Dodaj do ulubionych

dziewczyny i panowie :)

07.02.05, 21:03
Dziewczyny :)
Wasze ulubione relaksujące zabiegi kosmetyczne i nie tylko (poza seksem) i
dlaczego własnie te?
Panowie ...A Wy ?? Nie wstydźcie się :)

U mnie to takie raczej prozaiczne :) Kąpiółka z olejkami :) Masaż (w tym
stópki) manicure (chwila tylko dla mnie i mogę sie zawsze wykręcić
paznokciami) :)) i jeszzce kilka innych fanych rzezcy :D
Obserwuj wątek
    • oko_jeza Re: dziewczyny i panowie :) 07.02.05, 21:24
      kąpiel w pachnącej pianie, maseczka nawilżająco-relaksująca...a najbardziej masaż, ale w wykonaniu odpowiedniej osoby... ;)
      • oko_jeza Re: dziewczyny i panowie :) 07.02.05, 21:26
        zapomniałam napisać, że masaż stóp jest dla mnie najcudowniejszy...a mam szczęście bo mój ukochany robi go jak nikt inny, po prostu super :)
        • luzer Re: dziewczyny i panowie :) 07.02.05, 21:32
          oko_jeza napisała:

          > zapomniałam napisać, że masaż stóp jest dla mnie najcudowniejszy...a mam
          > szczęście bo mój ukochany robi go jak nikt inny...

          A ilu facetów masz jako bazę do porównań...? ;-))
          • oko_jeza Re: dziewczyny i panowie :) 07.02.05, 21:53
            >
            > A ilu facetów masz jako bazę do porównań...? ;-))
            >
            >

            facetów i dziewczyn :] tak gdzieś z 5 będzie cyyba...poza tym swego czasu chodziłam do profesjonalnej masażystki, bo mam wade stóp, i ona to kiepsko masowała w porównaniu do mojego lubego :)

            --
            • luzer Re: dziewczyny i panowie :) 07.02.05, 22:07
              oko_jeza napisała:

              > facetów i dziewczyn :] tak gdzieś z 5 będzie cyyba...

              No, bo wiesz, Oczko, im więcej - tym i ranga komplementu wyższa! ;-))
              • niceman1986 Re: dziewczyny i panowie :) 08.02.05, 11:46
                Dla mnie nawet gdybym był jedybym "masazystą" była by wyższa, z uwagi na skromność (by nie powiedzieć, na nieskie poczucie własnej wartości :P - bo dostałoby mi się od Oko ;))
          • mamalgosia luzerze 08.02.05, 11:19
            Jesli chodzi o mnie (chociaż mnie nikt nie pytał:) ), to zmasażem stóp nie mam
            żadnego porównania, tzn. wykonawcę miałam i mam tylko jednego. Ale po co
            porównywać, skoro jest tak cudnie?
            • luzer Re: luzerze 08.02.05, 11:28
              mamalgosia napisała:

              > Jesli chodzi o mnie (chociaż mnie nikt nie pytał:) ), to zmasażem stóp nie mam
              > żadnego porównania, tzn. wykonawcę miałam i mam tylko jednego. Ale po co
              > porównywać, skoro jest tak cudnie?

              No tak, ale jeśli nie prowadzi się żadnych badań porównawczych, to nigdy się
              nie wie czy nie mogłoby być jeszcze cudniej. ;-))
              • niceman1986 Re: luzerze 08.02.05, 11:47
                cudność sprawia to, że to właśnie ta osoba go robi ;) Skoro jest cudownie to nie warto porównywać :P
                • luzer Re: luzerze 08.02.05, 11:53
                  niceman1986 napisał:

                  > Skoro jest cudownie to nie warto porównywać :P

                  Nicemanie, chyba nie masz mentalności odkrywcy. ;-)
                  Mnie by nie dawało spokoju - co tam jest za horyzontem... ;-))
                  • niceman1986 Re: luzerze 08.02.05, 12:54
                    "chyba nie masz mentalności odkrywcy. ;-)"
                    ojjj zdziwiłbys się :) mam i to dużą :D
                    Mnie nie interesuje to co za horyzontem, ale to co na horyzoncie! I staram się "temu" co na horyzoncie dać jak najwięcej z siebie... ;)
                    • luzer Re: luzerze 08.02.05, 13:10
                      niceman1986 napisał:


                      > Mnie nie interesuje to co za horyzontem, ale to co na horyzoncie! I staram się
                      > "temu" co na horyzoncie dać jak najwięcej z siebie... ;)

                      OK, OK, kumam. Przecież Oczko to czyta... ;-))
                      • niceman1986 Re: luzerze 09.02.05, 12:46
                        "OK, OK, kumam. Przecież Oczko to czyta... ;-))"
                        heh jesteś w błędzie! Nawet jeśli by tego nie czytała napisałbym dokładnie to samo... Taki już jestem i taki mam charakter ;)
                        Pozdr.
              • mamalgosia Re: luzerze 08.02.05, 14:06
                no cóż, taka ze mnie konserwa
                • grzespelc Re: luzerze 09.02.05, 08:19
                  Ożesz ty, to ze mnie też konserwa...
        • kora3 Re: dziewczyny i panowie :) 07.02.05, 21:39
          Oko ... no baaaa . osoba masującego ma znaczący wpływ na terapeutyczny skutek
          masażu :) ... Mam szczęście, ze mój partner nie tylko lubi masować 9zwlaszcza
          stópki) ale tez po prostu umie to robic :))
          • oko_jeza Re: dziewczyny i panowie :) 07.02.05, 22:10
            > Oko ... no baaaa . osoba masującego ma znaczący wpływ na terapeutyczny skutek
            > masażu :) ... Mam szczęście, ze mój partner nie tylko lubi masować 9zwlaszcza
            > stópki) ale tez po prostu umie to robic :))

            mój też naprawdę umie...a zresztą samo przebywanie z nim jest relaksujące...no chyba że się kłocimy..albo coś... :)
            aha, dodam jeszcze jedzenie słodyczy. ZGUBNE niestety....
            • kora3 Re: dziewczyny i panowie :) 07.02.05, 22:16
              oko_jeza napisała:

              > > Oko ... no baaaa . osoba masującego ma znaczący wpływ na terapeutyczny sk
              > utek
              > > masażu :) ... Mam szczęście, ze mój partner nie tylko lubi masować 9zwlas
              > zcza
              > > stópki) ale tez po prostu umie to robic :))
              >
              > mój też naprawdę umie...a zresztą samo przebywanie z nim jest relaksujące...no
              > chyba że się kłocimy..albo coś... :)
              > aha, dodam jeszcze jedzenie słodyczy. ZGUBNE niestety....

              EEE sluchaj, słodycze w rozsądnych ilosciach przy Twej figurynce to jeszcze nie
              powazny problem :)
              • oko_jeza Re: dziewczyny i panowie :) 07.02.05, 22:21
                taaak... a potem na aerobik i w pocie czoła spalam kalorie :P bo mam obsesję na punkcie brzucha :P
                • kora3 Re: dziewczyny i panowie :) 08.02.05, 09:11
                  oko_jeza napisała:

                  > taaak... a potem na aerobik i w pocie czoła spalam kalorie :P bo mam obsesję
                  na
                  > punkcie brzucha :P
                  >
                  WOW Ty też ??? :) To całkiem "normalne zboczenie" też to mam , choć też brzucha
                  nijakiego nie mam :)
                • mamalgosia oko, kora:))) 08.02.05, 11:21
                  BRZUCH:) Przy mojej figurze mały brzuszek by nie raził, ale mam to szczęście, że
                  właśnie brzuch płaski. Oczywiście w normalnych warunkach, bo... teraz mam obwód
                  w pasie... (Uwaga, wetble!)... 99!!:)
                  • kora3 Re: oko, kora:))) 08.02.05, 11:23
                    mamalgosia napisała:

                    > BRZUCH:) Przy mojej figurze mały brzuszek by nie raził, ale mam to szczęście,
                    ż
                    > e
                    > właśnie brzuch płaski. Oczywiście w normalnych warunkach, bo... teraz mam
                    obwód
                    > w pasie... (Uwaga, wetble!)... 99!!:)

                    noooo nieźle :) Ale w końcu stan Cię isprawiedliwia :) Ja mam w porywach od
                    62 - 64 :) a w biodrach nawet tyle nie ma co ty w ciężarnym brzuszku :) Za to
                    gdzie indziej .. hmm wyrównuje sie :)
                    • mamalgosia Re: oko, kora:))) 08.02.05, 11:26
                      No, ja mam na razie w biodrach więcej, ale już niedługo jak sądzę.
                      Swoją drogą: mój sąsiad stale ma brzuszek jak w X miesiącu ciąży, w pewnym
                      sensie go podziwiam, mi nie jest z tym dobrze
                      • kora3 Re: oko, kora:))) 08.02.05, 11:29
                        mamalgosia napisała:

                        > No, ja mam na razie w biodrach więcej, ale już niedługo jak sądzę.
                        > Swoją drogą: mój sąsiad stale ma brzuszek jak w X miesiącu ciąży, w pewnym
                        > sensie go podziwiam, mi nie jest z tym dobrze


                        hehe .. musiał się przyzwyczaić :)
                • niceman1986 Re: dziewczyny i panowie :) 08.02.05, 11:49
                  No tak kochanie, na tym punkcie masz obsesje! Muszę Ci przyznać rację ;P
    • kochanica-francuza Re: dziewczyny i panowie :) 08.02.05, 00:07
      Kąpiel.Ze smutkiem stwierdzam,ze jak jestem niewyspana i półżywa,tylko to może
      mi poprawić (na czas kąpieli) samopoczucie.
      Ech,moja Leta płynie z kranu...
      Masaż oczywiście.Peeling,bo potem skóra taka jest czysta i milutka.
      • mamalgosia Re: dziewczyny i panowie :) 08.02.05, 11:22
        Co płynie z kranu???
        • luzer Re: dziewczyny i panowie :) 08.02.05, 11:30
          mamalgosia napisała:

          > Co płynie z kranu???

          Rzeka zapomnienia. :))))
          • mamalgosia Re: dziewczyny i panowie :) 08.02.05, 14:10
            Dobrze, że nie Styks
            • luzer Re: dziewczyny i panowie :) 08.02.05, 14:28
              mamalgosia napisała:

              > Dobrze, że nie Styks

              Jak do wanny wpadnie włączona suszarka, to będzie i Styks. ;)))
        • kochanica-francuza Re: dziewczyny i panowie :) 08.02.05, 20:01
          mamalgosia napisała:

          > Co płynie z kranu???
          Leta.Rzeka zapomnienia.Z mitologii starozytnej.
    • karafka_do_wina Re: dziewczyny i panowie :) 08.02.05, 01:20
      ja to jestem leń okropny wiec najlepszym relaksem jest leżenie w wannie i nic-
      nierobienie. a juz najfajniej jak ktoś mnie "obskakuje", np. fryzjer, ja sobie
      gazetke czytam, herbatke pije, a potem wychodze sobie w pięknych włosach... nie
      mam tez nic przeciwko leżeniu u kosmetyczki, ktora depiluje woskiem, tez
      wychodze od niej piękna z gladka skórka...
      ;-)
      • mamalgosia fryzjer w wannie 08.02.05, 11:23
        to dopiero relaks:)
        • luzer Re: fryzjer w wannie 08.02.05, 11:32
          mamalgosia napisała:

          > fryzjer w wannie to dopiero relaks:)

          Tylko trzeba uważać, żeby mu elektryczna maszynka nie wpadła do wanny,
          bo można być lekko wstrząśniętym po tym relaksie... :)))
          • karafka_do_wina he he 08.02.05, 12:42
            na szczescie moj fryzjer nie uzywa maszynki elektr. nie mam takich krotkich
            wlosow. ale suszarke owszem.

            dobry pomysl mi podsuneliscie, fryzjer dojezdzajacy do domu, nowa fryzura po
            wyjsciu z wanny :-)
    • mamalgosia Re: dziewczyny i panowie :) 08.02.05, 11:17
      Masaż stóp jest rzeczywiście boski.
      No i kapiel... Długo (aż do pomarszczenia), w duuużej piance. Jeju... A teraz
      mnie na 9 miesięcy pozbawiono tej rozkoszy...:(((
      • kora3 Re: dziewczyny i panowie :) 08.02.05, 11:21
        mamalgosia napisała:

        > Masaż stóp jest rzeczywiście boski.
        > No i kapiel... Długo (aż do pomarszczenia), w duuużej piance. Jeju... A teraz
        > mnie na 9 miesięcy pozbawiono tej rozkoszy...:(((

        Tylko nie do pomarszczenia Mamałgosiu !!! To bardzo niezdrowe dla skóry !!
        • mamalgosia Re: dziewczyny i panowie :) 08.02.05, 11:24
          No, cóż: życie jest niezdrowe, kto żyje, ten umiera:)
          • kora3 Re: dziewczyny i panowie :) 08.02.05, 11:30
            mamalgosia napisała:

            > No, cóż: życie jest niezdrowe, kto żyje, ten umiera:)

            eee no tak źle nie jest :) Tak tylko powiedziałam .. ale zrobisz jak chcesz
            przecie :)
    • e_wok Re: dziewczyny i panowie :) 08.02.05, 11:31
      Nie bede oryginalna - do niedawna byla to kapiel w pianie albo z musujacymi
      tabletkami, przestalo byc relaksem od kiedy mamy kota-eksperymentatora
      ciekawskiego. Jak sie czlowiek zaczyta w jakims milutkim kryminale i na chwile
      zaniedba zganianie kota z obramowania wanny to niechybnie nastapi wielkie
      chlup, rynsztokowe kocie przeklenstwa i brutalna koniecznosc przerwania
      relaksu, zeby zlapac mokrego kota zanim sie wytrze w obicie foteli po
      pradziadkach. Wiec teraz wole sie relaksowac u kosmetyczki. Niestety ostatnio
      trafilam na strasznie gadatliwa i nie moglam sobie spokojnie spac. Ze stopami
      mam pecha - akurat trafilam na faceta, ktory ma jakas nieuzasadniona niechec do
      stop. Chetnie masuje inne czesci ciala (do niektorych to sie wrecz wyrywa), ale
      stopy - absolutnie nie :-(
      • kora3 nadzyczajne :) 08.02.05, 11:37
        e_wok napisała:

        > Nie bede oryginalna - do niedawna byla to kapiel w pianie albo z musujacymi
        > tabletkami, przestalo byc relaksem od kiedy mamy kota-eksperymentatora
        > ciekawskiego. Jak sie czlowiek zaczyta w jakims milutkim kryminale i na
        chwile
        > zaniedba zganianie kota z obramowania wanny to niechybnie nastapi wielkie
        > chlup, rynsztokowe kocie przeklenstwa i brutalna koniecznosc przerwania
        > relaksu, zeby zlapac mokrego kota zanim sie wytrze w obicie foteli po
        > pradziadkach.

        hehe mój kot robi to samo, tyle, ze całkiem świadomie, bo on po prostu WCHODZi
        do wanny, aczkolwiek woli, jak tam nie ma osoby intruza :) jak my sie kapiemy
        chodzi po brzegu i zaczepia łapsią.. Jak zostawimy na moment wanne z nalaną
        wodą .. zaraz tam jest kobci pływak :)


        Wiec teraz wole sie relaksowac u kosmetyczki. Niestety ostatnio
        > trafilam na strasznie gadatliwa i nie moglam sobie spokojnie spac.

        Ja mam fajną, ale niektóre zaqbiegi nie dają spac :)

        Ze stopami
        > mam pecha - akurat trafilam na faceta, ktory ma jakas nieuzasadniona niechec
        do
        >
        > stop. Chetnie masuje inne czesci ciala (do niektorych to sie wrecz wyrywa),
        ale
        >
        > stopy - absolutnie nie :-(
        >
        No wiesz .. wszystkiego nie mozna mieć zaraz :)
        • treia Re: nadzyczajne :) 08.02.05, 22:36
          kora3 napisała:

          > hehe mój kot robi to samo, tyle, ze całkiem świadomie, bo on po prostu
          WCHODZi
          > do wanny, aczkolwiek woli, jak tam nie ma osoby intruza :) jak my sie kapiemy
          > chodzi po brzegu i zaczepia łapsią.. Jak zostawimy na moment wanne z nalaną
          > wodą .. zaraz tam jest kobci pływak :)

          Koci pływak :D .. Nadzwyczajna jest ta Twoja Milosc, Korciu :)
          • kora3 Re: nadzyczajne :) 09.02.05, 09:01
            treia napisała:

            > kora3 napisała:
            >
            > > hehe mój kot robi to samo, tyle, ze całkiem świadomie, bo on po prostu
            > WCHODZi
            > > do wanny, aczkolwiek woli, jak tam nie ma osoby intruza :) jak my sie kap
            > iemy
            > > chodzi po brzegu i zaczepia łapsią.. Jak zostawimy na moment wanne z nala
            > ną
            > > wodą .. zaraz tam jest kobci pływak :)
            >
            > Koci pływak :D .. Nadzwyczajna jest ta Twoja Milosc, Korciu :)

            Witaj moje Słonko :) Owszem nadzwyczajnie też PSOCI :)
            • treia Re: nadzyczajne :) 10.02.05, 14:19
              kora3 napisała:

              > Witaj moje Słonko :) Owszem nadzwyczajnie też PSOCI :)

              Witaj, Czarowniczko! Psoci, powiadasz... :)
              Jeden koci psotnik wykonywal sobie niedawno zabiegi kosmetyczne na moim kolanie
              (ostrzenie pazurkow). Podobno husta sie na kwiatkach, a nocami podkrada ciasto.
              Wesole stworzenie :)
              • kora3 Re: nadzyczajne :) 10.02.05, 14:22
                treia napisała:

                > kora3 napisała:
                >
                > > Witaj moje Słonko :) Owszem nadzwyczajnie też PSOCI :)
                >
                > Witaj, Czarowniczko!

                :) Cześc mój Elfie :)

                Psoci, powiadasz... :)
                > Jeden koci psotnik wykonywal sobie niedawno zabiegi kosmetyczne na moim kolanie
                >
                > (ostrzenie pazurkow). Podobno husta sie na kwiatkach, a nocami podkrada ciasto.
                >
                > Wesole stworzenie :)


                OOO mój glupawicy dostał teraz :) Biega po pomieszczeniach a jak go "chycić" to
                wydaje kobie bulgoty :)
                Noi po nocach okazuje zculośc .. Mizia sie o nasze twazre i uklada do snu na
                klatcha piersiowych .. Zauważyłam przy tym zazdrość o pzrytulanie i inne
                czulosci , wciska się miedzy nas :)
      • mamalgosia Re: dziewczyny i panowie :) 08.02.05, 14:12
        a nie nudzą Ci się kryminały? Ja już ma lekki przesyt
        • e_wok No wlasnie 08.02.05, 15:54
          chyba juz koncze obecna ture. Jeszcze obecny Simenon i nastepny i trza bedzie
          sie za co innego brac. Problem w tym, ze ja mam serie - takie do, za
          przeproszeniem, wyrzygania. Juz przeczuwam, ze nastepna seria to beda
          biografie. Mam juz Karen Blixen, Aleksandra Wielkiego i Ramzesa - tez go za
          dosc sporego uwazano :-))
          • mamalgosia Re: No wlasnie 09.02.05, 09:23
            Biografii nie cierpię, za to moja mama jest ich pasjonatką
            • niceman1986 Re: No wlasnie 09.02.05, 20:05
              Ja też! (nie cierpie)
    • e_wok No i uwazajcie z tymi masazami ;-) 08.02.05, 20:16
      Pamietacie co sie stalo z facetem, ktory masowal stopy zonie Marcellusa
      Wallesa? ;-))
      • luzer Re: No i uwazajcie z tymi masazami ;-) 08.02.05, 20:19
        e_wok napisała:

        > Pamietacie co sie stalo z facetem, ktory masowal stopy zonie Marcellusa
        > Wallesa? ;-))

        "Jestem, k..wa, mistrzem masażu stóp..." ;-))
        /Vincent Vega/
    • treia Re: dziewczyny i panowie :) 08.02.05, 22:37
      szybki, goracy przysznic :)
      • mamalgosia Re: dziewczyny i panowie :) 09.02.05, 12:15
        trochę po spartańsku wypadłaś na naszym tle
        • kora3 Nieprawda :) 10.02.05, 09:44
          mamalgosia napisała:

          > trochę po spartańsku wypadłaś na naszym tle

          EEEEE tam :) Mamałgosiu .. Treia jest niezwykla osóbka ... !!! wierz mi !!!
          Rzadko spotyka się Elfa wśród Duzych Ludzi i Trolli .... Trza to doceniać !!!
        • isma Re: dziewczyny i panowie :) 10.02.05, 09:56
          To ja sie osmiele ;-))). Bo je obsesyjnie nie znosze, jak sie KTOS (a juz
          zwlaszcza ktos obcy) mna zajmuje. Z tego wzgledu wizyty u kosmetyczek,
          fryzjertek itp. traktuje jak dopust Bozy, wpadam i wypadam, nie znosze
          rytualnego gledzenia przy tej okazji, przegladania glupich gazet ;-(((. Ale
          wode lubie, fakt, goraca, ale tez nie tak, zeby sie godzinami moczyc. Wiec
          chyba Treiowy prysznic, to by bylo najblizsze moich preferencji.
          Aha, i jeszcze czasem, jak sie nie musze spieszyc, to lubie sobie jakis
          wypracowany makijazyk zrobic. Ale ten nadmiar wolnego czasu sie czesto nie
          zdarza, a malowac sie w pospiechu nie lubie, zatem i to traktuje po macoszemu.
          • mamalgosia Re: dziewczyny i panowie :) 10.02.05, 10:29
            isma napisała:

            > To ja sie osmiele ;-))). Bo je obsesyjnie nie znosze, jak sie KTOS (a juz
            > zwlaszcza ktos obcy) mna zajmuje.
            Proponuję zawrzeć bliższą znajomość, to osoba przestanie być obca:)
            • kora3 Re: dziewczyny i panowie :) 10.02.05, 11:06
              mamalgosia napisała:

              > isma napisała:
              >
              > > To ja sie osmiele ;-))). Bo je obsesyjnie nie znosze, jak sie KTOS (a juz
              >
              > > zwlaszcza ktos obcy) mna zajmuje.
              > Proponuję zawrzeć bliższą znajomość, to osoba przestanie być obca:)

              Tu się zgadzam z Mamałgos :)
              Nie chodzi zaraz o wielka pzryjaźń, ale o nitkę porozumienia ;)
              Obawiam się i ja nieznanych mi fryzjerów i kosmetyczek, z powodów może nieco
              innych niż Isma , ale zawsze :) Fryzjera obawiam sie obcego, bo może mi zepsuc
              fryzure, a kosmetyczki, bo nie arz słyuszałam o niejahigieniczniejszych :(
              Wyobraźcie sobei co musialam pzreżywać po pzreprowadzce :( Na szczęscie moja
              tutejsza najpierw koleżanka a potem pzryjaciółka poleciła mi i fryzjerkę i
              kosmetyczke :) Nawet mnie umówiła na lewo poza kolejką do kosmetyczki :)
              Przyszłam wierc do pani Kasi, jako niemal znajoma - Witam .. pani jest od
              Dorotki, prawda ?? Dużo o pani mówila" Ciesz się,z e apni mnie odwiedziła :).
              Tak mniej wiecej było .. A fryzjerka to też fajna Ewcia :) Nie padło rutynowe
              pytanko - To jak tniemy? . tylko wypytala mnie bez pospiechu jakie fryzurki
              lubię, czym sie zajmuje i jak wiele zcasu moge poswiścic na układanie fryzurki.
              Ostrzygła, dorazdiła xczego uzywać, jak modelowac :) Naparwdę profesjonalnie
              obsluguje ..
            • isma Re: dziewczyny i panowie :) 10.02.05, 12:03
              Eeee, Mamalgosiu, blizsza znajoma to tez obca ;-))). Nie mam nic przeciwko np.
              obcej ekspedientce (chociaz moje osiedlowe znaja mnie od 25 lat), ale kontakt
              hmmmm... fizyczny to juz wymagalby naprawde bliskiej znajomosci ;-))). Tym
              bardziej, ze nie jest to kontakt z koniecznosci (jak np. u lekarza), a raczej w
              celu sprawienia sobie przyjemnosci, w moim przypadku watpliwej ;-))).

              Faktem jest, ze ja po prostu nie mam czasu na celebrowanie tych spraw (wole
              celebrowac inne ;-))). Mam np. swietnego fryzjera (co prawda, ongi, u poczatku
              naszej znajomosci, na mature, urzadzil mnie szpetnie - fascynowalismy sie wtedy
              oboje wariackimi fryzurami, no i wymyslilismy z jednej strony prawie przy
              skorze, a z drugiej dluga grzywe - jak sie okazalo podczas pisania egzaminu,
              swinstwo opadalo na oczy nachalnie, a spineczka jakos nie konweniowala z tym
              milimetrem jeza po drugiej stronie), ale szkoda mi czasu na pogaduchy z nim,
              tym dluzsze, im koafiura wymyslniejsza. Wiec teraz wpadam do pani w sasiednim
              bloku na parterze, rzucam od drzwi, ze skracamy koncowki i nie modelujemy (ona
              juz wie, ze gadka jest zbedna) - i po kwadransie moge leciec dalej ;-))).
              • kora3 :) 10.02.05, 12:45
                Moze to i fajne :) Ja też rzadko modeluje po strzyżeniu, ale to wynika u mnie z
                bardzo pzrewrotnej gry :) Jesli włosy są dobrze ostrzyżone to w zasadzie nawet
                przy moich grubaśnych i sztywniastych włosach modelowanie jest w sumie zbedne :)
                a zatem bnajlepiej widać, czy są dobrze ostrzyżone wląśnie bez modelowania :) Ze
                zdjęcia (nie wiem na ile aktualne) widzę,z e nasz równe w miarę i proste włoski,
                a wiec w sumie faktycznie równanie końcówek może nie trwac wieki :) Niemniej
                mimo wszystko z doswiaczenia (miałam taką fryzurke) wiem, że "podcięcie
                końcówek" tak by sie fajnie ukladały bez koniecznosci modlowanai własnie to nie
                "chlasniecie" na prosto tylko degażowanie, a to zcasu wymaga troche :) no, ale
                moze masz już tak wycwiczona fryzjerkę na Twoje włoski, ze jej to zajmuje
                kwadrans ... Mojej obecnie strzyżenie (na zapuszzcanie, alenie na równe) zajmuje
                ok. 45 min. co na moje doświadczenia jest raczej krótkim zcasem :)
                ale poza fryzjerem jest jeszcze kosmetyczka, a tam sie krótko, przyznasz, nie da
                po prostu :) albo dentysta :) Ja mam niezwykle gadatliwą dentystke :) ale za to
                solidna .. Po prostu sie wylaczam :) hehe Odpowiadac nie musze, co jest
                zrozumiałe :)
                • isma Re: :) 10.02.05, 13:08
                  A, co do dentystek, to roznie bywa. Ja z moja dziele doswiadczenie pt. dziecko
                  alergiczne, a poniewaz ona ma pierwszego alergika w rodzinie (a ja nie ;-(((),
                  to ma ona niestety ambarasujacy zwyczaj zapytywania o to czy owo w
                  trakcie "pracy" nad moja szczeka. Zastanawialam sie nawet, czy nie nosic ze
                  soba notesu celem sporzadzania odpowiedzi na pismie ;-))).

                  Kosmetyczka odpada - za dlugo to trwa, nie mam dnia, w ktorym bylyby wolne dwie
                  (trzy?) godziny. Poki co, jak uprzejmie zauwazyla Mamlgosia, wygladam na 10 lat
                  mniej, wiec ufam, ze jakos to bedzie ;-))).
                  • kora3 Re: :) 10.02.05, 13:34
                    isma napisała:

                    > A, co do dentystek, to roznie bywa. Ja z moja dziele doswiadczenie pt. dziecko
                    > alergiczne, a poniewaz ona ma pierwszego alergika w rodzinie (a ja nie ;-(((),
                    > to ma ona niestety ambarasujacy zwyczaj zapytywania o to czy owo w
                    > trakcie "pracy" nad moja szczeka. Zastanawialam sie nawet, czy nie nosic ze
                    > soba notesu celem sporzadzania odpowiedzi na pismie ;-))).

                    no właśnie to mnie w gadatliwych dentystach zdumiewa, że pytają tyle i gadają, a
                    pzrecie powinni sobie zdawać sparwę, ze człek nie ma jak odp. :)))))
                    Bo mu grzebi,a w szczęce :))
                    >
                    > Kosmetyczka odpada - za dlugo to trwa, nie mam dnia, w ktorym bylyby wolne dwie
                    >
                    > (trzy?) godziny. Poki co, jak uprzejmie zauwazyla Mamlgosia, wygladam na 10 lat
                    >
                    > mniej, wiec ufam, ze jakos to bedzie ;-))).

                    Fakt - krotko nie trwa :) Ale na szczęscie, przy w maire normalnej cerze bez
                    wiekszych kłopotków (dzieki Bogu taka mam na razie) wystarzcy wizyta raz na 3
                    miechy :) Z reguły to mogę sieumówić na dowolny czas (czynne jest do 19:) tym
                    bardziej, ze jako osba o nienormowanym czasie pracy mam sprawę ulatwioną :)
                    Bywa, ze do fryzjera umawiam sie o 12 .. (mam blisko z pracy - dwa kroczki) i
                    już o 13 jestem z powrotem :)
                    Na stary wygląd też nie narzekam :) Ale wg mnie blędne jest postrzeganie wizyt u
                    kosmetyczki li tylko w celu odmładzającym , zcy utrzymującrym młody wyglad .,..
                    Cera normalnie się zanieczyszcza głęboko, nawet przy dobrej i starannej
                    pielegnacji na codzień i zcasem wymaga wyczyszczenia (jedna oczywiscie czesciej
                    inna rzadziej) a samemu sie tego raczej nie zrobi - wymaga sporego doświadczenia
                    i wiedzy bo jak wiesz zapewne skutki "samozcyszzcenia" moga byc oplakane ... Ja
                    dodatkowo reguluje u kosmetyki brwi .. jakoś samej mi to średnio wychozdi :)
                  • mamalgosia dentystka 10.02.05, 13:42
                    Dentystka: - Jak pani ma na imię?
                    - Lucyna
                    - Jak??
                    - Lucyna!
                    - Przepraszam, ale nie zrozumiaałam
                    - uuuhyyyaa
                    -Aaa, Lucyna
                    :))
                  • treia Re: :) 10.02.05, 14:15
                    To ja mam tak jak Isma:

                    > Bo je obsesyjnie nie znosze, jak sie KTOS (a juz
                    > zwlaszcza ktos obcy) mna zajmuje. Z tego wzgledu wizyty u kosmetyczek,
                    > fryzjertek itp. traktuje jak dopust Bozy, wpadam i wypadam, nie znosze
                    > rytualnego gledzenia przy tej okazji, przegladania glupich gazet ;-(((.

                    ... wyjatkiem jest moja dentystka :) Dziewczynka tak kochana i delikatna,
                    ze z rozkosza oddaje sie w jej rece .. zwlaszcza gdy znieczulenie zaczyna
                    dzialac :)
                    • kora3 Re: :) 10.02.05, 14:19
                      treia napisała:

                      > To ja mam tak jak Isma:
                      > ... wyjatkiem jest moja dentystka :) Dziewczynka tak kochana i delikatna,
                      > ze z rozkosza oddaje sie w jej rece .. zwlaszcza gdy znieczulenie zaczyna
                      > dzialac :)

                      Witaj Treio ..,najpierw podpadne pod prywatę .. wraca mi mail do Ciebie :(((

                      a Co do dentystki .. haha .. Moja wali znieczulenie, choc mi wcale nie jest
                      potrzebne (chyba robi to dla siebie) :) Raptem 15 min samego zabiegu a twarz
                      dretwa z 3 godziny :)
                      • treia Re: :) 10.02.05, 14:39
                        Zajrzyj do poczty, Korciu :)

                        Jeszcze przypomnialo mi sie, ze za mlodu lubilam chodzic na solarium.
                        W przerwie na lunch - plażowanie :) Niezbyt to jednak bylo zdrowe...
                        • kora3 Re: :) 10.02.05, 15:15
                          treia napisała:

                          > Zajrzyj do poczty, Korciu :)

                          onetowa mi sie nie otwiera :( już próbowałam :(

                          >
                          > Jeszcze przypomnialo mi sie, ze za mlodu lubilam chodzic na solarium.
                          > W przerwie na lunch - plażowanie :) Niezbyt to jednak bylo zdrowe...

                          Też kiedyś lubilam solarium :) Nadal zreszta zcasem korzystam, acz po 30. to juz
                          nienajlepszy pomysł , przynakmniej często, a ciepełko luuuubie :) Bardzo !!!
                          • treia no to malutki mail @gazeta.pl :) n/t 10.02.05, 15:40

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka