mamaszyma
21.09.04, 10:27
Dziewczyny, mam ogromne wyrzuty sumienia! Załozyłam podobny watek na
edziecku, ale Was tez chciałabym sie poradzić. zaczęłam uczyc synka
zasypiania samodzielnie. Było to w sobotę. Pierwszy raz zasnął po 20 minutach
płaczu o róznym natężeniu. Kolejne razy były juz lepsze tearz zasypia po 5
minutach, ale płacze zdecydowanie krócej, potem tylko sobie gaworzy. Do tej
pory budził się w nocy kilka razy na karmienie, dzisiaj obudził się dopiero o
4 rano. Wczesniej kilka razy go słyszałam, ale zanim do niego poszlam
zasypial. No więc w zasadzie wszystko wygląda pieknie ale jest pewien
problem. Ze mną. Jest mi bardzo przkro ż ejuz nie spimy razem, że on
popłakuje troche no i ogólnei jestem ta sytuacja bardzo przybita. Karmie go
piersia, duzo się znim bawię przytulam go często, ale czy to wystarczy żeby
wynagrodzic poczucie odrzucenia w czasie zasypiania? Poradzcie coś bo
oszaleję...