Gość: zrozpaczony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 07:18 ludzie pomuzcie mi jestem po 10 letnim zwiazku zona poszla z kochankiem i naszym dzieckiem a ja tu w domu sie chyba zapije na smierc pomocy!!!!!!!!!!!!! co mam robic?????? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: kos Re: zdrada IP: *.proxy.aol.com 07.12.04, 07:27 olej to,po pierwsze nie chlaj wodki,po drugie za kilka lat bedziesz sie cieszyl ,ze doszlo do tego. Odpowiedz Link Zgłoś
madziapoznan Re: zdrada 07.12.04, 10:19 szukaj pomocy u specjalisty, tu niewiele możesz zdziałać. Odpowiedz Link Zgłoś
dorjana Re: zdrada 07.12.04, 12:41 Ciekawa jestem,czy gdyby wrocila potrafilbys wybaczyć i zyc z tym dalej? A wodki nie pij,to zadne wyjscie...! Odpowiedz Link Zgłoś
nickita13 Re: zdrada 07.12.04, 15:39 przede wszystkim uspokój się.....:-))) przestań pić, jak poszła to nie wróci i nie ma co włosów z głowy rwać, jak już się wynurzasz w swoim smutku i cierpieniu co raczej wskazane jak czujesz taka potrzebe, to weż się w garśc i pomyśl o tym żeby kontaktu z dzieckiemnie stracić....a zona jak poszła teraz to poszłaby i za rok czy pięć więc nie ma co płakać widocznie tak miała że musiała/chciała odejść. A sugestia żebys poszedł do specjalisty nie jest głupia..... o ile sam sobie z tym nie poradzisz..... powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pinga.pinga przestań pić IP: *.kras.hr / 217.14.219.* 07.12.04, 15:58 przestań pić przede wszystkim. Do pijaka i tak nie wróci , a w razie rozwodu to jeszcze wine za rozpad małżeństwa zwali na ciebie i twoje pijaństwo Odpowiedz Link Zgłoś
szefu13 Re: zdrada 07.12.04, 15:58 Podaję algorytm postępowania: 1. umów się z najlepszym kuplem na picie - nie pij sam. 2. wyżal się kumplowi i porządnie się urżnijcie. Ten punkt można powtórzyć jeszcze 2-3 razy w celu porządnego wyresetowania mózgu. 3. jak wytrzeźwiejesz na tyle, żeby organizm był sprawny idź do burdelu. Nastaw się na koszty rzędu do 500zl jak nie będziesz szalał. Ten punkt też można powtórzyć kilka razy w celu ochłonięcia i przeprogramowania się na obce ciała. 4. Napawaj się wolnością i pustą chatą. Cały czas uczęszczaj do pracy - pieniądze Ci teraz będą cholernie potrzebne :). Przeczytaj książkę, obejrzyj film, wreszcie masz czas tylko dla siebie. 5. Poderwij coś - albo w realu albo w Interku (w Interku jest taniej, łatwiej, szybciej i większy wybór jest - oczywiście dwa maile i zaproszenie do reala, no nie?). 6. Przemyśl dlaczego tak się stało, ale tylko pod kątem, co Ty mogłeś zchrzanić w Waszym związku i to tylko w celu samodoskonalenia się - po nic innego takie przemyślenia nie są Ci potrzebne. 7. Wynajmij dobrego adwokata o ile jeszcze tego nie zrobiłeś w celu zadbania o Twój interes. 8. Nie daj się byłej - nie warto być dobrym. Pamiętaj, nie bądź dobry! :) Ale też nie przeciągaj sprawy w nieskończoność, bo wszystkie oszczędności pójdą na adwokata :))). 9. Jeśli tegto jeszcze nie robisz zacznij uprawiać jakiś sport - np. siłownia jest świetna na nerwy. Nawet 5 razy w tygodniu. 10. Jeśli po wykonaniu punktów 1. - 9. odczujesz ulgę i staniesz na nogi, to nie zapomnij o jakiejś skromnej i dobrowolnej gratyfikacji dla mnie za tą poradę :))))))))))))))))))))))))))))))). Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zrozpaczony Re: zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 05:32 dzieki za rade ale ja juz i tak sie z tego nie podniose to dla mnie za duzo..... Odpowiedz Link Zgłoś
nickita13 Re: zdrada 08.12.04, 11:57 głupoty gadasz...podniesiesz się ale na to trzeba czasu Odpowiedz Link Zgłoś
szefu13 Re: zdrada 08.12.04, 14:13 A konkretnie jakie kompleksy? :))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mdzena Re: zdrada IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.g.intelink.pl 11.12.04, 12:24 łatwo mowic ale wierze w to,ze czas uleczy rany, nie mozesz teraz pic, pomysl jak czuje sie Twoje dziecko, zdezorientowane nie wie co sie tak na prawde dzieje, Ono Bardzooo Ciebie potrzebuje, jest zagubione. a po drugie nie zaniedbuj obiowiazkow (praca, itd) a Twojej zonie moze czas kiedys pokaze, ze zrobila wielki blad.....teraz wez sie w garsc! Odpowiedz Link Zgłoś
mala461 Re: zdrada 11.12.04, 13:40 Gość portalu: zrozpaczony napisał(a): > ludzie pomuzcie mi jestem po 10 letnim zwiazku zona poszla z kochankiem i > naszym dzieckiem a ja tu w domu sie chyba zapije na smierc pomocy!!!!!!!!!!!!! > co mam robic?????? poprostu wes sie w garsc i zacznij zyc.Widocznie nie jestes jej wart,albo spotkala kogos kto jest w czyms lepszy od Ciebie.Glowa do gory i powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
didi83 Re: zdrada 11.12.04, 18:37 Zawsze sa pozytywne strony...... Popatrz sie na mnie... dzisiaj zmarnowalam ROK ZYCIA... ROK PRACY... no w sumie nie dzisiaj... pracowalam na to 2miesiace nic nie robieniem... a zyje... chociaz jak poszlam spac to chcialam umrzec we snie... nie umarlam ;/ Wiec wezme sie w garsz (jutro, dzisiaj jeszcze porozpaczam) pomasuje obolaly tylek (po upadku) zniose upokorzenie, przelkne porazke i wezme sie za siebie ze zdwojona sila :] i pojde na grzanca w poniedzialek :] bede sie smiala ze swojej glupoty i pozwole smiac sie przyjaciolom :D Bedzie co wnukom opowiadac... A Ty walcz o dziecko, nie o kobiete :] chyba, ze nie chcesz bo Ci wygodniej odwiedzac :D... ;] a skoro odeszla widocznie cos bylo od dluzszego czasu zle.... nie ma co teraz rozpaczac :] TRZEBA WZIASC SIE W GARSC :] Powiedziec od jutra biore sie za zycie!! Bo zycie jest jedno.. sa wzloty i upadki!!! a jak sie spada to tym bardziej pozniej sie docenia sukces :D Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia270775 Re: zdrada 11.12.04, 23:54 napewno nie czekaj na powrot nawet jakbyscie sprobowali to i tak z tego prawdopodobnie nic nie bedzie ja rozwiodlam sie dla kobieciarza ktory obiecywal mi zlote gory bardzo go pokochalam i przez kilka lat bylo super zaszlam w ciaze i w piatym miesiacu na przyjeciu zorganizowanym przeze mnie z okazji jego urodzin przylapalam go w toalecie z kolezanka jego siostry nie bede opisywala co sie wtedy dzialo i jak sie stalo ze ze soba jestesmy ale wiez mi wydawalo mi sie ze dla dziecka powinnam wybaczyc ale nie tedy droga moje zycie jest koszmarne caly czas go kontroluje i wypominam co sie stalo nie mam do niego zaufania i mysle ze lada chwila stanie sie to co powinnobylo sie stac kilka miesiecy temu i wtedy byloby latwiej odejsc.nie mysl o zonie pomysl o dziecku zeby byc cudownym ojcem tak jak ja mysle o mojej coreczce jezeli tak postapila to prawdopodobnie jak byscie sie zeszli to za jakis czas zrobilaby to samo zycze ci powodzenia i nie pij to nic nie da Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zrozpaczony Re: zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 22:32 dziekuje za wszystkie posty troche sie podnioslem ale dalej mi bardzo ciężko widzialem dziś swoją córkę dobrze że ona mnie choć kocha.szkoda tylko że sam tu siedze jak palec.juz nie pije ale jestem bardzo samotny.wszyscy załozyli rodziny ,mają dzieci a ja tu sam .i ten jej glupi usmieszek.szkoda tylko dziecka dzisiaj mnie prosiła żebym,tam zamieszkał,albo wziął ją do domu...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zrozpaczony Re: zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 23:58 a najggorsza jest ta samotnosc,besenosc,nie ma sie do przytulic:( no i ta bezsilnosc ,żenada a mam dopiero 28 lat Odpowiedz Link Zgłoś
ktos2104 Re: zdrada 13.12.04, 00:09 *Nie nalezy się gniewac na bieg wypadków, bo to ich nic nie obchodzi* *Jeżeli zabraknie w tobie miłości, wielu ludzi obok Ciebie umrze z zimna* Jacy mędrcy to mówili nie pamiętam, ale...to tak do refleksji.. Czas,czas, czas...i jakaś druga połówka, która Cię ukoi troszeczkę.. Masz dopiero 28 latek...Dasz radę.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: julka Re: zdrada IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.12.04, 00:58 Swiat sie nie wali! jestes mlody. Wez sie tylko w garsc. Jak poszla to niech sobie idzie. Trudno, a Ty spotkasz jeszcze kogos, kto nie odejdzie. Wiesz ile jest wolnych dziewczyn i calkie uczciwych. Mialam podobna sytuacje. Bolalo, ale nie dlugo, czas leczy rany i dzis jestem szczesliwa, ze sobie poszedl! Glowa do gory. Szukaj zajec, rozmwiaj z ludzmi, a nawet jakiegos psychologa- to tez niezly pomysl. Sport-rozladowue nerwy, ale nie zapomnij o dziecku, by sie z nim spotykac. Walcz o to!Chlopie nigdy nie jest za pozno, a napewno z Ciebie fajny facet i jeszcze sie zakochasz. Wspomnisz moje slowa. Odpowiedz Link Zgłoś