Dodaj do ulubionych

No to zagadka....

09.06.15, 16:34
kto to napisał;)


,,A mnie się podoba akcja Fundacji Mamy i Taty, bo przypomina - w bardzo prosty sposób - że istotą kobiecości nie jest kariera, wizyta w Tokio czy studia podyplomowe, ale... macierzyństwo. Istotą męskości też zresztą nie jest ani kariera, ani podróżowanie, ani sport czy cokolwiek innego, ale ojcostwo. Szczęśliwy mężczyzna to ten, którego małżonka jest jak płodny szczep winny, a szczęśliwa kobieta to ta, która nie obawia się swojej płodności, bo ufa swojemu mężowi.''
Obserwuj wątek
    • czarny.onyks Re: No to zagadka.... 09.06.15, 16:36
      a co ważniejsze...podoba Wam się takie widzenie świata?;)
      • z-e-u-s Re: No to zagadka.... 09.06.15, 21:39
        Podoba się. Gdyby było inaczej, ludzkość by wyginęła realizując pasje i aspiracje w tym jednym, spełnionym, ostatnim pokoleniu. Pytanie nie brzmi czy rezygnować z bycia rodzicem na rzecz innych aktywności, tylko czy za priorytet u znać owe aktywności, czy bycie rodzicem. Wg mnie bycie rodzicem. To i tak tylko 20 lat z 80 -letniego życia. Reszta pozostaje na pasje, karierę, hobby i samorozwój.
        • witamina_b12 Re: No to zagadka.... 09.06.15, 22:36
          Zeus i naprawdę uważasz, że większość kobiet, które rezygnują z macierzyństwa to te robiące karierę, jeżdżące po świecie, realizujące pasje i aspiracje?
          Imho decyzję o braku dziecka (ew. posiadaniu jednego) podejmują obecnie w dużej mierze pracownice na najniższych stanowiskach, bez perspektywy powrotu do pracy po macierzyńskim, bez mieszkania, bez pewności miejsca w żłobku i przedszkolu.
          • z-e-u-s Re: No to zagadka.... 09.06.15, 22:55
            Nie znam dokładnych badań, ale to może być większość. Może nie robią tej kariery na najwyższym poziomie a pasje nie zawsze oznaczają zwiedzania świata, ale "czekają na lepszy moment", który nigdy nie nadchodzi. Bo albo facet niekoniecznie tryska zapałem, albo pozycja zawodowa nie dość pewna (kto dziś ma pewną), albo kasa zbyt mała, żeby zafundować dziecku to, czego się samemu nie miało. Po prostu do dobrego wychowania dzieci potrzeba o wiele mniej, niż się wielu współczesnym matkom wydaje. Kobiety kiepsko zarabiające z równie mało zarabiającymi facetami często nie mają problemu z decyzją o posiadaniu dzieci - kończą zawodówkę czy szkołę średnią, biorą ślub i mają dzieci a rodzina pomaga w utrzymaniu.
            Oczywiście decyzja o dzieciach przy braku stałej pracy, wsparcia czy płacy na poziomie minimalnym jest nieodpowiedzialna, ale stosunkowo niewiele rodzin ma aż tak złą sytuację.
            • witamina_b12 Re: No to zagadka.... 09.06.15, 23:05
              Ile masz dzieci?
              • z-e-u-s Re: No to zagadka.... 09.06.15, 23:06
                Ani kawałka:)
                • witamina_b12 Re: No to zagadka.... 09.06.15, 23:12
                  to przestań już jeździć do tego Paryża i weź się do roboty :>

                  no sorry ale do mnie ta kampania zupełnie nie przemawia...
                  • z-e-u-s Re: No to zagadka.... 09.06.15, 23:17
                    Nie jeżdżę. A do tanga trzeba dwojga:P
                    • witamina_b12 Re: No to zagadka.... 09.06.15, 23:25
                      >A do tanga trzeba dwojga:P

                      Prawda?
                      To czemu spot "piętnuje" tylko kobiety? jako te co nie chcą, odsuwają rodzicielstwo w czasie...
                      • z-e-u-s Re: No to zagadka.... 09.06.15, 23:34
                        Bo macierzyństwo i kariera/realizacja pasji to najczęściej dla kobiet albo-albo. Dla mężczyzn, jako że wciąż mniej angażują się w ojcostwo jest to jak najbardziej możliwe do pogodzenia.
                        • witamina_b12 Re: No to zagadka.... 09.06.15, 23:46
                          to może Fundacja Mamy i Taty powinna piętnować zbyt małe zaangażowanie ojców w rodzicielstwo?
                          • z-e-u-s Re: No to zagadka.... 09.06.15, 23:51
                            Ja generalnie jestem za tym, żeby to mężczyźni byli od zarabiania na dom a kobiety od opieki nad dziećmi. Jeżeli to komuś pasuje (trafi się opiekuńczy tata i matka lubiąca robić karierę) mogą się oczywiście umówić na partnerstwo albo zamianę ról. Większość kolegów, których znam dostałoby szału od regularnego siedzenia w domu i zajmowania się domem i dzieckiem.
                            • maruda2 Re: No to zagadka.... 09.06.15, 23:55
                              kobiety też czasem dostają szału, ale wtedy są wyrodnymi matkami ... :->
                              • z-e-u-s Re: No to zagadka.... 10.06.15, 00:05
                                No, stereotypy są silne.
                            • margott70 Re: No to zagadka.... 10.06.15, 07:51
                              O zobacz, ja tak mam, dostałabym szału. Wiem to nawet z praktyki, po 5 miesiącach zwyczajnie zwiewałam do pracy. I cóż Zeusie, wychowałam szczęśliwe dzieci i równocześnie mam mnóstwom lat pracy. Da się? Da. Także nie pleć o tej tradycyjnej roli kobiety. Kobieta też człowiek i może mieć inny plan na życie.
    • silencjariusz Re: No to zagadka.... 09.06.15, 16:58
      "nie obawia się swojej płodności, bo ufa swojemu mężowi."

      Nie rozumiem tego fragmentu.
      • maruda2 Re: No to zagadka.... 09.06.15, 17:09
        pewnie, że nawet po którymś tam z kolei dzieciaczku chłop nie ucieknie w siną dal, tylko nadal będzie na nich tyrał :-> i majstrował kolejne ...
        • silencjariusz Re: No to zagadka.... 09.06.15, 17:11
          Aaaa... Więc o to chodzi.
      • czarny.onyks Re: No to zagadka.... 09.06.15, 17:16
        ja też nie wiem...bo umysł tego pana jest zaiste dziwny i niezrozumiały dla wielu...
    • maruda2 Re: No to zagadka.... 09.06.15, 17:06

      > Szczęśliwy mężczyzna to ten, którego małżonka jest jak płodny szczep winny, ''
      >
      > taaa - co rok prorok i nic więcej do szczęścia nie trzeba ...
    • maruda2 Re: No to zagadka.... 09.06.15, 17:06
      zdradź kto to napisał
    • czarny.onyks Re: No to zagadka.... 09.06.15, 17:15
      a to jeszcze to.....

      a powiedział pan Terlikowski...
      ''Gdybym miał czegoś życzyć nowemu prezydentowi, to nie ukrywam, że życzyłbym mu, żeby budował w Polsce „nowe średniowiecze”. A moim marzeniem jest, by dziś się ono w Polsce zaczęło. Średniowiecze to bowiem, wbrew wciąż powracającej (także w narracji byłego już za moment prezydenta Bronisława Komorowskiego) wcale nie czas ciemnoty, zacofania i władzy kleru, ale rozkwitu cywilizacji europejskiej. Warto przypomnieć, że to właśnie wtedy powstały najważniejsze (i to do tej pory) uniwersytety, wtedy zbudowano nie tylko pierwsze szpitale, ale też wypracowany etos medycyny i opieki zdrowotnej obowiązujący do tej pory. A i zabytki architektury, by wspomnieć tylko o romańskich i gotyckich katedrach cieszą oko (i duszę też) do chwili obecnej. (...) I właśnie budowy takiego świata życzę Andrzejowi Dudzie. Jeśli po jego prezydenturze pozostanie dobry, dynamiczny uniwersytet (z wydziałami filozofii i teologii, medycyny i prawa), potężny szpital (żeby było ekumenicznie może być imienia Mojżesza Majmonidesa), dynamiczny i odnowiony system opieki zdrowotnej, jeśli polscy naukowcy odzyskają chęć debatowania, a nie tylko powtarzania jak za panią matką tego, co napisali na Zachodzie czy w „Gazecie Wyborczej” – to już będzie to ogromny sukces Andrzeja Dudy i Polski. A jeśli uda się jeszcze (siłami wiernych, żeby nie było wątpliwości) postawić kilka katedr, to będzie już naprawdę świetnie, bo takiego średniowiecza w miejsce przeżywającej gigantyczny kryzys nowoczesności Polska rzeczywiście potrzebuje.''
      • jovian Re: No to zagadka.... 09.06.15, 17:17
        No wiedziałem ze Terlik, się spóźniłem o ułamek sekundy. :D
        • czarny.onyks Re: No to zagadka.... 09.06.15, 17:38
          nie liczy się :D
          • jovian Re: No to zagadka.... 09.06.15, 17:45
            Wiem, ale i tak zgadłem. :) Co prawda rozważałem jeszcze 'krynicę mądrości i kultury' panią prof. Pawłowicz, ale Terlik jednak bardziej pasował. I włala. ;)
      • maruda2 Re: No to zagadka.... 09.06.15, 17:32
        no co chcesz budowa drugiej Japonii nie wyszła, to może to średniowiecze wypali ... :-P
        • czarny.onyks Re: No to zagadka.... 09.06.15, 17:37
          I z wyspą zieloną nam tez nie wyszło...
          może masz rację....


          ...........ale to musiałabyś stać się szczepem :P
          • maruda2 Re: No to zagadka.... 09.06.15, 17:43
            na cały szczep to raczej za późno :->
      • maruda2 Re: No to zagadka.... 09.06.15, 17:41
        nosz kurde, atak na oko wygląda w miarę normalnie ... :-P
        • maruda2 Re: No to zagadka.... 09.06.15, 17:44
          a tak miało być ;-)
    • facet699 Re: No to zagadka.... 09.06.15, 17:37
      jakoś tak pod jakiegoś czarnego li purpurowego mi podlatuje ;)
    • lilith70 Re: No to zagadka.... 09.06.15, 18:33
      to jak ktoś nie może mieć dzieci, to nie ma podstaw czuć się kobietą czy mężczyzną?

      Takie se to jest - chyba wymyślone na potrzeby jakiejś polityki prorodzinnej.
      Myślę że o kobiecości i męskości mówią inne rzeczy niż chęć posiadania dzieci. Chęć posiadania dzieci wynika przede wszystkim z naturalnej nawet nieuświadomionej potrzeby przedłużenia gatunku, a nie z męskości czy kobiecości.

      Nie każdego celem w zyciu musi być posiadanie dzieci.
      • kama265 Re: No to zagadka.... 09.06.15, 20:49
        już nie wspomnę o tym, że nie robię studiów podyplomowych ani nie podróżuję w celu potwierdzenia mej kobiecości :D co za bzdury :D
        • lilith70 Re: No to zagadka.... 09.06.15, 21:29
          No otóż to. Każdy ma zwyczajnie w życiu inne potrzeby i stara się je realizować.
    • szarlotka_ja Re: No to zagadka.... 09.06.15, 19:05
      Nie znam człowieka :>
      Myślicie, że warto by jednak było się wczytać w jego twórczość?
      • kama265 Re: No to zagadka.... 09.06.15, 20:37
        koniecznie się wczytaj, zwłaszcza, jęlsi masz niskie ciśnienie i potrzebujesz się wkur.... zdenerwować w sensie ;)
        • szarlotka_ja Re: No to zagadka.... 09.06.15, 20:44
          Gdzież ów autor publikuje? :P
          • kama265 Re: No to zagadka.... 09.06.15, 20:47
            zwykle na Frondzie :D
            • kama265 Re: No to zagadka.... 09.06.15, 20:48
              służę linkiem ;) www.fronda.pl/
              • kama265 Re: No to zagadka.... 09.06.15, 20:54
                i taki tam smaczek stamtąd:
                Wspaniała kampania Fundacji Mamy i Taty uświadamia Polkom, aby nie rezygnowały ze swojej kobiecości i powołania do bycia żoną i matką.
                ?Zdążyłam zrobić specjalizację i karierę. Zdążyłam być w Tokio i w Paryżu. Zdążyłam kupić mieszkanie i wyremontować dom, ale nie zdążyłam zostać mamą? żałuję? ? mówi niespełniona kobieta sukcesu ze spotu najnowszej kampanii pt. ?Nie odkładaj macierzyństwa na potem? firmowanej przez Fundację Mamy i Taty.

                Kampania w bardzo mocny sposób demaskuje jak współczesna płeć piękna oszukiwana jest przez świat. Kobietom wmawia się, że ich celem jest praca zawodowa, spełnianie swoich zachcianek, seks bez zobowiązań i konsumpcja. Sprowadza się je do rynkowego towaru, w którym najważniejsze jest opakowanie ? zgrabna sylwetka, makijaż, fajne ciuchy.

                Jest to celowa strategia przemysłu m.in. kosmetycznego, modowego, tekstylnego, spożywczego i farmakologicznego. Kobiecie oferuje się środki antykoncepcyjne ? ubezpładnia się ją, aby wydłużyć okres konsumpcji, a potem zarabia się na niej drugi raz ? oferując ?leczenie? w postaci in vitro.

                Nie bez winy jest państwo, które w podatkach zabiera rodzinom więcej niż wydają one na edukację, żywność, opłaty, leczenie i ubrania razem wzięte. Gdy podatki pochłaniają jedną pensję w rodzinie, nic dziwnego, że kobiety zaprzęga się do pracy.

                Tymczasem każda spełniona matka wie dobrze, że posiadanie kochającego męża i licznego potomstwa jest największym szczęściem kobiety. Przekazywanie życia jest najcenniejszym powołaniem naszych pań. To najważniejsza misja, z którą walczy świat i demon. Demon nienawidzi kobiety, bo nienawidzi życia.



                Kobiety wchodzą coraz później w małżeństwo i coraz później rodzą dzieci. Potem życie im ucieka i pozostają same, sfrustrowane. Z przyklejonym uśmiechem do ust, ale ze skrywaną depresją i tabletkami w torebce.

                Polki obecnie mają jeden z najniższych wskaźników dzietności na świecie. Może ta kampania skłoni je do refleksji nad własnym życiem i do nieodkładania największych marzeń na potem. Miłość dzieci jest przecież bezcenna i będzie stanowiła największą zapłatę za ich trud i poświęcenie.

                To także wyzwanie dla nas ? mężczyzn. Abyśmy byli mężczyznami, zapewniając naszym kobietom miłość, wsparcie i bezpieczeństwo. Abyśmy się skupili na rodzinie, a nie realizacji wyimaginowanych pragnień podsuwanych przez agencje reklamowe.
                autorstwa pana Tomasza tym razem Teluka :D
                • kama265 Re: No to zagadka.... 09.06.15, 21:02
                  jakie to miłe że każda z nas potrzebuje żeby jakiś mężczyzna nam powiedział całą prawdę o naszym powołaniu i co jest istotą kobiecości.....
                  • lilith70 Re: No to zagadka.... 09.06.15, 21:43
                    Mówiłam że to jakaś prorodzinna kampania. Bo faktem jest że z narodzinami wyglądamy bardzo kiepsko, w dodatku wiele Polek w wieku rozrodczym mieszka już za granicą i nie planuje powrotu i państwo będzie musiało dopłacać do emerytur. Jednak wiem też, że obecnie już nic nie jest w stanie powstrzymać procesu starzenia sie społeczeństwa. Kobiety musiałyby rozmnażać na potęgę, bo tych w wieku rozrodczym jest w Polsce zbyt mało, czyli musiałyby rodzić więcej niż 2/3 dzieci.
                    Jest to nierealne.
                    Stąd te kampanie, bo naprawdę pod względem narodzin jesteśmy w czarnej doopie, w dodatku wydłużył się wiek życia, czyli mamy coraz więcej staruszków na utrzymaniu. A obecnie jest ich opór, bo to ludzie z wyżu powojennego, z lat 50-tych, który był najwyższy. Kolejne wyże nigdy nie były już tak wysokie. I teraz zbieramy żniwo tego powojennego wyżu. Mamy za dużo staruszków, a za mało ludzi, żeby ich utrzymać.
                    Tylko w normalnych państwach na emerytury rząd dopłaca, a u nas nie ma z czego.
                    Dlatego te kampanie i wmawianie że rodzenie świadczy o kobiecości bla bla bla
                    Manipulanci :)
              • szarlotka_ja Re: No to zagadka.... 09.06.15, 21:02
                Łeee.... to nie moje klimaty :P
                • kama265 Re: No to zagadka.... 09.06.15, 21:03
                  no miałaś się wkurzyć a nie że Twoje klimaty :D
                  • szarlotka_ja Re: No to zagadka.... 09.06.15, 21:07
                    A bo mnie takie pierdoły nie wkurzają, raczej bawią :P
                    Kiedyś, w zamierzchłych czasach, na studyjach mi groziła pała z antropologii za nie czytanie gościa niedzielnego :D
                    • kama265 Re: No to zagadka.... 09.06.15, 21:19
                      o to tym bardziej poczytaj sobie, jakby Ci smutno było ;)
      • witrood Re: No to zagadka.... 10.06.15, 07:55
        A ja widziałem parę razy (w kościele na Nowolipkach), ale jednakowoż nie czytam i nie słucham. Nie podoba mi się, że się niejako wykreował na jakiegoś guru od katolicyzmu (nawet papieża obecnego krytykował za coś tam).

        Co do akcji to też mi się podoba, mimo iż bezdzietnym. Tyle że ta kariera to może z 50 babek dotyczy (z 10 prezesek/dyrektorek w firmach i paru artystek). Reszta ma normalną pracę, którą trudno nazwać karierą. Problemem jest chyba raczej odkładanie macierzyństwa nie przez pseudokarierę tylko ze względu na warunki materialne (niestabilność finansową, sytuację mieszkaniową, itd.).
        • kama265 Re: No to zagadka.... 10.06.15, 11:53
          "Problemem jest chyba raczej odkładanie macierzyństwa nie przez pseudokarierę tylko ze względu na warunki materialne (niestabilność finansową, sytuację mieszkaniową, itd.)."
          otóż to. wkurza mnie takie pierdzielenie o tym Paryżu czy Tokio czy coś tam. Do Paryża to można z dzieckiem jechać. Chodzi o to, że jak kogoś nie stać na godne przeżycie od wypłaty do wypłaty, jak mieszka gdzieś kątem u rodziny albo wynajmuje zagrzybione mieszkanko za 3/4 swojej pensji, to faktycznie powinien się rozmnażać na potęgę. Bo mu Duda zapłaci 500 PLNów / miesiąc ;)
          co za piramidalne bzdury z tą kobiecością, ja tak najbardziej czuję się kobietą jak sobie usta pomaluję amarantową szminką ;) i nie potrzebuję do tego ani kariery, ani Paryża, ani dzieci :-P
          • lilith70 Re: No to zagadka.... 10.06.15, 18:05
            warunki materialne wcale nie mają znaczenia, rodziny zamożne jakoś też się nie rozmnażają na potęgę, a stać ich by było na kilka dzieci a nie jedno, podobnie spójrz na kraje zachodnie, u nich też niż. Ludzie po prostu stali się bardziej wygodni.
            • kama265 Re: No to zagadka.... 11.06.15, 07:58
              mają znaczenie. Ma znaczenie też to, że ludzie NIE CHCĄ mieć więcej dzieci i mają do tego prawo. ludzie nie chcą - nie tylko kobiety i nie dlatego, że robią karierę. Może i jesteśmy wygodni, ale czemu nie mamy do tego prawa? Ile masz dzieci Lilith? do ja mam jedno, zawsze myślałam o sobie, że będę miała jedno i za nic na świecie nie chciałabym mieć więcej, chociaż bardzo kocham syna. Po prostu to nie dla mnie. może jestem wygodna. Ale to moje życie i na moją wygodę sobie sama pracuję.

              BTW uważam, ze żadna, totalnie żadna kampania nie jest w stanie namówić kogokolwiek do posiadania dziecka. A ta konkretna może działać tylko na te, co czują, że się robi za późno, w sensie czują i bez tego głupawego spotu.
              • lilith70 Re: No to zagadka.... 12.06.15, 11:53
                Skoro mają znaczenie warunki to dlaczego na zachodzie ludzie mają dzieci. Z mojej strony to nie zarzut że jesteśmy wygodni tylko stwierdzenie, bo nie sądzę że lepsze dochody spowodowałyby wzrost narodzin.
                Ja mam dwójkę dzieci. Tylko jakie to ma znaczenie.
                • lilith70 Re: No to zagadka.... 12.06.15, 11:54
                  Miało być dlaczego na zachodzie ludzie nie mają więcej dzieci.
            • jovian Re: No to zagadka.... 11.06.15, 11:30
              Co to znaczy wygodni? Ludzie zawsze byli wygodni, nikt nie robi dzieci z pobudek patriotycznych, czy dla innych wielkich idei. Czy za "dawnych, dobrych czasów" robiło się dzieci bo ludzie uwielbiali się umartwiać wśród ton obsranych pieluch? Nie, dzieci były potrzebne żeby:
              a. pracować
              b. pracować
              mogły również czasem też pracować. :) Chodziło o to żeby wiesz na starość tę szklankę wody, lub żeby majątek pozostał w rodzinie, czyli geny miały lepszy start w wyścigu.
              Obecnie ludziom generalnie się polepszyło, więc nie muszą. A przynajmniej nie ma takiego bezpośredniego przełożenia na egzystencję jak to drzewiej bywało, więc może umykać rozważaniom. Owszem gen wie swoje i przekonuje, niektórych skutecznie innych mniej. Czy to jest większe wygodnictwo niż kiedyś kiedy tworzyło się po prostu siłę roboczą z perspektywą że będzie nam dawać jeść? No nie wiem. ;)
              • z-e-u-s Re: No to zagadka.... 11.06.15, 23:06
                Kiedyś nie było antykoncepcji:)
                • jovian Re: No to zagadka.... 12.06.15, 00:38
                  Nie róbmy z dawnych dobrych czasów takiej ciemnoty, owszem była. Kondonki były znane i stosowane już w Egipcie faraonów, wiedza o zapobieganiu przez kobiety tez nie jest nowiutkim wynalazkiem. :)
                  Płodzenie dzieci w większych ilościach wynikało bardziej ze stanu medycyny i mizernej przeżywalności potomstwa. Więc żeby uzyskać pożądany efekt trzeba było narobić więcej z nadzieją że cześć przetrwa. ;)
                • lilith70 Re: No to zagadka.... 12.06.15, 11:59
                  Wychowanie dziecka to pewien trud, czasem odmawianie sobie pewnych rzeczy, konieczność dzielenia a niekiedy rezygnacji z czegoś, łatwiej wychować jedno dziecko niż kilka - dlatego wygodni

                  Kiedyś nie było antykoncepcji ale była aborcja. Szpitale i prywatne gabinety były pełne. W sanitasach był jeden dzień wyznaczony i kobiety wchodziły jedna po drugiej. To było naprawdę masowe.
              • lilith70 Re: No to zagadka.... 12.06.15, 12:08
                Acha i jeszcze jedno, nie urodziłam dwójki bo uwielbiam pracować, ale dlatego że mi się podoba taki model rodziny i z myślą o dzieciach.
                Poza tym nasze wygodnictwo nie jest słuszne, z uwagi na fakt, że żyjemy coraz dłużej, a przyrost młodych spada. W Polsce naprawdę może być tak, że emeryci nie będą mieli co jeść. Na zachodzie państwa stosują dopłaty do emerytur u nas nie liczyłabym na to.
                Nie mówiąc już o swiadczeniu usług dla ludzi starszych, profilaktyce. To poważny problem i jieco podcinamy gałąź na której siedzimy.
    • margott70 Re: No to zagadka.... 09.06.15, 21:43
      A ktoś widział tego mema do kampanii jakoś tak "nie zdążyłam ukończyć studiów, nie zdążyłam zrobić kariery, nie zdążyłam wyjechać do Tokio, nie zdążyłam nawet założyć majtek a już byłam w ciąży", bo nie mogę go znaleźć a cały ranek mnie bawił
      • jovian Re: No to zagadka.... 09.06.15, 22:40
        Proszsz: :)

        https://bi.gazeta.pl/im/9c/3f/11/z18086556Q,rys--Magda-Danaj.jpg
        • witamina_b12 Re: No to zagadka.... 09.06.15, 23:15
          :D
        • margott70 Re: No to zagadka.... 10.06.15, 07:34
          Dzięki:D
    • kama265 Re: No to zagadka.... 11.06.15, 08:37
      moim zdaniem świetne podsumowanie tej całej "kampanii społecznej" - Paulina Młynarska: "Twórców kampanii ?Nie odkładaj macierzyństwa na potem? interesują Polki ambitne. Wykształcone suki z wielkich miast. Dlaczego one? Po co właściwie wydawać grubą kasę na poruszanie sumieniem tak nikłej grupy osób? Jest tylko jeden powód: ambitne i wykształcone, bogate kobiety to grupa, do której NIE STOSUJE SIĘ POLSKIE PRAWO napisane pod dyktando Kościoła. Sól w oku środowisk katolickich. One nie muszą się martwić tym, że antykoncepcja nie jest refundowana, a aborcja na żądanie niedostępna. Mają dość pieniędzy zarówno na jedno jak i na drugie. A że są wykształcone i oblatane w świecie, nie kupują też głodnych kawałków o szkodliwości antykoncepcji dla zdrowia."
      całość wiadomosci.onet.pl/auu-suki-odkladaja-macierzynstwo-na-potem/c32w9y?utm_source=fb&utm_medium=fb_detal&utm_campaign=podziel_sie
    • flirting.shadow Re: No to zagadka.... 11.06.15, 10:33
      Gdyby mu ufala, to by go nie zmuszala do procesu obraczkowania ;)

      https://scontent-vie1-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xtf1/v/t1.0-9/11390273_666876356747700_5901544839054948705_n.jpg?oh=8e68a9d9126b4b6460630e9ae2cd0708&oe=56306470
      • kama265 Re: No to zagadka.... 11.06.15, 10:44
        a może to on ją zmusił? i nie ma tu nic do rzeczy zaufanie? ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka