control
04.03.05, 20:06
papuga idzie ulicą, jakiś facet pyta ją o godzinę. papuga, robi miny,
odpowiada, że musi się zastanowić, czy ma odpowiadać, że musi sobie to
wszystko poukładać. Facio na to, ze nie ma sprawy, że poczeka. Czekają. W
koncu papuga mówi, że ok, powie. mówi że jest 15.30. Facet dziękuję i
odchodzi. Ona siedzi na ławce, robi miny, potem wraca do Norberta. On już w
drzwiach stwierdza: źle wyglądasz, coś się stało? ona: nie, nie wiem, muszę
to sobie wszystko poukładać. On nalewa jej wina. Milczą. W końcu Papuga mówi:
Norbert, przeleć mnie.