Dodaj do ulubionych

Miałam kochanka

02.03.05, 10:26
Zakochałam się w żonatym facecie. Ja też jestem mężatką. Nasz romans trwał
pół roku. Mój mąż zajrzał kiedyś do mojej komórki i o wszystkim się
dowiedział. Myślałam , że mnie zabije, a on wręcz przeciwnie. Stał się dobry
i czuły jaki nigdy wcześniej nie był, ale po jakimś czasie zmienił się.
Owszystkim opowiedział całej MOJEJ rodzinie i tamtego żonie. Dręczy mnie już
prawie rok, a jak chcę odejść to błaga żebym została i że mnie bardzo kocha.
To się powtarza już prawie każdego dnia. Nie wiem jak to możliwe , ale go
kocham i chciałabym z nim być ,ale tak normalnie bez kłótni ciągle na ten sam
temat. Nie wiem jak długo jeszcze wytrzymam. Nie daje mi ani odejść, ani
normalnie żyć. Co robić?????????????
Obserwuj wątek
    • mathias_sammer Re: Miałam kochanka 02.03.05, 10:32
      Nie zakochuj sie na drugi raz w zonatym facecie. Proste- cokolwiek to znaczy.

      Tego kwiatu pol swiatu, nawet jesli przez chwile myslisz inaczej:o)

      Klaniam sie,
      M.S.

      • xxxx35 Re: Miałam kochanka 02.03.05, 10:35
        Nie planowałam tego.
    • jaalfa Re: Miałam kochanka 02.03.05, 10:39
      Spróbuj przetrwać ten okres. Ludzie się zmieniają, charaktery się zmieniają...
      • jachupek Re: Miałam kochanka 02.03.05, 10:45
        maż robi to prawidłowo i jest za dobry dla Ciebie, powinien Cie w dupę kopnąć a
        na drzwiach gdzie będziesz mieszkać napisć " tu mieszka szmata"
        • xxxx35 Re: Miałam kochanka 02.03.05, 10:50
          też Cię lubię....
        • mathias_sammer Re: Miałam kochanka 02.03.05, 10:54
          maż robi to prawidłowo i jest za dobry dla Ciebie, powinien Cie w dupę kopnąć a
          na drzwiach gdzie będziesz mieszkać napisć " tu mieszka szmata"


          ano wlasnie...

          M.S.
          • xxxx35 Re: Miałam kochanka 02.03.05, 10:58
            Jesteś bardzo bystry przepisując cudze wypowiedzi.
            Pozdrawiam
            • mathias_sammer Re: Miałam kochanka 02.03.05, 11:06
              A nie przyszlo Ci do glowy, ze sytuacja z zewnatrz moze wygladac inaczej?

              Poza tym, fakty mowia same za siebie. I co, znow gorzej dla faktow?


              Rozkladam rece, wzruszam ramionami i dopijam kawe. Tyle.

              M.S.
        • parmesan Re: Miałam kochanka 02.03.05, 14:42
          Glupi jestes, Jachupek, glupi! Kto ci dal prawo o kims sad wydawac?
          Jestes sam taki nieskazitelny?
    • pieczatek Re: Miałam kochanka 02.03.05, 11:09
      przejdź na priv, pogadamy
      p
      • xxxx35 Re: Miałam kochanka 02.03.05, 13:07
        Myślałam , że są tu dorośli , mądrzy ludzie, ale z tego co widzę wchodzą tu
        sami krytycy. Po co tracić czas żeby wszystko i wszystkich krytykować.
        Stało się jak się stało. Prosiłam o radę, a nie ocenianie mojego poczucia
        moralności i rad dla mojego męża. Sam sobie dobrze radzi.
        Pozdrawiam
        Do pieczatka : jestem tu pierwszy i raczej ostatni raz i nie wiem jak sie
        wchodzi na priv
        • mathias_sammer Re: Miałam kochanka 02.03.05, 13:12
          Pieczatka jest za to od dawna, wytlumaczy Ci jak rozmawiaja dorosli ludzie.

          Klaniam sie,
          M.S.
          • xxxx35 Re: Miałam kochanka 02.03.05, 13:18
            Bardzo ciekawe. Dziekuje za cenna informacje.
            Pozdrawiam
            • pieczatek Re: Miałam kochanka 02.03.05, 13:30
              kliknij w "autora" i .... już jesteś;-)
              p
              • xxxx35 Re: Miałam kochanka 02.03.05, 13:39
                w autora??? i co dalej.
                • mathias_sammer Re: Miałam kochanka 02.03.05, 13:39
                  xxxx35 napisała:

                  > w autora??? i co dalej.


                  To kliknij jeszcze raz :o)

                  M.S.
                  • xxxx35 Re: Miałam kochanka 02.03.05, 13:41
                    Ciekawy z Ciebie facet mathias.....
                    • pieczatek Re: Miałam kochanka 02.03.05, 13:43
                      (chyba) dobilem ci sie/zapukalem do twojej skrzynki (na xxx) sciagnij poczte i
                      odpowiedz/potwierdz ;)
                      p
                      • xxxx35 Re: Miałam kochanka 02.03.05, 13:50
                        Wysłałam Ci wiadomość.
    • madziapoznan Re: Miałam kochanka 02.03.05, 13:48
      powiedz, jaki sens ma trwanie w zwiąku, gdzie facet maltretuje cie psychicznie?
      zakładam, że akcje jakie ci odstawia nie sprawiają ci przyjemności. cóż...
      gdzieś tu już wyczytałam, że skoro zdradziłaś i skoro to trwało, to czegos
      musiało ci brakować. znalazłaś to gdzie indziej.
      wybacz, ale pozwalasz sobie być ofiarą. jaki sens ma taki związek?
      moim zdaniem powinnaś uciekać, dopóki jeszcze nie zatraciłaś umiejętności
      cieszenia się z życia. nie pozwól zgnębić w sobie "życia".
      • xxxx35 Re: Miałam kochanka 02.03.05, 13:52
        Dzieki aniolku za rade. Mysle , ze masz racje ale to nie takie proste.
        Pozdrawiam
        • madziapoznan Re: Miałam kochanka 02.03.05, 13:56
          wiem, że proste to nie jest, ale chyba radośc życia i twoje szczęście jest
          najważniejsze. skoro zbliżyliście się już nad przepaść a on nie chce wykonać
          następnego kroku, to skacz sama. nie daj się zepchnąć.
          • aniabania25 Re: Miałam kochanka 03.03.05, 16:11
            a co to za problem? spakowac manele i wyjść z domu? no może problem zaczyna się
            potem...gdzie pójść?
    • Gość: hansi przejdz do ofensywy IP: *.arcor-ip.net 02.03.05, 13:49
      skoro przeprosilas go za to si koro Ci wybacczyl,a awantury sie dalej
      powtarzaja, Ty przejdz do ofensywy i postaw sprawe jasno, ze nie zgadzas sie na
      dalsze psucie zycia.
      albo Cie zostawi w spokoju, albo odchodzisz.
      (tylko wczesniej sama przemysl, czego bardziej chcesz...)
      • libressa Re: przejdz do ofensywy 02.03.05, 13:53
        Gość portalu: hansi napisał(a):

        albo Cie zostawi w spokoju, albo odchodzisz.
        > (tylko wczesniej sama przemysl, czego bardziej chcesz...)

        Witaj Weteranie Łamaczu Serc Niewieścich :D

        Dobry tekst w hamletowskim stylu :DDDD
        • Gość: hansi e tam... Libro... IP: *.arcor-ip.net 02.03.05, 14:04
          pod naporem Twoich argumentow, to sam bym sie od razu zlamal,
          a mowiac jasniej po prostu pekl, jako ten balonik...
          • libressa Re: e tam... Libro... 02.03.05, 15:05
            Pochlebiasz mi :)
            Wiesz co wymaga argumentów?? Kłamstwo :DDDDD
            • Gość: hansi Re: e tam... Libro... IP: *.arcor-ip.net 02.03.05, 15:15
              cieszy mnie, ze doceniasz te jedna moja umiejetnosc.
              ale poza prawieniem pochlebstw nic wiecej nie umiem.
              nawet klamac,:)
              • libressa Re: e tam... Libro... 02.03.05, 16:05
                To faktycznie jest niedogodność, nie odbiegasz od normy , faceci nie potrafia
                kłamac :)))))
      • xxxx35 Re: przejdz do ofensywy 02.03.05, 13:55
        Te rozmowy trwaja juz od roku. Mowi inaczej , a robi inaczej. Nie przestrzega
        zadnych umow i ustalen.
        • Gość: hansi raczej typowa sytuacja IP: *.arcor-ip.net 02.03.05, 14:07
          chce Cie miec, ale nie potrafi Ci do konca wybaczyc...
          Jezeli masz dosc psychicznej sily, zastosuj tkzw. "blokade".
          po kazdej jego awanturze, rob mu swoja, ze nie mozesz tego dluzej zniesc...

          niekiedy to pomaga, partner przekonuje sie, ze awantura zbyt drogo kosztuje...
    • Gość: aga Re: Miałam kochanka IP: 193.24.24.* 02.03.05, 14:26
      jesteś zwykłą szmatą i jeszcze się dziwisz, że mąż cię traktuje w taki a nie
      inny sposób? ciesz się, że jeszcze wogóle cie toleruje d.z.i.w.k.o.
      • Gość: kleo Re: Miałam kochanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 14:29
        a gdzie milosierdzie i wyrozumialosc i win darowanie?
        jestes pewna, ze Tobie sie to nie zdazy?
        az taka brzydka jestes???? wspolczuje
        • Gość: aga Re: Miałam kochanka IP: 193.24.24.* 02.03.05, 14:33
          piękno to kwestia gustu... wiem jak się czuje osoba zdradzana bo właśnie to
          przechodzę... miłosierdzie? facet, który mnie oszukał nie miał dla mnie
          miłosierdzia... win darowanie?... darowałam - zostało mi odpłacone poniżeniem i
          drwiną... nigdy więcej!!!
          • Gość: kleo Re: Miałam kochanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 14:37
            ja tez wiem, ale najpierw zaczelam od siebie. dlaczego tak sie stalo? ale
            nikogo nie wyzywalam od zdzir i szmat, to tez bardzo wzgledne pojecia.
            • Gość: aga Re: Miałam kochanka IP: 193.24.24.* 02.03.05, 14:41
              ja też zaczęłam co nie zmienia faktu że BÓL jest nie do zniesienia... dostaję
              szału jak słyszę, że ktoś komuś mógł zrobić coś takiego co zrobiono mnie... dla
              mnie to zwykłe świństwo... i dziwne jest to że to ja czuję się jak szmata a nie
              ten kto mnie zdradził :(((
              • Gość: kleo Re: Miałam kochanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 14:44
                bol nas ksztaltuje, a co nas nie zabije to tylko nas wzmocni.
                przepraszam za osobista dygresje, ale cos mi sie wydaje, ze gorsza rzecza jest
                dla Ciebie, ze to Ciebie zdradzone a nie Ty zrobilas to pierwsza - poczytalam
                Twoje wypowiedzi w innych watkach. jesli sie myle to bardzo przepraszam
                • Gość: aga Re: Miałam kochanka IP: 193.24.24.* 02.03.05, 14:47
                  widzisz, mylisz się... nie chodzi o to że to mnie pierwszą zdradzono a nie ja
                  pierwsza... po prostu po kolejnym razie nie umiem sobie z tym poradzić... i
                  może to dziwnie zabrzmi ale atak pozwala mi się wyładować
                  • Gość: kleo Re: Miałam kochanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 14:50
                    bardzo dobry sposob na rozladowanie, jak kazdy inny. moze poprostu masz pecha
                    albo pechowo lokujesz swoje uczucia. tym bardziej powinnas popatrzec na nie z
                    boku skoro sytuacja sie powtarza.
                    • Gość: aga Re: Miałam kochanka IP: 193.24.24.* 02.03.05, 14:52
                      może mam pecha, może źle lokuję uczucia, a może jestem po prostu niewiele
                      warta... co by nie mówił cżłowiek człowieka nie ma prawa tak traktować i tyle
              • parmesan Re: Miałam kochanka 02.03.05, 14:51
                Aga, czep sie tego kto ci w zycie narobil, a zostaw innych ludzi w spokoju.
                Niezaslugujesz na wspolczucie, tak postepujac
                • Gość: aga Re: Miałam kochanka IP: 193.24.24.* 02.03.05, 14:53
                  nie oczekuję współczucia od ciebie ani od nikogo, ale skoro jest to ogóle forum
                  to mogę pisać na nim to co myślę i będę to robić...
                  • Gość: anka nie dziwi mnie, że ktoś Cie zostawił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 15:29
                    jestes nieprzyjemna, a to pewnie nie Twój pierwszy raz, kiedy taka jesteś.
                    • Gość: aga Re: nie dziwi mnie, że ktoś Cie zostawił IP: 193.24.24.* 02.03.05, 15:34
                      ciesz się że nie ciebie...
                      • szefu13 Re: nie dziwi mnie, że ktoś Cie zostawił 02.03.05, 16:07
                        jedna baba drugiej babie wsadziła do dupy grabie :)))))))))))))))))))
      • Gość: hansi jak ja kocham takie IP: *.arcor-ip.net 02.03.05, 14:39
        "szmaty".... bez nich zycie calkiem coloru by nie mialo...
        masz cos przeciw, najdrozsza?
      • parmesan Re: Miałam kochanka 02.03.05, 14:48
        A kto tobie dal prawo o kims sadzic, AGA? Jestes taka swieta zawsze?
        • Gość: aga Re: Miałam kochanka IP: 193.24.24.* 02.03.05, 14:50
          NIGDY nikogo nie zdradziłam jesli o to pytasz... wyrażam tylko to co czuję... a
          wiem co czuję... i po raz kolejny podkreślam, że to JA czuję się jak szmata
          mimo, że to mnie zdradzono...
          • Gość: hansi Re: Miałam kochanka IP: *.arcor-ip.net 02.03.05, 15:04
            i niepotrzebnie czujesz sie jak szmata.
            zrozum, ze sa ludzie, ktorzy LUBIA zdrady i
            to moze nie miec nic wspolnego z Toba.
            (w tym sensie, ze nawet gdybys byla idealem, parner moglby Ci to i tak zrobic).

            Ponadto zawsze powtarzam: - nie potrafisz, nie pchaj sie na afisz.
            To tez o Twoim partnerze.
            Trzeba byc PALANTEM, by zdradzac i nie umiec tego ukryc.
            • Gość: aga Re: Miałam kochanka IP: 193.24.24.* 02.03.05, 15:07
              potrzebnie czy nie ale się czuję... nie umiem się tego wyzbyć... do tego
              świadomość tego, że ktoś był z tobą dla twojej kasy jest przygnębiająca...
              ech... chyba zaczynam się za bardzo wywnętrzać :(((
              • Gość: kleo Re: Miałam kochanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 15:22
                Aga alez nie, nalezy sie wywnetrzac, a gdzie lepiej jak nie tu
                • Gość: aga Re: Miałam kochanka IP: 193.24.24.* 02.03.05, 15:46
                  nie wiem gdzie, nie wiem jak...
                  • Gość: kleo Re: Miałam kochanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 16:02
                    pewnie jestes na swiezo po tym przejsciu? a wokolo pustka? nie ma nic gorszego
                    w takich razach jak zamykanie sie przed ludzmi mimo, ze draznia
                    • Gość: aga Re: Miałam kochanka IP: 193.24.24.* 02.03.05, 16:38
                      jeszcze mi w uszach brzmią jego słowa... do dooopy z tym wszystkim :((((
      • Gość: anka Re: Miałam kochanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 15:26
        jesteś fuuuujjjj ;P
    • szefu13 Re: Miałam kochanka 02.03.05, 15:29
      Dobra rada: zatłucz gada :)))))))))))))))))))))))))))).

      A tak z innej beczki, to jak nie wiadomo o co chodzi, to zapewne chodzi o
      pieniądze. Jeśli Twój chłop obsmarowuje Ciebie przed rodziną (i opowiada o
      swoich rogach - cóż za wstyd! :)))) ), a z drugiej strony oficjalnie deklaruje,
      że Cię kocha, wybacza i chce być z Tobą, to na takie zachowanie jest tylko
      jedno logiczne i ekonomiczne wytłumaczenie :))))). Chce, żebyś to Ty
      zainicjowała rozwód: wystartujesz z maksymalnie słabej pozycji. Zawsze ten,
      który rozpoczyna sprawę rozwodową startuje z gorszej pozycji i musi się czymś
      wykupić. A zwłaszcza w Twojej sytuacji - pewnie Twój mąż nie ma niezbitych (dla
      sądu) dowodów na Twój romans, bo gdyby miał i mógł tego użyć przeciwko Tobie,
      to by pewnie już to zrobił. Póki co przyzwyczaja Twoją rodzinę do faktu, że
      jesteś niewierna - to ich wstępnie zmiękczy i przeciągnie na jego stronę w
      razie czego :)))))). Następnym krokiem są regularne awantury aż pękniesz i
      rzucisz się w przepaść rozwodu. Myślę, że najlepszym sposobem jest znalezienie
      sobie nowego kochanka i olanie męża. Ostatecznie jak on mógł Ci grzebać w
      telefonie komórkowym? I po co? :))))) Gdzie męska logika? Co oczy nie widzą, to
      serce nie boli. A natura naturą .... natury się nie da oszukać :)))))))))))). I
      broń Boże nie zaczynaj rozwodu, a jeśli już, to niczego nie dopuszczaj ze
      wspólnego majątku (chyba, ze to on na wszystko zarobił, to wtedy idź do
      bogatego kochanka :)))) ). Taaaaaaaaak, z własnego doświadczenia (ale nie z
      autopsji) wiem, ze stan takich awantur może trwać grubo ponad 30 lat :)))))
      nawet jeśli nie ma konkretnych po temu powodów, a co dopiero jak ktoś je
      ma! :))))

      Albo wiesz co? ..... Zafunduj chłopu panienkę! Będziecie kwita :)))))). Albo
      lepiej: namów którąś przyjaciółkę, żeby go przeleciała (możesz ich zastać "in
      figlanti" - wtedy będzie już w ogóle czadowo :))))) ). To mu zatka
      paszczę :))))))))))))))))))).
      • Gość: kubuś puchatek Re: Miałam kochanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 15:33
        O i to jest jakiś pomysł.
        • nickita13 powiem więcej..... 02.03.05, 16:22
          To jest bardzo dobry pomysł....tylko na zimno trzeba przekalkulować, wyłączyć
          uczucia, na chwilke nie być babą..:-).....
          Pokonaj go jego własną bronia...i nie oszukuj się że on Ciebie kocha ..... bo
          jak cię obsmarowuje przedkimkolwiek to nie kocha...to zwykły cham i baran a na
          takich szkoda czasu :-) zycie ucieka a ty chcesz je spędzic z takim gnojem????
          A że zdradziłaś???? widocznie miałas powód :-D

          I jeszcze jedno: kobieto!!!! gdzie ty masz głowę???? kto przechowuje w
          telefonie komórkowym dowody zdrady????? masz nauczkę..;-)
          • szefu13 Re: powiem więcej..... 02.03.05, 16:50
            Kto zostawia telefon komórkowy w zasięgu partnera! :))))))))))))))))))))))
            • jachupek Re: powiem więcej..... 02.03.05, 22:18
              o czym Wy dyskutujecie?o kurestwie? jeszcze jakies rewanże wymyślacie?chcecie
              goscia dobic? Co jest w Waszych łbach? pustka czy kurestwo?Kobieto dziękuj Bogu
              że nie jesteś moja żona bo wtedy bys się dowiedziała co to znaczy dupczyc się z
              innym facetem,zapewniam Cie ze nigdy juz wiecej tego bys nie zrobiła.
              • Gość: Janka Re: powiem więcej..... IP: *.ipee.pwr.wroc.pl 03.03.05, 08:50
                Idz do psychiatry.
              • szefu13 Re: powiem więcej..... 03.03.05, 16:38
                O jakim, ku.., kurestwie? :)))) Kurestwo, to oddawanie się za pieniądze, a tu
                mamy do czynienia z działalnością czysto filantropijną i do tego mającą na celu
                uzdrowienie pożycia w domu, bo kobita juz na rzęsach staje przy swoim chłopie,
                a on nic :)))))). Nie dyskutujemy też o rewanżach, tylko o tym, zeby sobie
                zestresowany chłopina ulzył, rozładował napięcie, pdobudował ambit i morale i
                przestał pie..ć, bo aż żal za dupę ściska. W sumie, to robie to dla niego,
                bo mi go żal i przynosi wstyd męskiemu plemieniu :)))))))))))))). A tak
                zobaczy, że zerżnąć coś na boku, to nie jest jakieś wielkie harakiri i da sie z
                tym żyć. No i będzie po jeden - dobry punkt wyjściowy do dalszych
                pertraktacji :)))))). Poza tym może wreszcie chłop sie ruszy i zobaczy, że on
                też może :))))))))))))))))))))))))))).
                A swoją drogą, to ciekawe, co można kobiecie zrobić, żeby więcej nie zdradzała?
                Obsypać kwiatami i biżuterią? Wykazać zainteresowanie i obdarzyć uczuciem (albo
                przynajmniej poudawać)? :)))))))))))))))))))))
      • Gość: aga Re: Miałam kochanka IP: 193.24.24.* 03.03.05, 09:52
        jaki jesteś płytki... aż żal bierze... a nie pomyślałeś o tym, że facet to robi
        bo ta szmata zadała mu taki ból, że już nic mu nie zostało? "zafunduj mu
        kochankę" i zwal na niego swoją winę - to typowe dla tych co to we wszystkim
        widzą usprawiedliwienie rozkładania nóg przed każdym chętnym... szmatławce
        • szefu13 Re: Miałam kochanka 03.03.05, 16:45
          Kotku, facet, to nie baba i nie ma jęczeć w kącie i robic wojnę podjazdową,
          tylko albo niech da w dupę, żeby aż zachuczało, albo niech idzie w rewanżu do
          burdelu, albo niech wywali z chałupy, albo niech puści płazem, ale niech nie
          odgrywa się jak baba! :)))))))) Przecież to takie żałosne! I płytkie! Nomen
          omen .... :)))))))))))))
          • agnesea77 Re: Miałam kochanka 03.03.05, 16:52
            po pierwsze nie kotku, a po drugie może i żałosne i płytkie ale może właśnie on
            inaczej nie umie? może chce wybaczyć ale nie do końca potrafi? może i facet
            powinien umieć byc stanowczy ale może ten nie umie? ciepłe kluchy? - ale nie
            znaczy to, że trzeba jego winić za zdradę żony i jemu dokopywać
            • szefu13 Re: Miałam kochanka 03.03.05, 19:32
              Pieseczku? :))))))))))))
              Wiesz, właśnie w tym problem, że zdrada jest zazwyczaj efektem bezradności w
              związku i w momencie, kiedy ktoś traci juz nadzieję na poprawę, to zdradza. Tak
              więc oboje partnerów ZAZWYCZAJ ponosi wine za zdradę... oczywiście różnie się
              to może rozkładać. Co do omawianego przypadku, to nie mamy danych po temu, aby
              potępić stanowczo którąś ze stron ... możemy tylko snuć wnioski na podstawie
              postów inicjatorki tej dyskusji. Tak więc jeśli facet nie umie czegoś zrobić z
              tą sytuacją i jęczy w kącie marnując swoje życie i swojej żony, to należy mu
              pomóc i go zmobilizować do właściwego działania ku pożytkowi obu stron.
              Nieprawdaż? A dokopywanie ma na celu uwypuklenie niewłaściwych zachowań i
              mobilizację do działania. Zresztą wyśmiewanie wad stosuje sie z powodzeniem od
              zarania dziejów ... :)
              • Gość: aga Re: Miałam kochanka IP: 193.24.24.* 04.03.05, 09:19
                więc wyśmiewaj dalej
                oboje zatem są do niczego - ona bo nie dość że zdradziła to jeszcze nie umie
                ponieść za to odpowiedzialności i odejść, on - bo nie umie jej konkretnie
                kopnąć w dupę tak jak zasłużyła
                a swoją drogą po co być w związku skoro ma się ochotę na skoki w bok... lepiej
                być samemu, robić co się chce i nikogo nie ranić
                • Gość: hansi bzdury, aga, dobra kobieto! IP: *.arcor-ip.net 04.03.05, 16:44
                  powtarzalem Ci juz 10 razy, ze najlepiej, najciekawiej, najkolorowiej
                  jest miec i zone i kochanke! - przyjmij to wreszcie do wiadomosci.
                • szefu13 Re: Miałam kochanka 04.03.05, 19:29
                  Masz to jak w banku :))))))))))))))))))))).
                  A co do oceny obojga, to bym nie był taki chop do przodu. Nie znamy przyczyn
                  zdrady, nie znamy ich zachowań w domu. Wiemy tylko, że on z jednej strony
                  zadeklarował, że wybacza, a z drugiej wbijał nóż w plecy ... Czy oboje są do
                  niczego, to tego nie wiem ..... Ale na pewno on powinien się wziąć w garść i
                  coś ze sobą zrobić, bo ona już tego dokonała :))))))))))).
                  A kogo Ty chcesz kopać w dupę i za co? Kto tutaj jest bez grzechu niech
                  pierwszy rzuci w nią kamieniem :))))))))).
                  A po co być w związku? Bo skok w bok, to nie wybuch bomby atomowej - nie warto
                  z tego powodu rozwalać związku. Natomiast trzeba się zastanowić nad przyczynami
                  i wtedy można dojść do wniosku, że już nie warto tego dalej ciągnąć. I w ogóle
                  więcej refleksji, powściągliwości, myślenia i rozsądku zamiast harpagoństwa i
                  tragizowania :).
                  • agnesea77 Re: Miałam kochanka 07.03.05, 08:47
                    typowy facet - skok w bok dozwolony i nic się nie dzieje, to przecież normalka
                    mieć dupę na boku... dlatego wolę samotność
        • karielcia Re: Miałam kochanka 04.03.05, 16:42
          a sa ich miliony, wiesz o tym?
          oj jak ja lubie te szmatlawce-latawce!
    • Gość: renia Re: Miałam kochanka IP: *.client.comcast.net 03.03.05, 01:06
      czepiacie sie kobiet ze zdradzaja swoich,,,,,, maja racje jak ma w domu taka
      Lapete ze tylko w koncie postawic to co ma robic ile lat moze czekac ze ,,
      to ,, orzyje,,siedzi taka klucha wiecznie niezadowolona, geba marsowa i patrz
      na cos takiego cale zycie , starasz sie jak mozesz , a efekty zadne chyba ze
      roztopic i w druga forme ulac, nie zaluj zycie krotkie, ja juz jestem za stara
      i wielu rzeczy zaluje , nie marnuj czasu i poszukaj sobie drugiego , a mezusio
      niech dalej dziamie
      • Gość: heart-man Re: Miałam kochanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 01:28
        Bardzo ładnie to napisałaś:))
        • libressa Re: Miałam kochanka 03.03.05, 01:32
          Mnie wzruszylo "roztopic w druga formę nalac :DDDDDDDD
          • Gość: heart-man Re: Miałam kochanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 02:43
            Mnie to saaaamooooooo:)))))))))))))))))))))))!!!!!!!!!
            Ale jaja?????
            Kochanie zaczynam się Ciebie bać. Czytasz w moich myślach!!!
            A miałem nic nie robić:)
            • xxxx35 Re: Miałam kochanka 03.03.05, 09:47
              do szefu 13 : mysle ,ze masz racje skorzystam z twojej rady.

              Pozdrawiam
              • szefu13 Re: Miałam kochanka 03.03.05, 16:47
                O cholera, a z której - bo tam są co najmniej dwie :))))))))) I zastrzegam się,
                że co do tej pierwszej, to mam niejakie
                wątpliwości :))))))))))))))))))))))))))))).
                • Gość: vixen Re: Miałam kochanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 18:44
                  Kobiety! Miejcie kochanków! Lepiej mieć rozterki "po", niż w wieku 80 lat
                  żałować, że się tego nie spróbowało! Nie owijajmy w bawełnę, wszystko się kręci
                  wokół seksu i opiera na wzajemnym przyciąganiu, instynktach. Tak stworzyła nas
                  natura. Nie wierzę, że największa dewotka nie przeżyła sytuacji, w której
                  przechodzą ciarki i robi się gorąco na widok interesującego faceta! Kobiety też
                  myślą o seksie, ostatnie badania wykazały , że nawet częściej niż mężczyźni...
                  hihi

                  ...możecie mnie nazywać jak chcecie, ja i tak wiem swoje.
                  Grzeczne dziewczynki idą do nieba, a niegrzeczne... tam gdzie chcą!
                  Moja rada - rzuć buraka. Szkoda życia. To ,że tak postępuje to jego problem a
                  nie twój:)
                  • szefu13 Re: Miałam kochanka 03.03.05, 19:37
                    Chahahahah! :)))))) Święte słowa! :))))))))))
                    A co do rady, o nie każdego buraka trzeba zaraz rzucać :) czasami przy
                    niewielkich nakładach można go elegancko wyklepać :))) ale czy to się da, to
                    już wie najlepiej jego szanowna małżonka :)))))).
                  • Gość: jedna_kobieta Re: Miałam kochanka IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 03.03.05, 19:40
                    Dawno się tak nie ubawiłam,a mam ostatnio mało smiechu i do smiechu, dziekije
                    wszystkim!!:)
    • Gość: ela Re: Miałam kochanka IP: *.client.comcast.net 03.03.05, 21:38
      mialam identyczna sytuacje jak ty, taz sprawdzil mi telefon, zaczol wypytywac ,
      z kim gdzie i kiedy, zalozyl podsluch na telefon domowy sledzil mnie, bylam w
      szoku jakaz zmiana ,zaczol sie mna interesowac,-dziwne- bo : nieznosil moich
      znajomych chodz swoich nie mial ,nienawidzil moich rodzicow(nigdy do nich nie
      powiedzial,mamo tato) tylko dziadek i babcia,nigdy nie bylismy na zadnej
      zabawie nawet sylwestrowej, kino to on ma w domu a kawy tez sobie zrobi, a nie
      po kawiarniach chodzic,jak przyszli znajomi i chcialam cos powiedziec ,
      powiedzial ( nie pier,,,, bo sie hu,,,,, znasz)wstydzilam sie latami,probowalam
      cos zmienic, zartem , na powaznie ,nic nie pomagalo,no taki ,,dzik,nigdy nie
      ogladalam sie za facetami bo -mam meza- poza tym zawsz mi mowil ze sie do
      niczego nie nadaje , no i salo sie ,samo w rece wlazlo,,,, och tez zaczol mnie
      kochac przynosic kwiaty, znowu bylam w szoku ale nie na dlugo , znowu jest
      pospolitym hamem, wiec nie licz na zmiany ,,z wilka nie zrobisz baranka,,
    • alicja-ciekawska Re: Miałam kochanka 03.03.05, 22:56
      xxxx35 napisała:

      > Zakochałam się w żonatym facecie. Ja też jestem mężatką. Nasz romans trwał
      > pół roku. Mój mąż zajrzał kiedyś do mojej komórki i o wszystkim się
      > dowiedział. Myślałam , że mnie zabije, a on wręcz przeciwnie. Stał się dobry
      > i czuły jaki nigdy wcześniej nie był, ale po jakimś czasie zmienił się.
      > Owszystkim opowiedział całej MOJEJ rodzinie i tamtego żonie. Dręczy mnie już
      > prawie rok, a jak chcę odejść to błaga żebym została i że mnie bardzo kocha.
      > To się powtarza już prawie każdego dnia. Nie wiem jak to możliwe , ale go
      > kocham i chciałabym z nim być ,ale tak normalnie bez kłótni ciągle na ten sam
      > temat. Nie wiem jak długo jeszcze wytrzymam. Nie daje mi ani odejść, ani
      > normalnie żyć. Co robić?????????????


      Bo po cos sie przyznala????teraz Cie zniszczy psychicznie ta dobrocia.
      • Gość: xxxx35 Re: Miałam kochanka IP: *.ipee.pwr.wroc.pl 04.03.05, 08:57
        Nie przyznalam sie.Sam sie dowiedzial. Mial juz nr telefonu , wiec wiedzial o
        kogo chodzi, pokojarzyl kilka innych faktow, popytal tu i tam . Nie bylo sensu
        wypierac sie znajomosci.
        A tak do wszystkich
        Napisalam , ze sie zakochalam w zonatym facecie , ze mialam romans, owszem ,
        ale nie pisalam , ze z nim spalam.
        Zebyscie mieli jasnosc to owszem i nie zaluje.
        A moj maz jest chory, pies ogrodnika
        sam nie zje i drugiemu nie da.
        Teraz jest w swoim zywiole i moze sobie pouzywac robiac z siebie nieszczesnika
        i wszystkim udowodnic ze cale zycie mial racje bijac mnie i ponizajac.

        Zycze Wam milego dnia i dziekuje za zainteresowanie.
        • Gość: anka Re: Miałam kochanka IP: *.ipee.pwr.wroc.pl 04.03.05, 09:50
          Nie jest latwo odejsc po wielu latach bycia razem.
          Ciagle jest nadzieja , ze bedzie lepiej, ale nie jest i mija nastepny rok.....
          i nastepny.......
          Beznadzieja
        • Gość: ala Re: Miałam kochanka IP: *.dip.t-dialin.net 04.03.05, 16:39
          to wiesz co ?!
          -jak on teraz tak sobie folguje ,to postaraj aby mial powod do tago.
          a to znaczy ze ;jak ci sie nadazy okazja to ja wykozystaj.
          Mialam kolezanke ,ja maz bez przyczyny okreslal "ty K..wo"
          w koncu zaczela go zdradzac ,czemu mial nie miec k..y w domu?
          A ze dziewucha byla do rzeczy ,dzisiaj zyje z drugim mezem .
          Ktory takich przymiotnikow nie uzywa. Straszni sa mezowie.
          Psy ogrodnika -dobre okreslenie.
          • Gość: LIdka Re: Miałam kochanka IP: *.ipee.pwr.wroc.pl 07.03.05, 08:39
            Ja tez to przezylam, zylam z nim jeszcze 4 lata i musielismy sie rozstac.
            Teraz sie sptykamy po przyjacielsku i okazalo sie ze swietni z nas kumple i nie
            ma mowy o czyms wiecej.
            Nie daj sie meczyc te 4 lata to najgorsze czego doswiadczylam , nie czekaj ,
            dzialaj cokolwiek bys nie zrobila nie badz ofiara, to nie pomoze, ani Tobie,
            ani jemu i jeszcze bedzie go umacniac w przekonaniu , ze zawsze ma racje i
            wszysto mu wolno.
            Trzymaj sie
            • Gość: Alek Re: Miałam kochanka IP: *.ipee.pwr.wroc.pl 08.03.05, 07:56
              Dziewczyny, żony, kochanki.....................
              Nie dajcie się>>>>>>>>>>>>>>>>
    • Gość: jasio Re: Miałam kochanka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.05, 20:39
      zajrzał ci do komórki - a to w komórce trzymałaś kochasia?
    • Gość: t Re: Miałam kochanka IP: *.media4.pl 08.03.05, 22:59
      ja jesteś głupią pipą to teraz si e martw
      trzeba było wypinać tyłek do innego kolesia kiedy masz męża?
      dlaczego go nie zostawiłaś?odwagi zabrakło?
      lepiej jest na randeczce robić loda kochasiowi a potem pocałować tymi ustami
      męża, prawda albo córeczkę, synka?
      jakie to słodkie

      ty masz jeszcze jakieś pretensje?
      jak ci koleś wybaczył to trzeba było cicho siedzieć i być grzeczn ą
      a jak dalej cie ciągnie do tego gacha , i nie masz nic przeciwko rozpieprzeniu
      czyjegoś małżenstwa to zmykaj
      i przestań pocinać głodne kawałki o tym że dalej kochasz męża

      • Gość: Regina Re: Miałam kochanka IP: *.ipee.pwr.wroc.pl 09.03.05, 09:10
        Skad tyle swirow, czy wy ludzie zycia nie znacie. Wszyscy tacy swieci , to
        czemu anonimowi. Banda frajerow.
        Ja mialam podobna sytuacje, ale ze swoim juz skonczylam szkoda, ze czekalam na
        lepsze dni. Radze to samo. Zostaw go i zyj...........

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka