Dodaj do ulubionych

all inclusive czy minimalizm?

20.07.15, 09:55
Jaką formę urlopu wybieracie? Bylibyście w stanie pojechać do jakiejś głuszy bez prądu i bieżącej wody? I nie odbierać tego jako udręki? ;) Pamiętam, że jako dziecko zdarzało mi się spędzać takie wakacje... pewnie poniekąd dlatego, że innych możliwości nie było. Były wieczory przy lampie naftowej, ziemianka zamiast lodówki i koza zamiast kuchenki... a teraz... hmmm podłączyłam sobie na działce pralkę... "bo jak to tak bez pralki?" Do tego jak widzę tony rzeczy, które ludzie zabierają na pojedynczy weekend... samochód wypchany po dach...
Obserwuj wątek
    • tdf-888 Re: all inclusive czy minimalizm? 20.07.15, 10:06
      bez prądu i wody to pewnie nie... nawet bez ciepłej wody nie dam rady
      ale... mój minimalizm objawia się w tym, że na wyjazdy w ciepłe biorę zazwyczaj mniej gaci i koszulek niż dni ;)
      • witamina_b12 Re: all inclusive czy minimalizm? 20.07.15, 10:14
        ale "gacie" to są majtki czy spodenki? bo to robi pewną różnicę ;)
        • tdf-888 Re: all inclusive czy minimalizm? 20.07.15, 10:18
          no majtki, majtki... to jest właśnie ta różnica dla ograniczonego umysłu w pierwszej chwili nie do pojęcia, ale już tłumaczę otóż:
          na wakacjach często się chodzi w samych spodenkach (bez majtek pod spodem bo ciepło) albo kąpielówkach.
          że o skarpetkach i butach nie wspomnę - da radę cały wyjazd w klapkach i sandałkach przeżyć ;)
          pastę do zębów też zazwyczaj 'pożyczam' :P
          • witamina_b12 Re: all inclusive czy minimalizm? 20.07.15, 10:25
            Ale mi nie chodziło o minimalizm polegający na siedzeniu w kąpielówkach przy basenie z darmowym drinkiem w ramach all inclusive ;)
        • facet699 Re: all inclusive czy minimalizm? 20.07.15, 10:19
          akurat majtki to są łatwo "odnawialne" i można brać mniej ;)
          • tdf-888 Re: all inclusive czy minimalizm? 20.07.15, 10:23
            obywa się bez recyklingu ;)
    • robert.83 Re: all inclusive czy minimalizm? 20.07.15, 10:36

      Nigdy nie byłem na takim all inclusive. Dużo tracę?:)
      Byłem za to na all exclusive ;), gdzie na dobę dostawałem 1L słodkiej wody i mogłem albo ją wypić albo się w niej umyć...

      Generalnie ciekawi mnie opcja all inclusive, w której ludzie od bladego świtu walczą o leżaki itp.:)


      Jeśli chodzi o pakowanie się to jestem nieekonomiczny. Najpierw biorę konieczne rzeczy, a potem dopełniam coraz mniej koniecznymi aż mi się skończy miejsce. Więc jak jadę na urlop to jestem jednym z tych wypchanych po dach.
    • kama265 Re: all inclusive czy minimalizm? 20.07.15, 15:19
      nieno. bez bieżącej wody i wc to nie. Bez prądu też nie za bardzo... bez ciepłej wody - z bólem ;)
    • witrood Re: all inclusive czy minimalizm? 20.07.15, 20:53
      Zdecydowanie HB, a może być nawet i BB. All inclusive nigdy! ;)
    • szarlotka_ja Re: all inclusive czy minimalizm? 20.07.15, 21:38
      Do minimalizmu jestem przyzwyczajona i zdaje się bym dała radę :)
      Przechodziłam w swym życiu ciężkie warunki - moja babcia mieszkała na wsi zapadłej i jeszcze bardziej wyludnionej niż moja. Jak się chciało wody, to trzeba ją było przynieść ze studni. Jak się chciało siusiu, to trzeba było biec do wygódki, jak się chciało kąpieli to trzeba sobie było wody do wielkiej miski naznosić, nagrzać. Żeby nagrzać trzeba było rozpalić pod blachą. I się żyło i fajnie było, ale się skończyło, niestety.
      Także dałabym radę :D
      Zdaje się, że w luksusach byłoby mi gorzej ;)

      • maruda2 Re: all inclusive czy minimalizm? 20.07.15, 23:46
        Też znam warunki, jakie opisała Szarlotka. I pewnie mogłabym spokojnie się w takich warunkach odnaleźć, ale ... tylko gdybym musiała :-> Tak, że wybieram bramkę nr 1 ;-) Minimalizm jestem w stanie osiągnąć w ilości zabieranych rzeczy. I o dziwo - zwłaszcza ciuchów.
        • kama265 Re: all inclusive czy minimalizm? 21.07.15, 08:10
          znać to i ja znam, ale pchać się dobrowolnie w wakacje w takie miejsce to chyba nieeeee raczej. No chyba że to na Bora Bora. To dobra :D
    • czarny.onyks Re: all inclusive czy minimalizm? 20.07.15, 21:41
      ja chyba lubię przygodę..odrobinę adrenaliny.....
      gdy jest wszystkiego dużo, na wyciągnięcie ręki.....to nudzi mnie szybko....

      zresztą nie lubię być uwiązana...lubię jadać tam, gdzie tubylcy, w porach, które ja uznam za konieczne, a nie jak narzuca mi kurort.....

      ale podobno do luksusu można się przyzwyczaić...;)
      • czarny.onyks Re: all inclusive czy minimalizm? 20.07.15, 21:41
        ..ale woda musi być:>
    • tdf-888 Re: all inclusive czy minimalizm? 07.08.15, 15:34
      Elo. Stara suszy wlosy wiec mamchwilke cos skrobrnac. Warunki pelen wersal.
      Wlasnie rozwiesilismy pranie, jak wyschnie, to na reszte wakacji powinno nam starczyc. Pozdro dla kumatych 😜

      https://s10.ifotos.pl/mini/imagejpg_wqnqqxr.jpg
      • maruda2 Re: all inclusive czy minimalizm? 07.08.15, 15:44
        A podobno wystarcza Ci para gatek i kilka t-shirtów na zmianę .... :-P
      • witamina_b12 Re: all inclusive czy minimalizm? 07.08.15, 16:30
        na wieczór proponuje tę jaskrawo zieloną falbaniastą ;)
    • lilith70 Re: all inclusive czy minimalizm? 07.08.15, 18:48
      Mógłabym i dobrze bym sie bawiła, o ile towarzystwo by dopisało, ale na góra tydzień. Nigdy nie wybieram all inclusive - jak dla mnie to jest takie dla.ludzi bez wyobraźni, nie w moim stylu ;) Jedynie na Malediwach bym tą formę wybrała ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka