Dodaj do ulubionych

nowe życie

10.09.04, 16:27
Chcę zacząć nieco rozsądniejsze życie, i konsekwentnie realizować moje
(nieco) szalone plany. To będzie stabilizacja w mojej głowie(bo z zewnątrz
nie da się jej zauważyć). Nadal będę maksymalnie wolna i niezależna, ale
myślę, że już czas aby wprowadzić pewne zmiany. hasło naczelne to
KONSEKWENCJA. obawiam się, że będzie bolało......
Obserwuj wątek
    • praia Re: nowe życie 11.09.04, 21:28
      Mam podobne odczucia i plany ( choc wiem, ze jest to cholernie ciezkie, bo nie
      raz juz probowalam) , ciekawa jestem jak sobie radzisz i od czego zaczelas :)
      pozdrawiam
      • la_lune Re: nowe życie 14.09.04, 08:18
        Już odczuwam pierwsze "bóle konsekwecji" podjętych decyzji. znów nadchodzi
        czas, w którym zaczynam myśleć o wyjeździe, na dłużej......ale nic z tego, bo
        malutkie zobowiązania mnie tu trzymają. Pojadę dopiero na Święta, a i to na
        ktrótko. Trzymajcie kciuki, tym razem musi się udać!
    • altu Re: nowe życie 13.09.04, 14:27
      hm..
      konsekwencja faktycznie moze bolec.
      ale jezeli ma sprawic, ze Twoje zycie bedzie lepsze i bedzie Tobie odpowiadało,
      to musi byc w Tobie..
      nie bedzie zle.
      trzymam kciuki.
      pozdrawiam,
      a.
    • burak_cukrowy Re: nowe życie 21.09.04, 22:53
      to podobnie jak ja (choc moje plany nie maja w sobie nic z szalenstwa, wrecz
      przeciwnie), jestem na etapie wdrazania w zycie nowego wspanialego planu,
      ktorego jednym z elementow jest ograniczenie czasu spedzanego w necie hehe, jak
      na razie stopien wykonywania planu oceniam na 23%, ale pocieszam sie, ze
      poczatki sa najtrudniejsze
      pozdrawiam i zycze wytrwalosci



      la_lune napisała:

      > Chcę zacząć nieco rozsądniejsze życie, i konsekwentnie realizować moje
      > (nieco) szalone plany. To będzie stabilizacja w mojej głowie(bo z zewnątrz
      > nie da się jej zauważyć). Nadal będę maksymalnie wolna i niezależna, ale
      > myślę, że już czas aby wprowadzić pewne zmiany. hasło naczelne to
      > KONSEKWENCJA. obawiam się, że będzie bolało......
      • la_lune Re: nowe życie 23.09.04, 10:37
        ciężko mi!!!! już bym uciekła, ale resztką sił (psychicznych) zawlokę się dziś
        do szefa i podpiszę umowe do czerwca. Muszę wytrzymać 3 lata, żeby skończyć to
        co zaplanowałam. Sama wiąże sobie ręce, ale wiem, że jeśli tego nie zrobię,
        bedę żałować do końca życia. 3 lata we względnym spokoju są do przeżycia,
        prawda? no i zawsze mam 3miesiące wakacji.....
        pogoda dzisiejsza dostosowuje sie do mojego nastroju :-(
        pozdrawiam wytrwałych, chce sie do Was uczyć

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka