motyl69
02.11.04, 03:33
Dziś właśnie dowiedziaem się o tym,że już nie gram w punk rockowej
kapeli.Grałem jakiś tydzień:-(
Nie jestem jakimś wypierdkiem,dyletantem.
Dałem ogłoszenie na Nucie.Z gitary wszedlem na bas.Patrzę na ludzi---młodzi.
Wyglądam na "niestarego" więc naprzód!Zaczęły się jaja od perkusMENA.Paru
rzeczy to on nie zagra,bo się zmęczy.Wogóle to ON ma sprzęt w
domu "TAKIOWAKI".Na innym nie zagra równo,gdyż jest do dupy.Gdy spotkaliśmy
się w knajpie,zachowawczo nic nie zamówił i patrzył przez okulary,przez jej
górną krawędź.Gitarzysta w/g mnie wyjdzie na ludzi.Patrzę na pajaca za
bębnami i mi gorzej.Momentami ignoruje kapelę niby to regulijąc zestaw?(:
wyrażając swe niezadowolenie dla utworu.
Fajnie,że mam auto---będziemy JEŹDZIĆ!!! na koncerty.
Jezzzzzzzzzzzzzzzza!Czy zawsze młode kapele są takimi$&%$^**#$()&*(#%
*P+$^^&?
A kto zgadnie jak mi podziękowano????????????????????PZDR Paweł
P.S.Mimo to PUNKS NOT DEAD!