mickey.mouse 21.01.05, 07:53 nienawidze falszu i dwulicowosci. Tak mi sie powiedzialo, bo juz tak zdeprawowany jestem, ze gadam co mysle. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
libressa Re: Jak cholera 21.01.05, 08:27 Masz kogoś konkretnego na myśli ,czy tak bardziej ogólnie?? Faktycznie deprawacja Twoja siegnęła zenitu :) Prawda jest prosta, na ogół samotna, tylko fałsz wymaga odpowiedniej argumentacji ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Jak cholera 21.01.05, 09:44 Libressa, wiesz ze jestem Twoim fanem. Na taka mysl jeszcze nie wpadlem. Cos w tym jest. Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Jak cholera 21.01.05, 10:12 Staram sie ,zeby nikomu do głowy nie przyszło, porównanie z komandosem ;P Jako osoba zdeprawowana, lubie "niewinne kłamstewka", ale jako osoba wolna staram się ich unikać :) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Jak cholera 21.01.05, 11:02 Porownanie z komandosem nie wiele mi mowi, bo staram sie nie czytac jego wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Jak cholera 21.01.05, 11:07 Chociaż nieliczne, ale mam pewne zasady ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Jak cholera 21.01.05, 11:08 Nie wazne ze nie liczne, wazne ze pewne :) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Przepraszam za to oszybke w poscie wyzej /nt 21.01.05, 11:11 Łatwiej nad nimi zapanować :) p.s. Nie jestem ortofaszystką :) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Dzieki 21.01.05, 11:26 No wiec tak: Jak zapewne wiesz są zasady, kwasy i sole... tego sie trzymajmy :DDD Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Dzieki 21.01.05, 11:29 Ty, a wiesz, ze w tym tkwi pulapka ? Jesli bowiem zmieszamy zasade z jakims kwasem ? Co wowczas pozostanie z zasad ? Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Dzieki 21.01.05, 11:32 To jest nic, gorsze co stanie sie z kwasem ??? :DDDD Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Dzieki 21.01.05, 11:37 Pies drapal kwacha, zalatwi sie nowego - co z zasadami ?! Az tak zdegenerowani, znaczy, sie jestesmy ? Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Dzieki 21.01.05, 11:41 Może inaczej, czcimy bardziej uniwersalizm, zasady, a coz one mają wspolnego z naszym zdeprawowaniem...:DDD Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Dzieki 21.01.05, 11:48 Masz na mysli... elastycznosc ? Hm, w zasadzie (eh, znowu to samo) masz racje - empiria tego dowodzi. A jesli odrzucic zasady... to znowu mamy zasade - brak zasad. No nie, jak widac nie da sie uciec od jakichs zasad! Czy na tym swiecie naprawde juz nie mozna byc zdeprawowanym ? Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Dzieki 21.01.05, 11:52 Dokładnie!!! Wałsnie i to jest moja naczelna zasada ;) Jest to niezwykle trudne, chocby przez te jedną zasadę , ale jednak zasadę :( Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Dzieki 21.01.05, 13:03 To zrobmy wyjatek dla tej jednej zasady - taki maly wyjatek dopuszczajacy jedna zasade, nie zaszkodzi zasadzie. Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Dzieki 21.01.05, 13:08 Konsesus i synergia , to najbardziej lubie :) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Dzieki 21.01.05, 13:11 To tak, w tej dziedzinie trudno wyobrazic sobie inaczej, a zreszta, im wiecej konsensusu i synergii, tym bardziej interesujaco w tej dziedzinie :) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Dzieki 21.01.05, 13:13 Jest jeszcze jeden czynnik, symetria działania ;) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Dzieki 21.01.05, 13:34 Nie zawsze, potencjały sa równe, ale działają synergicznie :) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Dzieki 21.01.05, 14:10 Synergizm jest jednak dosc prawdopodobny Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Dzieki 21.01.05, 14:12 Takie działanie jest najbardziej efektywne :) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Dzieki 21.01.05, 14:12 Jak widac, wszystko uklada sie pomyslnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Dzieki 21.01.05, 14:43 Rozumiem, ze na tym koncza sie Twoje podobienstwa do tej samiczki ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Dzieki 21.01.05, 14:46 Jestem bardzo szybka...moze nie tak jak wążka, ale bardzo szybka, chociaz generalnie nie lubie pospiechu :) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Dzieki 21.01.05, 14:52 To ma wiele zalet i generalnie jest jest bardzo przyjemne, zwlaszcza gdy nie trzeba sie spieszyc do sniadania :) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Dzieki 21.01.05, 14:56 Jakby bardziej symetrycznie :))) Mickey, niestety powoli musze znikać :( Miło mi,ze sobie troszke dzisiaj porozmawialismy, no cóz jak "stare dobre małżenstwo" bez urazy :)* Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Dzieki 21.01.05, 14:58 Dobrze, tylko nie zapominaj o przyprawach :) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Sam juz nie wiem 21.01.05, 10:57 Niby nie, a jednak moze tak, a moze tylko wydaje mi sie, ze tak, a moze jednak ze nie. Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Sam juz nie wiem 21.01.05, 11:06 W zasadzie masz rację, chociaż zasadniczo mozna by polemizowac :P Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Sam juz nie wiem 21.01.05, 11:07 W zasadzie Tak, jak napisal mistrz gatunku :) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Sam juz nie wiem 21.01.05, 11:15 Mickey, ciesze się,że dopisuje Ci humorek, bardzo lubie pisac z Tobą, ale wracając do tematu, co Ty na to?? Trzeba podważać wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, czego podważyć się nie da :) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Sam juz nie wiem 21.01.05, 11:23 Co ja na to ? Jakby Ci to powiedziec... Pewna pani robila mi bardzo ciezkie zarzuty o to, ze ciagle probuje wszystko podwazac... :) Nie potrafila zrozumiec, ze to sposob dochodzenia do prawdy. Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Sam juz nie wiem 21.01.05, 11:25 Humanistką była byc moze...;) Moze nie tyle prawdy, co ustalenia faktów...;) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Sam juz nie wiem 21.01.05, 11:27 Nie ma roznicy, miedzy faktem, a prawda. Nie sadzisz, ze to synonimy ? Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Sam juz nie wiem 21.01.05, 11:31 W zasadzie przyznam Ci chyba racje ,chociaż droga moze byc dosyc pokretna , bo prowadzaca przez stwierdzenie faktu, ktory jest fałszem...:) Cholera, obawiam sie o swoje libido :(((( Podobno przy skłonnosciach do intelektualizowania i sofistyki, zanika libido :DDDD Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Sam juz nie wiem 21.01.05, 11:35 :)))))))) To falsz. Ja tam za wiele az staram sie pojac, glowa mi juz od tego pojmowania puchnie, a na libido szczesciem nie narzekam :) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Sam juz nie wiem 21.01.05, 11:37 :))))) Uspokoiłeś mnie...już byłam w strachu. :) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Sam juz nie wiem 21.01.05, 11:48 Dobrze,że człowiekowi dana jest tylko władza realna nad samym sobą :) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Sam juz nie wiem 21.01.05, 11:50 Pod warunkiem, ze przyjete zalozenia sa prawidlowe. Ze to wszystko nie jest matrixem. Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Sam juz nie wiem 21.01.05, 11:54 Przesłanki jak wiesz mogą byc prawdziwe, lub fałszywe, ale zawsze można przeprowadzić dowod i stwierdzić fakt :) Matrix, czasem odnoszę wrażenie,że w nim zyję :( Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Sam juz nie wiem 21.01.05, 12:01 Wiem, wiem, na zajeciach z logiki, ktos mi tlukl do glowy swojego czasu, ze nawet z falszywych przeslanek mozna wyprowadzic prawdziwe wnioski, zakladajac prawdziwosc falszywych przeslanek ... eee, juz pieprze.... Coraz mniej skladniej myslenie mi przychodzi, o 6 rano :) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Sam juz nie wiem 21.01.05, 12:10 Mickey, tak sobie pomyslałam, ze Libressa meczy Cie nad ranem, ale tak bywa z Kobietami, poranki bywaja trudne, skoro myślenie wysiada, to moze jeste wieksze przełożenie na ...nie powiem moderator wytnie :)* poranny Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Sam juz nie wiem 21.01.05, 12:13 Nie, w tym ostatnim przypadku, to juz zupelnie inne grupy miesni pracuja ;) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Sam juz nie wiem 21.01.05, 12:16 Miesnie zgoda,ale tutaj bardziej istotne jest krążęnie i skumulowanie krwi w dolnym biegu :DDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Sam juz nie wiem 21.01.05, 12:23 No, nie chcialem byc tak doslowny, ale nawet doslownie rzecz ujmujac, to wcale nie jest takie bezsensowne. Wszystko zalezy od wyobrazni ;) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Sam juz nie wiem 21.01.05, 12:31 Patrz moj sig...Wyobraźnia to potęga nie raz o niej pisałam :))) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Sam juz nie wiem 21.01.05, 12:33 Troche wyobrazni, troche wspolnej inwencji, szczypta chceci i juz sniadanie moze zaczynac noc. Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Sam juz nie wiem 21.01.05, 12:36 Wtedy te czynniki zewnętrzne, stają się jakby nieistotne...:) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Sam juz nie wiem 21.01.05, 12:40 Czynniki zewnetrzne nie istnieja, bac same staraja sie aby nie istniec. Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Sam juz nie wiem 21.01.05, 12:41 Tak własnie lubię...nic nie istnieje oprocz...rzeczonego "sniadania" :0 Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Sam juz nie wiem 21.01.05, 12:49 Zwlaszcza gdy sniadanie jest odpowiednio spicy :) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Sam juz nie wiem 21.01.05, 12:51 W tym przypadku nie zaszkodzi :DDDD Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Sam juz nie wiem 21.01.05, 12:55 Moim zdaniem, jest przyprawy sa nawet wskazane! Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Sam juz nie wiem 21.01.05, 12:57 To zakrawa na perwersję...no coz ...dlaczego nie :))) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Sam juz nie wiem 21.01.05, 12:59 Wydawalo mi sie oczywiste, ze skoro sniadanie, to odpowiednio przyprawione. Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Sam juz nie wiem 21.01.05, 13:07 Co to znaczy byc smakoszem, a na kolacje co proponujesz??? :) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Sam juz nie wiem 21.01.05, 13:12 Kolacja powinna byc improwizowana w takich sytuacjach, bo kto wie, moze nikt nie bedzia mial na nia ochoty. Po to tracic czas, skoro i tak zaraz ma byc sniadanie :) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Sam juz nie wiem 21.01.05, 13:15 Pięknie, masz racje, zbedna...:) Echhh, Mickey rozmarzyłam sie...;) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Sam juz nie wiem 21.01.05, 13:31 Marzenia sa motorem postepu :) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Sam juz nie wiem 21.01.05, 13:35 To brzmi jak manifest,ale zgadzam sie... Ktos kto nie potrafi marzyc, nie wie,ze istnieje :) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Sam juz nie wiem 21.01.05, 13:39 Nie wazne ze banalnie, wazne ze mimo tego prawdziwie Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Sam juz nie wiem 21.01.05, 13:42 Ja tam czasem lubie banały, takie np. jak piekne róze, albo...takie tam inne :) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Sam juz nie wiem 21.01.05, 13:44 Niemal kazdy je lubi w odpowiednich ilosciach. Niemal. Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Sam juz nie wiem 21.01.05, 13:46 Czasem to sa te "niewinne kłamstewka", ale w dobrej wierze :P Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Sam juz nie wiem 21.01.05, 13:53 Jakos nie mam dobrych doswiadczen z ta dobra wiara w takim przypadku, ale niech bedzie :) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Sam juz nie wiem 21.01.05, 13:55 Jestes dzisiaj wyjatkowo uległy, niepokoje sie o Ciebie :)) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Sam juz nie wiem 21.01.05, 14:13 Dosyć skutecznie :) Aczkolwiek , budzi to moj niepokoj, co jest jak najbardziej pozytywna oznaką w tym przypadku :) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Sam juz nie wiem 21.01.05, 14:31 Nie jestem przekonany, co do tego Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Sam juz nie wiem 21.01.05, 14:34 Czy to oznacza ,ze rezygnujesz???? :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Sam juz nie wiem 21.01.05, 14:37 A cos takiego zasugerowalem ? Jesli rezygnuje, to zwykle daje to jasniej do zrozumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Sam juz nie wiem 21.01.05, 14:38 Pytanie celowe :) efekt zamierzony :) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Sam juz nie wiem 21.01.05, 14:45 Trafiony zatopiony, to chcials powiedziec ? ... dluga marchewka. Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Sam juz nie wiem 21.01.05, 14:53 Sprawia mi radosc, gdy sie cieszysz :) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Sam juz nie wiem 21.01.05, 14:57 No,no to prawie jak te róze przywołane wczesniej :) Odpowiedz Link Zgłoś
robert78 Re: Jak cholera 21.01.05, 10:42 Ja już się przyzwyczaiłem, chociaż często dzień byłby naprawdę dobry jakby komuś dało się w ryja zamiast życzyć mu dzień dobry;) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Jak cholera 21.01.05, 10:50 Dlaczego, mowiąc takiemu "dzien dobry" jestes szczery, nie jsetes dwulicowy, kiepski byłby to dla niego dzien, kiedy dałbyś mu "w ryja". Wszystko sie zgadza, udało mu się, czyli dzien dobry :DDDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
robert78 Re: Jak cholera 21.01.05, 10:57 Niech Ci będzie, mam już tyle zalet, że jeszcze dodatkowo szczerość mi nie zaszkodzi;] Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Jak cholera 21.01.05, 11:10 Nieliczni mogą sobie pozwolić na szczerość, bez konsekwencji... juz Wolter zauważył,ze człowiek wolny sam sobie wybiera drogę do nieba... Odpowiedz Link Zgłoś
robert78 Re: Jak cholera 21.01.05, 11:14 To trochę kłopotliwe pamiętać dla kogo było się szczerym;) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Jak cholera 21.01.05, 11:16 Kiedyś pisałam, ze rasowy kłamca musi mieć bardzo dobrą pamięć...;) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Jak cholera 21.01.05, 11:23 W ten sposob osiagasz Absolut... szczerosci... Stajesz sie wiarygodny, ktoz nie chce byc wiarygodnym :) Odpowiedz Link Zgłoś
robert78 Re: Jak cholera 21.01.05, 11:28 Ee ja tylko zazdroszczę.. mnie się nawet nie chce pamiętać za co komu chcę dać w ryja:) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Jak cholera 21.01.05, 11:34 Wpadłeś w pułapkę...nie wiem czy nie powinienes zrelatywizować swojego podejscia do szczerosci :DDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Robert! 21.01.05, 11:41 Nie wiem o co chodzi, ale pomoc Ci ? Cos nasza libressa madzi, ze w jakas pulapke wpadles, czy cos tam ? Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Robert! 21.01.05, 11:52 Aaa, juz rozumiem... to taki chwyt, cos w stylu kolekcji motyli ?! Odpowiedz Link Zgłoś
robert78 Re: Robert! 21.01.05, 11:53 Ja nikogo za jaja nie chwytam, jaśniej proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Robert! 21.01.05, 11:55 Ups! Ja sie wycofuje, co zlego to nie ja - oddaje pola ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Moi mili Panowie.... 21.01.05, 12:02 Ja wcale nie jestem mily, areszta ... jest kwestia interpretacji :) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Moi mili Panowie.... 21.01.05, 12:12 Albo dobrej, lub złej woli interpretatora, wybacz ,ze nazwałam Cie Miłym, juz nigdy tego nie powtorze;P Odpowiedz Link Zgłoś
robert78 Re: Moi mili Panowie.... 21.01.05, 12:03 Na wszelki wypadek się obrażę.. żebym tylko nie zapomniał:) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Moi mili Panowie.... 21.01.05, 12:13 Tez nie jestes Miły, cholera, a byłam pewna ,ze znam Meżczyzn, o sancta simplicitas!! Moją reputacje diabli wezma :( Odpowiedz Link Zgłoś
robert78 Re: Moi mili Panowie.... 21.01.05, 12:16 I ja Ciebie też Haec hactenus! i do tego o sancta simplicitas!!:) Odpowiedz Link Zgłoś
robert78 Re: Moi mili Panowie.... 21.01.05, 12:24 Od dzisiaj przechodzę na drugą stronę chodnika;) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Moi mili Panowie.... 21.01.05, 12:32 Nie bądź taki, z kim bede spedzac cudowne noce w necie :) Odpowiedz Link Zgłoś
robert78 Re: Moi mili Panowie.... 21.01.05, 12:38 Spadam do realu tam przynajmniej obrażają swojską łaciną:P Odpowiedz Link Zgłoś
robert78 Re: Jak cholera 21.01.05, 11:42 Pewnie tak.. czasem nie chce mi się łgać, a co gorsza nie chce mi się nawet pamiętać kogo obraziłem:) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Jak cholera 21.01.05, 11:25 Nawet nie wiesz, jak bliska prawdy w tym jestes. Inaczej wychodzi zenada. Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Jak cholera 21.01.05, 11:28 Wiem , wiem, pamietasz, tylko falsz jest prawdziwy :) /paradox kłamcy/ ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Jak cholera 21.01.05, 11:33 Damn! Iles nocy stracilem probujac rozwiklac swojego czasu zagadke tego paradoksu. Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Jak cholera 21.01.05, 11:35 Własciwie o ile mnie pamiec nie myli, to mozliwe sa tam dwa przeciwstawne rozwiazania... Paradox, paradoxu :) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Jak cholera 21.01.05, 11:39 Nie, nie, nie..., kolejnej nocy juz nie spedze nad tym. Klamca, tak czy inaczej klamca pozostanie, a karawana jedzie dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Jak cholera 21.01.05, 11:50 Ok! nasze noce sie rozmijaja, chociaż powiem Ci szczerze, ze moja ostatnia nie była taka ostatnia, chociaz bardzo krotka :) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Jak cholera 21.01.05, 11:53 A ja z dawnych - zaznaczam - doswiadczen, wole dlugie noce, krotkie dnie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Jak cholera 21.01.05, 11:56 Wiesz moze byc tak,że noc konczy sie śnaiadaniem,ale również sniadanie moze juz rozpocząć noc :DDDD Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Jak cholera 21.01.05, 12:06 Nie chce nic mowic, ale to powinno byc regula. Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Jak cholera 21.01.05, 12:15 Czyli zasada :( Ech, może czasem warto powiekszyc wachlarz zasad, o te chocby jedna :) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Jak cholera 21.01.05, 12:16 Ale ja staram sie realizowac te zasade, tylko czasem warunki niesprzyjaja :( Trudnosci obiektywne, jak powtarzali klasycy. Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Jak cholera 21.01.05, 12:19 Jak mowią fizycy, czynniki zewnetrzne :))) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Jak cholera 21.01.05, 12:21 W rzeczy samej, ale co sie odwlecze to nie uciecze. Wszystko jest do narobienia jeszcze Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Jak cholera 21.01.05, 12:25 Zawsze zgodnie z zasada - im nizszy upadek, tym silniejsze odbicie Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Jak cholera 21.01.05, 12:33 :)))))) To kolejna , ktora moze byc nam przydatna :))) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Jak cholera 21.01.05, 12:35 Kolejna ? Jaki w koncu uklad masz na mysli ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Jak cholera 21.01.05, 12:37 Układ zrodzony w naszej wyopbraźni, oparty o zasady :) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Jak cholera 21.01.05, 12:41 Chyba raczej o brak zasad. Zreszta, kto w tej dziedzinie polega na zasadach. To chyba jedyna dziedzina, w ktorej zasady nie wplywaja zbyt dobrze na dziedzine. Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Jak cholera 21.01.05, 12:47 Ta jedna zostaje, tyle tylko ,ze nie stanowi przeszkody...:) Miło być zdeprawowanym, whatever ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Jak cholera 21.01.05, 13:28 However, najmilej jest czerpac przyjemnosc z tej teprawacji :) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Jak cholera 21.01.05, 13:32 Oczywiście uprzednio pokonać oniesmielenie :) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Jak cholera 21.01.05, 13:41 No tak, piwerwsze oswojenie. Ogolnie mowiac, jak z mlodym winem. Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Jak cholera 21.01.05, 13:43 Dojrzałe wina, równiez bywają oniesmielone i co wtedy ?? :) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Jak cholera 21.01.05, 13:48 Bardzo czule...moze nawet czulej niz młode, sa bardziej wymagajace :) Ale i bukiet bogatszy :) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Jak cholera 21.01.05, 13:51 I pewno do glowy rownie mocno idzie ... ? Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Jak cholera 21.01.05, 13:56 Wierze :) Ale i kac mocniejszy w razie czego ... Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Jak cholera 21.01.05, 14:07 I jeden i drugi stan niezdrowy, ale coz, nic w zyciu nie jest darmo, zwlaszcza przyjemnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Jak cholera 21.01.05, 14:33 Przyprawy to nieodzowny skladnik, bez nich brak smaku Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Jak cholera 21.01.05, 14:36 A moze zdarzyć sie tak, ze nic nie trzeba pzryprawiac, bo to jest sama przyprawa :DDD Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Jak cholera 21.01.05, 14:39 A czy sprawia Ci przyjemnosc sam papierek od cukierka ? Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Jak cholera 21.01.05, 14:48 Nie, lubie wielowymiarowosc, whatever...:) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Jak cholera 21.01.05, 14:56 Czyli preferujesz batoniki, jak rozumiem Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Jak cholera 21.01.05, 14:58 Złe porownanie, od batonikow psuja sie zęby :P Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Jak cholera 21.01.05, 15:01 No coz, kazdy mezczyzna zrobi czasem jakas gafe. Batoniki maja jednak rowniez swoje zalety. Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: A swoja droga 21.01.05, 12:22 A mowiłes,ze o 6.00 myślenie od Ciebie odchodzi:)))) Wyjątkowo pewnie mozna z zasady uczynić wyjatek :DDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: A swoja droga 21.01.05, 12:32 Jakos jednak nie moge powstrzymac sie od myslenia :)) Poza tym, szosta rano juz minela, a mi coraz ciekawsze rzeczy chodza po glowie ... Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: A swoja droga 21.01.05, 12:34 Tylko nie mów,ze Libressa byc moze, Cie inspiruje :DDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: A swoja droga 21.01.05, 12:39 Na jaki kolor ufarbowana jest Twoja wyobraźnia?? :) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: A swoja droga 21.01.05, 12:45 Rudy ? Nie, wyobraznia nie ma jakichs zdecydowanych preferencji w tej dziedzinie. Liczy sie bogactwo wyobrazni, a forma ma mniejsze znaczenie Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: A swoja droga 21.01.05, 12:49 To dobrze,ze nie ma...Masz racje, forma ma znaczenie wtorne, jesli w ogole ma jakieś..:) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: A swoja droga 21.01.05, 12:53 Forma to jedynie zbedne ograniczenie tresci w tym przypadku, sztywna rama ktora szkodzi zawartosci. Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: A swoja droga 21.01.05, 12:59 W tym przypadku zdecydowanie...tresc powinna okazac sie w pełnej krasie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: A swoja droga 21.01.05, 13:01 Zwlaszcza odpowiednio podana... Ale, ale... czy ja przypadkiem nie zaczynam sobie przeczyc ? Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: A swoja droga 21.01.05, 13:09 Tak prosze Pana, brakuje Panu jednak tej "oprawy" :DDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: A swoja droga 21.01.05, 13:15 No coz prosze Pani, to wszystko kwestia dojscia o owej synergii Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: A swoja droga 21.01.05, 13:17 Zawsze mozna oprawic inaczej...malujac obiekt akwarelą, niby jest oprawa, niby jej nie ma :) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: A swoja droga 21.01.05, 13:29 I tu znowu wracamy do punktu wyjscia, czyli do wyobrazni. Dobrze ze zgadzamy sie co do tego, ze ma kapitalne znaczenie Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: A swoja droga 21.01.05, 13:37 Wyobrażasz sobie piękne motyle...na...boje sie Moderatora :) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: A swoja droga 21.01.05, 13:42 Moderator juz pewno siedzi i czyta to z wypiekami :) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: A swoja droga 21.01.05, 13:44 Nie tylko Moderator, zapewniam Cię :) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: A swoja droga 21.01.05, 13:53 Duża widownia, tak to bywa, ale to jest niezwykle miłe, troche w tym ekshibicjonizmu, troszke perwersji, ale co mi tam...:) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: A swoja droga 21.01.05, 14:09 Tym bardziej ekscytujaco dzieki temu Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: A swoja droga 21.01.05, 14:15 Czyż nie chodzi o te najwyższe rejestry?? :) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: A swoja droga 21.01.05, 14:34 Jak najbardziej celnie to ujelas, choc... W sumie to zastanawiam sie teraz, czy akurat tej przyprawy nie jest zbyt duzo ... Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: A swoja droga 21.01.05, 14:37 :))))))) odpowiedz pytanie moj post wyżej :)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: A swoja droga 21.01.05, 14:41 No, przy takim podejsciu... Rozumiem, ze jestes juz oswojona :) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: A swoja droga 21.01.05, 14:49 Nie do konca, bo czyż Kobieta moze byc do konca....:) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: A swoja droga 21.01.05, 14:57 Nie sadze, ale moze to i dobrze, dluzej jest interesujaco. Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: A swoja droga 21.01.05, 14:59 Bardzo dobrze, pogoń powinna trwać cały czas :) Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
emilka222 Re: A swoja droga 21.01.05, 16:13 Potyczki na słowa....dobrze Wam szło. To nic, że odbiegliście od tematu. Walka była równa. To wyglądało, jak przeciąganie liny. Tylko po co? ' Umieć mówić to dar wielu. Umieć milczeć to mądrość niewielu Umieć słuchać to hojność nielicznych" (N.Salvaneschi). I will back later......no może! Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: A swoja droga 21.01.05, 20:10 Co jakis czas uskuteczniamy takie potyczki słowne, jak "stare dobre małzeństwo" Miło ,ze zadałaś sobie niemały trud czytać nas :) Pozdrawiam Libressa Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: A swoja droga 21.01.05, 22:00 No, to wymagalo nielada zaciecia :) Ale fakt, to milo. Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: A swoja droga 21.01.05, 22:04 Mickey, wróciłes :)))) Po takim maratonie...widzisz,ze sa userzy, ktorzy lubia czytac, tylko nie bardzo widza sens potyczek słownych :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mickey.mouse Re: A swoja droga IP: *.se.client2.attbi.com 21.01.05, 22:18 Co coz, jedni lubia ogladac telewizje inni zabawy slowem :) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: A swoja droga 21.01.05, 22:21 Myslisz ,ze to co robimy jest szkodliwe społecznie ??? :) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: A swoja droga 21.01.05, 22:23 Wrecz przeciwnie, mysle ze dla niektorych moze byc nawet pouczajace :)) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: A swoja droga 21.01.05, 22:41 Obawiam sie ,ze niestety nie, dialektyka , jesli mozna to tak nazwać sprowadza sie do wymiany inwektyw, moze to tak nowa tradycją, Mrożek nazwał to kontrkultura...Podobno jest wprost proporcjoanlna do wypicia kolejnej flaszki jarzebiaku :) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: A swoja droga 21.01.05, 22:50 Cale szczescie, kazdy moze trzymac swoj wlasny poziom :) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: A swoja droga 21.01.05, 22:52 I dystans...wiesz jakie to bywa irytujace, bo niezrozumiałe??? :) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: A swoja droga 21.01.05, 22:55 No dobrze, okazmy nieco wyrozumialosci ;)) W koncu, nic co ludzkie nie jest nam obce. Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: A swoja droga 21.01.05, 23:08 Wielkodusznosc i miłosierdzie, aż tak bardzo to nie jestesmy przeciez zdeprawowani , nieprawdaż :))) Odpowiedz Link Zgłoś
emilka222 Re: A swoja droga 21.01.05, 22:58 Przyznam, że czytałam nie w celu nauki, czy poszerzenia horyzontów myślowych (nie pochlebiaj sobie Myszko), ale w celu zrozumienia Waszej gry...i tu pokusiłabym się o naszkicowanie portretów psychologicznych, ale....but thas is another story...Nie jestem stalą bywalczynią forum (nie mam czasu)...idę poczytać przed snem. Dobranoc...miłej zabawy Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: A swoja droga 21.01.05, 23:01 Wcale nie mialem na mysli Ciebie akurat emilko. Oboje z libressa myslelismy o ogolnym poziomie dyskusji na forach, a nie o kims konkretnym. Odpowiedz Link Zgłoś
emilka222 Re: A swoja droga 21.01.05, 23:05 Hmmmmmmm wobec tego Myszko tym bardziej życzę miłej zabawy :) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: A swoja droga 21.01.05, 23:11 Zadziwiajaca jest skłonnosc userów do dokonywania studiów psychologicznych na innych userach, doszukiwania sie głebszych tresći, tam gdzie byc moze ich nie ma:) Odpowiedz Link Zgłoś
emilka222 Re: A swoja droga 21.01.05, 23:20 Zapewniam Cię Libresso, że nie byłabyś rozczarowana owym portretem. Fakt, że dopuszczałam taką myśl nie jest u mnie skłonnością, a raczej "skrzywieniem zawodowym", ale to również inna historia. Na forum nie widzę wielkiego pola do popisu. No już nie przeszkadzam. Na poprawienie humoru: le Polonais passe par tout...taka nasza Polaków natura. Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: A swoja droga 21.01.05, 23:28 Własnie forum nie jest takim polem,dlatego tak mnie to dziwi, wiem czym jest "skrzywienie zawodowe", tez czesto ulegam... Ale Mickeyowi "zrob", jest bardzo ciekaw :) Odpowiedz Link Zgłoś
heart-man Re: A swoja droga 21.01.05, 23:22 Brawo Libressa! Dyplomacja z najwyższej półki!:)) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: A swoja droga 21.01.05, 23:30 Dziekuje, nie dorabiaj do tego ideologii, proszę :))) A`propos dyplomacji...dotąd sie głaszcze psa, aż bedzie gotowy kaganiec ...:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mickey.mouse Re: A swoja droga IP: *.se.client2.attbi.com 21.01.05, 23:15 Oj, prosze, pokus sie o probe stworzenia naszych portertow psychologicznych. Prosze. To moze byc bardzo pouczajace. Nie ma nic tak rozwojowego, jak dowiadywanie sie prawdy o sobie, od osob postronnych :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mickey.mouse Re: A swoja droga IP: *.se.client2.attbi.com 21.01.05, 23:32 Szkoda, a tak chcialem prawda prosto w oczy. Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: A swoja droga 21.01.05, 23:36 Ta prawda byłaby dla nas bardzo przyjemna, wiec mogłaby byc nawet miedzy oczy :) Odpowiedz Link Zgłoś
emilka222 Re: A swoja droga 21.01.05, 23:38 Dlaczego wyczuwam nutkę cynizmu Myszko? Wiesz o sobie wszystko? Czasem spojrzenie z boku jest prawdziwsze, bo właśnie obiektywne. Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: A swoja droga 21.01.05, 23:42 Emilko, moje trzy grosze, a jaka jest ta prawda obiektywna, jest taka??? Ja nie znam:) Odpowiedz Link Zgłoś
emilka222 Re: A swoja droga 21.01.05, 23:52 "Dyskutując zbyt długo, trudno jest dotrzeć do prawdy"(P. Siro) Tak poważnie, to każdy zna inną prawdę...zależy to od wielu czynników. Nie jestem aż tak mądra, żeby Ci odpowiedzieć. Powiem tak: zadałaś pytanie retoryczne....wolę się zaasekurować. Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: A swoja droga 21.01.05, 23:58 Bo i prawda nie do konca jest prwada, a zwłaszcza tzw. obiektywna ,ale dzisiaj juz ten temat przerabialiśmy z MM :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mickey.mouse Re: A swoja droga IP: *.se.client2.attbi.com 21.01.05, 23:44 Mylnie mnie oceniasz Emilko. Mozesz dowiedziec sie od libressy, ze jesli kiedykolwiek na forum jestem cyniczny, to wylacznie wobec siebie samego, no, czasami jeszcze weobec niej :) Cos w sobie ma, ze nie moge sie powstrzymac, ale ona wie, ze ktos sie czubi ten sie lubi :) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: A swoja droga 21.01.05, 23:56 Przyznaj sie Mickey, ten cynizm , to głebokie uczucie, nie moge powiedzieć, jakie za nim sie kryje, ale powiem jedno, że do tego bardzo potrzebna jest lekka roznica charakteru i płci. :))))) A tak poza tym, Kartagina powinna byc zburzona, a co niech Katon tez cos ma...:) Ona dokładnie wie co w sobie ma Mickey...:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mickey.mouse Re: A swoja droga IP: *.se.client2.attbi.com 22.01.05, 00:02 Boj sie teraz Ty Kreonie... To chcialas mi powiedziec ? A coz, to uczucie ktore lekasz sie nazwac, to chyba dosc niszczace czasem bywa :) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: A swoja droga 22.01.05, 00:05 Bardzo niszczace, oboje wiemy jak bardzo ...:) Odpowiedz Link Zgłoś
emilka222 Re: A swoja droga 22.01.05, 00:05 Dajcie sobie spokój....cynizm, to tylko postawa...O bogowie!!!!!!!!! Cóż oni za herezje głoszą!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: A swoja droga 22.01.05, 00:28 Zadne herezje, cynizm to nie tylko postawa, to AZ sposob zycia. :) Odpowiedz Link Zgłoś
emilka222 Re: A swoja droga 21.01.05, 23:57 Myszko! Nie znam Cię...wpadłam na ten wątek przypadkowo...zaintrygował mnie. Naprawdę, to zdaje mi się, że gdzieś się spotkaliśmy. Mieszkasz na wschodzie Polski? Bo jak tak, to mam z Tobą do pogadania. Zabrzmiało groźnie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mickey.mouse Re: A swoja droga IP: *.se.client2.attbi.com 22.01.05, 00:04 No niestety, raczej w centrum :( Odpowiedz Link Zgłoś
emilka222 Re: A swoja droga 22.01.05, 00:10 To pięknie mnie ci dwoje przetrzymali.....idę spać...z czytania nici. Nie daj Bóg, żebym popadła w nałóg forumowy....Jutro idę na koncert...jak ja bedę wyglądała? Definitywnie dobranoc...i nie rozrabiajcie za dużo...Fajni jesteście....a uczucia? O tym też wiele wiem, bo zakochałam się, ale to też inna historia...:) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: A swoja droga 22.01.05, 00:15 Zakochanie to bardzo miły stan, pamietam, Kobiety wtedy pieknieja :) Dobranoc Emilko :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mickey.mouse Re: A swoja droga IP: *.se.client2.attbi.com 22.01.05, 00:20 Ale Ty, mam nadzieje, nie oddajesz sie jeszcze w objecia amora... tfu, przepraszam, morfeusza ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
emilka222 Re: A swoja droga 22.01.05, 00:27 Moja siostra powiedziałaby " Nie ukręcaj kotowi ogona" Mylić Morfeusza z Amorem? Libresso...uważaj, żeby ta Myszka Cię nie uśpiła....fuuuuuj!!!!! Miało być nie rozkochała...Te Myszki to potrafią!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: A swoja droga 22.01.05, 00:29 Wszystkie myszki dosc sprytne sa :) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: A swoja droga 22.01.05, 00:36 Emilko, z Myszka znamy sie jakis czas, całkiem długi, jestesmy swego rodzaju "weteranami", ale dziekuje za ostrzeżenie :) Przepadam za Nim, to inna sprawa :))) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: A swoja droga 22.01.05, 00:29 Morfi ciagnie mnie strasznie :( Walcze z nim, ale chyba mnie pokona niebawem. Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: A swoja droga 22.01.05, 00:31 Nie poznaje Cie, Ty zaspana ? - Ja sie boje sama spac... - Wiec moze ze mna ... Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: A swoja droga 22.01.05, 00:39 Mickey, nie dokazuj, miły nie dokazuj... Ostatniej nocy spałąm ,aż 4 godziny, dzisiejszej zapowiada sie aż 5!!!!. Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: A swoja droga 22.01.05, 00:40 Gdybym tam byl, jedyne na co mialabys szanse, to ... sniadanie :)) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: A swoja droga 22.01.05, 00:41 Przed chwilą o tym myslałam :))))))) Nie wątpie :) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: A swoja droga 22.01.05, 00:42 I co Ci wyszlo z tych rozmyslan ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: A swoja droga 22.01.05, 00:44 Byłoby to sniadanie, stosownie połaczone ze śniadaniem :) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: A swoja droga 22.01.05, 00:47 Tak, nawet nie wyobrazasz sobie jak bardzo stosownie :) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: A swoja droga 22.01.05, 00:54 Innej opcji nie przwieduję. Dojrzałe wina inaczej nie potrafia :) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: A swoja droga 22.01.05, 00:55 Wiec racze sie wlasnie dojrzalym winem i oby nastapil cud przemienienia :) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: A swoja droga 22.01.05, 01:05 Od czego wyobraźnia :))) Ale weź pod uwagę fakt,że moze z butelki "wydobyc" Dzin ... :P Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: A swoja droga 22.01.05, 01:07 Wole, je traktowac jako dobry afrodyzjak i mily wstep do dalszej czesci wieczoru :) Ciekwe tylko, czy zakonczy sie sniadaniem :) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: A swoja droga 22.01.05, 01:09 Masz na inny wątku Kobiete, kto wie moze lubi sniadanie Znikam Pa :)* Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Jak cholera 22.01.05, 00:43 Nie Ty jedyny, jaki tytuł wątku, moze mi pzrypomnisz??? :) Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Jak cholera 22.01.05, 00:47 ugotowany jestem. Ale to nic, za kilka godzin obchodzic bede czyjes imieniny, wiec sie odstresuje :) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Jak cholera 22.01.05, 00:52 Nie przesadzaj, zamierzam odstresowac sie rowniez,ale troszke inaczej :) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Jak cholera 22.01.05, 01:07 Mickey, boje sie Moderatora :P p.s idę juz nieodwołalnie,ale wiesz ,ze jestem wiec moze opowiem "po" :) Buziaczek dobranocowy :)* Odpowiedz Link Zgłoś