dzidzia_bojowa
06.03.05, 09:56
Zapodam taki wątek, bo mnie nurtuje od dłuższego czasu. We wszystkich
polskich serialach bohaterowie mówią literackim, starannym językiem( chociaż
zdarzają się wpadki typu: "w każdym bądź razie"). A przecież nawet profesor
Miodek usprawiedliwiał użycie wulgaryzmu w uzasadnionych przypadkach. Nie
wiem jak innym, ale mnie razi scena, w której aż kipi od emocji, np jak Rydż
podskakiwał u Saszy, i on mu mówi, że da mu w pysk, czy jakoś tak, i żeby się
odczepił od Owada. A powinien mu zasunąć gadkę typu: odp...się złamasie od
Madzi bo ci przyp...,że cię mamusia nie pozna, madafaka, itp.No albo
łagodniej nieco, ograniczając liczbę brzydkich wyrazów, bo jednak serial
oglądają małolaty(wydaje mi się jednak,że one lepiej znają bluzgi od
niejednego starego). A tu studenci gadają jak pani w przedszkolu do maluchów.
Nie wiem jak na waszych, ale na moich studiach mówiło się inaczej.