach służbowych do
innego miasta. nie widzieliśmy się już od 3 miesięcy. mam przyjaciela i
wydaje mi się, że między nami iskrzy. miałabym ochotę na jedą noc z nim, ale
nie chce go stracić jako przyjaciela.no i oczywiście mąż....co robić, bo na
prawde mam ochote. dodam, że dojazd do męża jest nie możliwy- nie stać mnie
na to.
Obserwuj wątek
    • nihilobstat Re: zdradzić, czy nie 16.07.04, 01:26
      ZABIŁBYM CIĘ. Z dwóch powodów: pierwszy jasny, a drugi, dlatego, że przychodzisz
      z takim pytaniem na forum.
      Mam nadzieję, że to prowokacja.
      • Gość: Kociak29 Re: zdradzić, czy nie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.04, 01:30
        jasne. dzięki. moze po prostu nie mam do kogo z tym pójść.......dzięki za coś
        czego nie rozumiesz
        • nihilobstat Re: zdradzić, czy nie 16.07.04, 01:39
          Ok. Potraktuję Cię poważnie. Czy wobec tego, nie jest tak przypadkiem, że są
          rzeczy ważniejsze w Twoim życiu od tej "zachcianki"? Czy kochasz męża? A może
          inaczej: czy wierność nie jest dla Ciebie wartością?
          • Gość: Kociak29 Re: zdradzić, czy nie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.04, 01:48
            jest wartością. ale nie wiem, czy kocham męza. nie widzimy się, nie mamy
            zadnego kontaktu- oprócz telefonu raz na tydzień. czemu nie moge mieć tej
            jednej nocy tylko dla siebie?
            • nihilobstat Re: zdradzić, czy nie 16.07.04, 01:53
              A możesz upewnić się, czy go kochasz? Możesz mieć jedną noc tylko dla siebie,
              możesz mieć ich więcej, możesz być szczęśliwa, możesz zostawić męża. Ale
              najpierw upewnij się, czy go kochasz czy nie. Zdrada jest NIEODWOŁALNA. Może
              będę bardziej wiarygodny, jeśli Ci powiem, że mam to za sobą. Z obu stron.
              Bardzo żałuję, ona też.
            • m183 Re: zdradzić, czy nie 02.08.04, 19:14
              coz wtrace sie,meza nie kochasz,jesli kogos sie kocha to sie o tym wie,ale coz
              instynkt zwierzecy widocznie sie w tobie odzywa,niektorzy poprostu zapominaja
              ze maja mózg
          • Gość: Kociak29 Re: zdradzić, czy nie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.04, 01:58
            nie mogę się upewnić. no bo niby jak? nie mamy kontaktu. wszystko przedtem było
            dobrze, ale teraz czuję się po prostu samotna......
            • nihilobstat Re: zdradzić, czy nie 16.07.04, 02:10
              Od tego jednego razu nie będziesz mniej samotna. Może przez chwilę. A wiesz jak
              bardzo można czuć się samotnie zdradzając? Jak bardzo można poczuć miłość do
              tego, co się straciło? Jak gorzko wtedy smakuje samotność?
              Możesz upewnić się - porozmawiać, powiedzieć, że nie jest dobrze. Naprowadzić
              go. Musicie nawiązać kontakt - wtedy sprawdzisz. Jeśli to niemożliwe, jeśli nic
              nie da się zrobić... to wtedy pomyśl o kimś innym.
              Zdaje mi się, że Ty już podjęłaś decyzję - tylko szukasz usprawiedliwienia.
              Poczekaj do rana, na pewno znajdzie się chór, który Cię upewni, że to nic wielkiego.
        • nihilobstat Re: zdradzić, czy nie 16.07.04, 01:46
          Wiem, że to brzmi zupełnie pusto - jeśli ktoś nie przeżył. Albo nie ma
          wyobraźni. Nie chcę Cię obrażać. Ale w takich przypadkach przeważnie brakuje
          zwykłej wyobraźni. Masz ochotę. Ale co będzie dalej? Jeśli myslisz, że nic, to
          się mylisz. WSZYSTKO się zmieni, nawet jeśli nikt się nie dowie.
    • Gość: Molson Re: zdradzić, czy nie IP: *.sympatico.ca 16.07.04, 04:00
      Nie wiadomo jak tam twoj maz sie zachowuje na delegacji ,moze tez kogos tam
      obrabia?Mezczyzni sa jak psy na dupe ,wiem cos o tym bo sam jestem mezczyzna.
      • Gość: staff Re: zdradzić, czy nie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.04, 08:50
        Ja też jestem mężczyzną i na pewno bym swojej żony na żadnej delegacji nie
        zdradził. Przecież to jest robienie krzywdy tej drugiej osobie! Nawet jak o tym
        nie wie.
        • libressa Re: zdradzić, czy nie 17.07.04, 07:56
          Gość portalu: staff napisał(a):

          > Ja też jestem mężczyzną i na pewno bym swojej żony na żadnej delegacji nie
          > zdradził. Przecież to jest robienie krzywdy tej drugiej osobie! Nawet jak o
          tym
          > nie wie.

          ...Wiesz a ja uwazam,ze jest to przede wszystkim robienie krzywdy sobie...
          Lubisz krzywdzic siebie?
          :)
          Libressa
          ---
          Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
    • mmwk Re: zdradzić, czy nie 16.07.04, 06:42
      Gość portalu: Kociak29 napisał(a):

      miałabym ochotę na jedą noc z nim, ale
      > nie chce go stracić jako przyjaciela.no i oczywiście mąż....co robić, bo na
      > prawde mam ochote. dodam, że dojazd do męża jest nie możliwy- nie stać mnie
      > na to.
      NIE RÓB TEGO!!!. Nihilobstat ma rację w 100%.
      Rzuć wszystko w diabły i jedź do męża. Jeśli kocha to tęskni do miłości tak samo jak Ty. Musisz postawić wszystko na jedną kartę. Jeśli on robi różne brzydkie rzeczy to bedziesz mogła zrobić to samo.
    • malinka48 Re: zdradzić, czy nie 16.07.04, 07:08
      Wiesz co weż sobie lepij zimny natrysk i nie zadawaj głupich pytań w necie.
    • Gość: staff Re: zdradzić, czy nie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.04, 08:52
      Daj spokój. Z powodu 3-miesięcznej rozłąki, dla jednonocnej przyjemności, chcesz
      sobie (sorry za wyrażenie) "spierdolić" resztę życia? Nie warto.
    • Gość: Ala Re: zdradzić, czy nie IP: 195.117.82.* 16.07.04, 19:40
      Pytanie wcale nie jest głupie. Ja zdradziłam męża.U mnie sytuacja była inna,
      nie kochałam go już. Nie przyznałam mu się. Rozstałam sie z nim po tym zajściu.
      Zdradziłam go z moim przyjacielem i to był koniec przyjaźni. Zastanów się. Nie
      będę Ci doradzać. Nie znam odpowiedzi na Twoje pytanie. Wiem jedno bez względu
      na sytuacje namieszasz sobie w życiu. Tak czy inaczej. Pozdrawiam
      • libressa Re: zdradzić, czy nie 17.07.04, 07:59
        ...sytuacja patowa, na ogoł wybieramy korzystny wariant dla siebie więc?.
        :)
        Libressa
        ---
        Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
        • koalabis Re: zdradzić, czy nie 17.07.04, 23:09
          Jest wyjście, wibrator. I wilk syty i owca cała.

          Pozdrawiam
          • Gość: badylek Re: zdradzić, czy nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.04, 00:25
            dobrana para.. on myśli czy zdradzić zonę z przyjaciółka zony czy z zoną
            przyjaciela a ona czy z mężem przyjaciółki czy z przyjacielem męza ;)))))
          • Gość: Me Re: zdradzić, czy nie IP: *.kijowska.waw.pl / 212.75.110.* 19.07.04, 22:36
            Wiesz co ?? Sam sobie wsadź wibrator...
    • Gość: adelka Re: zdradzić, czy nie IP: *.com.pl / *.zetosa.com.pl 19.07.04, 10:34
      jesli chcesz byc dalej z mezem nie rob tego nie warto, zdrada to tylko chwila
      przyjemnosci ,a zmieni cale twoje zycie ,a czasu nie cofniesz bedzie
      zapozno ,wiem co mowie przezylam to nikt o tym nie wie ale wiem jak ja sie
      czuje, a jesli chcesz zrobic to z przyjacielem wczesniej czy pozniej wszystko
      wyjdzie na jaw
    • kokieteryjna Re: zdradzić, czy nie 19.07.04, 19:16
      Zdradz. Jesli tego potrzebujesz a nie masz wyrzutow sumienia. A potem milcz jak
      grob.
    • Gość: Me Re: zdradzić, czy nie IP: *.kijowska.waw.pl / 212.75.110.* 19.07.04, 22:33
      Jak masz ochotę to sobie nie żałuj, życie jest krótkie...Jestem w podobnej
      sytuacji i nie mam skrupułów, Ci uroczy panowie, co się tak bulwersują to też
      ich na pewno nie mają, dlatego tak ich to rusza, że kobieta a śmie mieć podobne
      pomysły jak oni...Masz naprawdę dobrą sytuację ,że możesz to zrobić z kimś kogo
      nazywasz przyjacielem a nie z facetem , który tylko by Cię kręcił fizycznie...
      Powodzenia :))Napisz jak było.
      • Gość: ktos Re: zdradzić, czy nie IP: 193.27.113.* 21.07.04, 18:52
        Tylko czekałem jak pojawi się jakaś napalona baba i zacznie prawić swoje
        morały. To że wybrałaś sobie taki styl życia to Twoja sprawa, ale
        beznadziejnych rad nie dawaj. Jestem facetem i cieszę sie że w tym całym
        popieprzonym świecie są jeszcze i tacy dla których małżeństwo to wieciej niż
        współny majątek. Pozdrawiam wszystkich myślących normalnie.
    • kaya771 Re: zdradzić, czy nie 19.07.04, 23:07
      Nie radziłabym tego robić. Ale ja nie jestem Tobą... To musi być twoja decyzja.
      Mają rację, że to się już nie odstanie. A ty będziesz mieć skrupuły do końca
      życia (jeśli chcesz być dalej z mężem). A wiem, że je będziesz mieć, bo inaczej
      byś nie pytała czy zdradzić tylko po prostu byś to zrobiła. Nie chciałabym żyć
      w ciągłym strachy, że mąż się o tym dowie. U mnie to nie wchodzi w grę. Kocham
      swojego męża i nigdy, przenigdy nie zrobiłabym mu tego. A wierz mi, miałam
      okazję.
      • Gość: qqq Re: zdradzić, czy nie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.04, 03:16
        Mimo, ze rozstalem sie juz z zoną a przez prawie dwa lata mielismy oddzielne
        sypialnie nie zdradzilem jej. Jak juz nie mieszkalismy razem to byly kobiety
        ale mam do dzis wielka satysfakcje, ze mimo iz ona mnie zdradzila i zostawila
        dla innego ja nie zrobilem tego, takze miajac okazje. Czuje sie z tym dobrze
        wiedzac ze do konca bylem wierny.
        • Gość: qub Do konca bedac dupa!! IP: *.ivt.RWTH-Aachen.DE 22.07.04, 18:49
    • jantoni.jajcorz Re: zdradzić, czy nie? 20.07.04, 05:00
      Czemu głupio pytasz?
      Przecież zdradzisz:))) lub to już zrobiłaś.
      Na zdrowie!
      Tylko się tym nie chwal, bo ci się stadło rozp...li:(
    • Gość: qub Re: zdradzić, czy nie IP: *.ivt.RWTH-Aachen.DE 22.07.04, 18:39
      zdradzic...a o co chodzi??
      • Gość: ktos Re: zdradzić, czy nie IP: 193.27.113.* 22.07.04, 18:43
        Po prostu dać dupy za darmo dla wyłącznie dla przyjemności. Niektórzy mówią że
        to z tęsknoty.
        • Gość: qub Re: zdradzić, czy nie IP: *.ivt.RWTH-Aachen.DE 22.07.04, 18:47
          a, to ok. To nawet musi byc fajnie, dla dupobiorcy :-))
          • Gość: tez facet Re: zdradzić, czy nie IP: 193.27.113.* 22.07.04, 18:50
            Za to dla dupodawcy po tym wszystkim nie koniecznie...
    • woy1 Re: zdradzić, czy nie 23.07.04, 02:40
      Jezeli ten przyjaciel jest naprawde prawdziwym przyjacielem to nie bedzie
      chcial sie z Toba przespac, a tak ogolnie to przestan tak myslec bo malzenski
      rozpad zaczyna sie w glowie. Mam nadzieje, ze jak Twoj maz wroci to bedziesz
      dla niego ognista kochanka ( jak tak Cie swedzi)
    • m183 Re: zdradzić, czy nie 02.08.04, 19:18
      twoje pytanie jest załosne,wyobraz sobie ze twoj maz zadaje takie
      pytanie,pewnie zmieszalabys go z blotem,jesli ja bym sie dowiedzial ze zona
      mnie zdradzila,nieodpuscilbym jej choc bardzo ja kocham,i sam nigdybym jej nie
      zdradził,dla mnie przysiega małzeńska to rzecz swieta,jesli to zrobisz
      zniszczysz sobie zycie sama
      • Gość: Szybki Re: zdradzić, czy nie IP: *.proxy.aol.com 02.08.04, 19:26
        Ja jestem zonaty 30 lat i niestety lecz odradzam tego. Pozd. z Kalifornii.
    • Gość: Gosc Re: zdradzić, czy nie IP: *.customer.m-online.net 30.08.04, 19:10
      Polonia Monachium www.polonia-muenchen.net
    • a2810 Re: zdradzić, czy nie 01.09.04, 09:40
      miłość jest gorsza niż sraczka i nie ma na nią rady; jężeli mąż niebawem się
      pojawi to warto poczekać ale gdyby to miało trwać dużo dłużej to sama musisz
      podjąć decyzję i określić co potrzebujesz? Ja jestem skorpionem i bez seksu
      jest mi bardzo ciężko przez kilka dni ( co tu mówić o miesiącach)i palma mi
      bije jak nie zaspokoję swojej żądzy. Kwestia temperamentu i zasad. Musisz się
      liczyć ze wszystkimi konsekwencjami takiego wyskoku (może potrafisz to ukryć
      ale też może być tak, że konsekwencją będzie rozwód. Decyzja należy do Ciebie.
    • co_mam_teraz_zrobic Re: zdradzić, czy nie 01.09.04, 14:01
      hej
      mam podobny problem, tylko ze ten "drugi" mnie do niczego nie namawia, nie wiem
      czy w ogole czuje to co ja, sa slabe impulsy, ale nie jestem pewna.

      tez nie wiem co zrobic, ale jako najrozsadniejsze wyjscie chyba wybiore
      pozwolenie aby wszyskto sie zrobilo samo...

      czyli nic na sile, jak cos wyjdzie to ok, jesli nie nie bede plakac...

      a to ze teraz ciagle o nim mysle, no coz, nie pierwszy to raz... nie wiem czy
      ostatni.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka