Dodaj do ulubionych

jak i gdzie.... cd

27.08.15, 19:42

....poznać wolną kobietę w małym miasteczku... specjalnie dla Sila ;P
zgłosić się do wolontariatu :P tam są głównie młode kobiety/dziewczyny (4/5 to kobiety)
wolontariat najlepiej związany z dziećmi albo zwierzakami :P są takie fundacje w Bstoku.
A jak sie nikogo nie pozna to przynajmniej zrobi się coś dobrego :P
Obserwuj wątek
    • witrood Re: jak i gdzie.... cd 27.08.15, 19:47
      Białystok nie taki znowu mały. 300 tys. ;)
      • witamina_b12 Re: jak i gdzie.... cd 27.08.15, 19:50
        chodzi mi o okolice chutoru ;) działają w okolicy ni?
        • silencjariusz Re: jak i gdzie.... cd 27.08.15, 20:16
          Wolontariat jest i w chutorze. Tyle że wolontariuszki to uczennice albo gimnazjum albo szkół ponadgimnazjalnych. Co do fundacji i stowarzyszeń rzadko która prowadzi działalność. Zazwyczaj chęci do działania kończą się wraz z uzyskaniem wpisu do KRS. A i jak się pewnie domyślasz wolontariuszem np. w schronisku dla psów to ja nigdy nie będę. Co do fundacji zajmujących się dziećmi to miałbym obawy o to, czy starego kawalera nie wezmą za jakiegoś pedofila, który szuka dojścia do dzieci...
          • witrood Re: jak i gdzie.... cd 27.08.15, 20:22
            Nie wezmą. Stare panny też mogą molestować. Mężatki i żonaci też. O to bym się nie bał.
            Trzeba natomiast chyba lubić dzieci i mieć z nimi dobry kontakt. Zajmować się nimi, żeby wyrwać jakąś kobitę to średni szczęśliwy pomysł.
            • silencjariusz Re: jak i gdzie.... cd 27.08.15, 20:29
              Witold jak zawsze w punkt.
              • witamina_b12 Re: jak i gdzie.... cd 27.08.15, 20:36
                Dzieci tez nie lubisz?
                Nievw kazdej fundacji wolontariat polega na bezposrednim zajmowaniu sie (opiece) nad dziecmi. Czasem jest to zaangazowanie w jakies prace lub dzialania.
                Zreszta ja nie wierze w zupelnie bezinteresowna dobroczynnosc, zawsze jezt jakis powid - chocby poprawa wlasnego samopoczucia poprzez czynienie dobra.
                • silencjariusz Re: jak i gdzie.... cd 27.08.15, 20:51
                  Co to znaczy też?:> Witamina czyta ze zrozumieniem.:> Witold napisał, że wykorzystywanie opieki nad dziećmi do flirtowania jest trochę nie na miejscu. I z tym się zgodziłem.
                  • witamina_b12 Re: jak i gdzie.... cd 27.08.15, 20:59
                    A ja napisalam ze ta opieka i tak zawsze ma jakis inny cel.
                    A przy tym bys cos dobrego zrobil, ale Ty tylko torpedujesz pomysly ;)
                    • silencjariusz Re: jak i gdzie.... cd 27.08.15, 21:31
                      Witka, z licealistkami mam flirtować? Ojcem ich mogę być...
                      • witamina_b12 Re: jak i gdzie.... cd 27.08.15, 22:20
                        Znam kilkoro wolontariuszy i sa to osoby +/- w moim wieku w wiekszosci.
                        • silencjariusz Re: jak i gdzie.... cd 27.08.15, 22:22
                          Na prowincji młodzież się udziela.
                          • witamina_b12 Re: jak i gdzie.... cd 27.08.15, 22:39
                            A tak przy okazji wolontariat nie dotyczy tylko dzieci i psów, dotyczy prawie każdej dziedziny życia, aktywności zainteresowań, która nie jest dochodowa :P
                            ptaki :P
                            www.ptop.org.pl/docz-do-nas/wolontariat.html
                            www.ptakipolskie.pl/zostan-wolontariuszem
                            kultura :P
                            www.wrotapodlasia.pl/pl/wiadomosci/organizacje_pozarzadowe/_Wolontariat_dla_kultury_kultura_dla_wolontariatu_nabor_do_II_edycji.html
                            sport :P
                            banki żywności, banki komórek macierzystych itp itd
                            wolontariatpodlaski.pl/category/oferty-pracy-wolontariackie/page/3/
                            • silencjariusz Re: jak i gdzie.... cd 27.08.15, 22:42
                              Ta... Brakuje tylko banków nasienia...
                              • witamina_b12 Re: jak i gdzie.... cd 27.08.15, 22:51
                                tia bo najlepiej to siedziec i narzekac na swoj losm a kazdy inny pomysł wysmiac, no ale co kto lubi ;)
                                • silencjariusz Re: jak i gdzie.... cd 27.08.15, 23:19
                                  Nie narzekam na swój los. Co chęć poznania kobiety z mojej okolicy ma wspólnego z narzekaniem? Pomysłów nie wyśmiewam, tylko tego o czym piszesz zupełnie nie czuję. No nie czuję i już. Na siłę nie będę pchał się w wolontariat, bo to nie ma najmniejszego sensu. I dziękuję za założenie wątku poświęconego mojej skromnej osobie, bo to świadczy o tym, że siedzę Witaminie w głowie, że Witamina namiętnie o mnie myśli...;)
                                  • witamina_b12 Re: jak i gdzie.... cd 28.08.15, 09:08
                                    >I dziękuję za założenie wątku poświęconego mojej skromn
                                    > ej osobie, bo to świadczy o tym, że siedzę Witaminie w głowie, że Witamina nami
                                    > ętnie o mnie myśli...;)

                                    to mój prywatny wolontariat - wyswatać Sila ;)
                                    • green.amber Re: jak i gdzie.... cd 28.08.15, 09:19
                                      prawie nie mogłam się powstrzymać... ;) Witi, ale jesteś pewna, że chcesz na sobie czuć odpowiedzialność za unieszczęśliwienie minimum dwu osób... ??;)
                                      ubawił mnie niejako ten wąteczek po kolejnym "ciekawym" poranku w tym tygodniu, za co dziękuję jego uczestnikom :) a Wszystkim życzę miłego piąteczku :)
                                      • silencjariusz Re: jak i gdzie.... cd 28.08.15, 17:21
                                        A te unieszczęśliwione przez Witkę osoby to kto?
                                        • green.amber Re: jak i gdzie.... cd 29.08.15, 20:55
                                          heh i gdzież te czasy kiedy to Sil lepiej wiedział, co mam na myśli pisząc, co piszę i jakie mam przy tym intencje... co krok to zawód...
                                          w kwestii uszczęśliwiania, to jakby sobie Sil mógł wyobrazić, że koleżanki forumki dla niego na ten przykład cudem jakim w chutorze znalazły idealną kandydatkę z ostatecznie idealnością sprawdzoną i potwierdzoną przez Sila, to w jaki sposób zamierza on w przyszłości ową uszczęśliwiać??
                                          • silencjariusz Re: jak i gdzie.... cd 29.08.15, 21:19
                                            Chyba nie sądzisz, że będę tu jakieś deklaracje składał.
                                            • green.amber Re: jak i gdzie.... cd 29.08.15, 21:39
                                              tam zaraz deklaracje... jakieś pomysły, koncepcje i tym podobne tak choćby dla zrównoważenia na ten przykład rysowania obrazu siebie niezbyt zachęcającego... bo może niepotrzebne zdziwienia, że Sila żadna interesująca chutorzanka nie chce jakoś tak bardziej...
                                              • silencjariusz Re: jak i gdzie.... cd 29.08.15, 21:41
                                                To co takiego zniechęcającego jest w moim "rysowaniu"?
                                              • silencjariusz Re: jak i gdzie.... cd 29.08.15, 23:48
                                                Czekam i czekam, pazurki z niecierpliwości ogryzam... I czekam. Aż koleżanka Zielonka piśnie choć jedną bukwę o tym, co niezbyt zachęcającego jest w mym pisaniu. I chyba jednak nie piśnie... O bogowie olimpijscy!!! Jak żyć gdy ciekawość ogromna tak okrutnie niezaspokojona pozostanie...
                                                • green.amber Re: jak i gdzie.... cd 30.08.15, 12:07
                                                  upsss ;) już chciałam napisać jak mi bardzo przykro i takie tam z całą resztą i że chociaż może noc nie była bezsenna... i że przecież czasem cały mi tygodniami mnie nie ma prawie, więc skąd to nastawienie... ale mnie ta Zielonka załatwiła na amen :D nie wiem czy się podźwignę... ;)
                                                  próbując się otrząsnąć, zapytam, bo jako starszej pani mogło mi się coś pokręcić albo zasklerozić, jak to się Sil zazwyczaj określa jak go tu pytają jakim jest w rzeczywistości...
                                                  • silencjariusz Re: jak i gdzie.... cd 30.08.15, 15:47
                                                    Nie mam pojęcia jak się określam. Chłoporobotnik?
                                                  • czarny.onyks Re: jak i gdzie.... cd 30.08.15, 16:14
                                                    a nie, nie...to zupełnie nie o to chodzi....


                                                    raczej o to, jak opisujesz siebie.....jakie wartości cenisz...co robisz, a czego nie.....

                                                    więcej nie napiszę, bo sie narażę.....a nie mam siły na złośliwości....
                                                  • silencjariusz Re: jak i gdzie.... cd 30.08.15, 16:17
                                                    To aż taki straszny jestem? Że strach coś przy mnie powiedzieć?
                                                  • jovian Re: jak i gdzie.... cd 30.08.15, 23:31
                                                    No nie, ale czasem jesteś dość... zasadniczy. :)
                                                  • silencjariusz Re: jak i gdzie.... cd 31.08.15, 16:49
                                                    A to jakaś wada?
                                                  • czarny.onyks Re: jak i gdzie.... cd 31.08.15, 16:58
                                                    wiesz, to może nie być miłe...zobaczyć z boku, jak się jest odbieranym...i byc może dlaczego ponosi się porażki...


                                                    a tak w skrócie...jesteś bezkompromisowy, sztywny w poglądach...nie godzisz się na zmiany.....przynajmniej tak wygląda to z boku...
                                                    a życie to czasem pasmo kompromisów..
                                                  • silencjariusz Re: jak i gdzie.... cd 31.08.15, 17:03
                                                    Idę na kompromisy, o ile jestem do nich przekonany, nie jestem sztywny w poglądach (może tylko jeśli chodzi o barłóg), na zmiany się godzę, o ile widzę ich sens.
                                                  • witamina_b12 Re: jak i gdzie.... cd 31.08.15, 17:17
                                                    Godzisz sie na zmiany....
                                                    Ale trzeba najpierw podanie napisac? ;)
                                                  • robert.83 Re: jak i gdzie.... cd 31.08.15, 17:14

                                                    A ja się z tym nie zgodzę, że życie to pasmo kompromisów.
                                                    Bezkompromisowość jest absolutnie wybaczalna ale tam, gdzie prowadzi do rozwiązania problemu. Czyli człowiek "konstruktywnie despotyczny" mało może negocjuje i mało daje miejsca do głaskania się po kuperkach ale sprawia, że rzeczy się dzieją.

                                                    To co jest nie do wybaczenia to niekonstruktywna bezkompromisowość - kiedy umiesz storpedować każdy pomysł ale samemu nie proponujesz NIC. Taki człowiek jest jak czarna dziura pożerająca każdą dobrą energię z otoczenia.
                                  • kama265 Re: jak i gdzie.... cd 28.08.15, 09:58
                                    a co czujesz SIl, bo ciekawa jestem strasznie?
                                    • marisella Re: jak i gdzie.... cd 28.08.15, 10:29
                                      kama265 napisała:

                                      > a co czujesz SIl, bo ciekawa jestem strasznie?

                                      Przepraszam, ale wpadło mi przed sekundą w oko na fejsach i nie mogłam się powstrzymać :D

                                      https://hundredbookmarks.pl/tmp/sil.jpg
                                      (Sil się nie gniewa na marysię... ;))
                                      • silencjariusz Re: jak i gdzie.... cd 28.08.15, 17:23
                                        Sil się nie gniewa na Marysię.;)
                                    • silencjariusz Re: jak i gdzie.... cd 28.08.15, 17:22
                                      Ulgę czuję. Że to już piątek.
          • szarlotka_ja Re: jak i gdzie.... cd 28.08.15, 19:30
            Sil ma trochę racji... trochę w wolontariacie siedzę i jak już się zdarzy chłop, chętny do pomocy, to od razu się na niego wszystkie kobity rzucają. I faktycznie, opinię dziwaka mu na sam początek wydają. Zazwyczaj tak zaszczują nieboraka, że do tygodnia jego przygoda z wolontariatem się kończy... A potem się zaczynają narzekania jak to chłopy są słabe psychicznie i się na wolontariuszy nie nadają ;)
            I to nawet nie chodzi o wolontariat wśród dzieci, ale w hospicjum na ten przykład.
            Ale może to tylko takie moje prowincjonalne obserwacje, i w większych miastach jest inaczej ;)
            • silencjariusz Re: jak i gdzie.... cd 28.08.15, 20:10
              "tak zaszczują nieboraka, że do tygodnia jego przygoda z wolontariatem się kończy"

              Albowiem nie od dziś wiadomo, że kobiety to same zło.;)
              • szarlotka_ja Re: jak i gdzie.... cd 28.08.15, 20:45
                :>
                • silencjariusz Re: jak i gdzie.... cd 29.08.15, 12:04
                  Z wyjątkiem Szarlotty ma się rozumieć.;)
    • mayenna Re: jak i gdzie.... cd 28.08.15, 09:11
      O wolontariacie i społecznictwie pisałam 2 lata temu...
    • nerw_rdzeniowy Re: jak i gdzie.... cd 28.08.15, 23:14
      W piątkowy wieczór po raz kolejny powtórze:
      Normalny dojrzały facet nie ma takich rozterek, oczywiście ma problemy po drodze do celu ale wczesniej czy pozniej je pokonuje. Znam facetów po przejściach typu alkoholizm , rozwody, długotrwały brak pracy i większość z nich jakoś kogoś sobie przygruchało. Nie wiem jak to zrobili bo jestem w tej drugiej grupie ale to czym oni się wykazali to się chyba nazywa męskość i trochę też obniżenie wymagań.
      Nie chce w ten sposób kogokolwiek urazić - raczej zmotywować. Czasami też warto posłuchać kogoś z boku z obiektywnym spojrzeniem.
      • anirat Re: jak i gdzie.... cd 29.08.15, 21:35
        ja dorzucę swoje 5 groszy. Sedno sprawy wcale nie polega na tym znalezieniu tej pasującej dziewczyny, czy chłopaka, ale nie tak łatwo stworzyć związek. Mamy sporo lat. Czasem ma wrażenie, że ja się do tej pory nie nauczyłam kogoś kochać, w sensie dosłownym, a nie seksu, czy zauroczenia. nawet jak wszystko z boku wygląda idealnie, to nad związkiem trzeba pracować i to od swojego środka. Poznawanie tego drugiego człowieka i jego zaakceptowanie to jedno, a zmiana swojego sposobu myslenia to zupełnie inna bajka. Wcale niełatwa.
        • silencjariusz Re: jak i gdzie.... cd 29.08.15, 21:40
          Problem w tym, że nie ma pasującej. Portale randkowe dla takich jak ja nie sprawdzają się. Więc co najwyżej mogę popracować nad pełną akceptacją braku partnerki.
          • anirat Re: jak i gdzie.... cd 29.08.15, 22:01
            Przy takim nastawieniu i mysleniu to faktycznie szans brak.
    • silencjariusz Re: jak i gdzie.... cd 31.08.15, 17:19
      "Godzisz sie na zmiany.... Ale trzeba najpierw podanie napisac? ;)"

      Nie rozumiem.
      • witamina_b12 Re: jak i gdzie.... cd 31.08.15, 21:17
        Jakos strasznie formalnie ta zgode na zmiany sobie wyobrazilam... sama nue wiem czemu ;) :>
        • silencjariusz Re: jak i gdzie.... cd 31.08.15, 21:20
          Dalej nie rozumiem.
          • maruda2 Re: jak i gdzie.... cd 31.08.15, 22:35
            Chyba chodzi o to, że ową potrzebę zmian trzeba bardzo porządnie umotywować, żebyś uznał, że jest ona rzeczywiście potrzebna. Że dokonanie zmiany tylko po to, żeby np. nie było nudno, takim powodem nie będzie :->
            • silencjariusz Re: jak i gdzie.... cd 31.08.15, 22:44
              Zmiana dla samej zmiany to nic dobrego. Musi być przemyślana i czemuś służyć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka