Dodaj do ulubionych

a co to nikt...

22.11.15, 22:59
....rolnika nieogladal?

A tam nawet oswiadczyny byly jedne i drugie sie szykuja ;)

A Eugeniusz sie wystrachal zmian jak kazdy stary kawaler ;)
A Rafal masakra.... nudny strasznie i jeszcze trzeba go zabawiac ;)
Obserwuj wątek
    • maruda2 Re: a co to nikt... 22.11.15, 23:03
      Tadek to pewnie oglądał ;-)
      • witamina_b12 Re: a co to nikt... 22.11.15, 23:17
        No tak :)
        • carol-jordan Re: a co to nikt... 23.11.15, 08:40
          Ja również. :>
          I powiem Wam, normalnie emocje jak na grzybobraniu..... :D
          • tdf-888 Re: a co to nikt... 23.11.15, 08:55
            można też śmiało przekuć to powiedzenie na: emocje jak na randce :D
            • witamina_b12 Re: a co to nikt... 23.11.15, 09:43
              Tylko współczuć takich randek ;)
              • tdf-888 Re: a co to nikt... 23.11.15, 09:55
                nuuu..
                dlatego ja od randek stronię jak diabeł od wody święconej...
                z grzybobrań też zrezygnowałem ;)
                • witamina_b12 Re: a co to nikt... 23.11.15, 09:59
                  Eeee randka jak iskrzy to fajna rzecz ;) nawet na grzybobraniu może byc wtedy fajnie ;)
                  • tdf-888 Re: a co to nikt... 23.11.15, 10:17
                    może uściślijmy - na randki to chodzi się na początku, zapoznawczo, badawczo.
                    potem, jak już się ma kogoś stałego, to nie są randki a wspólne aktywności - i wtedy może być fajnie wszędzie :)
                    skoro grzybobranie nazywacie randkami... w takim razie polecam randkę w hipermarkecie.. byłem tak kiedyś ze swoją panią... ojjj.. jak jej się podobało... chciała, żebym następnym razem też ją zabrał, mimo że za pierwszym nic ze sprawunków nie było dla niej :P
              • carol-jordan Re: a co to nikt... 23.11.15, 09:59
                E no londyńczyk poszedł po bandzie..... jak myślisz, będzie co z tego? Bo mnie się widzi, że jak się szybko zapalił, to jeszcze szybciej może zgasnąć. :>
                • tdf-888 Re: a co to nikt... 23.11.15, 10:20
                  londyńczyk kuje żelazo póki gorące, zupełnie jakby mu się tam dupa w tej anglii paliła i strasznie chciałby się zadekować u ani w zalesiu.
                • czarny.onyks Re: a co to nikt... 23.11.15, 14:59
                  ten co się miał oświadczyć?
                  a On mieszka w Angli? a co z synem?...mam trochę braki w tej telenoweli;)
                  • carol-jordan Re: a co to nikt... 23.11.15, 15:11
                    No masz i to spore. :P
                    On się już oświadczył, dziewczyna zszokowana. Tak, mieszka w Londynie, a co z synem nie wiem. I coś mi tu nie styka z tym panem.... za szybkie tempo narzucił. Może Tedek ma rację, że chce złapać bogatą dziedziczkę z chałupą i morgami. :D
                    • czarny.onyks Re: a co to nikt... 23.11.15, 15:18
                      ależ Ci mężczyźni szybcy dzisiaj.....

                      takie decyzje po tak krótkim czasie.....
                      • maruda2 Re: a co to nikt... 23.11.15, 15:25
                        ale jak się długo nie deklarują to też źle :-P
                        • carol-jordan Re: a co to nikt... 23.11.15, 16:02
                          Marudko, toć ja od zawsze powtarzam, że żadne ekstremum do niczego dobrego nie prowadzi... ;)
                    • tdf-888 Re: a co to nikt... 23.11.15, 15:27
                      no jak to co?
                      syn przy babci się chowa (a nie że on taki och ach... abstrahując od jeszcze gorszej matki - zwyczajna patologia... bo tak w ogóle to kto wyjechał? przegrani, patologia i ci, co musieli uciec... więc wszystko się zgadza) - a na pierwsze wrażenie, oj oj... jaki on cudny.. dzieckiem się opiekuje... a taki ój!
                      w programie dzieciaka nie pokazali, rodzinkę owszem, a chłopak na zdjęciach, w domu babci.
                      i on tam mieszka na mój niuch tylko stwierdzili, że dzieciaka nie będą w program mieszać, żeby nie było przypału (wiecie.. zgody opiekunów itd... to nie takie izi, mógłby być kwas potem).
                      • kama265 Re: a co to nikt... 23.11.15, 17:44
                        tak z ciekawości spytam - jak byś siebie określił Tadek?
                        • tdf-888 Re: a co to nikt... 23.11.15, 20:36
                          koneser malutkich brunetek :)
                          • kama265 Re: a co to nikt... 23.11.15, 20:39
                            ale niestety bez wzajemności ;)
                            • tdf-888 Re: a co to nikt... 23.11.15, 21:25
                              takich jak kristen stewart - mmmmmmhmmmm... :)
    • margott70 Re: a co to nikt... 23.11.15, 18:38
      Witamina, przecież Eugeniusz to rozwodnik, a nie stary kawaler. Widzisz, poleciałas stereotypem;-)
      • kama265 Re: a co to nikt... 23.11.15, 18:50
        rozwodnik? myślałam, że wdowiec ;)
        • carol-jordan Re: a co to nikt... 23.11.15, 19:33
          Ja też. Oszsz jak człowiek nieuważnie ogląda...... :P
          • witamina_b12 Re: a co to nikt... 23.11.15, 19:38
            rozwodnik? hmmm :D :D niemożliwe ;)
            • carol-jordan Re: a co to nikt... 23.11.15, 19:43
              Prawda? Mentalnie kawaler jak nic. :D
    • kama265 Re: a co to nikt... 23.11.15, 19:44
      Rafał dzieciak, czepiał się tego wesołego miasteczka i drążył.... :D
      a te oświadczyny, no chyba nie wyszło tak, jak sobie ten Mariusz wymarzył, nie? atmosfera nieco siadła, ona zażenowana i jakoś tak go gasiła ;)
      no a te Eugeniusz tym "się zobaczy" mnie załamał, jak to mówić, słoma z butów....
      • carol-jordan Re: a co to nikt... 23.11.15, 19:47
        A ta bidna Lilianna Anna taka pewna jego uczuć czy się zgrywa? Bo mnie się widzi, że z tej mąki chleba nie będzie. Genek jej na ranczo nie wprowadzi. :>
      • witamina_b12 Re: a co to nikt... 23.11.15, 19:49
        "sie zobaczy" rozwalało wszystko :D ona mu komplementy prawi a on bułę do ust wpycha i mówi "się zobaczy" :D
        • carol-jordan Re: a co to nikt... 23.11.15, 19:51
          Buła w bułę. :>
        • kama265 Re: a co to nikt... 23.11.15, 19:57
          noooo :D :D :D padłam :D
          • carol-jordan Re: a co to nikt... 23.11.15, 19:59
            A może on się tych ciotek wystraszył? :P
            • kama265 Re: a co to nikt... 23.11.15, 20:11
              jakich ciotek znowu? :D
              • carol-jordan Re: a co to nikt... 23.11.15, 20:21
                A to chyba w poprzednim odcinku było jak Genek pojechał do niej z rewizytą. Napalony silnie.... a tam powitały go ciotki i wujkowie. Serio serio.... :D
                • kama265 Re: a co to nikt... 23.11.15, 20:29
                  aaaaa.... jej ciotki? :-O bez urazy, ale cóż za długowieczna rodzina :D
                  • carol-jordan Re: a co to nikt... 23.11.15, 20:31
                    Tak, jej. No scena jak wprost z Nad Niemnem. :P Jakby rodzina oceniała kandydata na przyszłego męża dla pensjonarki.... :D
    • jovian Re: a co to nikt... 24.11.15, 00:22
      Tak czytam i czytam i tracę resztkę wiary w ludzkość. :>
      • witamina_b12 Re: a co to nikt... 24.11.15, 08:34
        Nie od dziś wiadomo, że stan ludzkość podlega postępującej degrengoladzie.... jako dobrze zasymilowana jednostka społeczna należy się temu poddać i nie marudzić :> ;)
      • maruda2 Re: a co to nikt... 24.11.15, 09:51
        :-D
      • maruda2 Re: a co to nikt... 24.11.15, 13:13
        jovian napisał:

        > Tak czytam i czytam i tracę resztkę wiary w ludzkość. :>
        >

        To chyba lepiej koncentrować się na pojedynczych jednostkach niż całej ludzkości ;-)
        • witamina_b12 Re: a co to nikt... 24.11.15, 13:44
          Prawda? :)
          Zwlaszcza, ze nie wiem czy taka jedna mała osóbka jaka jest Marudka da rade przywrocic wiare w całą ludzkość ;)
          • maruda2 Re: a co to nikt... 24.11.15, 22:24
            witamina_b12 napisała:

            > Prawda? :)
            > Zwlaszcza, ze nie wiem czy taka jedna mała osóbka jaka jest Marudka da rade prz
            > ywrocic wiare w całą ludzkość ;)

            Wicia ja nie mam takich ambicji :-)
        • jovian Re: a co to nikt... 24.11.15, 20:53
          Prawdą jest. :)
      • carol-jordan Re: a co to nikt... 24.11.15, 14:53
        Ale że osochodzi? :D
        Że rozrywka niskich lotów? :> Chodzę do teatru, dużo czytam, lubię kino niezależne. Ale momentami mam też ochotę wygłupić się z rolnikiem. Co w tym złego? Bo jak rany nie rozumiem.....
        • tdf-888 Re: a co to nikt... 24.11.15, 14:56
          carol-jordan napisała:

          > Że rozrywka niskich lotów? :> Chodzę do teatru, dużo czytam, lubię kino nie
          > zależne.

          już się tak nie tłumacz...
          a co z restauracjami i klubokawiarniami?
          a popcorn w kinie?
          • carol-jordan Re: a co to nikt... 24.11.15, 14:57
            Nie mam zamiaru się tłumaczyć. :> Jedynie próbuję zrozumieć powody frasunku Jowka. Może źle rozszyfrowałam jego słowa.... :P
            Popcornu nie jadam. W zęby mi włazi. :>
              • kama265 Re: a co to nikt... 24.11.15, 15:33
                widzisz, a ja się zastanawiałam, kto na Kukiza głosował...
                • carol-jordan Re: a co to nikt... 24.11.15, 15:55
                  Inteligencja..... :D
        • jovian Re: a co to nikt... 24.11.15, 21:12
          Chodzi o to, że w tracie jakiejś uroczystości rodzinnej obejrzałem jeden (słownie jeden) odcinek.
          Od tej pory już nie jestem taki sam, bo wiem z własnego doświadczenia jak to jest wpaść w stupor dysocjacyjny. Niedobre to jest.
          Chciałbym wymazać ten fragment życia z pamięci, niestety rzecz raz zobaczona nie może być odzobaczona i boli mnie to bardzo. Obawiam się że chyba ciągle jeszcze, pomimo upływu czasu, mam PTSD.
          Dlatego też dyskusje o rolniku budzą we mnie bardzo silne uczucia: z jednej strony wraca ta straszna chwila, a z drugiej pojawia się pewnego rodzaju podziw dla ludzi którzy dobrowolnie to sobie robią.
          To wszystko razem jakoś w końcu składa się na refleksję nad stanem człowieków. Sam nie wiem dlaczego.

          Pozdrowienia :)
          • carol-jordan Re: a co to nikt... 24.11.15, 21:14
            Ja tak mam jak zdarzy mi się zerknąć na boks. :>
            Również pozdrawiam. :)
            • maruda2 Re: a co to nikt... 24.11.15, 22:13
              mnie się tak robi po familiadzie i żartach Strasburgera brrr.....
      • flirting.shadow Re: a co to nikt... 24.11.15, 19:48
        Poszukaj jakiegoś wątku o mężczyznach bojących się ambitnych, wykształconych, zadbanych kobiet z prawdziwymi pasjami to odzyskasz wiarę ;)
        • witamina_b12 Re: a co to nikt... 24.11.15, 20:05
          Zawiodłeś mnie....
          Obstawialam , ze napisaleś, iż p. Gilinski zakaże Rolnika w publicznej TiVi :> ;)
          • daniel_wolny Re: a co to nikt... 24.11.15, 20:37
            A to oni tam uprawiają seks na wizji? Muszę się przyjrzeć.
            • carol-jordan Re: a co to nikt... 24.11.15, 20:50
              O tak....... bezeceństwa wszelakie...... :> Np. taki pocałunek w usta..... no szok... :>
              • daniel_wolny Re: a co to nikt... 24.11.15, 20:56
                Ale po ślubie chociaż?
                • carol-jordan Re: a co to nikt... 24.11.15, 21:02
                  Po ślubie to tylko w czoło. :>
                  • daniel_wolny Re: a co to nikt... 24.11.15, 21:06
                    A w pierścień biskupa - nie wolno?
                    • carol-jordan Re: a co to nikt... 24.11.15, 21:09
                      Aż tak intymnych szczegółów nie znam. :>
                    • witamina_b12 Re: a co to nikt... 24.11.15, 22:29
                      Ściągnąłem księdzu sygnet z palca
                      Gdy obok mnie usiadł na wersalce
                      A gdy potem upił się winem
                      wstrzyknąłem mu w nogę lidokainę
                      • daniel_wolny Re: a co to nikt... 24.11.15, 22:52
                        Przebiegle bardzo. Co było potem?
                        • witamina_b12 Re: a co to nikt... 25.11.15, 13:35
                          "A potem nie było już nikogo"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka