nikki26
29.12.15, 14:34
Witajcie, mam 39 lat, sympatycznego męża, 3 letnią córeczkę. Po drodze pogubiłam gdzieś bliższe znajomości i przyjaźnie, znam kilka osób z którymi raz na kilka miesięcy mogę umówić się na kawę i tyle........ nie mam do kogo dzwonić, ani z kim organizować spontanicznych wypadów do kina czy na pogaduchy. Bardzo brakuje mi bratnich lub chociaż jednej bratniej duszy, nie tracę nadziei, że z kimś się jeszcze zaprzyjaźnię..........