Dodaj do ulubionych

Tłumaczycie się?

11.07.15, 20:54
Dlaczego nie chcecie korzystnego kredytu, albo nowego telefonu, albo prenumeraty czasopisma bez którego Wasza praca nie będzie efektywna, albo dezodorantu, albo żelu pod prysznic, albo nowej koszulki?...

Pytanie stąd, że byłam dzisiaj w rossmanie, a tam co krok promocja i wciskają ludziom różne kosmetyki z pytaniem czemu pan/i tego nie chce kupić skoro to jest dobre? A ludzie się tłumaczą...
A wczoraj odebrałam trzy telefony - w sprawie kredytu, w sprawie nowej oferty od operatora i z wydawnictwa. I wszyscy oczekiwali, że kupię, wezmę kredyt... A jak nie, to dlaczego? :>
Tłumaczycie się takich sytuacjach?

Wydaje mi się to bez sensu :>
Nie chcę bo NIE! I koniec dyskusji :P


Obserwuj wątek
    • witrood Re: Tłumaczycie się? 11.07.15, 21:00
      Mówię, że w chwili obecnej takich potrzeb nie mam. Bywają ludzie w call-centerach inteligentni i to rozumieją. Jakaś masakra jest w Orange. Zatrudniają coraz dziwaczniejszych telemarketerów. Może coś się zmieniło na rynku pracy i mają problem z obsadą.
    • lilith70 Re: Tłumaczycie się? 12.07.15, 01:11
      no coś TY, tylko trzeba krótko powiedzieć stanowczym tonem "NIe, dziękuję, nie jestem zainteresowana" i uciąc rozmowę.
      Ale też się nigdy nie spotkałam z tym żeby mi się ktos pytał dlaczego nie chcę...może jestem skuteczna i bardzo stanowcza w głosie skoro sami rezygnują.
      Wczoraj właśnie w Rossmsnnie straciłam kupę kasy, ale z własnej nieprzymuszonej woli, a nie że mnie pani namówiła, ale... rzeczywiście były różne promocje, mnie akurat interesowały tusze do rzęs i szminki....no i pani podchodzi i już zaczyna "czy pomóc, a mamy to czy tamto..." ucięłam krótko że "nie, dziękuję, dam sobie radę sama" i dała spokój. A potem jak miałam pytanie o tusz, to zwyczajnie jej sie zapytałam.
      Nie mam pretensji do tych ekspedientek, ludzi z telefonii czy banku....to ich praca i sami z nieprzymuszonej woli nie wydzwaniają, zwyczajnie muszą, myślę że im tez nie jest przyjemnie wiecznie słyszeć ton głosu, w którym człowiek daje do zrozumienia :"odwal się", co nie zmienia faktu, że mnie to wkurza jak każdego. Dlatego zawsze odmawiam na tyle stanowczo, żeby sobie i jej ulżyć, ja mam spokój, a ona świadomość że z taką wredna babą nic by nie ugrała i nie mają do niej pretensji zwierzchnicy że bardziej nie próbowała. U tych z telefonii komórkowej te rozmowy są nagrywane i potem liczone minuty ile rozmawiają z klientem, za mała liczba wygadanych godzin kwalifikuje taką osobę do zwolnienia. A na początku są też odsłuchiwane przez zwierzchników i sprawdzane czy w odpowiedni sposób zachęcają, dlatego wystarczy zawahanie w głosie i one muszą ciągnąć tą rozmowę i przedstawiać ofertę. Moja córka jako studentka tam sobie dorabiała, dlatego wiem jak to funkcjonuje :) I teraz trochę mi ich żal, ale i tak zbywam.
    • witamina_b12 Re: Tłumaczycie się? 12.07.15, 10:26
      Najgorsi sa tacy co musza dzwonic po firmach i rozmawiac z osoba decyzyjna oni musza sie przedrzec przez zasieki a ty musisz ich niedopuscic ;) masakra.... rozumiem bo to ich praca... ale irytujacy w swej nachalnosci bywaja.
    • kama265 Re: Tłumaczycie się? 13.07.15, 08:41
      nie, zwykle nie, ale ostatnio miałam nawet dobry nastrój i jakaś pani mnie zaczęła na kredyt namawiać ... matko, mówię, że nie, dziękuję, nie potrzebuję a ona - ale na pewno coś pani odkłada, nie warto odkładać realizacji fantazji! - a ja - realizuję fantazje z bieżących wpływów - a ona - ależ na pewno znajdzie się coś, co pani zawsze chciała zrealizować ... aha... są środki ... - ja mówię - są - ona- ale może jednak da się pani namówić ... no masakra! i mówi, chociaż kartę kredytową - mówię ja - mam już waszą kartę - ona - a czy czasem płaci pani kartą za zakupy rtv-agd lub ubraniowe - ja (lekko zdębiałą) - chyba każdy płaci - no... w końcu straciłam cierpliwość ;) :D

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka