urszulka_ma 17.09.13, 15:06 hmm... no dobrze zatem rozpoczynam!:) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
urszulka_ma nowy wątek rozpoczyna?:) 27.09.13, 08:00 piąty dzień tygodnia, się właśnie zaczyna Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Rozpocznij nowy wątek 11.11.13, 09:29 dziś, wypada z żołnierzami maszerować ulicami?:) chyba nie mamy jakoś pomysłu na to dzisiejsze święto? Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: Rozpocznij nowy wątek 13.11.13, 08:07 Przyznam ,że niewiele z tego rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: Rozpocznij nowy wątek 14.11.13, 07:52 bo to były marne poszukiwania tematu na nowy wątek :) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: Rozpocznij nowy wątek 15.11.13, 08:04 Marne nie marne ,wątek choć wątły,jest ,a temat sam się znajdzie:) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: Rozpocznij nowy wątek 15.11.13, 20:35 już kiedyś mówiłam, że gadając tyle lat - wszystko chyba zostało już obgadane:) ale jest wiele tematów do których się wraca, ktore się postrzega z drugiej a nawet z trzeciej strony:) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: Rozpocznij nowy wątek 17.11.13, 11:50 Często dostrzega się tez drugie dno;) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: wątek nowy 18.11.13, 09:05 Moja mama odkąd pamiętam robi na szydełku i na drutach.Ja postanowiłam być bardziej nowoczesna i wiele lat temu kupiłam maszyny dziewiarskie,porobiłam kursy i zaczęłam robić prawie wszystko:)Począwszy od skarpetek,poprzez sukienki,swetry,szaliczki,spodnie aż do czapek -kominiarek z daszkiem(modnymi kiedyś). Moje dzieci były od stóp do głów ubrane w dzianinę w tamtych trudnych czasach,gdy sklepy świeciły pustkami . Teraz jak mama była u mnie "zaraziła" mnie robótkami ręcznym i moje ręce z drewnianych na początku robią się coraz bardziej elastyczne i zaczynam to nawet lubić Umiejętność jak najbardziej wskazana na długie zimowe wieczory a i efekt tej dłubaniny może okazać się nie tylko chłodnomodny ale i pożyteczny:) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma wątek 19.11.13, 20:24 + osnowa już tkanina piękna, nowa:) ja na drutach kiedyś sprawnie śmigałam, a na szydełku serwetki diergałam:) moja Anna szydełkowe lubiła robótki nauczyła mnie robić własnoręcznie butki (znaczy papcie domowe) pod piecem kaflowym z Nią siadałam nitki wełny w kłębki zawijałam. Wzięła babcia srebrne druty i sweterek stary spruty migu, migu, zrobi Hali, ze sweterka nowy szalik:) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: wątek 20.11.13, 09:10 Skąd wiedziałaś?:) Sprutą włóczkę dobrze jest wyprostować . Bierze się garnek,nalewa wody,zagotowuje,przykrywa pokrywką. Pod pokrywką przeciąga się nitkę ze sprutego kłębka,którą para doskonale prostuję:) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: wątek 21.11.13, 13:40 się wie :) sama kiedyś dużo sztrykowałam:) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: wątek 22.11.13, 10:05 Oglądałam w Tesco sweterki i inne wyroby z włóczki.Okazuje się ,że w większości pochodzą z Indii,Tajlandii i wcale nie są drogie a przy tym ładne,tylko te nici jakieś dziwne a wyroby wyprasowane. Nie ma to jak sobie samej wydziergać:) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: wątek 25.11.13, 08:29 Zeszłej zimy "rzuciłam" się na szydełkowe czapki.Jak wiesz,małych główek ci u mnie pod dostatkiem:) Teraz bardziej ambitnie.Staram się okiełznać druty i robię sweterki. To znaczy jeden zrobiłam.:) Muszę udać się do "powiatu" po włóczki:) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: wątek 27.11.13, 07:30 a z powiatu, to powstaną światowe sweterki:) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: wątek 01.12.13, 23:03 halina501 napisała: > Byle się wnusiom podobały:) zapewne podobać się będą bardzo:) ja w czapakach wygladam nietwarzowo ale cóż gdy mróz zacznie krolować należy szalik i czapkę z szaf wyciagać:) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: wątek 03.12.13, 09:49 No tak.Emeryt powspomina:) Podobnie było ze mną w pracy.Jako że wszystkie czapki uważałam za nietwarzowe a zima była w pełnej krasie ,mój pan kierownik przyniósł mi z domu kapelusz swojej żony:)) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: wątek 04.12.13, 07:58 halina501 napisała: > No tak.Emeryt powspomina:) > Podobnie było ze mną w pracy.Jako że wszystkie czapki uważałam za nietwarzowe a > zima była w pełnej krasie ,mój pan kierownik przyniósł mi z domu kapelusz sw > ojej żony:)) żona mu uszów nie oberwała?:) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: wątek 04.12.13, 11:38 Nie:) To było w formie żartu bo wiadomo,że na terenie zakładu powinno się nosić ubrania robocze. Czapki również. Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: wątek 05.12.13, 15:44 zastanawiam się jaki ja powinnam nosić kombinezon roboczy:) pamiętam jak moja Anna wspomniała że jako młoda wychowawczyni w latach pięćdziesiątych, w przedszkolu, z powodu dojazdu do pracy zimową porą ubierała spodnie w spodniach wygodnie z dziećmi na dywanie fikała koziołki starsze panie patrzyły na nią karcącym wzrokiem nauczycielka w spodniach!? - obowiązywał kostium Anna miała w swojej grupie dziecko pani wizytatorki dziewczynka tłumaczyła swojej mamie, że musi być w grupie u pani Ani, bo u pani Ani tylko diabłować można:) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: wątek 07.12.13, 10:17 No pewnie:) bo co za Pani w kostiumie ...choćby chciała ,to nie może podiabłować:) Te oficjalne stroje powinny być wygodniejsze. Podziwiam panów, którzy niezależnie od pogody wkładają garnitury,sztywne koszule i krawaty. Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma wątek z koszulką:) 08.12.13, 11:26 nie lubie na sztywno ale i nie lubie na całkowity luz... mówię oczywiscie o ubraniu :) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: wątek z koszulką:) 09.12.13, 10:03 Ja najchętniej chodziłabym boso za przyodziewek mając jedynie indyjską,prostą suknię:) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: wątek z koszulką:) 10.12.13, 14:18 hipisowska dziewczyna ta nasza Halina:) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: wątek z koszulką:) 11.12.13, 10:54 No coś w tym jest;)) Wszelkie kanony mnie mierzą:)) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: wątek z koszulką:) 12.12.13, 21:48 ja stawiam na wygodną elegancję:) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: wątek z koszulką:) 13.12.13, 11:01 A szlafrok o tej porze dnia też może podpadać pod wygodną elegancję?:) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: wątek z koszulką:) 14.12.13, 09:54 halina501 napisała: > A szlafrok o tej porze dnia też może podpadać pod wygodną elegancję?:) jeśli elegancki szlafrok to i owszem:) w soboty lub niedziele często stosuję elegancję szlafrokową:) się uśmiałam na dzien dobry:) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: wątek z koszulką:) 15.12.13, 09:56 dzień dobry witają koszulkowce:) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: wątek z koszulką:) 15.12.13, 18:07 Dzisiaj od rana niedzielnie jestem ubrana chociaż mam ku temu zero powodów:) Wiesz takie wyróżnienie niedzieli :) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: wątek z koszulką:) 17.12.13, 19:28 a ja własnie bardzo lubię poleniuchować w niedzielę:) bo w tygodniu, codziennie o 6.30 wstaje i nie mogę sobie pozwolić na "piżamowe nasiadówki":) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: wątek z koszulką:) 22.12.13, 13:21 Zbliżający się czas umożliwi Ci długie spanie i piżamowanie.Aż do południa:) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: wątek z koszulką:) 26.12.13, 10:02 właściwie dopiero dziś mam czas taki, leniuchowania:) życzenia dużo gości się spełniły i wczoraj wieczorem padłam całkiem bez siły(żartuję) ale przyjemnie było, wesoło się gawędziło:) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: wątek z koszulką:) 26.12.13, 15:55 Ja nie żartuję,ja padłam:) Dzisiaj w domu cisza .Nawet Kuba się nie wydziera:) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma latające czarownice?:) 27.12.13, 09:51 zawsze zapowiadam, że w przyszłym roku jadę sobie w siną dal... i niech sami szykują :) tak już kobiety mają latanie z zakupami latanie na miotle latanie w kuchni latanie kuchnia stołowy wychodzi na to, że nie kobiety, tylko latające czarodziejki:) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: latające czarownice?:) 31.12.13, 20:11 Marzenie...żeby tak zrobić jakie czary-mary,hokus-pokus i... trask,wszystko gotowe:) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: latające czarownice?:) 01.01.14, 16:17 wydaje mnie się, że i tak mamy dużo mniej roboty jak nasze mamy:) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: latające czarownice?:) 01.01.14, 21:42 Masz rację. Kiedyś dom był sprzątany od strychu aż po piwnicę,w siennikach była wymieniana słoma,świniobicie,wyrabianie , wędzenie i gotowanie kiełbas ,boczków,szynki ,pieczenie ciast. Przygotowania trwały kilkanaście dni. Pewnie wspomnienia naszych dzieci będą się różnić od naszych wspomnień,gdy dom pachniał pastą do podłogi,prawdziwym świerkiem i prawdziwymi potrawami i ciastami. Teraz przed świętami wędzenie,pieczenie i przyozdobienie beniamina zajęło mi kilka godzin:) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: latające czarownice?:) 02.01.14, 13:12 tak, dużo gotowych półproduktów już jest wspominam, kiedyś wysiadł prąd i przy świeczce maszynką ręczną mieliliśmy mak i ser do ciasta. teraz mak w puszce na słodko przyprawiony, a i ser już na sernik jest zmielony:) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: latające czarownice?:) 02.01.14, 18:05 Tak szczerze to miałam na myśli gotowe wyroby i wypieki.:) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: latające czarownice?:) 07.01.14, 22:19 również coraz częściej kupuję gotowe ciasto... Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: latające czarownice?:) 08.01.14, 09:48 Tak na dobrą sprawę pomyśleć ,ile dobrego jest w takim cieście. Mieszanina samych niezdrowych produktów z dodatkiem kolorowej chemii. Ot byle kubki smakowe mile połechtać , a potem niech się dzieje co chce:) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: latające czarownice?:) 11.01.14, 10:34 ja raczej z wszystkich słodyczy zawsze wybierałam kotlety schabowe:) ale od czasu porzucenia palenia moje kubki smakowe wybierają musy truskawkowe z bitą śmietanką:) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: latające czarownice?:) 12.01.14, 10:13 A to ci dopiero wybredne te kubki:) Moje łakną śledzika . Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: latające czarownice?:) 14.01.14, 16:14 zapomniałam, że jedną porcję ryb zamroziłam może wpadniesz na kawałek karpia?:) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: latające czarownice?:) 15.01.14, 13:00 Bardzo chętnie:)Dzisiaj na obiad będą łazanki. Również zapraszam:) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: latające czarownice?:) 15.01.14, 22:00 właściwie to gdzie jesteś? ja w sobotę będę we Wrocławiu Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: latające czarownice?:) 16.01.14, 12:26 Wróciłam do domu 3 stycznia. Szkoda,ale wszystko do nadrobienia. Wewnątrz dworca niedaleko kas na środku holu stoi metalowy stelaż a na nim są ułożone książki. Przyjrzyj się temu Urszulko.Czy te książki są do wypożyczenia w celu umilenia podróży czy to tylko taka dekoracja. Korciło mnie ,żeby sobie czegoś poszukać na drogę ale syn udaremnił mi to moje mnie korcenie:)) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: latające czarownice?:) 17.01.14, 20:40 taka dworcowa, wędrowna biblioteka, to fajny pomysł jest:) nie sprawdzę dokładnie co tam jest, ponieważ nie będę na dworcu pokręcę się trochę na starym rynku i w jego okolicach. Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: latające czarownice?:) 19.01.14, 19:05 Miłego pobytu we Wrocławiu Urszulko:) Przy najbliższej okazji sama się wyrwę i sprawdzę co to za wystawka:) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: latające czarownice?:) 26.01.14, 09:09 być może uda się z przy okazji spotkać na piwie miodowym:) ja bywam we Wrocławiu średnio raz na dwa miesiące, teraz będę pod koniec marca. Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: latające czarownice?:) 27.01.14, 11:53 Nie mogę obiecać ale będę się starała jak nie w marcu to bliżej lata spotkać Cię na wrocławskim rynku:) Odpowiedz Link Zgłoś