Dodaj do ulubionych

JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE.

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.04.02, 13:32
Wierzę w taką opcję.
Musi tak być!
Obserwuj wątek
    • mario2 Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 13:42
      a kiedy sie "zawsze" zazwyczaj konczy?
      Dlaczego sie konczy?
      Czy musi sie konczyc?
      • Gość: dzyt Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. IP: 80.48.251.* 15.04.02, 13:44
        popieram Xp, że musi tak być...
        tylko trzeba na to pracować...
        i to obydwie strony :)
        • mario2 Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 13:45
          ba, powiedziala co wiedziala>
          Jak chcesz nature oszukac?
          • Gość: dzyt Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. IP: 80.48.251.* 15.04.02, 13:49
            mario2 napisał:

            > Jak chcesz nature oszukac?

            jaką naturę? pociąg seksualny do innej? a kogo naprawdę się kocha?
            a czy z miłości do kogoś nie można zrezygnować z własnych zachcianek?
            tak zachcianek, bo sex z inną jest tylko zachcianką...
            • mario2 Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 13:50
              i tu dochodzimy do punktu w ktorym musi pasc pytanie: co to jest milosc?
              • dzyt Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 13:59
                sex jest uzupełnieniem miłości, a nie odwrotnie...
                • mario2 Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 14:01
                  nie wyobrazam sobie sexu z moja corka, chociaz ja kocham :o))

                  Dalej nie odpowiedzialas mi na pytanie:
                  CO TO JEST TA MOLOSC, O KTOREJ TAK PERORUJESZ?
                  • dzyt Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 14:08
                    mario2 napisał:

                    > nie wyobrazam sobie sexu z moja corka, chociaz ja kocham :o))
                    wiesz, że nie chodzi mi o zboczenia...


                    > CO TO JEST TA MILOSC
                    nie idzie jednoznacznie okreslić miłości...
                    każdy czuje troche inaczej, ale to jest uczucie, które sprawia, że potrafisz
                    zrobić dla tej drugiej osoby wszystko, czego ona tylko potrzebuje, by być
                    szczęsliwą...
                    zaraz mi pewnie wylecisz z jakimś tekstem w stylu - dać się ograbić z majątku
                    lub wskoczyć do studni... mozna się tak czepiać, czemu nie, ale nie o to chodzi.

                    czy chciałbyś, aby Twoja małżonka myslała, że może być jeszcze ktoś?
                    że mógłbyś mieć inną? dlatego ludzie zakładają, że istnieje miłość na całe życie,
                    że można być jedyną/jadynym...

                    • mario2 Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 14:12
                      Wiec obserwujac ilosc rozwodow, ilosc poszukujacych, ilosc zawiedzionych, ilosc
                      zdesperowanych mozna dojsc do wniosku, ze MILOSC jest towarem reglamentowanym,
                      albo po prostu istnieje tylko w pragnieniach, w wyobrazeniach, w poboznych
                      zyczeniach.
                      • dzyt Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 14:14
                        a czemu opierać się wyłącznie na rozwodach, niepowodzeniach strachu?
                        czemu nie popatrzysz na te wszystkie szczęśliwe małżeństwa?
                        te wspaniałe rodziny?
                        może wtedy człowiek doceni i odkryje znaczenie prawdziwej miłości?...
                        • mario2 Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 14:24
                          To kwestia przyzwyczajenia, wygodnictwa i lenistwa. To trwanie w stagnacji!
                          Szczesliwe malzenstwa? Tak- rok a moze i dwa. Reszta to juz gra obliczona na
                          mydlenie sobie nawzajem oczu!
                          Zreszta kogo jest na swiecie wiecej- szczesliwych, czy tych, tkorzy sie nieraz
                          sparzyli i wola samo slowo "milosc" omijac szerokim lukiem?
                          • dzyt Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 14:31
                            mario2 napisał:

                            > Szczesliwe malzenstwa? Tak- rok a moze i dwa. Reszta to juz gra obliczona na
                            > mydlenie sobie nawzajem oczu!
                            nie do końca masz rację, bo wielu ludzi jest ze sobą długo dłużej
                            i nie dlatego, że tak im się opłaca, ale dlatego, że są dla siebie szczęściem
                            i że razem mogą więcej...

                            > Zreszta kogo jest na swiecie wiecej- szczesliwych, czy tych, tkorzy sie nieraz
                            > sparzyli i wola samo slowo "milosc" omijac szerokim lukiem?
                            nie twierdzę, że na świecie jest mniej tych, czy tamtych...
                            ale żyjąc trzeba pomnażać dobre chwile i starać się wybaczać zło i zamieniać
                            je w dobro... nie ma ludzi nieomylnych...
                            nie ma na świecie wyłącznie szczęście...
                            tzreba zaznać czasem i cierpienia, żeby poznać prawdziwe życie...
                            poza tym każdy ból i każde powstanie po upadku powoduje, że zauważamy
                            i doceniamy dobre uczucia..., ludzi, którzy potrafią nam pomóc, chcą nam pomóc...,
                            którzy są przy nas...
                            • mario2 Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 14:41
                              balały, banałyyyy!!
                              piszesz i tym jak chcialabys, by bylo, a nie o trym co jest.
                              To hipokryzja. naprawde.
                              Po kilku latach ludzi laczy juz tylko wspolny dom, wspolne dzieci i/lub wspolna
                              nienawisc!
                              Przyzwyczajaja sie do siebie...
                              Milosc? Cos takiego istnieje tylko w teorii i marzeniach!
                              • dzyt Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 14:44
                                kochasz żonę, czy jesteś z nią z przyzwyczajenia?
                                nasuwa się tylko takie pytanie? nie musisz odpowiadać jeśli nie chcesz...

                                jeśli ją kochasz - to dlaczego piszesz, że miłość nie istnieje po ilus latach?
                                jeśli jesteś z nią z przyzwyczajenia - to dlaczego nie zrobisz czegoś,
                                by odrodziła się miłość? , bo przypuszczam, że była...
                                • mario2 Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 14:49
                                  nie mam zony... :o)))
                                  • dzyt Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 14:52
                                    to o byciu z przyzwyczajenia piszesz na podstawie obserwacji,
                                    czy z braku wiary w to, że można kogoś stale kochać...
                                    • mario2 Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 14:54
                                      na podstawie doswiadczenia...
                                      na podstawie obserwacji...
                                      na podstawie statystyk..

                                      itd itp
                                      • dzyt Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 15:01
                                        mario2 napisał:

                                        > na podstawie doswiadczenia... / swojego, czy innych?
                                        > na podstawie obserwacji... / tu chyba najwięcej można powiedzieć, ale
                                        nie wierzę, że nie zauważyłeś tego o czym ja
                                        mówiłam...
                                        > na podstawie statystyk.. / cóż to są statystyki? czy ludzie badani
                                        przez "statystów" zawsze mówią przwdę? do której grupy docierają statystyki?
                                        zazwyczaj do tej poszkodowanej przez "los"...

                                        zauważ, że zazwyczaj ludzie mówią o tym, co jest złego w ich życiu,
                                        o tym co im się nie powiodło... niewielu ludzi mówi o szczęściu, radości...
                                        • mario2 Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 15:07
                                          Doswiadczenia mam jaknajbardziej swoje. m.in 12 lat malzenstwa...

                                          a reszta? ot popatrz co tutaj ci ludzie robia...!
                                          Szukaja po omacku chocby namiastki tego, o czym marza.
                                          Niestety, nic takiego jak szczescie wieczne i milosc wieczna nie istnieje!

                                          Ludzie o tym wiedza, ale nie chca dopuscic tego do swojej swiadomosci!
                                          Ku wlasnej higienie psychicznej... li tylko!
                                          • dzyt Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 15:23
                                            ale czy przez to wszystko zupełnie straciłeś chęci do szukania miłości?
                                            i wiarę w jej istnienie?
                                            ja nie twierdzę, że wszystko jest zawsze kolorowe...
                                            wiem, że czasem jest źle, że boli, że ma się dosyć wszystkiego i wszystkich...
                                            ale nie chodzi w życiu o to, by się poddawać...
                                            :))))
                                            • mario2 Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 15:33
                                              a zle mi teraz????
                                              Wrecz przeciwnie. Jest mi superdobrze!
                                              • dzyt Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 15:45
                                                przepraszam, ale kończę pracę, więc jeśli masz jeszcze jakieś
                                                spostrzeżenia w tym temacie, zapraszam na @...
                                                odpiszę jutro od 7:30
                                                dzyt

                                                a chciałbyś mieć kogoś tak do końca?...
                                                :))))
                                                • mario2 Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 15:52
                                                  do mojego konca???
                                                  Przeciez sa agencje :o)))
                                                  • dzyt Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 15:54
                                                    rozbraja mnie Twoje poczucie humoru....
                                                    :)
                                                    Pa!
                                                    dzyt
                                                    :))))))))))))
                                              • Gość: xp Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.04.02, 15:54
                                                no mario, a powiesz czym się to u Ciebie objawia?
                                              • Gość: xp Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE.mario!? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.04.02, 16:00
                                                ale wg Twoich statystyk będzie
                                                Ci tak już tylko dwa lata
                                                potem nienawiść i przyzwyczajenie!?
            • Gość: xp Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.04.02, 14:01
              są różne metody męskiej wierności
              ekonomiczna prosta
              to po prostu kosztuje
              ekonomiczna średnio prosta
              za dużo do stracenia za chwilę rozkoszy
              ekonmiczna barterowa
              jak wytrzymam, to i partnerka wytrzyma?
              ekonomiczna złożona
              nie będę miał siły zaspokoić partnerki
              to zaspokoi ją kto inny
              metoda moralna
              zdrada to zło, albo wstyd
              i metoda bez metody
              rankingowa:
              moja partnerka jest najlepsza dla mnie
              psychiczna:
              chcę tylko ją, taką jaka jest, oddany jej cały

        • Gość: xp Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.04.02, 13:52
          jako kobieta oczywiście jesteś
          bliższa tej koncepcji
          facetom takie pomysły nie przychodzą
          do głowy codzień
          a pracowanie na jedyność to klęska!
          mozół w związku jest bardziej
          zabójczy niż zdrada
          • dzyt Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 13:58
            to nie ma byc nuda...
            to ma być ciągłe dawanie siebie z miłości tej drugiej osobie
            nieustanne zaskakiwanie siebie nawzajem - pozytywne zaskakiwanie
            wspólne radości i troski umiejętnie dzielone pomnażają to, co najpiękniejsze
            - jedność i wierność
      • Gość: xp Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.04.02, 13:48
        Oczywiście jest dozwolona nieograniczona
        ilość prób.
        Można się mylić i oszukiwać.
        Ale wyzwanie pozostaje zawsze aktualne
        nawet przy dziesiątej!
        • Gość: dzyt Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. IP: 80.48.251.* 15.04.02, 13:50
          zaczynasz zbaczać :(
          dziesiąty raz jedna na zawsze - to nie tak...
        • kitek1 Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 13:50
          dzieki za kolejna szanse,
          bo idea ogolnie sluszna:)
    • rayoff Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 13:45
      Taaa, a swistak siedzi i zawija je w te sreberka... ;)
      :))))
      • mario2 Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 13:52
        Czesc mlody.
        A Tobie co ten swistak zrobil???
        Ponoc jeszcze sie ze snu zimowego nie obudzil!
      • Gość: xp Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.04.02, 13:53
        te jedyne?
        • Gość: xp wierność męska w skrócie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.04.02, 14:07
          wklejam, bo tam na górze zassało się i nikt nie przeczyta

          są różne metody męskiej wierności
          ekonomiczna prosta
          to po prostu kosztuje
          ekonomiczna średnio prosta
          za dużo do stracenia za chwilę rozkoszy
          ekonmiczna barterowa
          jak wytrzymam, to i partnerka wytrzyma?
          ekonomiczna złożona
          nie będę miał siły zaspokoić partnerki
          to zaspokoi ją kto inny
          metoda moralna
          zdrada to zło, albo wstyd
          i metoda bez metody
          rankingowa:
          moja partnerka jest najlepsza dla mnie
          psychiczna:
          chcę tylko ją, taką jaka jest, oddany jej cały
          • dzyt Re: wierność męska w skrócie 15.04.02, 14:12
            Gość portalu: xp napisał:

            > wklejam, bo tam na górze zassało się i nikt nie przeczyta
            przeczytałam, ale odpisywałam Mario2...


            > są różne metody męskiej wierności
            >ekonomiczna prosta
            >to po prostu kosztuje
            >ekonomiczna średnio prosta
            >za dużo do stracenia za chwilę rozkoszy
            >ekonmiczna barterowa
            >jak wytrzymam, to i partnerka wytrzyma?
            >ekonomiczna złożona
            >nie będę miał siły zaspokoić partnerki
            >to zaspokoi ją kto inny
            >metoda moralna
            >zdrada to zło, albo wstyd
            >i metoda bez metody
            >rankingowa:
            >moja partnerka jest najlepsza dla mnie
            >psychiczna:
            >chcę tylko ją, taką jaka jest, oddany jej cały

            a gdzie uczuciowa?
            bo sobie ufamy - bezgranicznie
            bo po co się ranić?
            bo należymy tylko do siebie?
            • Gość: xp Re: wierność męska w skrócie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.04.02, 14:19
              ja tylko w swoje uczucia wierzę
              nie znam tak ortodoksyjnego zaufania
              • dzyt Re: wierność męska w skrócie 15.04.02, 14:25
                to jak ma Tobie wierzyć w Twoje uczucia druga osoba?
                zawsze daje się jakiś pakiet zaufania... i to od obu stron zależy,
                czy on się zwiekszy, czy zniknie całkowicie...
                • Gość: xp Re: wierność męska w skrócie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.04.02, 15:03
                  mam pewien feler
                  jestem cholernie przekonujący
                  nawet bardziej niż chcę,
                  więc nie ma problemu z wierzeniem mi
                  :)
                  a sam jestem ufno-weryfikujący...
                  makabryczna metoda, bo wyglądam
                  jakbym łykał wszystko,
                  nabierający znienacka
                  pada ofiarą uwierzenia
                  w skuteczność oszustw
                  • dzyt Re: wierność męska w skrócie 15.04.02, 15:20
                    dobrze, że sprawdzasz prawdziwość ludzkich intencji, tylko uważaj proszę
                    abyś kiedyś przy okazji nie zniszczył czyjegos życia, bo niekiedy
                    od nas zależy bardzo dużo...
                    :)))
        • rayoff Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 14:09
          Jedyną iluzję zawija w te sreberka, a łyżka na to niemożliwe... Świstak mi
          pomógł, bo mi zawinął iluzję w sreberko ;) No bo jaka jedyna?
          pragnienia/marzenia, a nie jedyna... gadac szkoda ;)
          • dzyt Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 14:15
            czy w Tobie jest tyle zniechecenia?, czy czepiasz się tak dla tradycji?
            • rayoff Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 14:21
              Dla tradycji to misie nie chce nic robic, tradycja sobie poradzi i bez mojego
              wkladu.
              Zniechecenie?
              Skad, brak wiary ;)
              • dzyt Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 14:24
                brak wiary w co? w to, że jeszcze są na świecie prawdziwi ludzie?
                ci, którzy są a nie mają?
                • rayoff Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 14:34
                  Nene, nie brak wiary, ze sa tacy co sa, a nie maja, raczej brak wiary w to, ze
                  sie da, w temacie tematu ze sie da i to nie ja rozrabiam. W ogole to by dlugo
                  pisac, a potem i tak sie ktos zapyta czy to tak programowo czy moze jednak
                  uczucie ;)
                  Poza tym latwo byc gdy sie ma, nie? Ale to insza bajka jest ;)
                  • dzyt Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 14:38
                    wiesz, jeśli ktoś nie "jest" naprawdę, to choćby niewiem ile "miał"
                    nigdy nie "będzie"
                    "być" to nie jest kwestia: o mam więc jestem...

                    a czy Ty potrafisz być tak do końca dla kogoś?
                    • rayoff Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 14:46
                      Nie do konca jestem przekonany czy akurat forum jest naj;epszym miejscem na
                      seans psychoanalityczny. Tak potrafie i nie napisalem, ze miec=byc albo na
                      odwrot albo cokolwiek w tym stylu. Napisalem, ze latwiej byc gdy sie ma.
                      Roznica jest wiecej niz podstawowa, nie?
                      • dzyt Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 14:49
                        jeśli nie chcesz na forum - możesz @ nie mam nic przeciwko...
                        wtedy można by porozmawiać ściślej... bez ogólnego teoretyzowania...
          • Gość: xp Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.04.02, 14:16
            To, co rayoffik, czujesz się twardziel i realista,
            co się rozliczył z iluzjami? Nie wierzę Ci, chłopie! :))
            A z drugiej strony... trzeba mieć żelazne nerwy, żeby poderwać
            kobietę, którą traktujesz w duszy jako jedyną!
            • dzyt Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 14:19
              Gość portalu: xp napisał:

              > A z drugiej strony... trzeba mieć żelazne nerwy, żeby poderwać
              > kobietę, którą traktujesz w duszy jako jedyną!
              a co to dla Ciebie oznacza?
              bo nie wiem, czy zanegować, czy potwierdzić...
              • Gość: xp Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.04.02, 14:21
                jeśli któraś ze stron poczuje oddanie
                mocno wcześniej, podaje się na tacy,
                wówczas druga strona ma luz i czas
                na eksperymentowanie różnorakie :)
                • dzyt Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 14:23
                  to Ty eksperymentujesz z kobietami, czy one z Tobą?
                  a poza tym w jaki sposób chcesz pokazać, że Ci na kimś zaczyna zależeć?
                  • Gość: xp Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.04.02, 14:30
                    mnie rzecz nie dotyczy, bo sobie radzę,
                    mężczyźni raczej nie experymentują,
                    ewentualnie kłamią żeby wciągnąć do
                    łóżka, kobiety za to uwielbiają sprawdzać
                    ile potrafi znieść zakochany chłop!
                    • dzyt Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 14:35
                      często przemawia przez takich ludzi próżność...
                      i facetów i kobiety...

                      masz rację, że facet raczej woli zaciągnąć do łóżka, a kobieta
                      w miarę możliwości wypróbować wytrwałość...
                      ale jeśli przemawia orzez człowieka tylko materialne spojrzenie,
                      to nie można mówić o miłości, czy byciu "jedynym/jedyną"...

                      ale jeśli już się zdecyduje na ten krok, aby byc razem ze sobą i dla siebie,
                      to uważam, że można stworzyć wspólnie jedność - taką prawdziwą i niepodważalną
                      • Gość: xp Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.04.02, 14:39
                        ładnie to brzmi!
                        bądź dzielna!
                        • dzyt Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 14:45
                          uważasz, że nie ma na to szans?
                          że nikomu już nie zależy na podtrzymywaniu uczuć?
                          • Gość: xp Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.04.02, 14:51
                            nie no, szczerze Ci mówię
                            żebyś była dzielna, bo
                            te czyste, ale ostateczne
                            uczucia są koszmarnie
                            wymagające
                            • dzyt Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 14:53
                              mam świadomość tego i wcale nie jest to łatwe - wiem o tym...
                              ale chyba taka miłość jest najpiękniejsza...
                              tylko takiej można życzyć komuś , kto jest dla nas ważny, na kim nam zależy
                              komu życzymy dobrze...
            • rayoff Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 14:29
              Ani twardziel, ani realista, a juz na pewno nie rozliczylem sie z iluzjami. Ale
              jakos nie ma wiary w sercu moim ;)
              A Ty jak sie iksik czujesz? Przyszla wiosna i nagle wierzyc zaczales czy moze
              jakis inny wypadek Ci sie przytrafil? ;)
              A po co nie swoja kobiete traktowac jako jedyna? Znaczy jednak powiew wiosny?
              Pzdr!

              Gość portalu: xp napisał(a):

              > To, co rayoffik, czujesz się twardziel i realista,
              > co się rozliczył z iluzjami? Nie wierzę Ci, chłopie! :))
              > A z drugiej strony... trzeba mieć żelazne nerwy, żeby poderwać
              > kobietę, którą traktujesz w duszy jako jedyną!

              • Gość: xp Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.04.02, 14:38
                choruję i rozmyślam nad swoim życiem rozpustnym :)
                pewnie, że przed dobiciem targu nie ma co falstartować :)

                a co do iluzji
                to z definicji nie wiesz czy to iluzja gdy jej ulegasz,
                to rzeczywistość
                i są pary, które przeżyły całe życie w iluzji, spełniły wszzystkie
                kryteria oprócz prawdy
                i są pary, które nigdy się nie połączyły z nadmiaru sceptycyzmu
                • dzyt Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 14:41
                  bo nie oparły swego bycie dla siebie i ze sobą na zaufaniu, oddaniu
                  i prawdzie...
                  bo bały się, że utracą siebie, swoją indywidualność...
                  bo popadły w utarte slogany, że nie ma jedności, że nie idzie czegoś takiego
                  stworzyć...
                  • rayoff Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 14:50
                    > i są pary, które przeżyły całe życie w iluzji, spełniły wszzystkie kryteria
                    oprócz prawdy

                    No to po co zyc? Zycie w falszu, ale iluzji lepsze od braku polaczenia sie
                    przez sceptycyzm? No to juz chyba co kto woli akurat. Jaka indywidulanosc
                    stracic, jakie slogany - ja nie wiem czy to jest pisane z mysla, zebym sie
                    ustosunkowal czy po prostu dla zablakanego czytelnika. Bo jak dla mnie to chyba
                    gdzies obok mnie pisane, a nie dyrektywnie w moja strone. Nie wiem wiec pytam?
                    • Gość: xp Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.04.02, 14:54
                      :)
                      rayoff jak sie dookreśla :)
                      jesne, że nie po to.
                      Wygląda na to, że żeby życie
                      miało sens trzeba postawić
                      wszystko co masz, na kogoś.

                      A potem mamy frekwencję na forum! :)
                      • dzyt Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 14:57
                        Gość portalu: xp napisał:

                        > Wygląda na to, że żeby życie
                        > miało sens trzeba postawić
                        > wszystko co masz, na kogoś.

                        ?????
                        nie wiem, czy właśnie tego się boisz?
                        czy tego chcesz uniknąć, bo nie chcesz stracić? (czego?)
                    • dzyt Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 14:56
                      nie byłeś pewien, czy forum jest dobrym miejscem ku temu...
                      tu chyba nie można pisać do końca do kogoś...
                      bo zabraknie wtedy tej dokładności, którą można osiągnąć bez
                      chowania się za ogólne określenia...
                      • rayoff Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 15:04
                        Nie trzeba stawiac na kogos, mozna postawic na siebie. A rybki na przyklad
                        masz? ;))))
                        • dzyt Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 15:18
                          rayoff napisał:

                          > Nie trzeba stawiac na kogos, mozna postawic na siebie. A rybki na przyklad
                          > masz? ;))))
                          mam poobserwować jak walczą o siebie nawzajem, czy Ty chcesz poobserwować?
                          nie... mój brat ma...
                          :))
                          • rayoff Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 15:28
                            E, nie, rybki były w temacie na kogo w życiu warto postawić jako tzw trzecia
                            droga ;) Rybki o siebie walczą? Ale znaczy jakoś indywidualnie, tak? W sensie
                            każda o siebie? :)
                            • dzyt Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 15:33
                              nie obserwowałeś nigdy ryb?
                              walczą o siebie nawzajem...
                              no nie licząc tych, które zjadają inne...
                              widzisz to tak zupełnie jak z ludźmi...
                              są tacy i tacy...
                              teraz tylko pytanie: kim jestem ja? do której grupy
                              się zaliczam?
                              :))))))
                              • rayoff Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 15:36
                                Odrobina transcedencji na codzien ;) Jak nie wiesz do ktorej grupy sie
                                zaliczasz to moze sprobuj sie znalezc przez wykluczanie ;)
                                • dzyt Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 15.04.02, 15:50
                                  ja wiem, do której grupy się zaliczam...
                                  nie chciałam, abyś odebrał stwierdzenie, że ciekawe do której się
                                  Ty zaliczasz, jako jakieś zarzuty...
                                  muszę uciekać, wrócę jutro...
                                  Pa!
                                  dzyt
                                  :)))))))))
                                  • xpover Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 17.04.02, 20:36
                                    O tak, O tak:
                                    Jak mówią słowa piosenki:
                                    "Didn't I make you feel
                                    like you were the only man -yeah!

                                    Didn't I give you nearly everything
                                    that a woman possibly can ?

                                    Honey, you know I did!

                                    And each time I tell myself that I,
                                    well I think I've had enough,

                                    But I'm gonna show you, baby,
                                    that a woman can be tough.

                                    I want you to come on, come on,
                                    come on, come on and
                                    take it,

                                    Take it!

                                    Take another little piece of
                                    my heart now, baby!

                                    Oh, oh, break it!

                                    Break another little bit
                                    of my heart now,
                                    darling, yeah, yeah, yeah."

                                    • xpover Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 17.04.02, 20:44
                                      A tak wlasnymi slowami:
                                      nie sadzicie, ze jesli po prostu nie wierzy sie w jedynosc,
                                      nie ma na nia szans? Wierzysz, ze to jest ta jedyna i ona sie nia staje.
                                      Tak jak wierzac w Boga masz swiat przepelniony boza obecnoscia.
                                      Mamy taki swiat w jaki wierzymy.
                                      • mathildae Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 18.04.02, 08:59
                                        XP zalogowales sie?
                                        nie wierze....;)
                                        • kitek1 JEDNA BABCIA NA ZAWSZE. 18.04.02, 09:01
                                          to jakis inny iksik, babciu:)
                                          • mathildae Re: JEDNA BABCIA NA ZAWSZE. 18.04.02, 09:23
                                            no tak, mlodziez zawsze lepiej zorientowana.
                                            jestes moimi oczami, wnusiu;)
                                      • dzyt Re: JEDNA KOBIETA NA ZAWSZE. 18.04.02, 09:04
                                        gdyby nie wiera w ... (dla każdego sie coś znajdzie do wierzenia)
                                        nic by się nie układało... każdy w coś wierzy i na tym opiera jakieś
                                        działanie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka